głupi problem

27.03.06, 14:23
Witam, mam naprawde głupi problem, ale męczy mnie to bardzo i mam z tego
powodu wiele nieprzyjemności.Wstydze się swojego ciała.Mam rozstepy skórne-
troszkę na piersiach, a w większości na biodrach.Z tego powodu wstudze się
rozbierac się przed moim chlopakiem, i kochac się z nim.Unikam światłai robię
wszystko,zeby nie zobaczył.Nie jestem idealna, choć On wciąz potarza mi,ze
akceptuje mmnie taka jaka jestem.Boje się powiedziec mu o tym, ale to blokuje
mnie w wielu sparawach.Robię się zmknięta, gorsza, brzydsza.Prosze o radę.
    • b-beagle Re: głupi problem 27.03.06, 14:36
      Krasnoludku czy myślisz, że wszyscy są idealni ))))
    • solaris_38 Re: głupi problem 27.03.06, 21:24
      powiedz mu że masz z tym problem i że na razie .. wolisz sie kochac w ciemnosci

      potem miłośc otworzy sobie drzwi
      ;)

      miłość nie takie przeszkody pokonuje z radością
      • wasyliska Re: głupi problem 28.03.06, 18:12
        to nie jest tak ze nasi faceci chca zawsze w nas widziec biginie o
        nieskazitelnym ciele , zdarzylo mi sie utyc i obecnie mam smieszne wałeczi tu i
        tam a jak sie poznalismy wygladałam jak sucha szkapa ... podobam mu sie bardzo
        nawet teraz , pociagam go i o to chodzi
        to my kobietki same sobie narzucamy jakies dziwne normy
        moze dla lepszego samopoczucia kup sobie jakis kremik na rozstepy , kochaj sie
        przy swiecach ktorych swiatlo bardzo rozmywa kształty i mankamenty .

        i nie uzalaj sie przy nim na swoje cialo , jedynie co to szczera rozmowa o tym
        czego sie boisz kiedy on Ci sie przyglada moze przełamac w tobie opory ( wydaje
        mi sie ze jego reakcja bedzie własciwa- i to ci pomoze)

        pozdrawiam
    • belladyna Re: To nie jest głupi problem... 28.03.06, 21:20
      na rozstepy nie wiem co może ci pomóc ale istnieje cała masa przepięknej
      bielizny dla pań. Znajdź moze coś dla siebie i w ten sposób maskuj owe
      rozstepy.Moze powoli poczujesz się pewniejsza w eleganckiej bieliznie i
      zapomnisz o tym w końcu ....drobiazgu?
      • elduende Re: To nie jest głupi problem... 30.03.06, 00:11
        Doskonale Cie rozumiem. strawilam cale lata sparalizowana kompleksami na punkcie
        swoich rozstępow, ksztaltu swoich ud etc. Po czym, jak wreszcie zaczelam
        wchodzic w relacje i pokazywac facetom ( np.na plazy trudno sie jednak ukryc
        przed swoim partnerem) odkrylam, w ciezkim szoku, ze: oni NIE ZAUWAZAJA
        rozstepow( a mam naprawde konkretne) oraz: najbardziej zachwycaja sie tymi
        czesciami ciala, ktore mnie najbardziej zawstydzaja jako niedoskonale.
        Zmarnowalam tyle lat martwiac sie niepotrzebnie. I to nie tam jakies martwienie-
        ja NIENAIDZILAM wrecz tych ud z rozstepami, uwazalam,ze sa powodem do glebokiego
        wstydu i moja porażka( bo za malo: cwicze, biegam, szoruje sie szczotka na
        sucho, etc etc).
        Co za ulga! Mam zwyczajne cialo, zupelnie nie jak z reklamy, ktore moze
        zachwycac, budzic uwielbienie, pozadanie i pragnienie okazywania czulosci.
        szczegolnie te rejony, gdzie mam najwiecej rozstepow, lol.


        Niedawno podobny proces przeszla moja mlodsza siostra. Niestety obawiam sie ze w
        obecnych czasach, wszechobecna presja mediow, reklam i wyretuszowanych zdjec w
        pismach sprawia,ze kazda z nas musi przejsc mniej lub bardziej ciezka droge
        uwalniania sie od chorych oczekiwan wobec wlasnego ciala.
        O ile sie to uda. ja przyznaje,ze dopiero, gdy przejrzalam sie w meskich oczach
        zobaczylam siebie tak po prostu, bez osądzania. przeciez to bez sensu, a jednak
        z roku na rok jest coraz gorzej, juz male dziewczynki maja pisma, w ktorych
        lansowane sa okreslone "normy' wyglądu.
        brrr.


