laura.palmer30
18.04.06, 22:35
Mam takiego znajomego, znam go już trochę i on twierdzi, że jego związek jest
bardzo prawidłowy, a wygląda to tak:
Mieszkają razem od ponad 2 lat. On regularnie podrywa panienki na rozmaitych
randkach, flirtuje z nimi, czułe smski, telefony, maile. Czasem się z nimi
spotyka, z rzadka konsumuje. Twierdzi, że jego związek bardzo prawdidłowy, ale
jego dziewczyna ma dla niego mało czasu i stąd te flirty. O niektórych
"zabawach" ona wie, ale nie o wszystkim. On twierdzi, że ona nie jest w ogóle
zazdrosna i ją to nie obchodzi, a zresztą sama zaczęła (przyłapał ją na jakimś
serwerze z randkami)
Mam pytanie do Was, czy wg Was można nazwać to normalnym, zdrowym związkiem?