przyjaciel

01.05.06, 23:15
nie wiem czy to jest dobre miejsce, ale problem przyjaźni męsko damskiej
powinien być chyba rozpatrzony psychologiczne. najdziwniejsze co może
istnieć... od dłuższego czasu przyjaźnie się z pewnym chłopakiem -
rozmawiam z nim prawie codziennie a teraz odnoszę wrażenie że się w nim
zakochałam... co zrobić? nie mam pojęcia co on czuje...
    • tygrysio_misio Re: przyjaciel 01.05.06, 23:36
      ja jestem na bardzo cienkiej lini ktora zostala przekroczona nieznacznie

      on mnie nie kocha ale jakos cos go ciagnie,zeby nie zrywac ze mna kontaktu

      ja go kocham ale nie dam rady tak dluzxej i jestem gotowa poswiecic znajomos
      zeby to wszystko juz sie skonczylo

      i tylko zaluje,ze wtedy jak bylismy przyjaciomi...nawet wtedy jak sie
      przytulalismy srednio 2 razy w tygodniu...ale nadal bylismy przyjaciolmi

      zaluje,ze pozwolilam na chile zapomnienia

      gdybysmy byli przyjaciomi nadal to moze by cos potem sie zaczelo..a teraz nieda
      sie juz cofnac wszystkiego i wrocic do poczatku

      teraz kolezenstwo by zbyt bardzo bolalo

      a ja siedze teraz i przeklinam siebie ze spiepszylam taka przyjazn
      • varia1 Re: przyjaciel 02.05.06, 07:48
        też kocham mojego przyjaciela - jak brata, nie jak mężczyznę
    • mizar7 Re: przyjaciel 03.05.06, 12:45
      hej!byłam z facetem trzy lata.i zerwałam z nim dla mojego wydawałoby sie
      przyjaciela.on mnie pokochał i nie mógł już dłużej tego ukrywać.powiedział mi a
      ja zrozumiałam ,że też go kocham.walczyłam na początku z tym uczuciem,bo
      przecież miałam faceta.nie istnieje przyjażń między kobietą a mężczyzną-zawsze
      jedna strona pragnie więcej.
      • black_stone Re: przyjaciel 03.05.06, 15:23
        dlaczego JEDNA strona chce więcej??
        • maureen2 Re: przyjaciel 03.05.06, 15:39
          ponieważ druga strona chce mniej
          • tygrysio_misio Re: przyjaciel 03.05.06, 17:31
            gdyby obie chcialy wiecej to nie bylo by przyjazni tylko milosc


            a i tak nigdy nie jest taz,ze obie trony chca tyle samo..zawsze jednej bardziej
            zalezy.. a i przy tym bardziej boli
    • zonii Re: przyjaciel 03.05.06, 18:11
      Witam.
      Nie chce wyrokować, ale często w przyjaźni zdarza się, że jednej stronie wydaje
      się, ze jest zakochana. Piszę "wydaje się", bo zazwyczaj nie jest to prawdziwe
      uczucie. Kiedy z kims sie bardzo czesto spotykasz, dzielisz rozne przezycia itp.
      to w pewnym momencie mozesz zatracic rozroznienie miedzy przyjaznia a miloscia.
      A milosc jest innym uczuciem niz przyjazn. To, ze jest Ci z kims dobrze, ze
      chcesz z nim spedzac czas, ze dobrze sie bawisz w jego towarzystwie, to jeszcze
      nie znaczy, ze jestes zakochana. Milosc to zachwyt, drzenie, namietnosc to
      kompilacja wielu roznych emocji. Jesli czesto z kims przebywasz sila
      przyzwyczajenia moze zatrzec Ci obraz, zwiesc Cie na tyle, ze bedziesz myslala,
      ze to milosc. I tu pojawia sie pulapka. Czesto tak jest, ze ludzie pod wplywem
      takiej przyjazni wiaza sie, sa nawet ze soba szczesliwi (no bo w zasadzie,
      gdybysmy wiazali sie z naszymi przyjaciolmi, tez w pewien sposob byloby nam
      dobrze, prawda?), czasem dluzej, czasem krocej, ale zawsze do momentu az jedno z
      nich zakocha sie naprawde. Wtedy zaczyna rozumiec roznice miedzy miloscia i
      zazwyczaj tak konczy sie taki zwiazek. Bywa jednak i tak, ze zaabsorbowani soba
      przezywaja zycie w takim "przyjacielskim" zwiazku i nigdy nie poznaja smaku
      milosci.
      Z mojego doswiadczenia wynika, ze czesciej mezczyzni sa w przyjazni strona,
      ktora chce "czegos wiecej". Jesli tego nie dostaja, to najczesciej koncza ta
      znajomosc i pozostawia to poczucie utraty (strata przyjaciela to fatalna
      sprawa). Radze Ci wiec dobrze przeanalizowac swoje uczucia i postepowa
      ostroznie. Prawdziwi przyjaciele sa bowiem bezcenni.
      Pozdrawiam :)
      • crazygirl1 Re: przyjaciel 03.05.06, 19:30
        Nic dodać, nic ująć :)

        Trafiłaś w samo sedno :)
    • belladyna Re: przyjaciel 05.05.06, 22:14
      Powiedz mu o tym, moze czuje to samo?
    • znowuzagubiona Re: przyjaciel 06.05.06, 22:06
      Przekonalam sie na własnej skórze,
      ze przyjaźń " 2 osobników różnej płci"
      mozliwa jest tylko do pewnego wieku.
      Wychowalam sie wsród chłopaków.
      Od piaskownicy do końca studiów,
      byłam super kumpelą.
      Chyba dzieki temu nabralam męskiej
      swobody wypowiedzi i dobrze sie z tym czułam.
      Jakiez więc było moje rozczarowanie,
      kiedy okazało sie ze kilkakrotne próby nawiazywania
      kolezeńskich relacji z męzczyznami
      w " dorosłym życiu "okazały się totalną porażką.
      Niedawno zostałam posądzona o słowne molestowanie
      sexualne, tylko dlatego, że nie rumienilam sie
      przy żartach na TE tematy i swobodnie o nich
      rozmawiałam.
      Za odrzucone zaloty spotkała
      mnie zemsta, a ja po raz ostatni przekonałam
      się, ze przyjaźn z mężczyzną jest niemozliwa!!!
      To był bolesny koniec marzeń
      o powrocie do przeszłości:-)




Inne wątki na temat:
Pełna wersja