    • zosia381 Re: głupi problem 30.03.06, 00:24
      Może nie całkiem głupi problem.
      Czytałaś o męzczyznach którzy traca męskośc kiedy dochodzi do zbliżenia,
      albo muszą uzywać wiagry by odbyć stosunek. Wygląd partnerki jest bardzo wazny
      dla dobrego samopoczucia jej partnera.
    • lizzan Re: głupi problem 30.03.06, 08:38
      If nobodys prefect I must be nobody ;-)

      Nikt nie jest doskonaly, "fotoszopowane" laski z kolowych pisemsk tez.

      Jezeli twoj luby mowi Ci ze podobasz mu sie i ze dla niego to nie problem to
      chyba cos w tym musi byc ;)

      Rozstepny to ciezka sprwa, niby sa jakies tam kremy i inne cuda i w sumie moza
      poprowac .... zniknac to ci nie znikna ale moga byc mniej widoczne. Jezli wiesz
      ze masz tendencje to powstawania rozstepow to musisz zapobiegac nastepnym.

      Napewno masz w sobie cos co mozna uznac z atut (zgrabne nogi, wlosy,
      dlonie...) - trzymaj sie tego. Nie ma co popadac w kompleksy bo kazy je ma
      wieksze lub mniejsze.

      Jezeli masz problemy z pokazaniem sie nago swojemu milemu w pelnym swietle to
      poprostu powiedz mu to- ze czujesz sie skrepowana treoszeczke, ze wolalabys z
      przyciemnionym swiatlem...przeciez to tez czlowiek i zrozuwmie. Inna sprawa
      jest ze jak sie jest zakochanym to sie idealuzje druga strone i wtedy druga
      polowa jest najwspanialasza, najcudwoniejsza, najmadrzejsza, najpiekniejsza,
      najseksowniejsa etc

      powodzenia i pozdrawiam,
      lizzan
    • megi013 Re: głupi problem 30.03.06, 08:51
      Masz problem jak wiele kobiet bo przecież nie ma ideałów.Ja również borykam się
      od lat z cellulitem i rozstępami i nic nie dają żadne kremy taka nasza natura i
      mąż mnie kocha taką jaką jestem i ciągle powtarza mi że mam najlepsze ciałko na
      świecie.Także wierz mi nie przejmuj się bo mężczyżni nie zwracają uwagi na
      takie błachostki przecież oni też mają kompleksy tyle że o nich nie
      mówią.Pozdrawiam cieplutko.
    • blueska3 Re: głupi problem 30.03.06, 08:56
      Wiesz.. to rzeczywiście jest tak, że jak nam na kimś zalezy to nieważne jest to
      czy masz duży brzuch, małe piersi czy grube uda. Ta osoba kocha Cię przez wzgląd
      na to kim jesteś, że jesteś i ogólnie..za Ciebie a nie za to jak wyglądasz. Nikt
      nie jest ideałem, nikt nie ma doskonałego ciała. To kobiety same sobie
      wyznaczają jakieś ideały i dążą do nich nawet wbrew naturze. Myślę, że nie jest
      tak źle a skoro Twój facet mówi Ci, że jesteś super.. to napewno jesteś. W końcu
      gdyby tak nie było to by nie wybrał Ciebie sposród miliona innych prawda???
      Ciesz sie tym co masz i nie zwracaj uwagi na takie rzeczy.. :-) Pozdrawiam
      • jumbojet1663 Re: głupi problem 30.03.06, 08:57
        Musisz miec kompleksy i kiepsko wygladac skoro mowisz ze fizycznosc nie jest
        wazna
        • blueska3 Re: głupi problem 30.03.06, 20:36
          Wiesz..źle sie z Tobą dzieje, bo Ty nie rozumiesz niektórych rzeczy! WIesz.. Ty
          chyba jesteś zakompleksiony człowiek, bo wszystkie swoje żale wylewasz na tym
          forum. Jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, albo masz wszystkich wokół
          poniewierać swoimi tekstami to sobie lepiej daruj. Fizyczność jest ważna, ale
          nie w takim stopniu..bo jeśli ktoś kogoś kocha naprawdę i tak bardzo szczerze,
          to dla niego nie liczy sie aż tak bardzo to czy jego parnterka ma wiekszy czy
          mniejszy brzuch..on ją kocha i ona podnieca go taka jaką jest.. ale skoro nie
          docierają do Ciebie niektóre rzeczy i piszesz tylko po to, żeby zrozbić ludziom
          na złość to myślę, że nie warto wchodzić z Tobą w polemikę. BO
          • ogrodeczek Re: głupi problem 30.03.06, 20:50
            blueska, wszystkiego najlepszego w dniu urodzin !
            • blueska3 Re: głupi problem 30.03.06, 21:40
              Dziękuję bardzo :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja