Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewczyn ?

23.04.06, 12:42
Według faceta fajna dziewczyna to "laska z poczuciem humoru, zwariowana i
pełna życia, intrygująca" czyli typowa silna kobieta, która umie korzystać z
życia i to facetom się podoba. Dzisiejszy facet nie zwraca uwagi na
dziewczynę, która jest delikatna, wrazliwa i spokojna, nie interesuje sie
nią, nawet jeżeli jest niebrzydka. Każdego faceta, przynajmniej wiekszość
interesują takie jak opisałam,facet nie musi sie o nich martwić, bo same ze
wszystkim sobie poradzą, udają że są "kobietami z klasą", lecz tak naprawde
są cfanymi wariatkami, które tylko polują na najlepszego faceta/chłopaka.
Facetom/chłopakom to odpowiada, tylko czy oni tak na prawede sa
facetami/chłopakami, nie sa, bo nie akceptują wrażliwych i spokojnych
dziewczyn, nawet na żony wolą takie i jak tu nie być taką cfaną laską, bo
takie wszystko mają.
    • hatroha Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 13:02
      bo jest nudna...
    • lzygan Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 13:20
      takiej dziewczynie, o której piszesz trzeba matkować, trzeba cały czas koło niej
      chodzić, dbać o nią, nie chcę mówić, że robić jej zakupy czy karmić, jak z małym
      dzieckiem, a ona cały czas siedzi i nic nie robi tylko czeka co jej facet powie,
      co zorganizuje, tak się nie da z mężczyzną na dłuższą metę, mężczyźni nie mają w
      sobie instynktu macierzyńskiego, żeby się ciągle opiekować i dbać o kogoś, tak
      jak kobiety to mają:)
      • hatroha Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 13:21
        ..i pewnie jego teściowie mają na nią większy wpływ niż on sam...
        • lzygan Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 13:27
          hmmmmm..., trochę tego nie rozumiem, mogłabyś to rozwinąć:)
          • hatroha Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 13:29
            nie!
            • lzygan Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 13:32
              a dlaczego:)?

              nawet jak cię ładnie poproszę...
        • potvorna Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 03.05.06, 12:27
          Bo teraz role się poodwracali i panowie niewieścieją...To pół żartem, pół
          serio...A tak naprawdę bo dla faceta jest to wygodne, że nie musi się o kogoś
          troszczyć
      • agunia_29 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 24.04.06, 23:15
        Dbanie o siebie powinno być obopulne. W związku powinno być się ze sobą na
        dobre i na złe i być dla siebie partnerami. Kobieta potrzebuje czułości, chce
        czuć że jej facet jest przede wszystkim dla niej a nie dla mnóstwa innych
        rzeczy a ona na ostatnim miejscu i tak samo jest w drugą stronę. Chcemy być
        czasem małymi, wrażliwymi kobietkami które trzeba przytulić, całować i
        poddajemy sie Wam. A czasem same chcemy pokazać że jesteśmy silne i potrafimy
        zadbać o partnera, dać coś z siebie niż tylko brać!!
      • marianna_m1 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 26.04.06, 17:41
        no jak to? przeciez podobno kazdy facet chce sie opiekowac kobieta.
    • babushka Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 13:28
      majka1989 napisała:

      > Według faceta fajna dziewczyna to "laska z poczuciem humoru, zwariowana i
      > pełna życia, intrygująca" czyli typowa silna kobieta, która umie korzystać z
      > życia i to facetom się podoba. Dzisiejszy facet nie zwraca uwagi na
      > dziewczynę, która jest delikatna, wrazliwa i spokojna, nie interesuje sie
      > nią, nawet jeżeli jest niebrzydka.

      Nieprawda, nie znasz wszystkich, więc Twoje zdanie jest subiektywną oceną
      wynikającą z doświadczeń, ale niekoniecznie jest prawdą.


      Każdego faceta, przynajmniej wiekszość
      > interesują takie jak opisałam,facet nie musi sie o nich martwić, bo same ze
      > wszystkim sobie poradzą,

      Nie ma takich Kobiet ( Mężczyzn tez), którzy A B S O L U T N I E ze wszystkim
      poradza sobie sami.

      udają że są "kobietami z klasą", lecz tak naprawde
      > są cfanymi wariatkami, które tylko polują na najlepszego faceta/chłopaka.

