weronika74
04.01.03, 23:14
Dla kobiety to inwestycja coraz mniej opłacalna. Ociągaja się zwłaszcza miłe
wykształcone kobiety z którymi panowie chętnie by się ożenili. Co je
powstrzymuje?
Znajoma czterdziestolatka na pytanie czy uważa swoje małżeństwo za udane
odparła:” Dla mojego męża z pewnością”. Kobiety z młodszego pokolenia by
uniknąć tego rodzaju gorzkiej konstatacji, odwlekają ślub.
Tymczasem jak wynika z badań zdecydowana większość młodych chłopców lubiłaby
się ożenić i to niekoniecznie dlatego że społeczeństwo kierunkuje ich na
ciepłe obiadki, dzieci bawiące się w pokoju obok kiedy oni siedzą z gazetą i
na uregulowany seks, ale raczej ze względu na to ,żę są bystrzy i widzą jak
jest: małżeństwo jest układem dobrze zaspokajającym potrzeby mężczyzny,
jeśli tylko potrafi on odpowiednio wytrenować partnerkę.
MATRYMONIALNY ODWRÓT
Z kolei dla kobiet ślub to inwestycja coraz mniej opłacalna. Jeśli wierzyć
antropologom, małżeństwo monogamiczne jest samo w sobie porażką podstawowej
strategii prokreacyjnej samicy bazującej na rozmnożeniu się z coraz to innymi
samcami zapewniającymi lepsze geny dla potomstwa (dlatego w małżeństwie
rzadko kiedy ojcem drugiego dziecka jest mąż).
Kobiety niestety muszą zrezygnować z takiej strategii kłócącej się z
podstawowymi normami społecznymi.
Sytuacja w której mężczyźni biorą ślub z kobietami pozwala im wierzyć że
zajmują się własnym potomstwem.
Niestety od jakiegoś czasu kobiety są w matrymonialnym odwrocie. Wprawdzie
nie wszystkie-życie pokazuje że tradycjonalistki które nie potrafią dać sobie
rady w życiu wychodza za mąż dość chętnie i bez obaw. Ociągają się raczej
miłe dziewczynki z którymi chętnie mężczyźni by się ożenili, Te które szanują
i lubią mężczyzn i zostali wyedukowani w kulturze związku partnerskiego. Co
je powstrzymuje?