powroty

01.04.06, 12:46
jest takie powiedzenie,ze nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki
Ciekawi mnie to jak to jest w przypadku powrotow , ona wraca do niego czy on
do niej po roku, 2, 3 latach.. czy to ma rację bytu. Czy moze byc tak jak
dawniej,w sumie z jakiegoś powodu zwiazek sie rozpadł.zazwyczaj tak jest
jest,ze jedna strona zostaje porzucona, a jednak ludzie do siebie wracają.
Zna ktoś takie przypadki?
    • ogrodeczek Re: powroty 01.04.06, 12:52
      Zawsze ma racje bytu. Wszystko ma racje bytu. Wszystko , co nie ma racji bytu,
      to twoje pobozne zyczenie . Dlatego powstrzymuj sie ze swoimi dobrymi radami (
      wierze ci oczywiscie, ze sa zawsze w twoim pojeciu dobre ), nawet , jesli cie
      ktos o nie
      (nie do konca szczerze) prosi.
      • wasyliska Re: powroty 01.04.06, 13:01
        to oczywiscie zalezy wszystko dlaczego sie rozstaliscie , jesli to bylo podłe
        odejscie do dziewczyny z która juz miał romans a ty byłas oszukiwana itp to
        chyba nie bo scenariusz sie powtórzy , przynamniej moze ale jesli nagle ktos
        odszedł bo byly klotnie , brak cierpliwosci czy takie tam to jak najbardziej tak
        , pewnie rozstanie duzo was nauczylo i dojrzeliscie do siebie.ale to juz twoja
        decyzja...
    • solaris_38 szkoda 02.04.06, 21:53
      nie znam chętnie sioe dopwiem ale .. coś cisza
      na moją intuicję to jest to wielkie wyzwanie
      • znowuzagubiona Re: szkoda 30.04.06, 20:58
        Ok Juz widzę, że moge puścic kciuki:-)
        I jak poszło?
    • depresyjka4 Re: powroty 30.04.06, 20:33
      stanowczo odradzam nie wracać!!! bo skoro było rozstanie, to widocznie był
      jakis konkretny powód, i to się raczej nie zmieni, po powrocie bedzie tak samo;
      a najlepszym wyjściem jest w ogóle nie wchodzić w żadne układy, zaoszczędzi się
      przykrości, bo większość ludzi jest niestety wredna i lubia ranić druga osobę,
      pozdrawiam goraco!!!
    • maureen2 Re: powroty 30.04.06, 23:48
      wszyscy znają
Pełna wersja