Narzekające kobiety

IP: *.metronet.pl 29.12.02, 16:55
Większość pań piszących posty na tym forum narzeka na swój los. Na
samotność, na mężczyzn, na niezrozumienie otoczenia. Mężczyźni potrafią
zagospodarować swój wolny czas, nie przejmują się wszystkim dookoła.
Może zamiast narzekać lepiej pomyśleć co na lepsze zmienić w swoim życiu?


Pozdrawiam serdecznie.

Alicja.
    • thistle Re: Narzekające kobiety 29.12.02, 17:31
      To forum właśnie po to jest, jeśli szukasz optymistycznych postów i radosnych
      tekstów to polecam forum humorum oraz niektóre wątki z forum erotica, tam
      napewno pisze wiele kobiet własciwie wypełniających swój czas wolny.
      Miłego czytania!
      • Gość: jojo Re: Narzekające kobiety IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.02, 19:54
        thistle napisała:

        > To forum właśnie po to jest, jeśli szukasz optymistycznych postów i
        radosnych
        > tekstów to polecam forum humorum oraz niektóre wątki z forum erotica, tam
        > napewno pisze wiele kobiet własciwie wypełniających swój czas wolny.
        > Miłego czytania!

        Jak najbardziej popieram!!!
        Chwala mezczyznom ze potrafia sobie wypelnic czas ale nie popieram tego ze sie
        niczym nie przejmuja.
        Moze jakby sie zaczeli troszke przejmowac to kobiety by nie narzekaly??
        Pomijam te przypadki, ktore narzekanie wyssaly z mlekiem matki.
        A propos, ja kiedys tez mialam takie zdanie jak Alicja - dopoki mi sie wszystko
        w zyciu nie poprzewracalo. Dzieki mezczyznie. Pozbieralam sie, nawet szybko -
        czas nauczylam sie wypelniac sobie calkowicie. Ale smutku, ktory we mnie
        pozostal nic nie wypelni.

        A teraz zapraszam na wspomniane forum erotica - nauczmy sie nie marnowac czasu!!

        Pozdrawiam narzekajace panie.
    • Gość: JO Re: Narzekające kobiety (???) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.02, 22:28
      1.Czy wyrazanie swoich uczuc, pragnien niespelnionych = narzekanie? CHyba nie.
      Narzekaniem jest dostrzeganie minusow w kazdym drobiazgu zyciowym, a nie proba
      poukladania sobie wlasnego zycia.

      2.Mezczyzni moze i mniej sie przyjmuja, ale jeszcze czesciej po prostu chca
      byc twardzi (wychowanie) i swych uczuc nie okazuja. Twierdza ze jest ok, a po
      miesiacu zona od nich odchodzi ( taki maly przyklad z zycia).

      Mnie to forum tak duzo dalo,ze postanowilam wreszcie cos zmienic w swoim
      zyciu. W wiekszosci pisza tu madrzy zyciowo ludzie. TYlko ze cos im nie
      wyszlo. Potrafia doradzic, zrozumiec, czasem dac konstruktywna krytyke. To
      jest wspaniale!!!

      JO
    • Gość: lilo Re: Narzekające kobiety IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 13:24
      uwierz mi, ze faceci tez placza nad swoja niedola!!
      moj jest strasznie nieszczesliwy, nic mu nie wychodzi, nie ma kasy itd

      moj przyjaciel placze, bo nie moze sobie koniety znalezc
    • Gość: maja Re: Narzekające kobiety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.12.02, 14:26
      Takie forum to trochę współczesne, kobiece darcie pierza. Czasem wyżalanie się
      ma swoje terapeutyczne działanie, służy może zrozumieniu problemu. Czasem jest
      nieustannie uprawianą sztuką dla sztuki. Kiedy jedna z moich koleżanek zaczyna
      temat od nieustannego narzekania, to pytam zawsze, a co się dobrego wydarzyło.
      Po kilku razach zaczęło skutkować. Ta szklaneczka "aż, czy tylko w połowie".
      Wszystko zależy oczywiście od tego, w jakim się jast właśnie momencie swojego
      życia. Czasami trudno zdobyć się na optymizm, gdy wzystko się wali. Czasami
      można się z kimś podzielić odrobiną serdeczności.
      • procesor Re: Narzekające kobiety 31.12.02, 00:20
        Gość portalu: maja napisał(a):
        > Takie forum to trochę współczesne, kobiece darcie pierza.

        Tak. Zwłaszcza dla panów którzy się tu żalą :)

        > Czasem wyżalanie się ma swoje terapeutyczne działanie, służy może zrozumieniu
        problemu. Czasem jest nieustannie uprawianą sztuką dla sztuki.

        No tutaj hcyba raczej pierwsza funkcja przeważa.

        > Wszystko zależy oczywiście od tego, w jakim się jast właśnie momencie swojego
        > życia. Czasami trudno zdobyć się na optymizm, gdy wzystko się wali. Czasami
        > można się z kimś podzielić odrobiną serdeczności.

        No czasem komus tu się życie wali.
        A skąd wiesz ze pisze wszystko?
        Niech się żali.
        A że nie zawsze nerwy wszystkim wytrzymają? Zmienia się watek i juz.

        Ale nawet biadolenie jest czasem inspiracja do ciekawej dyskusji.
    • Gość: ToeToe Re: Narzekające kobiety IP: *.world-net.co.nz 01.01.03, 04:49
      Nie zrobilas kobieto nic innego jak tylko ponarzekalas na te narzekajace!!
    • Gość: Alicja (też) Re: Narzekające kobiety IP: derwisz:* / 10.5.6.* 01.01.03, 10:40
      Ja generalnie na wszystko narzekam ;)
Pełna wersja