jak się nauczyć ciętego ripostowania?

26.04.06, 18:21
Chciałabym nauczyć się celnych odpowiedzi, czegoś na kszałt ripost Kuby
Wojewódzkiego ;) Czy taka umiejętność jest wrodzona i po prostu jedni tak
mają a inni nie? Bo przyznam, że czasem aż się prosi żeby w jakiejś sytuacji
coś dowcipnie i błyskotliwie odpowiedzieć, a ja wtedy milczę i wszystkie
ciekawe repliki mi przychodza do głowy dopiero po czasie (albo w ogóle ;) ).
Nie mówię jedynie o przykrym ripostowaniu, ale o celnych i trafnych
pasujących do danej chwili odpowiedziach. Czy można to w sobie wykształcić?
Może moglibyście polecić jakąś książkę na ten temat? ;) Zawsze bardzo takim
ludziom zazdrościłam i dochodze do wniosku, że to chyba jedynie kwestia
inteligencji, której mi być może brakuje ;)
Sid
    • znowuzagubiona Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 26.04.06, 18:31
      Mysle, ze to kwestia pewności
      siebie i poczucia własnej wartości.
      Powodem może tez być wychowanie
      w domu w ktorym:
      "dzieci i ryby glosu nie maja".
      W takim domu nie nauczysz sie umiejetnosci
      polemizowania i odwagi wypowiedzi.
      Tak było ze mną i nadal tak jest.
      Najlepiej mi to wychodzi " na pewnym gruncie",
      tj w dziedzinie w ktorej wiem, że jestem dobra.
      Kiedy jestem wyluzowana, szare komórki
      pracuja sprawnie i szybko.
      • znowuzagubiona Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 26.04.06, 18:37
        A ksiązki:
        Pierwsza, która mi pomogła to:
        "Recepta Petera" - jak byc twórczym,
        pewnym siebie i kompetentnym
        autorstwa Laurence'a J.Petera
        Zawiera wiel trafnych i ciekawych cytatów
        jak ten:
        " Człowiek musi żyć sam ze sobą,
        powinien więc dbać o to,
        by miał zawsze dobre towarzystwo"
        C.E.Hughes
        • sidney_ Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 26.04.06, 22:47
          Dziękuję bardzo za odpowiedź i ciepłe potraktowanie mojej osoby. Trudno w sumie
          powiedzieć jak to jest z tą moją pewnością siebie. W domu jest pod tym względem
          dobrze, mam prawo do własnego zdania, od dziecka byłam uczona polemiki, lubiłam
          i nadal lubię długie dyskusje, w których mogę przedstawiać swoje argumenty i
          słuchać kontrargumentów innych. Ale czasem kiedy wychodzę do innego środowiska,
          czuję się jakby przymulona i chyba rzeczywiście brak mi pewności siebie. Wtedy
          milczę choć mogłabym jakoś dowcipnie zareagować na czyjąś wypowiedź. A jak nie
          milczę to mówię coś "bezpłciowego".
          Może odzywają się jakieś kompleksy? Trudno mi jest to jednoznacznie określić,
          bo chyba nie umiem być tak obiektywna w stosunku do swojej osoby. Niektórzy
          ludzie mają lekkość odpowiedzi i swobodę, ktorej chciałabym się nauczyć. Może
          powinnam oglądać komediowe seriale? ;)) Pełno tam różnych tekstów, jak się ich
          nauczę na pamięć to może będę sypać jak z rękawa ;) Gorzej jeśli ktoś też je
          ogląda ;) Żartuję oczywiście, ale może faktycznie receptą na to powinny być
          książki i cytaty (podałaś jeden). Książkę, o której mówisz postaram się kupić.
          A nawiązując do tego co napisałaś pojawia się moje kolejne pytanie. W jaki
          sposób wykształcić w sobie pewność siebie? ;) Czy to możliwe?
          Gorąco pozdrawiam!
          • znowuzagubiona Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 28.04.06, 19:54
            Myślę, że brak bezwarunkowej
            akceptacji siebie jest przyczyną
            braku pewności siebie.
            Zobacz - napisałaś:
            ". W domu jest pod tym względem
            dobrze, mam prawo do własnego zdania, od dziecka byłam uczona polemiki, lubiłam
            i nadal lubię długie dyskusje, w których mogę przedstawiać swoje argumenty i
            słuchać kontrargumentów innych."

            W domu czułas sie bezpiecznie, wiedząc że jesteś bezwarunkowo akceptowana
            SZCZĘŚCIARO !!!

            Na zewnątrz juz nie masz tej rekojmi,stąd brak pewności.
            Pisze na podstawie własnego doświadczenia.
            Może się mylę, ale wydaje mi się, że czujesz lęk przed
            odrzuceniem, osmieszeniem się i że nie będziesz gwiazdą
            tak jak w domu.

            Jesli zaakceptujesz siebie taka jaka jesteś,
            " bycie gwiazdą" nie będzie Ci potrzebne
            i miną lęki.

            Poleciłam Ci ksiązkę Petera,
            bo jest bardzo ciekawie napisana
            i dzieki niej zaczęłam przygladac się sobie.
            Tu na tym forum nauczyłam się jak siebie akceptować.
            Przypomnialam sobie, że mam mnóstwo zalet
            i teraz przez ich pryzmat patrze na siebie.
            I Wiesz? To działa !!POLECAM!!!
            Wypowiedzi mądrych ludzi to ciekawa droga do spojrzenia
            na życie ich oczami.
            Ale w cytowaniu kryje się pułapka,
            w którą sama wpadłam i dlatego dziele się
            tym swoim doświadczeniem z Tobą.
            Cytaty dają pewność, że nikt Ci nie zarzuci,
            że powiedzialas coś głupiego,
            bo w takim wypadku
            "ucierasz złośliwcowi nos" wymieniając autora.
            Natomiast jest też " druga strona medalu"!
            Możesz wyrobic sobie opinię osoby,
            która cytuje, bo sama nie umie nic wymyslić.
            Usłyszałam to od mojej matki w pierwszej
            od lat normalnej, szczerej rozmowie.

            Życzę Ci powodzenia w poznawaniu siebie.
            To fascynujące zajęcie :-)



    • paco_lopez Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 26.04.06, 19:16
      Uważaj bo jak nauczysz się ripostować, to potem zaczniesz sie zastanawiać czy
      przypadkiem komuś coś w pięty za ostro aby nie poszło. A później zaczniesz
      dozować riposty w zależności od celów, a nie kiedy z taktu i stoicyzmu. Wtedy
      dobra mina ci wystarczy a nawet jakże wkurzajace i urocze przytakiwanie.
      • galja Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 26.04.06, 20:32
        znowuzagubiona, trafiłaś w sedno sprawy.osoba pewna siebie (nie mylic z
        zadufana, nosząca nos w chmurach), jest swobodna w wypowiedziach i stylu bycia,
        co wiąże się z szybkimi ripostami, a także z umiejętnościa bronienia swego
        zdania 9ale warto najpierw sobie gruntownie je wyrobić na dany temat, nie po
        łebkach, a szerokohoryzontowo, aby potem móc je obronić), pozatym coś z
        asertywnośc tez tutaj można dopisac.Plus oczytanie, a także to magiczne coś:-)
        I to chyba cała recepta.Życze powodzenia:-) droga ciężka, ale WARTO się nią
        wybrać, i nie dawaj sobie po sobie jeździć, ludzie lubia komus dogadywać,
        umiejszać im.
        Jedna z dobrych ripost , czesą do zastosowania w sytuacji jak ktos Ci non stop
        dogaduje, dokazuje i dopala, to zwrócenie mu uwagi, aby swych kompleksów nie
        leczył Twoim kosztem.
        • sidney_ Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 26.04.06, 22:55
          >Jedna z dobrych ripost , czesą do zastosowania w sytuacji jak ktos Ci non stop
          > dogaduje, dokazuje i dopala, to zwrócenie mu uwagi, aby swych kompleksów nie
          > leczył Twoim kosztem.

          Owszem ;) Ale to taki strzał pięścią w odpowiedzi na armatę ;)
      • sidney_ Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 26.04.06, 22:53
        Podobno jeśli chce się zdenerwować swojego wroga, powinno się do niego
        uśmiechać ;) Ale jakoś nie uważam, by to była prawda. Próbowałam, ale wydaje mi
        się zawsze później, że ten ktoś myśli że jest na wygranej pozycji i tym samym
        patrzy na mnie z góry, bo on mówił, a ja milczałam i się jak debil uśmiechałam
        (tak jakbym się z nim zgadzała albo nie miała odwagi się przeciwstawić). Wydaje
        mi się więc, że wygrać wszelkiego rodzaju polemiki czy spory można jedynie
        posługując się logiką. A do tego trafnymi wypowiedziami, których właśnie mi
        brakuje ;)
        A jeśli chodzi o to czy nie zacznę przycinać... nie sądzę - moją intencją nie
        jest to, żeby sprawiać przykrość, lecz aby sytuacyjnie znajdować trafne
        odpowiedzi ;)
        Pozdrawiam!
    • belladyna Re: Uczyc sie ripsowania... 26.04.06, 21:34
      ..tylko po co. Jest cos wiecej warte nauki niz ripsowanie i posiadanie
      zlosliwego jezyka, ktory tnie jak zyletka. Mi najbardziej imponuja starsi
      ludzie i ich madrosc oraz dojrzalosc zyciowa.To jest najlepsza ripsota....
      • sidney_ Re: Uczyc sie ripsowania... 26.04.06, 22:56
        To też prawda. Ale niestety mądrość życiowa, dojrzałość i spokój nie zawsze
        dotrą do każdego. Przynajmniej tak mi się wydaje ;)
    • saksalainen Isc na kurs do Wujka Staszka Mistrza Ciętej Ripost 26.04.06, 22:55
      a powaznie to jest ksiazka na temat: "Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporow", Arthur Schopenhauer. Tyle ze samo przeczytanie tej ksiazki nie pomoze, nie zastapi pewnosci siebie - no i cwiczyc tez jeszcze trzeba.

      Mimo to poczytac warto: Jezeli czesto masz wrazenie ze ktos Cie "ucina" w taki sposob ze nie wiesz co dalej, zorientujesz sie na jakiej zasadzie to dziala.
      • sidney_ Re: Isc na kurs do Wujka Staszka Mistrza Ciętej R 26.04.06, 22:58
        Dziękuję! ;)
        A czy po jej przeczytaniu i - jak twierdzisz - zorientowaniu się na jakiej
        zasadzie działa mechanizm "ucinania" mnie przez kogoś, będę wiedziała jak sobie
        z tym poradzić? W sensie, czy płynie z tej pozycji jakaś rada, wskazówka?
        Niezależnie co odpowiesz i tak wypożyczę, ale tak pytam teraz z ciekawości,
        żeby wiedzieć czego mogę oczekiwać ;)
        • saksalainen Tak 26.04.06, 23:03
          opisuje kilkadziesiat trickow i jak na nie reagowac. Tyle ze sa i takie na ktore nie da sie sensownie zareagowac (o tym tez pisze).
          • saksalainen Przy czym 26.04.06, 23:09
            ...to nie jest ksiazka o psychologii. To ksiazka o sposobach argumentowania, obchodzenia sie z jezykiem (uczciwych i mniej uczciwych).
            • sidney_ Re: Przy czym 26.04.06, 23:15
              Zaciekawiłeś mnie ;) Muszę się tej książce przyjrzeć bliżej.
              A jak jest w Twoim przypadku... wykorzystujesz wiedzę z "Erystyki" na co
              dzień? ;)
              • saksalainen Hmm... 26.04.06, 23:29
                przeczytalem juz po dlugiej praktyce na forach internetowych - czesc tych metod juz znalem, czesc nie... zaczalem potem lepiej zauwazac kiedy ktos probuje mna manipulowac (i w bardziej celowy sposob na to reaguje). Sam staram sie argumentowac tak zeby nie bylo sie do czego przyczepic.

                W realu rzadko miewam sytuacje w ktorych musialbym "koniecznie" wygrac jakis spor. Na przyklad jesli chodzi o komercyjne rozmowy, celem jest to zebym i ja i klient byl zadowolony - a nie bedzie, kiedy bedzie mial wrazenie ze "przegral".
                • sidney_ Re: Hmm... 28.04.06, 12:14
                  > Sam staram sie argumentowac tak zeby nie bylo sie do czego przyczepic.

                  Wydaje mi się, że takie argumenty to tylko i wyłącznie argumenty logiczne.
                  Bo wszelkie argumenty opierające się na manipulacjach da się jednak obalić, a
                  przynajmniej zwrócić na nie uwagę ;)
    • mskaiq Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 27.04.06, 10:46
      Bardzo chcesz nauczyc sie ripostowac a im bardziej chcesz tym trudniej to
      przychodzi albo nie przychodzi wcale. Kiedy przychodzi czas na riposte, na
      powiedzenie czegos fajnego pojawia sie niepokoj i wtedy jest kniec, tracisz
      cala lekkosc, spinasz sie, strach zatrzymuje riposte.
      Co mozesz zrobic? Nie mozesz szukac nerwowo w Sobie odpowiedzi, ona przyjdzie
      sama, bez wysilku, zaufaj Sobie.
      • glassempire Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 27.04.06, 11:02
        Przez lata zastanawiałam się nad tym i marzyłam że potrafię odciąć się
        dowcipnie i dosadnie (ale nie po chamsku, no wiecie - a z taka inteligentną
        finezją).
        Okazało się po latach że mam zdolnośc do takowych ripost ale wyłacznie w sensie
        humorystycznym, tzn miewam ciekawe skojarzenia które powodują ogólne
        rozbawienie. Natomiast jeśli chodzi o złośliwość - reakcja mikra, prawie
        stupor. Zaczęłam analizować co czuję gdy ktoś mi przykroi coś niemiłego - i
        właśnie moja wewnętrzna reakcja była owym czynnikiem podcinającym skrzydła.
        Strach (tak, paraliżujący lęk że jeśli odpowiem i utrafie w sedno to ta osoba
        zrobi mi krzywdę), lęk przed ośmieszeniem - ogólna niepewnośc siebie, własnych
        racji i praw. I granic.
        Erystykę przeczytałam jako nastolatka (też szukając podobnego remedium) ale
        niewiele mi pomogła, była zbyt teoretyczna.
        Potrzebowałam pracy nad sobą i wyjścia z zaklętego kręgu DDD.
        Przeanalizuj dlaczego nie umiesz znależć odpowiedzi wtedy gdy jej potrzebujesz.
        Dlaczego ona objawia sie "po czasie". Zacznij od początku: ktos cos mówi, cos
        na co czujesz że powinnas odciąć się - co czujesz gdy ten ktoś to mówi, jakie
        emocje rodzą się w Tobie... I tak po nitce do kłebka.
        • sidney_ Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 28.04.06, 12:13
          > Przeanalizuj dlaczego nie umiesz znależć odpowiedzi wtedy gdy jej
          >potrzebujesz. Dlaczego ona objawia sie "po czasie". Zacznij od początku: ktos
          >cos mówi, cos na co czujesz że powinnas odciąć się - co czujesz gdy ten ktoś
          to mówi, jakie emocje rodzą się w Tobie... I tak po nitce do kłebka.

          To już zaczyna mi wyglądać na samopsychoanalizę, jeśli istnieje taki termin ;)
          Wydaje mi się, że mogę być względem siebie nieobiektywna, ale spróbuję napisać
          o emocjach, jakie powstają we mnie na chwilę przed tym kiedy czuję, że moglabym
          się odciąć czy zaripostować ;) Może wspólnie uda się je przeanalizować;)

          Czasem złość, że ktoś usiłuje manipulować albo mnie prowokować do kłótni. Wtedy
          taka odpowiedź - jak stwierdziłaś - z inteligentną finezją - byłaby wprost
          wymarzona! A jeszcze ideałem by było gdyby była dowcipna i niekoniecznie
          złośliwa, bo złośliwość rodzi niekiedy agresję, a mi wcale nie chodzi o to,
          żeby się z kimś wykłócać.
          A czasem jest to po prostu ochota do zareagowania na jakąś sytuację, która np.
          jest zabawna i dowcipne jej podsumowanie. Celne stwierdzenie pasujące do
          sytuacji.
          Chyba to.
          ;)
      • sidney_ Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 28.04.06, 12:07
        Hej! Próbowałam dać sobie czas, nie szukać nerwowo odpowiedzi. Nie za wiele to
        daje. Dzisiaj wybieram się po książki, których lekturę poradzili mi
        forumowicze - może pomogą mi zrozumieć samą siebie ;)
        Pozdrawiam!
    • hieroglif1 Re: jak się nauczyć ciętego ripostowania? 28.04.06, 12:39
      Na forum, przykładowo- zakłądasz sobie dwa loginy i wymieniasz się uwagami
      przemiennie, uzywajac ich obu, niekoniecznie równoczesnie.
      Pyt. Czy ludzie przedstawiają dla ciebie wartość większą od materialnej. Tzn.
      oprócz duszy widzisz w tym coś swojego co pomóc może im w zrozumieniu kontaktów
      z toba. Albo jakos tak. Każdy rozumie to na swój sposób.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja