pamięć mężczyzny

IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 14:58
Byłam rok z mężczyzną mojego życia. Tak mi się wydawało przynajmniej. I było
dobrze. Wiem, że było mu dobrze. Ale zrezygnował ze związku ze względu na
różne okoliczności niezależne od nas - inni znajomi, inna praca itp. Ja z tym
żyć nie potrafię, zastanawiam się jak jemu się to udaje. Pytanie do mężczyzn:
czy któryś z Was podjął kiedyś taką decyzję i jak się z tym żyje? Łatwo się
Wam zapomina?
    • Gość: oak Re: pamięć mężczyzny IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 27.12.02, 17:02
      Sądzisz, że cudowny skarb zapomnienia zawarty jest w chromosomie Y ???

      A tak naprawdę, to facet nie jest zdolny zapamiętać nawet drogi do domu ...
      czegóz więc chcesz.))

      Zaczynasz dzielić zdolności (wady, zalety) na żeńskie i męskie, ciekawe jaki
      wynik finalny z tego dzielenia otrzymasz. Zwykle kończy się to fobią, choć nie
      zawsze.
      • Gość: mmm Re: pamięć mężczyzny IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 17:07
        Nic nie dziele. Staram sie zrozumiec.
        Moze mi pomozesz?
        • Gość: oak Re: pamięć mężczyzny IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 27.12.02, 17:20
          Więc zacznij od indywidualnego podejścia. Nie mężczyzna, a kontretny X.
          Spójrz na inne cechy jego charakteru, które związane są ze zdolnościami
          zapominania, jak: stosunek do miejsca w którym wyrosnął, na sentymenty i
          zdolności adaptacyjne w nowych środowiskach. Jego decyzja (pomijając jakieś
          niezrównoważenie charakteru) to wypadkowa kilku jeśli nie kilkunastu cech. Być
          może łatwiej jest mu zapomnieć teraz, niż zaakceptować twoich znajomych (ale
          to tylko przykład).
          Nie wysuwaj prostych wniosków. Nie sugeruj własnemu umysłowi rozwiązania.
          Patrz i słuchaj, albo popatrz jeszcze raz na jak się zachowywał, usłysz
          jeszcze raz to co mówił. Być może potrafisz jeszcze usunąć ten kamyczek, który
          przegradzał wam drogę, o którym on nie potrafił powiedzieć wprost, a ty po
          prostu go nie widzisz, a jest w twoim zasięgu.
          Powodzenia.
          Sorry, ale z nóg lecę i nie mam więcej sił na dalszą dyskuję, teraz.
          • Gość: mmm Re: pamięć mężczyzny IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 18:05

            Dzięki serdeczne :-) Coś w tym jest. Kamyczek tez się znajdzie. Jest, zawsze
            był i zawsze będzie - od pana X jestem starsza, ja pracuję - on studiuje.
            Dla mnie to nie ma znaczenia, dla niego początkowo też nie miało...

            A w tym co się stało nic dla mnie nie jest proste, zostało we mnie tysiąc pytań
            na które nigdy nie poznam odpowiedzi, nie rozumiem co się stało i dlaczego tak
            się stało, i czy tak się stać musiało.... Mętlik w głowie mam straszliwy.

            Ale nic, żyć z tym jakoś muszę.
    • Gość: ryba Re: pamięć mężczyzny IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 27.12.02, 22:13
      Gość portalu: mmm napisał(a):

      > Byłam rok z mężczyzną mojego życia. Tak mi się wydawało przynajmniej. I było
      > dobrze. Wiem, że było mu dobrze. Ale zrezygnował ze związku ze względu na
      > różne okoliczności niezależne od nas - inni znajomi, inna praca itp. Ja z tym
      > żyć nie potrafię, zastanawiam się jak jemu się to udaje. Pytanie do mężczyzn:
      > czy któryś z Was podjął kiedyś taką decyzję i jak się z tym żyje? Łatwo się
      > Wam zapomina?

      Pamiec. Hah, nie pamietam co bylo wczoraj...ale pamietam Te, ktore odpuscilem z
      lekkim sercem. Dzisiaj bym tego nie zrobil, poniewaz widze ich zalety. Wtedy
      nie widzialem, albo nie chcialem widziec, inne czynniki sie liczyly. Dzisiaj
      moge powiedziec ze w jakims sensie zaluje, zaluje tego, ze nie zblizylem sie
      emocjonalnie. Odpuscilem poniewaz tak bylo latwiej, ale tak naprawde, to nie
      zapomnialem i chyba nie zapomne.
      • Gość: JO dzieki!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 14:27
        Gość portalu: ryba napisał(a):

        > Gość portalu: mmm napisał(a):
        >
        > > Byłam rok z mężczyzną mojego życia. Tak mi się wydawało przynajmniej. I by
        > ło
        > > dobrze. Wiem, że było mu dobrze. Ale zrezygnował ze związku ze względu na
        > > różne okoliczności niezależne od nas - inni znajomi, inna praca itp. Ja z
        > tym
        > > żyć nie potrafię, zastanawiam się jak jemu się to udaje. Pytanie do mężczy
        > zn:
        > > czy któryś z Was podjął kiedyś taką decyzję i jak się z tym żyje? Łatwo si
        > ę
        > > Wam zapomina?
        >
        > Pamiec. Hah, nie pamietam co bylo wczoraj...ale pamietam Te, ktore
        odpuscilem z
        >
        > lekkim sercem. Dzisiaj bym tego nie zrobil, poniewaz widze ich zalety. Wtedy
        > nie widzialem, albo nie chcialem widziec, inne czynniki sie liczyly. Dzisiaj
        > moge powiedziec ze w jakims sensie zaluje, zaluje tego, ze nie zblizylem sie
        > emocjonalnie. Odpuscilem poniewaz tak bylo latwiej, ale tak naprawde, to nie
        > zapomnialem i chyba nie zapomne.

        Dziekuje Ci jako kobieta- mnie Twoje słowa bardzo pocieszyły! Co prawda moj
        pierwszy mezczyzna juz nie zyje, wiec powiedziec,ze kochal mnei do konca zycia
        jest nie na miejscu. Ale dzieki Tobie wierze,ze kolejny bedzie pamietal 4
        lata naszej znajomosci. i moze tak jak Ty, dostrzeze kiedys (moze juz to
        zrobil?) moje zalety?
        To naprawde budujace- zostac w pamieci bliskiej osoby do konca zycia
    • procesor Re: pamięć mężczyzny 27.12.02, 23:24
      Gość portalu: mmm napisał(a):
      > Byłam rok z mężczyzną mojego życia. Tak mi się wydawało przynajmniej. I było
      > dobrze. Wiem, że było mu dobrze.

      Jemu było WYGODNIE.
      I najwyrażniej nie byłaś kobieta JEGO zycia. :)
      Może za młody? A raczej za mało dojrzały bo to z wiekiem nie idzie w parze.
      Wokół mnie jest sporo par gdzie kobieta jest starsza od partnera. I różnie się
      im układa - ale to nie chodzi o nominalny wiek ale dojrzałość właśnie.

      Cóz.
      Pewnie ten właściwy przed toba.
      Pogody ducha zyczę.
      • Gość: mmm Re: pamięć mężczyzny IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 13:46

        Do ryby: a może warto spróbować jeszcze raz, może nie jest za późno? :-)

        Napisałeś, że inne rzeczy były ważne. Co może być tak ważne, że łatwiej jest
        zrezygnować? Albo raczej uciec - bo to zwykła ucieczka. Tylko przed czym - przd
        miłością?
        • Gość: dzikaRoza Re: pamięć mężczyzny IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 21:18
          hmm... za bardzo Ci nie pomoge, bo jestem kobieta, ale ze ostatnio zostawil
          mnie ktos z kim bylam 3 lata, chyba mam jednak cos do powiedzenia. faceci sa
          leniwi. i tyle. marzy im sie przynoszenie sniadania do lozka, gotowanie
          obiadkow i zapewnianie o ich nieprzecietnej inteligencji (i urodzie,
          oczywiscie). ale gdy sami maja cos dac, zaczynaja sie schody. wszystko powinno
          byc lekkie, latwe i przyjemne. zadnych problemow i przeszkod. ten moj ktos tak
          do konca nie wyjasnil mi dlaczego odszedl, ale powiedzial, ze szuka zwiazku
          idealnego (hm.. ciekawe czy znajdzie;). podejrzewam ze po prostu przestalo mu
          sie chciec. i uciekl.
          czy Wy naprawde potraficie tylko brac? jednej osobie nie uda sie stworzyc
          prawdziwego zwiazku...

          Szczesliwego N.R. zycze.
          • Gość: oak Re: pamięć mężczyzny IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 31.12.02, 00:17
            Gość portalu: dzikaRoza napisał(a):

            > .... faceci sa leniwi. i tyle. marzy im sie przynoszenie sniadania do lozka,
            gotowanie obiadkow i zapewnianie o ich nieprzecietnej inteligencji (i urodzie,
            oczywiscie). ale gdy sami maja cos dac, zaczynaja sie schody. wszystko powinno
            byc lekkie, latwe i przyjemne. zadnych problemow i przeszkod..... <

            hm... ne rozumim. to w końcu z jednym bylaś, czy ze wszystkimi. Bo tu liczba
            pojedyncza, a tam mnoga ???
            No ale skoro wszyscy faceci ... wspólczuje perspektyw.

            oak na leniwo )

            • Gość: dzikaRoza Re: pamięć mężczyzny IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 11:27
              Gość portalu: oak napisał(a):

              > No ale skoro wszyscy faceci ... wspólczuje perspektyw.<

              Tez sobie wspolczuje, chyba przerzuce sie na dziewczyny;)
              Pozdrawiam:)
          • Gość: mmm Re: pamięć mężczyzny IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 17:39
            Witam!!

            Napisalas:
            faceci sa leniwi. i tyle. marzy im sie przynoszenie sniadania do lozka,
            gotowanie obiadkow i zapewnianie o ich nieprzecietnej inteligencji (i urodzie,
            oczywiscie). ale gdy sami maja cos dac, zaczynaja sie schody. wszystko powinno
            byc lekkie, latwe i przyjemne. zadnych problemow i przeszkod.

            Nie jest az tak zle. Moj nie byl leniwy. Sniadnie do lozka zdarzalo mu sie
            przyniesc. I obiad zrobic. I nawet ciasto upiekl. Pod tym wzgledem nic mu
            zarzucic nie moge.

            Ale byc moze strasznie go meczylo i odechcialo sie starac. Kto wie.

            Oby ten Nowy Rok byl lepszy.
    • joanna_1 Re: pamięć mężczyzny 31.12.02, 17:39
      ulala, mężczyźni mają doskonałą pamięć! Do tego co niespełnione.....
      Będą wzdychać przez dziesiątki lat!
Pełna wersja