czy kobieta potrzebuje małżeństwa?

04.01.03, 23:14
Dla kobiety to inwestycja coraz mniej opłacalna. Ociągaja się zwłaszcza miłe
wykształcone kobiety z którymi panowie chętnie by się ożenili. Co je
powstrzymuje?
Znajoma czterdziestolatka na pytanie czy uważa swoje małżeństwo za udane
odparła:” Dla mojego męża z pewnością”. Kobiety z młodszego pokolenia by
uniknąć tego rodzaju gorzkiej konstatacji, odwlekają ślub.
Tymczasem jak wynika z badań zdecydowana większość młodych chłopców lubiłaby
się ożenić i to niekoniecznie dlatego że społeczeństwo kierunkuje ich na
ciepłe obiadki, dzieci bawiące się w pokoju obok kiedy oni siedzą z gazetą i
na uregulowany seks, ale raczej ze względu na to ,żę są bystrzy i widzą jak
jest: małżeństwo jest układem dobrze zaspokajającym potrzeby mężczyzny,
jeśli tylko potrafi on odpowiednio wytrenować partnerkę.
MATRYMONIALNY ODWRÓT
Z kolei dla kobiet ślub to inwestycja coraz mniej opłacalna. Jeśli wierzyć
antropologom, małżeństwo monogamiczne jest samo w sobie porażką podstawowej
strategii prokreacyjnej samicy bazującej na rozmnożeniu się z coraz to innymi
samcami zapewniającymi lepsze geny dla potomstwa (dlatego w małżeństwie
rzadko kiedy ojcem drugiego dziecka jest mąż).
Kobiety niestety muszą zrezygnować z takiej strategii kłócącej się z
podstawowymi normami społecznymi.
Sytuacja w której mężczyźni biorą ślub z kobietami pozwala im wierzyć że
zajmują się własnym potomstwem.
Niestety od jakiegoś czasu kobiety są w matrymonialnym odwrocie. Wprawdzie
nie wszystkie-życie pokazuje że tradycjonalistki które nie potrafią dać sobie
rady w życiu wychodza za mąż dość chętnie i bez obaw. Ociągają się raczej
miłe dziewczynki z którymi chętnie mężczyźni by się ożenili, Te które szanują
i lubią mężczyzn i zostali wyedukowani w kulturze związku partnerskiego. Co
je powstrzymuje?
    • weronika74 Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? 04.01.03, 23:15

      PIT BEZ ZOBOWIĄZAŃ

      W dzisiejszych czasach seks jest dostepny bez ślubu, a legalny mąż nie jest
      gwarantem kasy w domu i zreperowanych kontaktów. Kobieta może więc mieć
      wątpliwości po co jej małżeństwo jest potrzebne.
      Zwłaszcza że kandydaci na mężów wymagają coraz więcej ale daja bardzo niewiele.
      Chcą żeby ich obsługiwać, rodzić dzieci, dbać o dom, być reprezentacyjną , seks
      bez przerwy, perfekcyjny wygląd i jeszcze nie przejmują się zarobieniem na dom.
      W dodatku trudno im się zgodzić na koszty związku: konieczność dostosowania się
      do drugiej osoby, obowiązki i odpowiedzialność. Nie musza i nie chcą prasować
      swoich koszul, prać i gotować ani zgrywać macho. Ale z drugiej strony oczekują
      że kobieta zaceruje skarpetki, da w prezencie samochód sportowy i zawsze
      podstawi obiad pod nos.
      Współcześni mężczyźni chcą mieć wszystko natychmiast bez wysiłku i poświęceń
      Politykę finansową ustalają tak: co moje to nie rusz a co twoje to i moje.
      Kobieta często musi się kryc z tym że zarabia lepiej bo spotka się na pewno z
      frustracją ze strony męża a nie z podziwem i radością. Kobieta nie może
      zajmowąc też lepszego stanowiska i cieszyć się nim z mężem bo to niechybnie
      doprowadzi do rozwodu.
      Mężczyzna nie musi się starać być atrakcyjny, jego nie obowiązują żadne normy.
      Może mieć brzuch wielkości ciążowego i nie wstydzą się tego bo przecież mu
      musimy to w pełni zaakceptować.

