Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę?

IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.10.01, 14:04
Nie krępuj się,to nie jest żadna inicjatywa kleru.
Potrafię słuchać ludzi,i pomagać im.
Będę Twoim słuchaczem i bratnią duszą nie jestem przedstawicielem żadnej
religii,a tym bardziej sekty.Kocham ludzi i pragnę im pomagać.Może Ci wydać
się to dziwne lub śmieszne,myśl co chcesz i rób to co podpowiada Ci serce.
Zaufaj mi,CZEKAM.
    • Gość: ABF Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 14:13
      Rozstałam się ze swoim żonatym kochankiem. Jak zminimalizować cierpienie z tego
      powodu? Jak powstrzymać sie przed zadzownieniem do niego żeby wszystko odwołać?

      • Gość: ANIOł Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.10.01, 14:11
        Wydaje mi się że nie można z tego powodu zbyt długo rozpaczać.
        Czy pomyślałaś o tym że w Twoim życiu może przydarzyć się jeszcze coś
        równie wspaniałego lub nawet lepszego?Zasada jest prosta,bądż sobą i czekaj
        bierz życie na gorąco bo niestety ono przelatuje między palcami dość szybko.
        Zajmij się czymś co Cię oddali od tego problemu,a jeśli chodzi o telefon
        do niego to pamiętaj,ciężko się żyje z niedokończonymi sprawami nawet jeśli
        wyznanie czegoś może być ciężkie i bolesne.Powodzenia i jestem z Tobą.
      • Gość: ja Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 21.10.01, 22:30
        Zamiast juz dawno spac lata pod lampa wielka czarna mucha. Dziwny gosc. Budzi
        wiele skojarzeń raczej niemilych. Dlaczego ta mucha nie ma w sobie wdzieku?
    • Gość: lulu Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: 213.77.81.* 16.10.01, 14:18
      Tak...dreczy mnie problem czemu niektorym z zalozenia sie wydaje ze potrafia
      udzielac Dobrych Rad ...

      • Gość: ANIOł Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.10.01, 14:14
        A czemu nie??.
        Czy przeszkadza Ci to,jeśli tak to po prostu nie bierz w tym udziału.
        A jeśli masz przykre doświadczenia i ktoś kiedyś żle Ci doradził to przykro mi.
    • Gość: kreska Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 16.10.01, 14:26
      Gość portalu: ANIOł napisał(a):

      > Zaufaj mi,CZEKAM.
      Może bym i skorzystała, ale masz niepokojący stosunek do wielkich i małych liter.
      Np. "ANIO" + "ł".
      Albo krzyczysz: "CZEKAM". Zaufanie kłóci sie z krzykiem.
      Kreska

    • Gość: b612 Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 14:55
      Mam pewien problem i niebardzo wiem jak go rozwizać.
      Rozstaję sie z mężem po 10-ciu latach.To była totalna porażka,
      ale problemem jest inna rzecz.Nie potrafię chyba uwierzyć
      w czyjeś uczucie.
      Może dlatego,że jest ode mnie młodszy o kilka lat,
      a ja jestem ju po trzydziestce i mam dziecko.
      Sama już nie wiem na czym stoję.On zachowuje się tak jakby
      jednoczesnie chciał być ze mną i niechciał.Jednego dnia jest
      po prostu super,a w następne "milknie",tzn.znika na kilka dni,
      po czym dzwoni,chce się znów spotkać,mówi,że sam juz nie wie co czuje,
      ale nie potrafi zrezygnować,dlaczego? Co moze Nim kierować,różnica
      wieku?,odpowiedzialność,a może boi się zaangażować.
      Nie umiem oprzeć się wrażeniu/kiedy jesteśmy razem i np.rozmawiamy/,że
      czuje "coś",o czym albo nie chce mówić,albo rzeczywiście nic nie czuje?
      Jest ze mną bardzo szczery,ale nie chce rozmawiać o uczuciach.Czy mogł być
      wczesniej ktoś,kto aż tak Go zranił,że 'boi" się uczucia i "ucieka".
      On jest dla mnie kimś naprawdę wyjątkowym i za nic nie chciałabym Go zranić,
      ale co ja mam zrobić,kiedy tak"milknie"?Nie chcę do Niego dzwonić,nie chcę
      pytać,wolę Go przytulić jak wraca.Czasem rozumiemy się bez słów,a jednak
      "ucieka".Bardzo chciałabym Mu pomóc,ale nie chcę się narzucać ze swoim uczuciem,
      nie chcę Go sobą ograniczać.
      Trochę już "przeżyłam" w poprzednim związku i naprawdę nie wiem co
      mam zrobić.Czasem mówię Mu,że może znajdzie Kogoś wolnego/pannę/np.młodsza
      od Niego,ale On wtedy mowi mi,że nie znajdze drugiej takiej jak ja.
      Nic już z tego wszystkiego nie rozumiem.Odpisz proszę,co ja mam zrobić,gdy znow
      do mnie zadzwoni?
      Pozdrawiam b612





      • Gość: kreska Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 16.10.01, 15:26
        Gość portalu: b612 napisał(a):

        > Mam pewien problem i niebardzo wiem jak go rozwizać.
        Czy sądzisz, że inni wiedzą?
        Oj, oj ... Życzę wszystkiego najlepszego.
        Kreska
        • Gość: b612 Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 15:34
          Podziękowania dla "Kreski",czasem gubię literki,przepraszam za błąd.
          Pozdrawiam b612.
      • Gość: ANIOł Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.10.01, 14:39
        Droga b612!
        Twój problem jest wielki,składa się na to całe Twoje dotychczasowe życie.
        Niejedno przeszłaś i wiem że obawiasz się kolejnych porażek,nie dziwię Ci się.
        Posłuchaj uważnie,nie wiem czy mężczyzna który wkroczył w Twoje życie
        wcześniej przeżył coś co wpłyneło na jego zachowanie które jest takie jak
        piszesz.W jednej chwili bratnia dusza a za chwilę ktoś zamknięty w sobie.
        Wiem tylko jedno,musisz myśleć o swoim dziecku o tym by zapewnić mu wszystko
        to co najlepsze by w przyszłości było wesołym i szczęśliwym człowiekiem.
        Jeśli ten człowiek jest od Ciebie młodszy to wątpie w to by chodziło mu o
        związek trwały i na całe życie.Może to jego zachowanie wynika z tego że
        nie ma jeszcze sprecyzowanych planów i mota się ze sobą samym.Nie możesz
        dopuścić do tego by wciągnął Ciebie i Twoje dziecko w tą walkę.Człowiek który
        kocha prawdziwie mówi o tym otwarcie i szczerze.W tej sytuacji dam Ci radę
        taką,potraktuj go z większą rezerwą,nie zagub się w nim i cierpliwie czekaj
        na człowieka który w swoim życiu także przeżył rozstanie lub podobny ból.
        Takich ludzi jest wiele i szukają się , uwierz związek osób które w swoim
        życiu przeżyły rozterki i problemy może być silny bo życie uczy nas aż do
        śmierci a każdy uczy się na błędach.Pozdrawiam Cię serdecznie.
    • Gość: ona Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.10.01, 14:58
      jestem sam posrodku ziemi
      przebity strzala samotnosci

      niedlugo juz wieczor...
      • Gość: sebo Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 20:22
        a wieczorem rząd latarni w parku
        poprowadzi myśli do jasnej krainy
        pełnej Ciebie

        podumam dziś wieczorem sobie znów
        • Gość: Anna26 Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.215.153.104.Dial1.Washington1.Level3.net 16.10.01, 22:00
          Najgorzej to byc Anna26. Gdybym ja sie przyznala jaki mam naprawde problem to
          polowa forum skakala by z radosci. Aniele modl sie za mnie, bo nic nie moge Ci
          powiedziec.
      • Gość: ANIOł Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.10.01, 14:41
        Bardzo to ładne,wiesz!!.
    • Gość: kwieto Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.ipartners.pl 16.10.01, 22:47
      Nie wiem jakiego koloru zaslony powiesic w salonie....
      • Gość: kreska Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 16.10.01, 22:52
        Uspakajającym, na wszelki wypadek
        ;)
        • Gość: kreska Daj znac, czy rada okazała sie dobra IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 16.10.01, 22:57
          i jeśli tak, wystąpię do Ciebie na pismie o zaświadczenie.
          • Gość: kwieto Re: Daj znac, czy rada okazała sie dobra IP: *.ipartners.pl 16.10.01, 23:05
            Myslalem o zoltym, czy to kolor uspokajajacy?
            • Gość: Anna26 Re: Daj znac, czy rada okazała sie dobra IP: *.215.156.77.Dial1.Washington1.Level3.net 16.10.01, 23:07
              Gość portalu: kwieto napisał(a):

              > Myslalem o zoltym, czy to kolor uspokajajacy?

              Zolty to kolor coeply ale czy uspokojacy? Poza tym zolty to zazdrosc. Zoltego
              nalezy unikac gdy mieszka sie z kims plci przeciwnej . ALe to co ja tutaj mowie
              to PRZESADY.

              • Gość: kwieto Re: Daj znac, czy rada okazała sie dobra IP: *.ipartners.pl 17.10.01, 00:03
                Nie mieszkam z kims plci przeciwnej, nie mieszkam wogole z kims - to mi chyba zazdrosc
                nie grozi? A wiesz, ze bialy, u nas kolor niewinnosci, w krajach arabskich jest kolorem
                zaloby?
            • Gość: kreska Re: Daj znac, czy rada okazała sie dobra IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 16.10.01, 23:26
              Gość portalu: kwieto napisał(a):

              > Myslalem o zoltym, czy to kolor uspokajajacy?

              Czy uwierzysz: przeczytała, że piszesz o złotym, chciałam odpisac, że tak - byle
              dużo! A tu widzę, że Ty o żółtym.
              Co poradzisz na to?
              Kreska
              • Gość: kwieto Re: Daj znac, czy rada okazała sie dobra IP: *.ipartners.pl 17.10.01, 00:02
                Zolty, zloty - jeden kolor. A zloto jest dobrym przewodnikiem, mam zlocone koncowki w
                glosnikach. I tyle w tym pokoju zlota wystarczy :")))
      • Gość: ANIOł Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.opole.dialup.inetia.pl 16.10.01, 22:53
        powies sie sam, bedzie efektownie
        • Gość: Anna26 Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.215.156.77.Dial1.Washington1.Level3.net 16.10.01, 22:58
          Gość portalu: ANIOł napisał(a):

          > powies sie sam, bedzie efektownie

          To taki z Ciebie ANIOl! A mowiles, ze Ty chcesz ludziom pomagac!!! No pieknie.
          Co na to Pan Bog, gdy Ty ludzi do samobojstw namawiasz?

        • Gość: kwieto Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.ipartners.pl 16.10.01, 23:06
          Bedie efektownie ale nie bedzie dobrze, a Ty podobno udzielasz DOBRYCH rad?
          • Gość: kreska Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 16.10.01, 23:28
            Ale z Was frajery! To jest upadły anioŁ. On wszystko na wspak i dobrze Wam tak!
            Kreska (nastrojona niezwykle poetycko)
            • Gość: ANIOł Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.10.01, 14:24
              Jeśli chodzi o to wieszanie się to przykro mi że ktoś się podszył pod mój nick
              Nie ja to pisałem.Jeśli chodzi o dalszy ciąg Waszej dyskusji to przykro mi że
              traktujecie mnie tak zimno.Droga kresko zauważyłem że strasznie lubisz
              wszystkich poprawiać,a może byś tak sama siebie poprawiła co?.Proszę Was
              bardzo bym chciał poznać problemy niektórych,takich którzy nie będą się
              krępować o nich pisać tutaj i w miarę możliwości(a takie posiadam)chciałbym
              bezinteresownie im pomóc.Umożliwcie mi to bardzo Was proszę.
              I pamiętajcie każdy głupi tekst który się tutaj pojawi nie będzie moim.
              • Gość: kreska Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 19.10.01, 22:40
                Gość portalu: ANIOł napisał(a):

                > Droga kresko zauważyłem że strasznie lubisz
                > wszystkich poprawiać,a może byś tak sama siebie poprawiła co?.
                Chętnie, ale wypsnęły Ci się mało szlachetne sugestie: jak to wszystkich? jak to
                sama siebie? Ale co? Ale jak?
                Pomagać trzeba umieć, mozna przeciez zaszkodzić. A Ty przedstawiasz się jako
                istota wyższa, to wzbudza sprzeciw.

                > Proszę Was
                > bardzo bym chciał poznać problemy niektórych,takich którzy nie będą się
                > krępować o nich pisać tutaj i w miarę możliwości(a takie posiadam)chciałbym
                > bezinteresownie im pomóc.Umożliwcie mi to bardzo Was proszę.
                Okna mam do umycia i lęk wysokości, pomożesz?
                Dlaczego tak chcesz pomagać? Nie boisz się zaszkodzić?

                > I pamiętajcie każdy głupi tekst który się tutaj pojawi nie będzie moim.
                Poprawię, odruchowo, bo muszę i bo piszesz niezrozumiale: żaden nie będzie, każdy
                bedzie. Jak je odróżnić?

                Kreska

                • Gość: kwieto Kwieto do Kreski w sprawie zaslon IP: *.ipartners.pl 19.10.01, 23:20
                  W koncu wyszly blado-pomaranczowe. Cos pomiedzy zolcia a pomaranczem...
                  • Gość: kreska Re: Kwieto do Kreski w sprawie zaslon IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 20.10.01, 05:53
                    Gość portalu: kwieto napisał(a):

                    > W koncu wyszly blado-pomaranczowe. Cos pomiedzy zolcia a pomaranczem...
                    Jesli to Cię uspokaja ;-)

                    ... to na tym nie poprzestawaj :-)
                    Czy dobrze Ci radzę, przewrotny osobniku? (A polubiłam Cię, wyobraź sobie.)
                    Zrobisz, oczywiście, jak zechcesz ;-)))))
                    Pa, pora jakaś dziwaczna (przynajmniej w Warszawie).
                    Kreska

                    • Gość: kwieto Re: Kwieto do Kreski w sprawie zaslon IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 09:24
                      Juz wisza...
                      "Przewrotny osobniku?" No taaaaak... :"))))
                      • Gość: Kreska Re: Kwieto do Kreski w sprawie zaslon IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 20.10.01, 10:28
                        Gość portalu: kwieto napisał(a):

                        > Juz wisza...
                        > "Przewrotny osobniku?" No taaaaak... :"))))
                        Lubimy miłe słówka?
                        Ja też lubię, nadmieniam w pierwszych słowach mego listu ;""")
                        Bardzo :)
                        (Czy mógłbyś przystapić do używania swojego normalego języka, a nie
                        uproszczonego? Na próbę, co? Może damy radę pojąć? Czy Ty może z powodów
                        stylistycznych popadasz we wstrzemięźliwość słowną? Np. ćwiczysz zwięzłe
                        wyrażanie myśli, co mi się nasuwa ze względu na napomknienia o retoryce?)
                        Tak czy owak - "miło mi było Cię poznać".
                        Kreska
                        (Uwaga, teraz czasem Chérie)

                        • Gość: kwieto Re: Kwieto do Kreski w sprawie zaslon IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 11:28
                          dlaczego "milo bylo poznac"? dlaczego "bylo" i dlaczego cudzyslow?

                          A co do jezyka - ja na codzien mowie jezykiem prostym, bez "belkotu
                          intelektualnego". Przypomnialas mi anegdotke na temat Fermiego (ktory lubil
                          upraszczac):
                          Fermi rozmawia z przyjacielem. przyjaciel opowiada o pewnym wykladzie ktorego
                          wysluchal i pyta uczonego: "Czy ty tez uwazasz, ze przestrzen jest polem
                          nieoznaczonosci, w ktorym krzyzuje sie nieskonczenie wiele nieliniowych bytow,
                          tozsamosci?" Fermi odpowiada ze zloscia: "Bzdura! Przestrzen jest niebieska i
                          fruwaja w niej ptaki!"

                          Akurat to forum jest specyficzne, i mysli ktore tu pisze wymagaja specyficznego
                          formulowania - ale zeby tak ciagle intelektualizowac? Pfe!

                          Chylac czola z wyrazami szacunku dla jejmoscianki
                          Kwieto
                          • Gość: kwieto Re: Kwieto do Kreski(Cherie)- dopisek w sprawie "uproszczonego" jezyka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 11:33
                            Tak na marginesie - cenie sobie oszczednosc formy. Idealem dla mnie jest w
                            jednym zdaniu strescic kilka stron tekstu.
                            A przez ostatnia "potoczystosc" i rozwleklosc slowna zauwazylem, ze w
                            niepokojacy sposob zblizam sie do tego co uprawial "Budda". I chce tego
                            uniknac...
                          • Gość: Kreska Re: Kwieto do Kreski w zwięzłości mowy IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 20.10.01, 13:49
                            Gość portalu: kwieto napisał(a):

                            > dlaczego "milo bylo poznac"? dlaczego "bylo" i dlaczego cudzyslow?
                            Zabawiłam się drętwą formułką grzecznościową wieńczącą spotkania nie-wirtualne.
                            Niektórzy wypowiadaja ja z wdziękiem. Napisać tak (i zwięźle) trudniej ;)
                            >
                            > "Bzdura! Przestrzen jest niebieska i
                            > fruwaja w niej ptaki!"

