potvorna
03.05.06, 20:45
Zauważyłam,ze kiedy jest grupa przyjaciół i jednemu powiedzie się lepiej niż
innym natychmiast się od niego odwracają. Przyznam, że powiodło mi się lepiej
nż moim najbliższym koleżankom, skończyłam studia, podczas gdy one w
większości poprzestały na maturze, dostałam pracę, podczas gdy one siedzą i
narzekają, mam szczęsliwe małżeństwo, kiedy one uwikłały się w nieciekawe
związki...Ile razy pytają się co u mnie, a ja nie wywyższając się mówię, że
mam ciekawą pracę i wspaniałego męża zaraz mam wrażenie , że albo mówiąc
sprawiłam im tym przykrość bo one akurat nie mają, albo wręcz agresywnie
podkreslają, że mi to jest w zyciu łatwiej, a im się nie wiedzie, jakbym
zabroniła im dobrze wybrać partnera iść na studia i do pracy...w sumie czuję
się jakbym była winna ich niepowodzeniom i musiała je przepraszać za to, że u
mnie jest O.K. Nie wiem co robić, aby nie czuły się gorsze czy urażone. Nie
podkreślam im, że mi się udało, a im nie, ale trudno mi nie odpowiadać na
pytania typu ,,jak ci się wiedzie"