      NĘKANIE CODZIENNE
      Mężczyźni uważają że kobieta mimo pracy zawodowej powinna tak jak przed wiekami
      wypełniać wszystkie bądź przynajmniej większośc obowiązków domowych. Mężczyzna
      chce mieć potomstwo ale uważa że obowiązkiem wychowania i zadbania o dziecko
      jest biologicznie obciążona matka. Jednocześnie wymagają od nas utrzymywania
      domu i wyjazdów do wulkanizatroa.
      Mężczyzna chce być zawsze w centrum uwagi, jego problemy zawodowe zawsze są
      ważniejsze i nawet nie próbujcie zanudzac ich swoimi sprawami bo tylko oni
      zasługują na uwage a nie ty, ty jesteś w końcu kobietą. Nie masz prawa niczego
      od życia oczekiwać taka jest twoja naturalna rola. Masz się poświęcić dzieciom
      i mężowi. Wybaczać zdrady i głaskać swojego chłopca po głowie nawet jak padasz
      ze zmęczenia.
      Chyba nigdy nie było szansy stworzenia idealnego modelu relacji damsko-męskiej
      jak teraz. I tę własnie szansę marnują mężczyźni udając że nic nie powinno się
      zmienić w ich podejściu do rodziny.
      Za kilka lat mężczyźni będą mogli rozkoszować się towarzystwem kobiet
      przegranych oraz lesbijek w wyboru rozmnażających się przez klonowanie.
    • Gość: Sławek Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: 213.186.93.* 04.01.03, 23:52
      Inwestycja ? Strategia ? Jak z takim postrzeganiem małżeństwa można wyjść za
      mąż ? Małżeństwo to nie giełda, nie każdy facet to macho i nie każda kobieta to
      niewolnica. Jest jeszcze uczucie. Facet który kocha potrafi nawet obiad
      ugotować i skarpetki wyprać.
      "Coraz mniej opłacalna inwestycja"... Co to się porobiło !
      • weronika74 Re: do Sławka 05.01.03, 14:09
        Sławku widzisz jakie to jest obraźliwe??? to czemu poklaskujesz takim teroiom w
        odniesieniu do kobiet. Nie widzisz ze to jest to samo? Uogólnianie. Alobo wy
        faceci wszystkiemu jestecie winni albo my kobiety. Głupie, nie sądzisz?
      • winniepooh Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? 05.01.03, 23:17
        Gość portalu: Sławek napisał(a):

        >Facet który kocha potrafi nawet obiad
        > ugotować i skarpetki wyprać.

        NAWET skarpetki potrafi wyprać, fiu fiu, a w porywach to może NAWET i majtki

        *NAWET* nie wiadomo: śmiać się, czy płakać?



    • Gość: Facet Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 00:31

      Alez Cie musial wkurzyc ten artykul, napisany zreszta przez kobiete. A moze tak
      chociaz powolalabys sie na zrodlo??? Po tym wszystkim wytlumacz nam jeszcze
      dlaczego jednak kobiety chca jednak malzenstwa a my jakos nie za bardzo, bo z
      taka tendencja mamy ewidentnie do czynienia.

      Ja zgadzam sie z obserwacjami p. Zofii i chyba nie musza dodawac, ze malzenstwo
      mi nie w glowie. Radze sobie w zyciu dobrze i w sumie poza lozkowa
      przyjemnoscia kobiety to dla mnie same klopoty. Mialem kiedys inne podejscie,
      ale doswiadczenie czego innego mnie nauczylo.
      • procesor Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? 05.01.03, 01:31
        Gość portalu: Facet napisał(a):
        > Ja zgadzam sie z obserwacjami p. Zofii i chyba nie musza dodawac, ze
        malzenstwo mi nie w glowie. Radze sobie w zyciu dobrze i w sumie poza lozkowa
        > przyjemnoscia kobiety to dla mnie same klopoty. Mialem kiedys inne podejscie,
        > ale doswiadczenie czego innego mnie nauczylo.

