demoniczna27
19.12.02, 20:19
a szczególnie jak już zostanie żoną. Zamiast mi nie przeszkadzać bo ją w
końcu zdobyłem to ciągle czegoś sie domaga. zupełnie nie rozumie moich
męskich potrzeb. Ja czasami po prostu muszę poromansowac na boku, a przecież
wszystkie kobiety wiedza że faceci myślą inna częscia ciała więc mają
obowiązek mi wybaczyć. Czy te kobiety nie potrafią zroumieć że nie wolno
przeszkadzać mężczyźnie jako istocie wolnej w celebrowaniu byłej miłości (
moge miec nad łóżkiem co mi sie podoba a jeśli to jest zdjęcie byłej to
przecież mój pokój), w prowadzeniu intymnej korespendecji z kobietami. ZERO
TOLERANCJI. No i ciągle krzyczą o kasę.Niech sobie same zarobią jeśli to
takie proste. W końcu mamy równouprawnienie. Ja mam swoje potrzeby przecież.
Nie będę wywalać forsy na jakieś babskie fanaberie w postaci mebli czy
ortopedycznych butów dla dzieci.
No i jeszcze udają wiecznie zmęczone. Ich zakichanym obowiązkiem jest
zajmować się domem bo taka ich rola! Od wieków od wszechczasów.
Do tego nie dość że zrzędzi to jeszcze taka zaniedbana, mogłaby w końcu coś
ze sobą zrobić bo już mi się cos robi jak widze 10 lat młodszą.
No i zero zroumienia, powinna co wieczór pogłaskać po główce i rozczulać się
nade mną jaki jestem biedny i zabiegany i jaki jestem męski, istny myśliwy z
prehistorycznych czasów. A ona ciągle tylko o sobie myśli i chce żebym się
dzieckiem zajmował, takie rzeczy mnie głowe rodziny nie interesują. Zresztą
po co ja sie będę zastanawiał nad tym wszystkim jak przyjaciółka mojej żony
jest taka gospodarna i przyjacielska i sexy( czasami sypiamy ze sobą). HMM
chyba tym wszystkim walne. Mam jedno życie przecież, wreszcie spotkałem
PRAWDZIWA miłość. Ona jest taka wspaniała nie to co moja zużyta stara żona.
No i nie wymaga ode mnie jak moja podła żona samica wiecznie seksu. Bo żona
to jakies wyuzdane zwierzę, ciagle by tylko chciała.
Tak ..zostawie ją i wreszcie będę pił po pracy piwo, przyjde wywale gazete na
stól, poflirtuje na necie a potem jak będę chciał to będę bzykać jak nie to
nie a ona wysłucha jaki miałem cięzki dzień i nie będzie mi smucic o sobie i
swoich problemach..