Konflikt z bratem

19.04.06, 14:25
Nie utrzymuję kontaktów z bratem od paru lat ale jestem matką chrzestną jego
dziecka i niedługo zbliża się komunia św.i zastanawiam się jak postąpić jak
zostanę zaproszona?Wiem,że dziecko nie zawiniło i chciałabym w pełni
uczestniczyć w komuni św ale konflikty są tak mocno zakorzenione,że nie
wyobrażam sobie wspólnego przyjęcia.Nie wiem jak się zachować???!!!
    • varia1 Re: Konflikt z bratem 19.04.06, 14:40
      JEŻELI zostaniesz zaproszona, to myślę, że powinnaś pójść do kościoła, bo I Komunia, to nie przyjęcie, ale sakrament, który przeżywa się w kościele.
      Po Mszy możesz złożyć życzenia, wręczyć dziecku prezent, pożegnać się i zniknąć.
      Ja bym tak zrobiła, ale to czysto teoretyczne rozważania, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji...
      • karmusia Re: Konflikt z bratem 19.04.06, 14:49
        Z tym,że jest jeszcze jeden problem.Dziecko jest niepełnosprawne i do końca nie
        wiem jak to się odbędzie w kościele czy indywidualnie....nie mam pojęcia jaka
        jest procedura?
        • varia1 Re: Konflikt z bratem 19.04.06, 17:07
          no, ale wszystkie działania rozważamy w sytuacji, JEŻELI zostaniesz zaproszona. Wtedy możesz również zapytać jak to się będzie odbywało.
          Raczej, z tego co wiem, odbywa się w kościele, ale np. o innej godzinie, niż cała grupa, albo, jeśli stan dziecka na to pozwala, uczestniczy w zbiorowym nabożeństwie.
          Poczekaj, czy zostaniesz zaproszona.

          • karmusia Re: Konflikt z bratem 19.04.06, 19:13
            Na zaproszenie raczej mogę liczyć chociażby ze względu na prezent bo rodzinka
            dość łapczywa na wszystko,więc może to być jedyny powód zaproszenia.Dziecko z
            poważną chorobą genetyczną bez kontaktu i tu kolejny problem co takiemu dziecku
            kupić?Na kasie rączki położą rodzice a wolałabym żeby coś to dziecko miało?
            • varia1 Re: Konflikt z bratem 19.04.06, 19:54
              no cóż, sama mam w tym roku komunię chrześniaka - jego stan jest tak pomiędzy autyzmem i adhd, więc odpadły wszelkie aktywizujące zabawki, a pieniądze nie mają dla niego znaczenia jako prezent
              co prawda, nie obawiam się, że ręce na kasie położą rodzice, ale myślę, że jest to stosunkowo najłatwiejsze rozwiązanie, bo nie wysiliłabym się na próbę zrozumienia co dziecku, którym w założeniach naszej wiary mam się opiekować.

              Ja wymyśliłam aparat cyfrowy, który pozwoli mu się skoncentrować i rozwijać.
              A że jego rodzice i rodzeństwo tez będą z niego korzystać? - no cóż,tak już jest. no i aparat będzie pamiątką, przynajmniej dopóki mój kochany łobuziak nie zacznie go badać od wewnątrz:)
              Ale poddałam to pod rozwagę rodzicom dziecka - w najgorszym wypadku będą to pieniądze, bo wiem również , że potrzebuje różnych rzeczy do terapii.

              • karmusia Re: Konflikt z bratem 19.04.06, 20:08
                Ja nie mam komfortu skonsultowania się z rodzicami co potrzeba takiemu dziecku
                choć pewnie i tak usłyszałabym kase ino dużo więc pewnie tak zostanie ale serce
                boli bo dziecko i tak nie skorzysta z tych pieniędzy.Tak to zawsze było i
                zawsze mało ile bym nie dała.Głównie na tym tle mamy konflikty...
                • lizzan Re: Konflikt z bratem 19.04.06, 20:15
                  Co do prezentu i braku mozliwosci konsultacji z rodzicami...poszukaj forum ktore
                  skupia rodzicow niepelnosprawnych dzieci...na 100% poddadza ci jakis pomysl.

                  Jechac, nie jechac, co z przyjeciem etc....JEZELI zostaniesz zaproszona (a sama
                  piszesz ze raczej tak) to ja bym pojechala...to jest święto dziecka a nie
                  rodziców. Przeciez będzie tam nie tylko twój brat ale tez inna rodzina. Nie
                  musicie udawac szczesliwego rodzenstwa...to jest dzien tego dziecka. Brat
                  napewno nie bedzie robił scen ("co ludzie powiedza")....

                  powodzenia i pozdrawiam,
                  lizzan
    • solaris_38 Re: Konflikt z bratem 20.04.06, 01:10
      olać zakorzenione konflikty i na chwile być wolnym człowiekiem i przyjśc do
      brata nawet bez zaproszenia złozyc zyczenia

      konflikty sa jak chwasty

      lepiej je wyrwać a jak sie nie da to chociaż chocby czasem zlekcewazyć je i
      odpowiedziec całym pieknym sercem

      inaczej cała komunia staje się ponurym rytuałem który nic nie znaczy
      • varia1 Re: Konflikt z bratem 20.04.06, 03:00
        Solaris, dajesz mądre rady
        ale czy żyjesz według nich?
        czy nie miewasz wątpliwości?
        chciałabym cię poznać, bo brakuje mi często takiego ... niezachwiania...
        • karmusia Re: Konflikt z bratem 20.04.06, 10:37
          Pozostane chyba przy wersji uboższej tzn.obecność przy dziecku w
          kościele,życzenia,prezent...bez uroczystości w domu.Bratowa uznaje tylko swoją
          rodzinę i na zaproszonych 30,40 osób wtajemniczonych w konflikt tylko 4 osoby z
          mojej rodziny:ja,mąż i rodzice to troszkę nie swojo i czułabym się
          osaczona.Bratowa wybieliła się przed swoją rodziną i to ja teraz jestem tą
          najgorszą a prawda jest zupełnie inna.Nie łatwo tak to wszystko olać zważywszy
          że męża to będę musiała błagać zeby ze mną poszedł.Jak ktoś
          kłamie,kradnie,oszukuje,zdradza i życzy siostrze jak najgorzej to trudno o tym
          zapomnieć nawet w takiej sytuacji jak komunia dziecka....
Pełna wersja