Gość: mmm
IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl
27.12.02, 14:58
Byłam rok z mężczyzną mojego życia. Tak mi się wydawało przynajmniej. I było
dobrze. Wiem, że było mu dobrze. Ale zrezygnował ze związku ze względu na
różne okoliczności niezależne od nas - inni znajomi, inna praca itp. Ja z tym
żyć nie potrafię, zastanawiam się jak jemu się to udaje. Pytanie do mężczyzn:
czy któryś z Was podjął kiedyś taką decyzję i jak się z tym żyje? Łatwo się
Wam zapomina?