        Współczuję.
        Poważnie.
        Bo wiele traci ten czy ta którym nie udało sie stworzyć udanego związku z
        partnerem. Bo to jest możliwe. Nie zawsze łątwe - ale jesli się uda!.. Żaden
        seks z super panienka czy ekstra facetem nie zastapi prawdziwej więzi z
        parnerem. Miłości.
        Z tego ze wielu się nie udaje nie wynika ż enie istnieją dobre związki. Oparte
        na miłości i wzajemnym szacunku.

        Ale - nigdy nie mów nigdy.
        • Gość: chantal Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: uroczysko:* / 10.140.114.* 05.01.03, 08:41
          Miłość ! Co za piekne słowo, szkoda tylko, ze trwa zaledwie do ślubu, no moze
          do pierwszego dziecka a potem szara rzeczywistośc i realia zabijaja to
          uczucie.Ja juz nie wiem czy warto wychodzic za maż/żenic się. Może na początku
          jest super ale potem tylko ciagłe kłotnie o wszystko. I do końca życia
          żałujesz. Może są ludzie którzy mają fuksa i spotykają odpowiednią osobę, ale
          co z pozostałymi z brakiem szczęścia? Moze człowiek powinien mieć prawo wyboru
          czy chce być z kims czy sam, nie że go/jej nikt nie chce tylko że on tak
          chce ,jest wewnetrznie przekonany, że tak mu będzie lepiej. I tu rodzi sie
          pytanie-Dlaczego facet kawaler to nic dziwnego, a jak dziewczyna chce byc sama
          to wszyscy robia wielkie hallo? Tak jakby o jej wartosci decydowało tylko to
          czy ktoś jest z nią czy nie? A przecież może byc bardzo ładna, bardzo madra i
          full facetów może się za nia uganiać ale ona po prostu nie chce i juz. Tylko
          jakos nikt tego nie rozumie. Dobra kończe bo i tak juz zamotałam. Pozdrawiam
          wszystkich i tych nie samotnych i tych samotnych z wyboru i z konieczności.
          Chantal
          ----------------------------------------------------------
          To co mnie nie zabije wzmocni mnie
          ps. Już wiem co odpisze Ja_nek;)
        • Gość: ida Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: *.csk.pl 05.01.03, 10:15
          procesor napisała:

          > Współczuję.
          > Poważnie.
          > Bo wiele traci ten czy ta którym nie udało sie stworzyć udanego związku z
          > partnerem. Bo to jest możliwe. Nie zawsze łątwe - ale jesli się uda!.. Żaden
          > seks z super panienka czy ekstra facetem nie zastapi prawdziwej więzi z
          > parnerem. Miłości.
          > Z tego ze wielu się nie udaje nie wynika ż enie istnieją dobre związki.
          Oparte
          > na miłości i wzajemnym szacunku.
          >
          > Ale - nigdy nie mów nigdy.