                            Chyba mnie nie zrozumiałeś. Uproszczony język nie jest synonimem zwartości
                            myślowej, formalnej czy takiej, która dotyczy kontaktów z innymi osobami.
                            Dyscyplina słowa jest czym innym niż uproszczenie.
                            Jestem za dyscyplina, przeciw uproszczeniom.
                            Bełkot potępiam.
                            Pzdr
                            Kreska

                            PS. A sam wyżej napisałeś:
                            > Tak na marginesie - cenie sobie oszczednosc formy. Idealem dla mnie jest w
                            > jednym zdaniu strescic kilka stron tekstu.

                            Streścić, sam widzisz.
                            A nie streszczajac - wypowiedzieć się?
                            Też im zwięźlej - tym lepiej? Na ogół tak, ale (pardon, chciałam powiedzieć, że
                            istnieje tez funkcja fatyczna itp, ale to niebezpiecznie pachnie
                            intelektualizmem, więc nie mówię ;-)) gdyby Proust słuchał takich podszeptów, to
                            paru rzeczy by nie napisał.
                            Tylko nie mów, że nie jestes Proustem, Ty powołałeś się na Fermiego. Napisałam to
                            w charakterze odwołania ;).
                            Intelektualizm, intelektualizowanie - a intelekt. Na litość boską, nie mieszaj.
                            Chérie


                            • Gość: kwieto Re: Kwieto do Kreski w zwięzłości mowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 14:48
                              No dobrze,lecz pamietaj ze moja wypowiedz byla odpowiedzia na Twoj zarzut. Ja
                              nie mowie, ze wypowiadanie sie w stylu Prousta jest zle. Ale na przyklad jeden
                              z moich ukochanych pisarzy - S.Lem czasami przesadza z potoczystoscia
                              wypowiedzi - opisuje, i opisuje, i opisuje... Dlatego lubie jego "Cyberiade"
                              (gdzie akcja jest tresciwa), a srednio przypadlo mi do gustu "Solaris" - rojace
                              sie nie wiedziec czemu od opisow roznych "Symetriad", "Asymetriad" i innych -
                              co jest tak naprawde zbedne dla akcji - a napewno tak wyszczegolowione i
                              opisane jak Lem to zrobil.

                              Nie bede sie wiec wbijal w koturny intelektualne, jesli nie mam po temu powodu.
                              Jesli mam ochote krzyknac "Eeeeetam!" to wlasnie to powiem (przez co Andrzej
                              zwie mnie tworca "Etamizmu" :") ). Nie bede pisal: "Po doglebnej analizie Twej
                              wypowiedzi, zarazem formalnej jak i semantycznej, uznalem, ze Twa wypowiedz
                              jest niezgodna z normami jakie staly sie podstawa mojego Jestestwa. Dlatego
                              uwazam, ze rozmijasz sie z prawda..."