      Jaki to jest "najlepszy"? Ten, za ktorym biega cale stado?:)


      > Facetom/chłopakom to odpowiada, tylko czy oni tak na prawede sa
      > facetami/chłopakami, nie sa, bo nie akceptują wrażliwych i spokojnych
      > dziewczyn, nawet na żony wolą takie i jak tu nie być taką cfaną laską, bo
      > takie wszystko mają.

      Nikt nie ma wszystkiego.

    • belladyna Re: cfane laski lubiom silnych misiof 23.04.06, 13:29
      Tak się składa,że ludzie powinni się uzupełniać. Więc i tym delikatnym i
      spokojnym przypadnie silny gorylek z muskulaturą na bryle i w moozgu.Trzeba
      tylko szukać we własciwym korcu maku, a i tam są te prawdziwe samce! Pamiętaj
      każda delikatna dziewczyna ma drugą stronicę medalu..tę silną to znaczy, ze
      sama też sobie usmaży kotlet schabowy....a nawet podgrzeje ten z wczoraj.....
    • rg83 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 13:29
      gusta są różne, nie wszyscy kolesie chcą takie ?
    • clara_veritas Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 13:31
      Przecież to rzecz gustu, jeden lubi takie, drugi inne
      • majka1989 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 14:37
        wiekszość woli takie baby, na to wyglada ze faceci nie lubia prawdziwych
        kobiet, tylko takie intrygantki, nie ma prawdziwych facetów, jeżeli już są to
        jeden na trylion, czemu wy lubicie takie baby ?
    • solaris_38 delikatnych czy sfrustrowanych 23.04.06, 16:57
      pierwsza rzecz jaka mi sie rzuca w myśl to to ze ty.. im zazdrosciwsz i tego
      nie rozumiem
      czego im zazdroscisz?
      lepszej pozycji w polowaniu na faceta ?
      sprytu
      tego że wszystko mają

      jesli to cię kręci to POWINNAŚ zostac cwaną laską
      bo na razie jesteś krypto


      albo wierz w swoje wartości i szukaj chłopaka który lubi spokojne dziwczyny a
      nie zazdrość takiego co lubi inne
    • kalina42 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 17:26
      uwierz , że nie masz racji
    • oko_dangmy Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 19:40
      Jeśli tak właśnie uważasz, to znaczy, że interesują Cię niewłaściwi faceci.
    • kasiula20 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 20:33
      Ale momento!! Zaraz cfana laska?? Poluja na faceta? Ja siebie uwazam za
      dziewczyne z charakterem..Potrafie sobie swietnie poradzic w wielu sytuacjach.
      Ale skoro jestem w zwiazku to z moim problemem zwracam sie rowniez do mojego
      chlopaka. I wcale nie uwazam sie za cfana laske :| Co za okreslenie w
      ogole :O:O Przeciez to kwestia charakteru. Poza tym uwierz mi,ze facet ma i
      chce nosic spodnie w zwiazku i chce czuc,ze sie mna opiekuje. I potrafie byc
      delikatna, spokojna czesciej niz myslisz. Czy tu nie ma nutki zazdrosci?
      • majka1989 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 22:50
        różne sa kobiety, ale te z pazurakmi najbardziej pociagaja facetow i in jest
        najłatwiej, bo nie muszą sie aż tak bardzo polować na faceta, bo faceci sie
        sami do nich kleją
        • wwladyslaww Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 22:51
          A najgorsze ku.. to te, które wymyslaja sobie wszystkie choroby i nieszczescia
          zeby wzbudzic litosc
          • hatroha Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 22:55
            Władysławie widać nie jesteś w branży!
            K...wy to bardzo szczęsliwe kobiety - nie mają na co narzekać!
            • wwladyslaww Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 22:56
              Co im daje szczescie?
              • hatroha Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 23.04.06, 22:58
                polecam salonik masazu na Westerplacików w Krakowie
                sam się dowiesz...
        • bez.wyksztalcenia Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 24.04.06, 12:27
          Straszne glupoty piszesz albo jestes jeszcze bardzo mloda
          Zamiast sie zastanawiac, dlaczego na Ciebie nie leca, znajdz sobie jakies
          hobby, baz aktywna, faceci lubia delikatne dziewczyny, jesli sa interesujace i
          maja cos do powiedzenia. Takie, jak Ty opisujesz - moze lubia, ale w
          podstawowce.
    • paco_lopez Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 24.04.06, 13:03
      Za to potem mają niezły wycisk jaj, a gdyby nawet zechcieli to zmienić to
      trafić mogą jedynie do szeregu świń i oszustów. Najfajniejsze zaczyna się gdy
      kobiety doprzodliwe zaczynają dostrzegac procesy starzenia swego oraz
      dojrzewania konkurencji. jak sie zdarzy, że chłop nie lebiega, to napiecie
      czasem sięga tam czegoś. Życie huśtawkowe.
    • paninocy Re: nie lubię uogólnień 24.04.06, 13:43
      Nie generalizuj... akurat ja znam mężczyzn, którzy wolą delikatne i subtelne
      dziewczyny, które jednak potrafią sobie całkiem nieźle radzić (wykształcone, z
      dobrą pracą, atrakcyjne).

