Zakochalam sie ... w kobiecie

27.04.06, 09:10
Zakochalam sie w kobiecie, w mojej nauczycielce ze studiow. Nie potrafie tego
zrozumiec, tej fascynacji. To staje sie moja obsesja. Nie ma dnia, zebym o
niej nie pomyslala, nie ma dnia, zebym nie pomyslala co zrobic, by byc blizej
niej. Czekam na kazde zajecia na uczelni (to studia zaoczne) z
niecierpliwoscia i nadzieja. Boje sie ... i nie wiem co zrobic ...
    • hatroha Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 09:21
      złóz jej propozycje...spotkania...choćby
      Jesli masz preferencje dotyczące tej samej płci będziesz nie raz wystawiona na próbe. Myslę, że nauczycielka jak najbardziej zrozumie Twoje pragnienia.
      Może odwazjemni Twoje uczucie a Ty tym samym przekonasz co ci gra w serduchu.
      Dlaczego masz się zadręczać!
      Najłatwiej pozbyć się obsesji mierząc się z nią.
      Albo ja pogłebic - ale to w tym wypadku oznacza poznanie samej siebie.
      Chyba warto...
      Moja Pani uwielbia mnie! Ale także czasami ma ochote na kobietę- szkoda, że tak trudno znaleźć kogos kto ...
      Pozdrawiam!
      • ooptymistka Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:02
        Moze jej tez się podobasz? Sprawdź to delikatnie.
        Pozdrawiam
        • hatroha Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:10
          Wal prosto z mostu - bo jak za delikatnie podejdziesz do tematu - to nie dośc ze zostaniesz niezrozumiana to jeszcze się zrazisz, i poczujesz sie osmieszona - jak błazen.
          Oczywiście zrób to taktowanie ale nie owijaj tematu w bawełnę.
          Na wstępie może powiedz, że:
          " nie chcę by Pani poczuła się zakłopotana jednakże to co teraz powiem jest dla mnie ważne i licze na pani zrozumienie....
          mam obesesję na temat pewnej osoby, nie moge się skupić na nauce, pracy zawsze o tej osobie myślę, czuję że uczucie do niej rozsadza mnie od srodka i niepozwala trzeźwo myslec, co mam zrobic gdy ta osoba jest kobieta i na dodatek jest(była) moją nauczycielką....(?)"
          • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:14
            Hatroha - mocno ... nie wiem czy sie odwaze. Choc to Pani pedagog, wiec temat
            jak najbardziej dobry. Myslalam o propozycji kawy na poczatek (bo tak swietnie
            mi sie z Pania rozmawia ... )
            • hatroha Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:22
              ABSOLUTNIE _ ZADNA KAWA
              bo jak jej powiesz to nie będzie miała jak sie wycofać gdy się zrazi!
              musi to byc lekka i niezobowiązująca rozmowa -
              musisz ja z tym zostawić.
              Dopiero po tym jak jej to powiesz - zapros ja na kawe - jesli przyjmie zaproszenie to SUPER
              jesli nie - to będzie znaczyło wszystko (zostaw sobie czas na zapytanie ponowne - czy jej odmowa wynika z tego ze nie jest tym zainteresowana, czy raczej musi miec czas na przemyslenie Twojej propozycji)
        • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:13
          Ooptymistka - Czasem mam wrazenie, ze tak wlasnie jest, czasem zupelnie nie.
          Kiedy nasza rozmowa zaczyna przypominac delikatny flirt rozplywam sie. Zaraz
          jednak schodze na ziemie, sadzac, ze to tylko gra z jej strony. Bardzo boje sie
          porazki i tego, ze sie nie uda i wszystko prysnie jak banka. To mnie tylko (i
          zarazem jeszcze) powstrzymuje.
          • ag_a1 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 20:18
            Te flirty. Ja osobiście mam ich dosyć. Kobiety flirtują ze mną jakby traktowały
            to jak rozrywkę a potem chowają głowy w piasek. Musisz mieć oczy naokoło
            głowy,żeby nie stać się tylko obiektem zabawy czy zaspokojenia
            ciekawości.Poważna znajomość jest możliwa ale z kobietą zdecydowaną na
            nią.Reszta odpada, inaczej zawsze złamią ci serce.Hatrocha mowi dobrze, bo
            jeżeli ona coś do Ciebie czuje to po takim wejściu coś się musi
            rozstrzygnąć.Inaczej szkoda czasu.
    • depresyjka4 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:17
      a masz jej maila? jesli tak to napisz jej o tym.
      ona juz na pewno cos sie domysla, zwróć uwagę czy daje ci jakieś znaki, np.
      usmiecha się do ciebie, czesto spoglada w twoim kierunku...itp, jeśli tak to
      może coś z tego bedzie; jeśli tak nie robi to daj sobie spokój.
      kiedys też byłam tak cholernie zakochana w jednym profie, nie dawał mi zadnych
      znakow choc na pewno wiedzial, a ja głupia robiłam sobie nadzieję i zmarnowałam
      przez niego kupę cennego czasu. Teraz nienawidze go i żałuję tego jak się
      zachowywałam. Przemysl to dobrze czy jest w tym jakis sens. Ja tez miałam wtedy
      trudny okres, nie mogłam mysleć o niczym innym tylko o nim, i bylam pewna, ze
      nigdy mi to nie przejdzie. Wpadłam w strasznego doła bo on miał mnie gdzieś.
      Mineły 2 miesiące i mi przeszło, już nic do niego nie czuję :-) Czas leczy rany.
      • hatroha Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:24
        Depresyjka żaden naucziciel nie może podchodzić do niejednoznacznych propozycji WYRAŹNIE
        wyrzucą go z pracy za ...
        Nauczyciele mają tyle propozycji - typu kuszenie przydługim wzrokiem iz przestali pewnie juz na to zawodowo reagować...