                              A jesli przyjdzie mi ochota pisac z jakas maniera slowna, to tez to zrobie.
                              I juz!
    • wredna_asia Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? 19.10.01, 22:53
      Dotad wystepowalam na tym forum jako Wredna z duza litera i w ogole. Ale jakas
      uzurpatorka mi nick-a ukradla. Aniele Bozy, co robic? Jak znalezc te kobiete?
      • Gość: kwieto Re: Czy coś Cię dręczy?Czy chcesz się otworzyć i dostać dobrą radę? IP: *.ipartners.pl 19.10.01, 23:23
        Chyba jako Wredna_asia jest Ci jednak ladniej. Z tym nickiem przypominasz mi moja
        mlodsza siostre...
    • Gość: #Mimesis Jest pewien problem IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.10.01, 21:39
      Mianowicie mam przyjaciela (od chyba 11 lat, sam mam 18, więc to dość długo).
      Jest artystą- o BAAAAAAAAArdzo 'artystycznej' psychice. Jest kolesiem z natury
      twardym, upartym i o godnej podziwu determinacji, co udowodnił gdy rozpadała
      się jego rodzina itp. Pali, czasem jara trawę, pije, ale rzecz jasna wszystko w
      normie. Ma jednak problem z kobietami (jest hetero). Ilekroć się zakocha
      tylekroć doznaje porażki. Przeze mnie poznał fajną pannę, która niestety, mimio
      zabiegów i tak dalej olała go. Nie popełnił żadnych błędów, po prostu panna
      wiedziała, że to nie ten. Problem w tym, że jemu nie przeszło. Zaraz po tym jak
      dostał kosza radziłem mu, żeby się nie poddawał itp. ale w tej chwili nie ma na
      ten związek szans. On o tym wie, ale nie może się odkochać, zapomnieć,
      whatever... Zadzwonił do mnie zchlany, umówiliśmy się na najbliższy wtorek,
      zaczeliśmy gadać, a on po użalaniu się itp. stwierdził, że "ma nadzieję, że już
      nigdy się nie zakocha, bo to nie ma sensu" i że "chciałby mieć jakąś laskę do
      dymania, przede wszystkim ładną, bo ładowanie się w długie związkijest do
      dupy". Zupełnie nie zgadzam się z jego opinią, właśnie rozstałem się z
      dziewczyną z którą byłem 2 lata i pomimo tego uważam, że długi związek jest w
      porządq, panny nie są tylko do jednego, a być zakochanym to chyba jedna z
      fajniejszych spraw w życiu... Co mam mu powiedzieć? Uważam, że przy jego IQ
      taka panna tylko do jednego znudziłaby go po 15 minutach. Problem w tym, że
      jego nie obchodzi, że byłaby głupia, bo on po prostu nie wierzy już w miłość.
      Ma to również zwiazek z rozwodem jego rodziców, gdy miał 14/15 lat. Co mam mu
      powiedzieć?
      • Gość: Kreska Re: Jest pewien problem IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 21.10.01, 22:41
        Gość portalu: #Mimesis napisał(a):

        > Mianowicie mam przyjaciela (od chyba 11 lat, sam mam 18, więc to dość długo).
        /.../

        > Co mam mu powiedzieć?

        Myślę, że mówisz to co trzeba. Słowa nie sa najwazniesze. Postaraj się wytrwac
        przy nim, po to ma się przyjaciół. I poza tym nic na siłę, i raczej bym nie
        gadała o żadnych pannach.
        Róbcie cos szczególnie fajnego, sam wiesz co go cieszy.

        Powodzenia,
        Kreska
        • Gość: ANIOł Re: Jest pewien problem IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.10.01, 14:23
          Posłuchaj drogi Mimesisie!
          Bardzo chciałbym Ci pomóc,niestety ktoś mnie wyręczył.Rozpocząłem ten wątek
          bo myślałem że ludzie z problemami znajdą tu poradę na swe problemy.Niestety
          ktoś kto nie potrafi samodzielnie czegoś stworzyć perfidnie najpierw zaczął
          mnie poprawiać a teraz przejął/jeła moją inicjatywę,przykro mi ale muszę
          zrezygnować mam nadzieję choć tak mało twórcza pomoże Wam w Waszych problemach.
          Ja spróbuję za kilka lat?Może wtedy ludzie będą inni??.
          Zegnam!
          • canad Re: Jest pewien problem 13.11.01, 17:48
            Szkoda, ze Cie juz tu nie ma,Aniol...:(
          • Gość: qocur może się czepiam, ale to... IP: *.*.*.* 13.11.01, 19:59
            ... przedziwne... "ANIOł"... "Kocham ludzi i pragnę im pomagać"... Taka anielska
            dobroć, a tyle przy tym czysto ludzkiej zawiści i źle pojętej dumy... Czy chcesz,
            ANIELe, mieć wyłączność na to PUBLICZNE forum? żeby nikt inny nie mógł napisać do
            ludzi, którzy się do Ciebie zwracają? Problemów jest naprawdę dużo! Wystarczy dla
            wielkiej rzeszy profesjonalnych, półprofesjonalnych i całkiem domorosłych
            psychoterapeutów!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja