carmella
23.12.02, 16:15
moj chlopak, mezczyzna ma syna ze swoja byla zona. Bardzo rzadko sie widuja.
Ja nie chce zeby ten maluch stracil kontakt ze swoim ojcem, chce zeby ojciec
sie interesowal swoim synem (na razie jest maly, ale pozniej gdy sie pojawia
problemy- oby nie!! moze byc za pozno).
Spotykaja sie bardzo rzadko. Na moje pytanie dlaczego nie wzial znow malego
na weekedn, chociaz go proslam odpowiedzial, ze nie moze nie tylko patrzec,
ale nawe slyszec swojej ex w telefonie i dlatego nie zadzwonil.
Stary chlop, a zachwouje sie jak male dziecko, ktore nie powie dzien dobry
cioci, bo ta go kiedys tam skarcila.
Cholera jak przmowic takiemu pajacowi do rozumu?? Staram sie cos zagadywac,
ale jak tylko zaczynam to on mi wypala, ze go wpedzam w doly . Doly, ze
rzadko widzi malego. No to albo rybka albo pipka!
Zaczyna mnie to wkurzac, bo kto wie czy moze moje dzieci tez kiedys nie beda
widywac ojca, bo mu cos odpierdzieli