        Jeszcze raz _ KAWA to złe wyjście bo w restauracji czy gdzie indziej nie bedzie miała jak się wycofać z twarzą jesli chybisz celu!
        • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:30
          Hatroha - ale zawsze mozemy sie poprostu przyjaznic. Wazne dla mnie byloby
          chocby to, zeby miec ja blisko. Troche boje sie takiej deklaracji, w koncu mam
          sporo do stracenia, szkola to szkola. Jezeli chodzi o jej zachowanie to
          wlasnie ... i to jest najdziwniejsze - na zajeciach patrzy sie, usmiecha, pyta,
          sporo rozmawiamy na forum grupy, na przerwie sie zdarza tez. Ostatnio
          przedstwilam referat na temat tolerancji na odmienne orientacje seksualne -
          chyba jej sie spodobal. Ale ... mam wrazenie, ze po zajeciach na przerwie chowa
          sie za ksiazka, jakas taka sie robi bardziej niedostepna, jakby sie troche
          krepowala moze... Ciezko to ocenic.
        • hatroha Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:31
          Boisz sie PORAŻKI?
          Sądze ze to wymarzona sytuacja bo łatwiej zniesiesz porażkę jesli takowa będzie.
          Myslę, że ta kobieta wie co robi i nie znokautuje ciebie jakiś niedelikatnym tekstem...

          Cholera jestem samcem...gdyby mi taka robiła maślane oczka - podszedłbym i centralnie zapytał- czy mogę Cie pocałowac. - a co tam! raz się żyje
          (przecie nie chce się z nia obrączkować)
          Ach ta moja wychowaczyni--jak ją spilismy to chciała nas w przedziale rozbierać
          och ja głupi...taki harcerz byłem...
          i Teresa z polaka - marzenie - do dzisiaj pamietam jej obisłe białe spodnie.
          Pozdrawiam nauczycielki!
          • hatroha Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:33
            JESZCZE W TYM TYGODNIU POROZMAWIAJ Z NIĄ!
            Zanim wyjade gdzies tam - chce wiedzieć jak się temat rozwinął!
            Trzymam za Ciebie wszystkie palcyny!
            • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:52
              Hatroha - przykro mi, zjazd mam dopiero po dlugim weekendzie majowym, wiec
              wczesnie sie nie wyjasni. Kombinuje jak spotkac ja w pt, ma zajecia w innej
              uczelni, wiem o ktorej (nie mowilam, ze obsesja:/).
              Tak, BOJE SIE PORAZKI. Chyba wole sie ludzic ... i to nie chodzi o jej slowa,
              delikatne czy nie ... o sama porazke, zwyczajnie.
              • hatroha Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 11:05
                Usiądź przy stole razem z porażką i pogadaj z nią!
                Spytaj sie co CI ta porażka może zrobić gdy będzie wredna?
                - możesz na forum zdefiniowac, nazwać po imieniu co może oznaczać dla ciebie ta porażka?
                - odrzucenie? czegoś czego nie masz?
                - ośmieszenie? czy to przypadkiem nie oznacza że ten ktoś nie szanuje twoich uczuć i nie jest wart twej wzajemności?
                - obawiasz się że ktoś ci powie iż jestes niedojrzała?- a jak masz wzrastać w doświadczaniu samej siebie jesli chowasz się za złudzeniami
                - uważam iz krzywdzisz sama siebie. Uzależniasz sie od czegoś czego nie masz. Inaczej mówiąc może dojśc do tego że każde twe marzenia będziesz zdobywac z trudem bo nauczysz sie łudzic teoria ze możesz coś mieć niż iśc na całośc i zwiękaszać możliwość osiągnięcia celu

                ZROZUM TEORIA(łudzenie się) to niej jest MOŻLIWOŚĆ
                Marząc o niej, zatapiając się w obsesji nic nie robisz! stoisz w miejscu!
                Jesli poniesiesz PORAŻKĘ - to dla mnie oznacza to:
                - brak marnotrawienia czasu(uczuć) na kogos kto nie jest ich wart,
                - będziesz miała więcej swobody, brak obsesji to jasnośc i trzeźwośc umysłu
                - poznasz jak to jest gdy ktos mówi NIE, nauczysz się reagowac na porażki , których będziesz miała mnóstwo! (jak kazdy z nas)
                - nakarmisz swoją odwage i pewnośc siebie