          Ale udany związek wcale nie musi być zaraz małżeństwem. Nie wiem skąd u tylu
          ludzi, ktorych znam, bierze się przekonanie, że "gdyby sie naprawde kochali, to
          by się pobrali..." Przecież jedno z drugim owszem może mieć dużo wspolnego, ale
          równie dobrze może nie miec nic...
          Z drugiej strony, nie wiem skąd u mnie wzięło się cos takiego, że
          zaobrączkowany mężczyzna traci w moich oczach całe 100% swojej męskiej
          atrakcyjności i staje sie taką bezpłciowa masą w polu widzenia. Wprawdzie mozna
          mnie spokojnie zostawić sam na sam z zaobrączkowanym mężczyzną, bo napewno nic
          mu nie zrobię...;-))), ale a tegoż samego powodu wolałabym sobie nie sprawiać
          własnego zaobrączkowanego mężczyzny, bo wcale nie jestem taka pewna, czy
          podobnie nie zareagowałabym również na niego...
          A co to za frajda byc z bezpłciową masą?
          • Gość: procesor_ka Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 18:02
            Ido - nigdzie nie napisałam że to muis byc małżeństwo. :)
            Tylko dobry zwiazek - małzeński lub nie!
            :))))
      • weronika74 Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? 05.01.03, 10:49
        Pania psycholog i ciebie i jeszcze innych facetów wpuściłabym na koebiecaq pogawedkę. To by było
        dopiero zdziwienie! Większość moicj dobrze usytuowanych koleżanek nie ma zamiaru brac ślubu ani
        zapraszac do wspólnego mieszkania swoich partenrów. Za to mężatki, no cóż, prawie nie ma tych
        zadowolonych z zycia i z męża. Jesli ktos twierdzi że kobiety to takie szczesliwe i że dla nich małżeństwo to
        niezła inwestycja to sie grubo myli. Jak porozmawiać szczerze z mężatkami to niecierpią one lenistwa
        swoich mężulków i mają często gęsto swoich małżeństw dosyć.
        Facet a ty nigdy nie spotkałóeś sie z przypadkami kiedy to kobieta nie chce brać ślubu, naprawde????
        Dla mnie każdy facet z tego kraju to tylko obciążenie. Nie mam ani ochoty ani zamiaru prać i sprzątac koło
        jakiegoś faceta który robi łóachę że w ogóle jest. Tez mi sie nieźle powodzi i facet potrzebny mi jest na
        impreze i do łóżka. Nie wyobrażam sobie pracy na dwóch etetach tak jak to wygląda u nas w kraju.
        Jeszcze wychodzi jakis koszmarny babsztyl z tych co to dla niej kobiety zawsze sa winne i chrzani
        farmazowny.
        Tfuuu z taką inwestycją jak ślub z polskim mężczyzna
        • Gość: chantal Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: uroczysko:* / 10.140.114.* 05.01.03, 11:02
          weronika74 napisała:



          > facet potrzebny mi jest na
          > impreze i do łóżka.
          > Tfuuu z taką inwestycją jak ślub z polskim mężczyzna
          CAŁKOWICIE POPIERAM
          • sheana Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? 05.01.03, 11:08
            Jak to dobrze czytać to forum! :-) Powiedzcie nam , chantal i weroniko ,
            z ktorego kraju mężczyzna zasługuje na ślub?
            No i tfuuu .. na naszą dotychczasową wiedzę o facetach z Polski! Tfuuuu !
            • weronika74 Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? 05.01.03, 11:19
              prawie w ciemno a anglikiem(potraktowac z przymruzeniem oka), tam kobiety naprawde przeszkoliły
              factów i oni wiedzą co to jest prawdziwe partnerstwo a nie żałosna próba tego partnerstwa
              • Gość: Malwina Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: proxy / *.w.club-internet.fr 05.01.03, 11:48
                rpzczaruje cie ;-) : lenistwo i glupota nie maja paszportu ;-)
          • Gość: oak Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zdradzi IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 05.01.03, 11:55
            ... samiec twój wróg... hessa .... ))))
            /wystarczy za cały komentarz/

            ... taki tok myślenia prowadzi w trwały monogamiczny związek z własnymi
            dłońmi ....
            A ja kiedyś myślałem, że można to podciągnąć jedynie pod typowych męskich
            erotomanów gawędziarzy.

