Dlaczego on taki jest?

IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 15.12.02, 11:52
Nie wiem co mam myśleć o moim byłym narzeczonym. Kilka lat temu popełniłam
błąd, byłam młoda(18 lat). Nie chodzi tu o zdradę. Tego nie zrobiłam nigdy.
Nie będę się rozwodzić co to za błąd, bo jest to skomplikowane.Wielokrotnie
prosiłam o wybaczenie. Wybaczał. Ale od tamtego czasu, przy najminejszej
kłótni, wypominał mi to co zrobiłam. Zaczęłam popadać w depresję, obwiniać
się o całe zło w naszym związku. Około 1,5 roku temu podczas kłótni uderzył
mnie twarz. Następnego razu kopnął mnie z całej siły. Nie przeprosił mnie
tylko pwiedział, że to ja go takim stworzyłam. Że to wszystko moja wina.
Nie wytrzymałam i odeszłam. 2 miesiące temu. Jest mi źle bo go kochałam i
kocham nadal. Proszę Was o jakąś radę i opinię na temat tego co napisałam.
    • Gość: ziut Re: Dlaczego on taki jest? IP: 144.138.253.* 15.12.02, 12:04
      Pokocaj kogos innego!!!!

      I to zaraz!!!!

      Jesli Twoj "cos tam" nie potrafi docenic twojej skruchy to znaczy , ze jest
      zwyklym skurwysynem. Jest nim bo uderzyl Ce w twarz. Przestan go kochac!!!
      Natychmiast!!! ( wiem . ze to brzmi glupio, ale to jedyne rozwiaznia!!!!) Jak
      bedziesz po 40 - ce to moze bedzie mozliwe spojrzc na to inaczej!!!. Napisz
      wtedy do mnie.

      Kopnij go, dziewczyno!
      Poki jest czas!!!
      • Gość: Aga Re: Dlaczego on taki jest? IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 15.12.02, 12:20
        Teraz mam 24 lata. Próbuję się pozbyć poczucia winy. Wydaje mi się, że gdybym
        kiedyś nie postąpiła źle to teraz byłoby dobrze. Czy ja jestem złym człowiekiem?
        • Gość: ziut Re: Dlaczego on taki jest? IP: 144.138.253.* 15.12.02, 12:28
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > Teraz mam 24 lata. Próbuję się pozbyć poczucia winy. Wydaje mi się, że gdybym
          > kiedyś nie postąpiła źle to teraz byłoby dobrze. Czy ja jestem złym
          człowiekiem
          > ?


          A co ty takieg zrobilas?????

          wszczelas 3 wojne swiatowa czy co???
          Ludzie, torzy nie potrafia wybaczac so nic nje warci !!!! Ot i tyle!!!
          • Gość: Aga Re: Dlaczego on taki jest? IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 15.12.02, 12:40
            Gość portalu: ziut napisał(a):

            > A co ty takieg zrobilas?????
            >
            > wszczelas 3 wojne swiatowa czy co???
            > Ludzie, torzy nie potrafia wybaczac so nic nje warci !!!! Ot i tyle!!!

            Nie. Niedługo po tym jak się poznaliśmy, zmarł mu tato. Ja byłam wtedy na I
            roku studiów. Nowe środowisko, samotność, stres i moja niedojrzałość
            spowodowały, że nie pomogłam mu wtedy na tyle ile on by tego potrzebował.
            Chciałam od niego odejść. Ale to jest jeszcze bardziej skomplikowane.
            • procesor Re: Dlaczego on taki jest? 16.12.02, 00:12
              Gość portalu: Aga napisał(a):
              > Nie. Niedługo po tym jak się poznaliśmy, zmarł mu tato. Ja byłam wtedy na I
              > roku studiów. Nowe środowisko, samotność, stres i moja niedojrzałość
              > spowodowały, że nie pomogłam mu wtedy na tyle ile on by tego potrzebował.
              > Chciałam od niego odejść. Ale to jest jeszcze bardziej skomplikowane.

              Czym ty się katujesz dziewczyno?
              On potrzebował wsparcia - ty też!
              On miał ciężkie przezycia - ty nowy etap w życiu i też potrzebowałaś pomocy.
              Nie kazdy umie wspierac osobę w żałobie - i nikt nie moze od kogoś wymagac by
              pomógł mu, i to jeszcze skutecznie.
              Nie byłaś i nie jestes chyba nadal psychologiem. :)
              Jego agresja to jego problem i on musi z tym sie uporać.
              Nie możesz byc jego workiem treningowym, dobrze ze sie rozstaliście. Ni ewracaj
              do niego przypadkiem gdyby prosił. Nie bije się z miłości.
              To pewnik.
              Nie dręcz się swoja rzekomą winą. Nie zbawisz całego świata ani nawet jednego
              faceta wbrew jego woli.
    • Gość: ziut Re: Dlaczego on taki jest? IP: 144.138.253.* 15.12.02, 12:34
      mie przejmuj sie!
      Jakbys miala lat 50 to moze bylby to problem. jako 24 - latka masz przed soba
      swiat i ZYCIE!!!

      Znajdz kogos, kto kocha Cie taka jaka jestes. Ze WSZYSTKIMI TWOIMI WADAMI. I ty
      tez kochaj go takim jakim jest.


      A o tamtym facecie zapomnij,

      Ty go nie moglas kochac. Nikt nie kocha tych, ktorzy go ponizaja!

      • Gość: julka Re: Dlaczego on taki jest? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 14:22
        Niczym nie da sie usprawiedliwić stosowania przemocy, żadną "winą". Uderzył cię
        bo taki ma sposób na rozwiązywanie swoich problemów i widocznie nie potrafi
        inaczej. Chwała ci za to, że odeszłaś. Niczego dobrego po takim związku nie
        można się spodziewać, wydaje mi się, że on ma jakiś problem ze sobą- ten brak
        wybaczenia, ta agresja. Nie wiem jak "straszna" była twoja wina- ale też być
        może jego postawa była roszczeniowa- uważał,że jesteś mu coś winna; właściwie
        dlaczego?
        • Gość: Malwina Re: Dlaczego on taki jest? IP: proxy / *.w.club-internet.fr 15.12.02, 14:43
          rypnelas sie ? pomylilas ? nie bylas na wysokosci zadania ? "zdradzilas" ? masz
          tego swiadomosc i zalujesz ?
          OK. jestes czlowiekiem !
          A myslalas ze kim ? Bogiem ?
    • Gość: Ismena Re: Dlaczego on taki jest? IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 15.12.02, 15:16
      Aga, on wyzywa na Tobie swoja agresje. A ze sie wstydzi przyznac, ze lubi
      stosowac agresje, to wmawia Ci, ze to Twoja wina. Jak moglas go takim stworzyc?
      Masz w sobie taka moc, zeby tworzyc ludzi? Masz w sobie taka sile, zeby zmienic
      czyjas osobowosc? Nikt tego nie moze zrobic. On zwyczajnie wykorzystuje Twoje
      poczucie winy, zeby usprawiedliwic wlasna agresje.
      Nie zadreczaj sie, Ty popelnilas blad, przeprosilas. Kazdy ma do tego prawo.
      Wazne, zebys drugi raz nie zrobila czegos podobnego. A on Toba manipuluje i
      robi to swiadomie. A to juz jest zle.
    • Gość: Magdalenka Re: Dlaczego on taki jest? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 15.12.02, 15:35
      Serwus:)
      To nie jest wesole ani pryjemne wydarzenie byc uderzona przez nareczonego.
      Ciesz sie ze to jest"over"...chlopak ma jakas depresje
      i ciezko mu pochamowac "strach" "zlosc" - "agresje".
      Bez pomocy psychologa nikt go nie zmieni . On ma duuuze
      problemy ze soba.

      Jestes jeszcze tak mloda i jescze dlugo nia bedziesz...
      daj sobie samej szanse....wykorzystaj te zla passe i spruboj stac sie na tyle
      silna aby o wlasnych silach o nim zapomniec. Znajdz jakies interesjace hobby,
      moim zdaniem nic tak nie leczy ran jak ...nauka - jakiegos interesujacego
      przedmiotu albo jezyka obcego.(?) A moze masz inne ukryte talenty?Spruboj je
      wykorzystac.


