Gość: Aga
IP: *.unregistered.net.telenergo.pl
15.12.02, 11:52
Nie wiem co mam myśleć o moim byłym narzeczonym. Kilka lat temu popełniłam
błąd, byłam młoda(18 lat). Nie chodzi tu o zdradę. Tego nie zrobiłam nigdy.
Nie będę się rozwodzić co to za błąd, bo jest to skomplikowane.Wielokrotnie
prosiłam o wybaczenie. Wybaczał. Ale od tamtego czasu, przy najminejszej
kłótni, wypominał mi to co zrobiłam. Zaczęłam popadać w depresję, obwiniać
się o całe zło w naszym związku. Około 1,5 roku temu podczas kłótni uderzył
mnie twarz. Następnego razu kopnął mnie z całej siły. Nie przeprosił mnie
tylko pwiedział, że to ja go takim stworzyłam. Że to wszystko moja wina.
Nie wytrzymałam i odeszłam. 2 miesiące temu. Jest mi źle bo go kochałam i
kocham nadal. Proszę Was o jakąś radę i opinię na temat tego co napisałam.