      A może masz za mało doświadczenia by stawiać takie wnioski? Skończysz
      podstawówkę/gimnazjum/liceum to wtedy zmienisz zdanie. (chociaż w liceum
      zdarzają się już mężczyźni (czyli poważniej myślący), a nie podlotki).
      • hsirk ja tam akceptuje... 24.04.06, 13:46
        ... jak frycz w jakiejs polskiej komedyi gangsterskiej:


        ładną ZAWSZE wydupcze

        a i brzydką czasami
    • asiolec Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 24.04.06, 15:44
      Ja się kompletnie nie zgadzam z Twoja wypowiedzią. Gdybym miala podobnie
      generalizowac jak ty....to bym sie spytala: czemu polscy faceci wola szare
      myszki, a nie babki z charakterem!? Ja osobiscie mam takie obserwacje...
      ale jak mowilam na poczatku nie wolno ogólniać...
      • majka1989 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 24.04.06, 17:07
        powinno tak być, ze faceci powinni sie interesowac kobietami delikatnymi, bo
        prawdziwy facet nie poleci na kobiete, ktora posiada cechy bardziej męskie niż
        kobiece. lecz obecnie jest malo takich facetów, moze jak wydorosleją to ich
        przybędzie.
        • fragile_f Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 26.04.06, 17:54
          Moze jestes nudna, i dlatego na ciebie nie "leca"?

          Mnie osobiscie denerwuja mimozowate dziewczynki, ktorym wszystko trzeba podac do
          reki, piwa sie nie napija bo jest "fuj", pod namiot nie pojada bo "robaki sa",
          na łodki tez nie "bo mokro i sie mozna utopic", a ich najwieksza i najbardziej
          szalona rozrywka jest spacer po parku. Owszem, lubie chodzic po parku, ale ile
          mozna?

          Dla mnie prawdziwa kobieta to taka, ktora jest jednoczesnie kochanka,
          przyjaciołka, kumplem, opiekunka (czasami ;) ), kims, kto potrafi zaimponowac
          wiedza, umiejetnosciami, czasem zaintrygowac, cos pokazac.. I taka staram sie byc :)
        • nom73 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 26.04.06, 23:21
          Ja tam lubię delikatne, wrażliwe kobiety, sam zresztą nie należe do
          "twardzieli", jestem spokojnym, cichym człowiekiem. :-)
          Z tym, że takie dziewczyny nie dają szansy się poznać, bo od razu dają kosza, a
          tutaj nie da się nic na siłę, trzeba chęci z obydwu stron. :-)
    • mukowiscydoza Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 24.04.06, 18:14
      nieprawda jest to, co piszesz. dziewczyna zwariowana i lekkomyslna jest
      atrakcyjna na troche, potem mezczyzna juz wcale takiej nie chce, bo wlasnie o
      nia musi sie martwic. intrygujaca moze byc i czesto jest delikatna kobieta.
      poczucie humoru, to cecha , ktora rowniez nie kloci sie nijak z delikatnoscia i
      kobiecoscia, a jezeli myslisz, ze mezczyzni "leca" na rozwrzeszczane i
      osaczajace swoja obecnoscia panny, to sie mylisz. to wlasnie te dyskretnie
      zalotne, kuszace subtelnoscia, czarujace umiejetnoscia interesujacej konwersacji
      i nietuzinkowymi zainteresowaniami, a zarazem pewne siebie (to sie nie kloci z
      delikatnoscia) i wiedzace czego chca kobiety, umiejace pokazac, co maja
      najlepszego sa najbardziej atrakcyjne i pozadane. sztuka jest byc jednoczesnie
      subtelna, wrazliwa kobietka, seksowna dama i kumpela "od wszystkiego". ideal?
      wcale nie. odrobina wysilku wlozona we wlasna osobe daje czasem zaskakujace
      rezultaty.
    • znj2 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 24.04.06, 19:32
      Nie opowiadaj dziewczyno bzdur.To wszystko poza.Każdy prawdziwy facet rozgląda
      się za taką właśnie jak ty.
      • secondsun1 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 25.04.06, 23:55
        ja wole delikatne:)
        • majka1989 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 28.04.06, 15:13
          Chciałabym mieć chłopaka "od serca" nie jakiegoś podlotka, chłopaki tylko na
          mnie lubią się gapić, ale jeżeli chodzi o bliższą znajomość, to już nie są mną
          zainteresowani, wolą chodzić z takimi wariatkami, jeżeli ma to być bliższa
          znajomość to nie prawda że chłopaki lecą na wygląd, wtedy liczy sie dla nich
          charakter i zawsze wybierają wariatki, (nawet jeżeli jest sie ładną, ale
          spokojną, to i tak wybiorą brzydszą wariatke)
          • znj2 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 30.04.06, 10:31
            Do wszystkiego trzeba dorosnąć.Do dziewczyny na poziomie także.
    • luna15 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 28.04.06, 15:30
      Mam odwrotne wrazenie.
    • alfika Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 30.04.06, 11:24
      ...i mają różne upodobania
      a tak, wychodzi na to, że delikatne kobiety jak jeden mąż, są same

      nade wszystko należy być soba, o czym mówią już w czasach przedszkolnych
      wszystkie bajki - choćby o głupim Jasiu
      a twój wybór, czy chcesz być cWaną wariatką
      tak czy siak - powodzenia w formowaniu szyku wojennego w zalotach
      • robertoniro Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 30.04.06, 13:32
        wiesz, to ze sie gapia nie znaczy ze ich pociagasz...
        • alfika Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 30.04.06, 16:38
          powinnam najpierw zapytac, czy to było do mnie, ale tak czy siak twój tekst
          jest po prostu wpięknie naiwny
          nastolatki nerwowo reagujące na podobne wiejskie mądrosci - zaprasza forum
          cosmopolitan :)
          powodzenia!
        • majka1989 Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 30.04.06, 18:09
          widać, że im sie podobam zewnętrznie, (dziwne gdybym im sie nie podobala, bo
          brzydka nie jestem jak naraziei obym nie była)
          • mio.mio Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 30.04.06, 18:18
            maju, a ty jestes bardzo delikatna?
            to dlugo bediesz mlodziutko wygladac.
            a prawdziwe zycie zaczyna sie po 40-tce.
            nie przejmuj sie niczym.♥
            • alfika Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 02.05.06, 11:44
              znam parę pań, uważających się za delikatne
              ich przyjaciółki_z_o.o. też je za takie mają
              - a wyglądają na raszple

              znam też raszple, wyglądające pięknie i młodo

              ot, to tak w kwestii ludowych prawd
              pozdrawiam ludzi dobrej woli
              i raszple, co mi tam :)
              • nattaszaa Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 02.05.06, 11:45
                Prośba, mnie czasem nie pozdrwiaj niezależnie od tego, w jakiej grupie mnei
                uplasujesz. Dostaje nerwobóli:)
                • alfika Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 02.05.06, 12:13
                  to idź do lekarza
                  najlepiej pierwszego kontaktu ;)
              • omega28 Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 02.05.06, 11:57
                Co Ty wypisujesz tutaj za glupoty? Musze Cie ostrzec, ze nie powinnas w pracy
                uzywac internetu do celow prywatnych, szef zwrocil juz na Ciebie uwage...
                • omega28 Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 02.05.06, 11:59
                  Alfika oczywiscie, to do Ciebie, i nie jazgocz tak glosno, okropnie uszy bola...
                  • alfika Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 02.05.06, 12:18
                    mio.mio w oślej skórce :))))
                • alfika Re: piszesz bzdury, ludzie są różni 02.05.06, 12:18
                  po pierwsze, mój szef, nie twój
                  po drugie, sama sobie może szefuję :) i cóż ci, aniele, do tego?
                  wróc do swego prawdziwego loginu, wysyłanie anonimów czy podszywanie się za
                  kogoś innego jest niehonorowe :))))
                  po trzecie, niektórzy dziś mają wolne - wiedz, długi weekend ;)
                  po czwarte, uzasadnij swoje prawo do mówienia innym co powinni, a czego nie
                  (wiek ani pozycja w miasteczku, w którym mieszkasz, nie dają ci tego prawa, z
                  góry uprzedzam ;))
    • wielki_czarownik Bo po co komu taka kobieta? 01.05.06, 13:21
      Na co facetowi dziewczyna za którą trzeba myśleć, ciągle jej pomagać, troszczyć się jak o niemowlaka, załatwiać za nią większość spraw itp.? Szkoda na taką bezwolną lalkę czasu.
    • depresyjka4 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 01.05.06, 13:43
      proszę nie uogólniać, każdy facet jest inny i lubi co innego, ty kiedyś też
      trafisz na takiego któremu odpowiada twoje zachowanie ;-)
    • jpsi To przeciez oczywiste... 02.05.06, 08:02
      Bo delikatna dziewczyna nie ucieknie przed tygrysem szablozebnym... A taka
      ktora jest pelna zycia tak. I da potomostwo, ktore tez bedzie pelne zycia...

      Sa cwanymi wariatkami ktore maja lepsze dostosowanie ewolucyjne. Widocznie taka
      strategia najbardziej sie oplaca, a w innych wypadkach jest ewolucyjnie
      wykonkurowywana.

      A poza tym, to potrzebujesz jednej osoby, a nie kilkudziesieciu. Jak poczekasz
      do troche pozniejszego roku [Boze, 1989 to juz 17 lat!!] to zacznie sie liczyc
      co innego...

      Ale generalnie nie dziw sie, ze dziewczyna "bez zycia" jest mniej pozadana od
      tej ktora jest witalna. to po prostu zakodowane w nas od poczatku istnienia
      zycia... i nie chcesz zeby bylo inaczej...
      • majka1989 Re: To przeciez oczywiste... 02.05.06, 09:34
        To jest niesprawiedliwe że dziewczyny odważne i śmiale mają lepiej od nas, nie
        rozumiem tego, jak faceta moze pociagać taka sama silna osobowość, faceci
        powinni dążyć do delikatnych dziewczy, nie takich silnych. Wychodzi na to ze
        dzisiajszy facet nie jest facetem jak go takie pociagają.
        • jpsi Re: To przeciez oczywiste... 02.05.06, 22:37
          nie ma sprawiedliwe, niesprawiedliwe.

          Kto ma wyegzekwowac sprawiedliwosc? nie mozesz zmusic innych, zebys sie im
          podobala... zrozum, ze czlowiek jest tak zaprogramowany zeby wiazac sie ze
          zdrowymi, zywotnymi, inteligentnymi, itd. ludzmi. Zywotnosc to pozytywna cecha.
          Jej brak, to negatywna cecha. mozesz sie zastanawiac czy to jest sprawiedliwe,
          wzywac nieboglosy, grzmiec na wszystkich naokolo, ale nie zmienisz tego...

          Jak chcesz zmusic kogos do wiazania sie z osoba ktora pokazuje mniejsze
          dostosowanie ewolucyjne? Mechanizm wiazania sie z ludzmi z mniejszym
          dostosowaniem wymarl. przeciez to proste, wyobraz sobie, ze czerwona osoba jest
          bardziej podatna na zjedzenie przez tygrysa. Przez lata, bedzie coraz mniej
          czerwonych osob niz niebieskich ktora sa dla tygrysa niewidoczne. jak tylko sie
          urodzi czerwona - od razu zjada ja tygrys. Jezeli pojawi sie ktos kto lubi
          czerwone dziewczyny, to mu ja zje tygrys, zanim beda mieli dzieci [i jeszcze
          jego przy okazji]. Wiec gosc ktoremu sie podobaja czerwone dziewczyny tez
          wymiera. Natomiast te ktore sa niebieskie, maja duzo dzieci, ktore sa do nich
          podobne... lubia niebieskie dziewczyny...

          I w ten sam sposob: czerwony: delikatnosc, niebieski: witalnosc.

          i nie ma tu sprawiedliwosci, badz niesprawiedliwosci. to po prostu dwie rozne
          cechy, i jedna uruchamia chec wiazania sie w zwiazku, a druga odwrotnie.

          O ile pamietam, to pytalas sie dlacego tak jest, a nie czy to jest
          sprawiedliwe...
          • jpsi Re: To przeciez oczywiste... 02.05.06, 22:40
            jeszcze do niesprawiedliwosci. mowiac, ze to jest niesprawiedliwe, to tak
            jakbys mowila: to niesprawiedliwe, ze ona jest niebieska, a ja czerwona, albo
            odwrotnie... To tak samo jak z kolorami. I tak samo niesprawiedliwe, jak to ze
            niektorzy choruja, a inni nie...
          • nattaszaa Re: To przeciez oczywiste... 02.05.06, 22:54
            Skandal jpsi, skandal:)
            • jpsi Re: To przeciez oczywiste... 02.05.06, 23:06
              nie zabijajcie poslanca. Ani mnie, ani tego pierwszego - Darwina.
              • nattaszaa Re: To przeciez oczywiste... 02.05.06, 23:08
                jpsi napisał:

                > nie zabijajcie poslanca. Ani mnie, ani tego pierwszego - Darwina.

                Ja lubie skandale:)
            • duchociastna.kaczka Re: To przeciez oczywiste... 03.05.06, 19:52
              Z moich obserwacji wynika, że to właśnie te przebojowe kobiety z charakterem
              kończa samotne, albo jako rozwódki, a takie ni za nimi ni przed nimi mimozy,
              laleczki z saskiej porcelany znajdują najfajniejszych facetów. Mężczyźni lubią
              kobiety, którym mogą łatwo zaimponować - taka jest prawda. Przebojowe laski
              mają branie - kiedy są nastolatkami, a potem sytuacja odwraca się na ich
              niekorzyść
              • sallvador Re: To przeciez oczywiste... 03.05.06, 21:56
                zgadzam sie z Toba, a te super wariatki potem sie zala na forum ze facet taki
                fajny, wygadany zdradza ja z inna, biedna...
              • jpsi :) 13.05.06, 06:31
                Za czasow tygrysow nie bylo rozwodow. I nie musielismy sie martwic o zbyt
                dlugie zwiazki :). Mechanizm milosci to nagroda za znalezienie partnera i
                prokreacje. To, ze czujemy sie milo, to jest tylko wspanialy dodatek, w naszych
                swiadomosciach - swiecie ktorym zyjemy. Powody dla ktorych tak sie czujemy i
                wybory partnerow to zupelnie co innego... nie laczcie swiadomosci z biologia...
                one sa scisle skorelowane, ale nie rownowazne.

                Co innego byc przywiazanym do kogos na cale zycie, a co innego spodobac sie
                komus maja te, bodajze 17 lat. Dziewczyna sie pyta o to dlaczego sie nie podoba
                jej wybrancom...

                a swoja droga... dlaczego wybiera tych a nie innych? Dlaczego nie skupi sie na
                tych delikatnych... I bedzie sobie w stanie sama odpowiedziec na swoje pytanie.
          • sallvador Re: To przeciez oczywiste... 03.05.06, 14:08
            z calym szacunkiem ale piszesz glupoty a ten przyklad z tygrysem to juz
            przegiecie, szkoda ze ten tygrys nie zjadl ciebie podrodze.
            Idac Twoim tokiem rozumowania facet,ktory jst introwertykiem i lubi ciche i
            spokojne koboiety jest skazany na porazke? Znam wielu ludzi jak Ty to okreslasz
            koloru czerewonego ktory maja na prawde dobre zycie,firma, dom, zdrowie i
            szczecie stac ich na duzo, a ci przykladowi koloru niebieskiego ci zwariowani i
            wygadani jada do roboty wracaja i pija browara w osiedlowym pubie a maloznka
            gdzies na salorium plotkuje.

            Problem naszejautorki polega na tym ze rozglada sie za facetami ktorzy sie nie
            interesuja nia, a jedoczesnie odrzuca zaloty tych cichych i spokojnieszych
            ktorzy sie zainteresuja nia ale ona nie da im szans, bo nawet ich nie zauwazy.
            Zastanow sie kolezanko i zmien moze swoje spojrzenie na ludzie w okolo...
            pzodr
            • jpsi well... 13.05.06, 06:25
              Tlumacze jej dlaczego jest taki a nie inny trend. To oczywiste - tak
              wyewoluowalismy (Zamierzasz sie o to sprzeczac? Jaki jest inny powod?), bo z
              definicji musimy byc takimi ktorzy nie dadza sie zjesc tygrysom. To prosty
              przyklad, ktora nie nadaje sie do opisania kazdego wyjatku, ale moze opisac
              trend.

              Pytala sie o to dlaczego jej koledzy lubia takie a nie inne dziewczyny, a nie o
              to czy to dobrze, czy dobrze skonczy, czy taki czy inny czlowiek jest bardziej
              wartosciowy.

              Tak, facet ktory jest czerwony jest skazany na porazke.
              Pod warunkiem, ze mieszka na stepie 50 000 lat temu.

              jezeli mowie o ewolucji, i powodach dla ktorych zachowujemy sie tak jak
              opisala, to opisuje pierwotna przyczyne ktora doprowadzila do takiego
              zachowania... Teraz swiat ludzi jest inny, a ewolucja zachodzi caly czas.

              Opisze ci w takim razie bardziej bezposredni przyklad.

              Spojrz np. na wydluzanie sie zycia. mozesz na to patrzec z jednej strony: mamy
              lepsza medycyne, lepsze warunki, lepsze jedzenie. Ale oprocz tego ludzie coraz
              dluzej sa mlodzi - maja dobre samopoczucie. Medycyna i warunki zycia to jedno.

              Ale popatrz na process selekcji.

              Dawno temu [tak, czyli moze to stanowic powod, ale nie mozna tego bezposrednio
              przypisac to dzisiejszej sytuacji. to co spowodowalo dana sytuacje nie musi w
              niej istniec.], istnialy dwa trendy: czlowiek musial zyc odpowiednia ilosc
              czasu, zeby wydac na swiat odpowiednio duzo potomstwa, ktore przezywalo i
              wydawalo na swiat podobne potomstow.

              W ten sposob myslac, dlaczego czlowiek przez tysiaclecia zyl tylko do 20-30 lat?
              Czy natura jest tak glupia, ze nie potrafi sobie poradzic z takim problemem?
              niezupelnie. natura jest nieskonczenie inteligentna, bo wyszukuje wszystkie
              mozliwosci i sprawdza je eksperymentalnie. Przykladem moze byc peptydoglikan
              bakterii zyjacych w rwacym strumieniu, ktory pozwolil na stworzenie najlepszego
              dostepnego kleju.

              Wracajac do tematu, co spowodowalo, ze natura nie wyewoluowala przez ten setki
              tysiecy lat zwierzecia ktory zyje dluzej niz okreslona ilosc lat? Przeciez taki
              organizm spolodzilby najwiecej potomstwa, ktore by zylo najdluzej, wiec caly
              czas by eksponecjalnie zapelnialo ziemie...

              nie stalo sie tak, dlatego, ze warunki sie zmieniaja. Idea Lamarckanizmu jest
              bledna, organizm nie zmienia sekwencji swojego genomu podczas zycia. pewnie to
              tez mogloby wyewoluowac, ale natura wyselekcjonowala przemiane pokolen.

              Im czesciej zmieniasz pokolenia, tym lepiej sa one dostosowane, wiec maja
              wieksza szanse na przezycie.

              Z ludzmi teraz jest podobnie. Nie ma juz tak duzego cisnienia ewolucyjnego.
              Kiedy tylko ktos zachoruje - leczymy go wszystkimi dostepnymi srodkami.
              nie trzeba szybko biegac - bo nie ma szablozebnych tygrysow.
              nie trzeba tak czsto umierac... bo dostosowujemy warunki do siebie nie
              odwrotnie...

              Idac dalej, mlodo wygladajacy ludzie beda mieli wiecej potomstwa w nowoczesnym
              spoleczenstwie... Ale dlaczego preferujemy mlodo wygladajacych ludzi? to juz
              dzieki zakodowanym tygrysom szablozebnym.

              Reasumujac, przyczyny niektorych podstawowych zachowan leza w tym jak
              uksztaltowaly na wieki, to powoduje pewne trendy, standartowe zachowania.
              Teraz, kiedy nie ma tak duzego cisnienia ewolucyjnego, jest coraz wieksza
              roznorodnosc. Caly czas cenimy sile fizyczna, i zdrowie. Ale inteligencja tez
              jest jakims czynnikiem. Czlowiek podejmujac decyzje o zwiazaniu sie z kims
              mysli jednoczesnie swiadomie, i kieruje sie podswiadomym instynktem zakodowanym
              dzieki uciekaniu przed tygrysami [nie przenos tego przykladu bezposrednio, sa
              tez inne czynniki ktore go ksztaltowaly, uzywam tylko jednego, bo powstalby
              bardzo generalne zdanie]. W ucieczce przed ewolucja moga pomoc np:
              inteligencja i sila fizyczna. Jedno z nich wystarcza, ale najlepiej obydwa.
              Szybkie bieganie, jest pozytywna cecha, inteligencja tez jest pozytywna cecha -
              podobnie jak zdrowie i zywotnosc. Wolne bieganie - wprost przeciwnie. Podobnie
              jak chorowitosc i brak zycia. Wie\c uogolniajac: "dlaczego faceci" [rozumiem,
              ze to duza grupa], powod jest taki jak powyzej. tak zostalismy zrobieni, bo
              tylko to pozwalalo na przezycie na stepach mnostwo czasu temu, i potrwa duzo
              czasu zanim wewnetrzny kod sie zmieni.



