kaska9913
01.04.06, 12:46
jest takie powiedzenie,ze nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki
Ciekawi mnie to jak to jest w przypadku powrotow , ona wraca do niego czy on
do niej po roku, 2, 3 latach.. czy to ma rację bytu. Czy moze byc tak jak
dawniej,w sumie z jakiegoś powodu zwiazek sie rozpadł.zazwyczaj tak jest
jest,ze jedna strona zostaje porzucona, a jednak ludzie do siebie wracają.
Zna ktoś takie przypadki?