Gość: rolnik
IP: *.waw.cdp.pl / *.gov.pl
23.12.02, 13:09
Jestem z moją dziewczyną dość długo. Zamierzamy wkrótce się zaręczyć. Jednak
kiedy myślę o tym wszytskim zastanawiam się czy to właściwy czas i co ja
właściwie czuję.
Jestem z Nią bardzo szcześliwy, czuję, że się uzupełniamy, możemy rozmawiać
na każde tematy a najbardziej poważne problemy rozwiązujemy szczerą rozmową,
nie wyobrażamy sobie życia bez siebie a chwile spędzone razem nabierają
szczególnej wartości. Chcemy ze soba być i rozwijać nasz związek, mimo
ewentualnych problemów a w łóżku jest super.
Czy to wszysko można nazwać miłością? To może jest głupie pytanie, ale to
wszystko co opisałem to po prostu nasze życie. Nie ma znudzenia, ale faza
czystego romantyzmu, już chyba za nami.
Proszę o udział w dyskusji i pomoc w zdefiniowaniu tego najwspanialszego
stanu.