            Człowiek to się jednak uczy całe życie
            • weronika74 Re: Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zd 05.01.03, 12:04
              to może mi wyjasnisz czemu artykuł pani Wrzosińskiej zdobył taki poklask u mężczyzn i wielu kobiet?
              To jest ten sam artykuł przeinaczony płciami. rozumiem że mężczyźni mają prawo ryczeć o swoim niezadowolenia ale
              jesli odezwie sie kobieta to jest z nia coś nie tak?
              • Gość: oak Re: Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zd IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 05.01.03, 12:47
                Malwino.
                Dlaczego jak tylko zobaczysz podpis "oak", to odrazu przechodzisz od
                wypowiedzi na temat postaw lub poglądów do "ty oak".
                Otóż nie. Nie utrzymuję poprawnych stosunków z kobietaMI, tak samo jak nie
                utrzymuje poprawnych stosunków z mężczyznaMI, a z żadnymi innymi stworzeniaMI.
                W poprawnych stosunkach bywam z X, Y i parę jeszcze liter alfabetu i na tym
                koniec ! I w nosie mam statystyczne opinie w stylu "wszystkie kobiety ....,
                wszyscy faceci .....". Albo opinie "po co mężczyznom..... po co
                kobietom ......".
                Tak sformułowane tematy i wypowiedzi można skwitować zdaniem:
                "po co ludziom zmysły i rozum, wystarczyłby dekoder płci"
                Wszyscy chcieliby indywidualnego traktowania, a innych szufladkują i wciskają
                w góry założone ramki.

                Weroniko.
                A skąd ja mam wiedzieć dlaczego zdobył poklask, albo skąd miałbym wiedzieć
                dlaczego takiego poklasku by nie zdobył. Ale twoja wypowiedź dotyczy ... "tfu
                związku", który odrobinkę różniłby się od tego co czynia modliszki i nie wiem
                czy zdobęde poklask czy nie, ale nie popieram tego typu ogólnikowego
                szowinistycznego widzenia rzeczywistości, żywcem skopiowanego z Manifestu
                Ligi ))).
                Pozdrowienia dla wszystkich wyzwolonych traktorzystek
                oak
                • Gość: Malwina Re: Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zd IP: proxy / *.w.club-internet.fr 05.01.03, 13:19
                  ah, przepraszam, zupelnie nie zauwazylam podpisu oak....(na odwrot wychodzi
                  K.O.)
                  • Gość: oak Re: Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zd IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 05.01.03, 13:27
                    Gość portalu: Malwina napisał(a):

                    > ah, przepraszam, zupelnie nie zauwazylam podpisu oak....(na odwrot wychodzi
                    > K.O.)

                    no tak, pewnie monitor troszkę dalej niż koniec własnego nosa.
                    Może w następnej wersji "forum", czcionka będzie większa w końcu wzrok ważna
                    rzecz (.... choć pewnie tylko z samczego punktu widzenia))))
                    • Gość: Malwina Re: Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zd IP: proxy / *.w.club-internet.fr 05.01.03, 13:47
                      poszla wiesc w swiat ze smiesznosc nie zabija. I od tego czasu na kuli
                      ziemskiej przeludnienie.
                      (naprawde myslales choc sekunde ze polemizuje z oakiem a nie z trescia ?
                      niesamowite !)
                      • Gość: oak Re: Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zd IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 05.01.03, 14:23
                        "rozumiem z powyzszego ze utrzymujesz poprawne relacje z kobietami zeby nie
                        byc skazanym na wieczna masturbacje ????"

                        Sorry, jak zwykle czytam bez zrozumienia. To oczywiście szerokie pytanie
                        rzucone czytelnikom forum. Przepraszam, że przeanalizowałem je tak jak brzmi i
                        nie odkryłem drugiego, trzeciego i n-tego dna ukrytego w jego głębi.
                        Pani "pióro" jest jak na mój mały móżdżek stanowczo zbyt wysokiego lotu.

                        kreślem siem ze szacunkiem
                        oakie
            • Gość: Malwina Re: Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zd IP: proxy / *.w.club-internet.fr 05.01.03, 12:27
              rozumiem z powyzszego ze utrzymujesz poprawne relacje z kobietami zeby nie byc
              skazanym na wieczna masturbacje ????
              kazdy ma swoje priorytety i wartosci ....
              • weronika74 Re: Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zd 05.01.03, 12:46
                o czym ty mówisz kobieto???????
                usiłuje zbudować jakąś przeciwwagę dla kobiet żeby wszyscy na nie tak nie najeżdżali a ty z masturbacja
                wyjeżdżasz?
                • Gość: Malwina Re: Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zd IP: proxy / *.w.club-internet.fr 05.01.03, 13:17
                  utrzymuj rownowage a zwlaszcza czytaj wszystkie wpisy to zrozumiesz o czym
                  mowie i juz sie tak mylic nie bedziesz (a zawsze sie przyda wiedziec kto
                  przyjaciel a kto nie ...)
                  • weronika74 Re:upss 05.01.03, 13:31
                    to sie własnie nazywa działanie w afekcie:-)
                    sorka
              • Gość: oak Re: Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zd IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 05.01.03, 14:15
                "rozumiem z powyzszego ze utrzymujesz poprawne relacje z kobietami zeby nie
                byc skazanym na wieczna masturbacje ????"

                Sorry, jak zwykle czytam bez zrozumienia. To oczywiście szerokie pytanie
                rzucone czytelnikom forum. Przepraszam, że przeanalizowałem je tak jak brzmi i
                nie odkryłem drugiego, trzeciego i n-tego dna ukrytego w jego głębi.
                Pani "pióro" jest jak na mój mały móżdżek stanowczo zbyt wysokiego lotu.

                kreślem siem ze szacunkiem
                oakie
                • Gość: oak to nie w tym miejscu miało być n/t IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 05.01.03, 14:22
    • weronika74 Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? 05.01.03, 13:03
      kobiety wiecej nie narzekajcie na swoja sytuacje w społeczeństwie, na niższe pensje i nierówny podział
      obowiązków w domu. Zobacznie jak faceci zwartym składem popierają się przeciwko kobietom. Oczywiscie to jest
      chore i nie o to mi chodzi żeby wzbudzać w kobietach nienawiść do mężczyzn. tylko czemu kobiety od razy
      naskakuja na taką co odezwie sie w obronie kobiet a popierają tą co na nie najeżdża?
      Sama zbulwersowłama się wypowiedziami facetów: byłem grzeczny i miły ale mi przeszło i chyba będę walił po ryju
      bo tak trzeba. Albo: kobiety tylko o forsie mysla i jak przydsybac faceta do slubu i z niego ciagnac.
      Czy to jest normalne?????????????
      Przecież jest mnóstwo wspaniałych kobiet. codziennie widzę kobiety z siatami biegnące do swoich domów i
      poświecajacych sie dla rodziny. I robią to chetnie. Tylko co z tego maja?? Okazuje się że nic, żadnej wdzięczności.
      Wyjdzie jeszcze jedna z drugą i powiedzą że ona dobry interes na małzenstwie ubiła a jej mąz to kiepsciutki. Facet
      przytaknie i powie że ślub to najgorsza decyzja jego żcyia.
      Bardzo to przykre
      • Gość: oak Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 05.01.03, 13:09
        Już nie narzekaj w końcu żyjesz w XXI wieku. To już nie średniowiecze.
        Monopolu już też nie ma skoro faceci tacy źli i do niczego nienadający się.
        Zawsze możesz związać się kimś idealnym. A Ty już wiesz, kto to jest.
        Dziś już nie musisz się obawiać reperkusji społecznych. )))))