      Kobiety inaczej traktuja milosc...kobieta latwiej sie przywiazuje i nadaje
      emocjonalnych barw nawet tym nieudanym zwiazkom. Ale to co jest druga strona
      sily kobiety, to fakt, ze gdy kobieta zakancza relacje i milosc do mezczyzny,
      to prawie nigdy do niej nie powraca! I ta podswiadomosc KONCA takiego
      definitywnego... Takiego jak "smierc" robi, ze wiekszasc kobiet latwiej
      wybacza i zatrzymuje siebie nawet na dlugo w tych zlych relacjach.
      Boimy sie "smierci" konca!
      A szkoda bo zycie jest "wieczne" cos starego umiera a cos nowego sie rodzi...
      I mam cicha nadzieje ze w nastepnym roku narodzi sie nowy zwiazek, szczesliwszy
      i glebszy uczuciowo. I oby tak bylo..)))

      Serdecznie pozdrawiam i zycze wszyskiego najlepszego w roku..2003,
      bo to juz..tuz tuz..))))
      M
      • krasnoludek1 Re: Dlaczego on taki jest? 15.12.02, 16:17
        Byłaś silna, że odeszłaś, będziesz silna i teraz! Dasz sobie radę, jesteś na
        pewno twardsza do niego!

        Wszystko się ułoży, tylko uwierz w siebie i nie pozwól, by taki ktoś
        przekreślił najpiękniejsze lata Twojego życia!

        Przytulam Cię mocno

        J.
    • yukka Re: Dlaczego on taki jest? 15.12.02, 17:08

      Niestety, stalas sie kozlem ofianym JEGO niedojrzalosci i JEGO niepoukladania w
      zyciu. Nie kazdy moze byc psychologiem (choc niektorzy sa nimi samoistnie),
      kazdy natomiast moze sie mylic.
      Nie wiem, byc moze po smierci jego ojca zostalas z Nim wlasnie dlatego, by mu
      pomoc? Byc moze on zgodzil sie na to, bo potrzebowal kogos bardzo blisko - ale
      wlasnie - kogos, a nie konkretnie wlasnie Ciebie..?
      Pozniej, gdy mial problemy wystarczylo podstwic wszystko do znajomego wzoru i
      otrzymac wynik. Sa ludzie, ktorzy w taki sposob sobie radza z problemami, ze je
      rozpamietuja, wyolbrzymiaja, dopasowuja sytuacje po to, by "byc biednymi". By
      potrzebowac pomocy...
      Nie wiem (juz drugi raz w tym poscie), byc moze uzaleznil sie od Ciebie i w
      takim przypadku szybko bedzie probowal wrocic... Bo przeciez "jestes mu
      potrzebna"... Pamietaj, ze prawdopodobnie nie jako Ty, tylko wlasnie jako
      podmiot, ktory pomoze...
      Moze takze - bedzie to oznaczalo, ze jest silniejszy - zostawic Cie w spokoju.
      Tylko od Niego bedzie zaleze, czy poszuka sobie "nowej ofiary", czy sprobuje
      sie z tego wydostac...

      Wybacz, ze pisze to wszystko, choc tak naprawde Cie przeciez nie znam, zas
      fakty, ktore podalas sa badzo fragmentaryczne... Taka jest jednak moja opinia.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Yukka Hakkinen
      • Gość: Aga Do yukka IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 15.12.02, 17:23
        Potrafisz czytać między wierszami,yukka. Zgadłaś, on już mnie nie chce.
        • yukka Re: Do yukka 15.12.02, 17:29

          Co jest tym dziwniejsze, ze jestem mezczyzna :-)
          Moze powinienem zmienic dane osobowe..?

          Przykro mi Ago, ze tak wyszlo. Mam (czasem niestety) duze poklady empatii i
          zawsze bardzo mnie boli, gdy ludzie sie krzywdza...
          Jedno, co jest pocieszajace, to to, ze prawdopodobnie wyjdzie Ci to na zdrowie.
          Mam nadzieje, ze tak bedzie.

          Trzymaj sie Ago,
          Yukka Hakkinen
          • Gość: Xanatos Re: Do yukka IP: proxy / 213.17.170.* 16.12.02, 15:16
            Powiedź gdzie on jest to obije mu mordę i powiem, że to jego wina.
Pełna wersja