melia3
06.05.06, 21:01
Nawet nie wiem od czego mam zaczac...
Dlaczego ja jestem wszystkiemu winna??
Jestem w zwiazku od 9 lat (chorym zwiazku) nie wiem jak go zakonczyc... jest
to bardzo trudne, poniewaz moj chlopak nie dopuszcza tego do siebie. Od roku
mowie, ze to nie ma sensu, ze nie chce byc z nim, a on jakby nie slyszal. Byly
sytuacje, ze mnie sledzil, zlecal to innym...
No i wszystko co stalo sie w jego zyciu jest przeze mnie. Zlamali mu szczeke
(byl na imprezie- a do tej pory mowi, ze gdybym chciala sie z nim wtedy
spotkac to by tego nie bylo) nie moge miec wlasnych zainteresowan, pasji...
spotykac sie ze znajomymi i nawet komputer by mi wywalil przez okno....
I ja jestem wszystkiemu winna... i jestem najgorsza, bo go tak traktuje....
bede miala chwile czasu to napisze cos wiecej...
Pozdrawiam