                Porażka - doświadczanie jej, smak... wiesz, że żyjesz!
                Mam propozycję - zapisz się na kurs skoków spadochronowych...
                Tam porażka oznacza walkę o ŻYCIE. Świadomośc porażki oznacza pełna koncentrację na zdobycie celu- inaczej giniesz!
                Bez niej (świadomości ) porażki...żyjesz jak katolicy pędzący rano do kościoła w nadziei że ich modlitwy przyczynią się do porawy życia...
    • kowianeczka Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 10:57
      W sumie masz fajnie, bo milosc do kobiety moze byc inspirujaca. Sama bedac
      kilkunastoletnia dziewczynka zakochalam sie (?)w swojej nauczycielce wuefu.
      Byla pieknie zbudowana, byla dojrzala, fatastycznie skakala na glowke, a
      plywala tak, ze dech zapieralo wszystkim. To chyba juz caly zestaw zalet mojej
      mlodzienczej milosci:)

      k.
      • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 11:24
        Czy to takie fajne kowianeczko? Poniekad pewnie tak ...
        No i nie mam nastu lat ...
    • mezczyzna.prawdziwy Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 11:27
      Jeszcze brakuje, zebys opisała swoje zauroczenie kosmita, ktore przeistoczyło
      sie w największa milosc, jakiej nie doznano w zadnym serialu wenezuelskim
      • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 12:02
        Kiepski z Ciebie prawdziwy mezczyzna. Panu juz dziekujemy.
        • inhaler Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 13:59
          Jak mialam z 20 lat zakochałam sie w siostrze mojej koleżanki. Tak samo jak ty
          ciągle o niej myslałam, czekalam na kazde spotkanie ( a o to nie bylo
          trudno...), tęskniłam...Ona była dla mnie bardzo mila i ciepła i wiem ze mnie
          lubiła...potem wyjechala a ja poczułam sie jakbym stracila rekę...po jakims
          czasie okazało się że ułozyla sobie życie z...kobietą!
          Wiele razy analizowalam ta fascynacje...ja nie czułam do niej pociagu
          fizycznego choc była piekna kobietą, nie wyobrażałam sobie z nia seksu, nie
          czułam poządania...wystarczylo że była...
          Uznałam, że ta fascynacja wynikała z moich koszmarnych młodzieńczych
          kompleksów, o ona była kims kim ja chciałam byc, piekną, samodzielną, pewną
          siebie babką...Dzis po latach jestem dojrzała kobieta która osiągneła to i owo,
          mam cudownego faceta,którego kocham, chcę załozyc rodzinę, dzis zapewne nie
          zrobiłaby na mnie takiego wrażenia ale to uczucie wspominam bardzo cieplutko...
          • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 14:40
            Mhmm, bardzo fajna ta Twoja historia. I fakt, ze dziewczyna ulozyla sobie zycie
            z inna kobieta jest zaskakujacy. Ja niestety na spotkania musze dlugo czekac :(
            i tesknie za nimi :( Nie wiem co zrobic ...
            • nattaszaa Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 14:41
              Idz do psychiatry, może ci sie uda wejsc na droge heteroseksualizmu, spróbuj
              • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 15:11
                Mam nadzieje, ze to mial byc zart ...
                Pozatym, nie jest homoseksualistka.
              • inhaler Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 15:59
                Ejże, nikt tu jeszcze nie wszedł na droge homoseksualizmu, narazie jest chemia,
                kto powiedział ze nie może działać na dwa fronty?
                • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 16:02
                  Inhaler - that's it :o)
    • misia_06 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 27.04.06, 18:42
      To postaraj sie jej to jakos b. delikatnie okazac.
      Powodzenia
      • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 28.04.06, 09:02
        Dziekuje wszystkim za rady. Choc niestety zdaje sobie sprawe z tego wszystkiego
        co mowicie. Potrzebuje natomiast ... konkretnych wskazowek i wytycznych. Moze
        ktos tez byl w takiej sytuacji kiedys?
        • maja.h Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 16.05.06, 17:08
          Witaj, myślę że zawsze warto spróbować. Ja kiedyś sapróbowałam- i To było
          najpiekniejsze co dotychas spotkało mnie w życiu. Zakochałam się w mojej
          nauczycielce- powiedziałam jej o Tym i spełnił się mój sen...BYło przepięknie.
          Powodzenia
    • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 18.05.06, 12:26
      Bardzo sie ciesze. I po cichu zazdroszcze.
      • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 20.06.06, 11:58
        No i dostalam ... numer telefonu. Pytanie co dalej :)
        • socjolog76 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 20.06.06, 12:00
          Dziekuje, ale takie bzdury mnie nie interesują
          • mag29 Re: Zakochalam sie ... w kobiecie 20.06.06, 12:06
            To nie czytaj bzdur i sie na ich temat nie wypowiadaj.
    • cookies3 A nie ma tam jakiegoś przystojnego nauczyciela, 20.06.06, 18:24
      o którym też mogłabyś od czasu do czasu pomyśleć i pomarzyć?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja