marzena9920
09.04.06, 11:04
od dawna wyczuwam ,ze jest między nami zle , czuje ,ze mąz się męczy,
przeciez kobieta to wyczuwa a mój mąz cholera ciagle twierdzi ,że wszystko
jest ok, nie moge tego wytrzymac , podjełam ju.z decyzję o rozstaniou a on
nie ,że jestem atrakcyjna ,ze wszystko jest super i to jest mój problem co
mam zrobic ,mąz robi wszystko ,żeby gdzies wyjsc abym ja gdzies z dzieckiem
wyszła jest miły słodki i troskliwy a ja się mecze zaczełam palic , biore
prochy i sie wykańczam , złapałam go na kilku niegroznych kłamstewkach i
zraziłam sie do niego , nawet sie go obawiam bo jest dla mnie niepewny , żle
sie z nim czuje , mecze sie a on uwaza ,że jest super, ze jest przygnebiony ,
smutny , patrzy na zegarek? taki jestem , mamy długi to dlatego jestem
smutny ,zgorzkniały , nie pamięta już o urodzinach swietach , czuję ,ze
chciałby byc sam wiec biore dziecko i ...ide na spacer, zaczał palic , ukrywa
pornole i udaje ,że sie nami interesuje a ja wiem ,że tak nie jest , nie chce
już z nim rozmawiać bo wszystko u powiedziałam i to nic nie dało co mam
robić? wpadam w depresję.