              Nie mozesz bezposrednio laczyc introwertycznego faceta ktory lubi ciche kobiety.
              To nie jest moj tok rozumowania. I tez nie rozumiem jak polaczyles ewolucje z
              podzialem na zlych osilkow i dobrych delikatnych facetow... Mowilem o czyms
              zupelnie innym. Poza tym brakuje w twoim opisie tych koloru niebieskiego i
              inteligentnych... nie pamietam zadnych badan dotyczacych szybkosci biegania,
              ale wiem, ze kazdy dodatkowy cal wzrostu zwieksza srednio pensje w stanach o
              kilka tysiecy dolarow rocznie...

              Majac do wyboru dziewczyne ktora jest inteligentna i zywotna, taka ktora jest
              zywotna ale glupia, i taka ktora jest inteligentna, ale nie zywotna, wybiore ta
              pierwsza... Czlowieka mozna ocenic na podstawie mnostwa czynnikow.
              Jezeli w twoim srodowisku znajduje sie jedna dziewczyna, ktora mimo, ze jest
              np. starsza, albo wolniej biega, ale sumujac jej wszystkie zalety - jest lepsza
              od innych - bedzie ci sie najbardziej podobala. Brak zywotnosci i delikatnosc
              to nie jest pozytywna cecha, z punktu widzenia ewolucji. Natomiast laczy sie z
              dobrymy cechami, wspolwystepuje, np z inteligencja. I zakladam, ze ten
              delikatny facet wybiera taka dziewczyne, ze wzgledu na wspolwystepujace
              cechy... Chyba, ze juz tak sie zmienilismy, ze kochamy swiadomie na podstawie
              logicznej oceny sytuacji. W przeciwnym wypadku to nasz ewolucyjnie
              uksztaltowany mozg podejmie decyzje - doda czynniki i da numeryczna ocene.

              Mam nadzieje, ze troche rozjasnilem...
    • kagarro Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 02.05.06, 12:16
      bo delikatne dziewczyny nie akceptują delikatnych w ogóle.
    • eliza56 Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 02.05.06, 15:19
      ja natomiast nie rozumiem czemu piszecie o dziewczynie delikatnej jak o
      niemocie pozbawionej zycia? przeciez bycie delikatna nie wyklucza bycia silna i
      energiczna.ja na przyklad jestem bardzo delikatna ale przy tym bardzo
      zwariowana,zywa i chociaz do bardzo przebojowych nie naleze to nie jestem jakas
      mimoza zdana we wszystkim na innych. jak ktos laczy bycie delikatna z
      nieporadnoscia i nuda to nic dziwnego,ze jest to nieatrakcyjne.no ale wiadomo,
      ze u kobiet przewazaja albo cechy kobiece albo meskie. mysle, ze faceci
      bardziej mescy leca na dziewczyny bardziej kobiece nawet slabsze a ci
      zniewiesciali na takie herod baby co sie nimi zaopiekuja. wiadomo, ze
      przeciwienstwa sie przyciagaja a ludzie musza sie uzupelniac. najwazniejsze w
      tym wszystkim jest jednak pytanie co rozumiemy przez delikatnosc?
    • nostradamus.pierwszy Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 02.05.06, 15:22
      Ty chcesz znaleźć widać sposób, żeby każdemu mężczyźnie dogodzić:) Wiedz jedno,
      nie dasz rady żyć z każdym i uświadom to w końcu sobie. Będzie ci w życiu
      łatwiej
    • joolz Re: Czemu faceci nie akceptują delikatnych dziewc 02.05.06, 22:54
      Majko, trafiałaś na złych facetów po prostu. Ja tam się zakochuję/zakochiwałem
      tylko we wrażliwych dziewczynach.
Pełna wersja