        good luck )))
        • weronika74 Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? 05.01.03, 13:35
          o to chodzi! Po co uogólniać, nieprawdaż? Każdy jest inny i każdy może żyć tak
          jak chce i do niczego nie musi sie zmuszać.
          • Gość: oak Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 05.01.03, 13:40
            W sumie zgoda. choć w życiu zwykle bywa tak, że "człowiek tak wiele musi, że
            niewiele może".
            Zawsze zostaje nam jednak ten margines na "móc", tylko wtedy zwykle
            wyczekujemy na to co powiedzą nam statystyki i ogólnie
            przyjęte "prawidłowości" i "klasyfikacje".
            "wolny wybór" - największy boski dar i przekleństwo zarazem.
      • Gość: Sławek Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 05.01.03, 14:18
        Wygląda na to, że problem niechęci do małżeństwa kobiet niezależnych się sam
        rozwiąże. Kobiety nie chcą facetów których trzeba tylko opierać i karmić to
        pewnie dzieci też nie będą chciały mieć bo przy nich to dopiero jest prania i
        sprzątania a i innych problemów z nimi niemało. A potem populacja zmniejszy się
        tak drastycznie, że kobiety zaczną zabijać się nawet za menelem spod mostu.
        A tak poważnie to też zauważyłem że coraz więcej jest małżeństw z problemami
        ale są one dużo bardziej skomplikowane niż to, że on siedzi i czyta gazetę a
        ona musi po nim posprzątać. I zazwyczaj leżą po obu stronach.
    • Gość: myszka Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 13:46
      świeta racja brac łśub to debilizm
      • Gość: oak Re: czy kobieta potrzebuje małżeństwa? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 13:58
        Wybacz niedyskretne pytanie - Czy twoi rodzice to debile ??
        (Stosując oczywiście Twoje kryteria oceny)
        • Gość: unknown10 Re: ciekawe odkrycia IP: *.travelers.com 06.01.03, 18:48
          polecam lekture ponizej cytowanego artykulu z pazdziernikowego wydania
          internetowej wersji The New York Times.Uprzedzam, ze artykul jest w jezyku
          angielskim ale to zapewne jest drobnastka dla forumowych lingwistow, do ktorych
          zaliczam tez pania Wrzesinska i jej tez polecam przeczytanie ponizszego.

          October 22, 2002

          Good and Bad Marriage, Boon and Bane to Health

          By SHARON LERNER

          In the early 1970's, demographers began to notice a strange pattern in life
          span data: married people tended to live longer than their single, divorced and
          widowed counterparts.

          The so-called marriage benefit persists today, with married people generally
          less likely to have surgery and to die from all causes, including stroke,
          pneumonia and accidents. At its widest, the gap is striking, with middle-aged
          men in most developed countries about twice as likely to die if they are
          unmarried.

          Many have argued that the difference in life expectancy is actually because
          healthier people are more likely to marry. But an emerging group of marriage
          advocates has put a spotlight on the medical potential of the institution.

          "Marriage is sort of like a life preserver or a seat belt," argues Dr. Linda
          Waite, a professor of sociology at the University of Chicago and an author
          of "The Case for Marriage," published in 2000. "We can put it in exactly the
          same category as eating a good diet, getting exercise and not smoking."

          But even as marriage is being packaged as a boon to health, there is a new
          caveat. While people in good, stable partnerships do, on average, have less
          disease and later death, mounting evidence suggests that those in strained and
          unhappy relationships tend to fare worse medically. Women seem to bear the
          brunt of marriage's negative health consequences.

          In some ways, the physical perils of bad pairings should be obvious, with
          domestic violence just the most drastic illustration of how romance can lead to
          bodily havoc.

          At its best, marriage acts as a balm against loneliness and stress, each
          associated with ill health. The marriage benefit probably extends also to gay
          couples in committed romantic partnerships and to unmarried heterosexual
          couples who have been together for years, many researchers agree.

          But at its worst, marriage can also be a cause of isolation. And, not
          surprisingly, the tensions and arguments of marriage can often lead to
          depression, with many studies finding increases in depressive symptoms among
          those who have reported marital discord compared with those who have not
          reported such discord.

          ---"'The bad marriages can also have some unexpected negative consequences for
          health. Men and women who reported low-quality marriages had more gum disease
          and cavities than happily married people. Two studies found marital strain to
          be linked to ulcers in the stomach and intestine. And people's satisfaction
          with their relationships appears to alter how they
          experience pain.

          Some of these physical effects seem to be direct results of behavior. A
          supportive partner can help a person stick to restrictive diets and exercise
          regimens, for instance. Perhaps more important, according to Dr. James Coyne,
          a professor of psychiatry at the University of Pennsylvania, who has studied
          the effects of marital quality on recovery from congestive heart failure, a
          good marriage can give a person a reason to stay alive.

          "Even when your own determination to get better wavers, the commitment to your
          partner puts you back on track," Dr. Coyne said.

          In contrast, he said, a bad marriage can be worse than none at all. "Some of
          these people," he said, "if their spouses said, 'breathe for the next half-
          hour,' they'd try to hold their breaths. It can get that stubborn in a bad
          marriage."-

          That bullheadedness can turn into a matter of life and death, according to Dr.
          Coyne's study, published last year in The American Journal of Cardiology. It
          found that the quality of patients' marriages predicted their recoveries as
          well as the pumping ability of their hearts.

          Dr. Coyne and his colleagues videotaped couples' arguments in their homes and
          grouped them according to the negativity of their interactions.

          Those heart patients who were more negative with their spouses were 1.8 times
          as likely to die within four years as those who were given less negative
          ratings.

          "That's powerful stuff," Dr. Coyne said. "We never expected the effect to be
          that big."

          Perhaps even more surprising is the evidence that relationship strain can take
          a direct physiological toll.

          According to Dr. Janice Kiecolt-Glaser, a professor of psychiatry at Ohio State
          University, and her husband, Dr. Ronald Glaser, an immunologist, marital
          arguments cause changes in the endocrine and immune systems.

          During and after stressful conversations, levels of the hormones epinephrine
          and cortisol rise and can stay elevated for more than 22 hours afterward.
          Blood pressure and heart rate also tend to go up with relationship stress.

          A 1998 study showed that women who were unhappy with their marriages
          experienced increases in blood pressure readings just from thinking about
          fights they had had with their husbands.

          And while these biological markers suggest that marital tension can make a
          person vulnerable to health problems, several researchers have documented that
          relationship problems affect the actual severity of illnesses.

          One study of patients with Parkinson's disease documented an association
          between marital distress and symptoms like eye-blinking. Research on married
          people with Alzheimer's disease has shown that criticism from a spouse
          predicted symptoms.
          And, in what may be the oddest study in the field, Dr. Kiecolt-Glaser and Dr.
          Glaser are now researching how the quality of a marriage affects the body's
          ability to repair itself.

          In the continuing study, the scientists admit subjects to a hospital, inflict
          minor wounds on their arms, and then chart their interactions with their
          spouses and their progress in healing.

          As with the overall "marriage benefit," which for women is smaller than for men
          and possibly even nonexistent, according to some researchers women are more
          vulnerable to relationship-related health problems.

          Illustrating the strong negative effect on women, a 15-year study of members of
          a large health maintenance organization in Oregon found that having unequal
          decision making power in marriage was associated with a higher risk of death
          for women, though not for men.

          In Dr. Coyne's study of congestive heart failure, there was a stronger
          association between marital discord and death among women. Seven of the eight
          women with the poorest marital quality died within two years of the first
          assessment.

          Studies consistently show that the physiological effects of marital stress are
          stronger and last longer in women.

          "We don't know why women are so much more sensitive to negativity or hostility
          than men," Dr. Kiecolt-Glaser said. Nor do people agree on how to make use of
          the new data.

          Dr. Waite of the University of Chicago, who is also a board member of the pro-
          marriage Institute for American Values, suggests that H.M.O.'s should create
          programs to help people have better marriages. And Dr. Coyne is hoping
          cardiologists will begin to consider their patients' interpersonal
          relationships as well as their hearts.

          For Dr. Alex Zautra, a professor of psychology at Arizona State University in
          Tempe, who has shown an association between criticism from intimate partners
          and joint pain in women with rheumatoid arthritis, the lesson from this growing
          literature is not to think of interpersonal ties as either all positive or
          negative.

          "In truth, all relationships have both good and bad aspects to them," Dr.
          Zautra said. The point, he said, is that, in all thei
Inne wątki na temat:
Pełna wersja