moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc?

10.05.06, 20:49
hej, barzdo was prosze o rade.
w grudniu zeszlego roku zaczelo sie moje pieklo. wtedy to powiedzialam mojemu
facetowi ze juz chyba go kocham i ze powinnismy sie rozstac. on twierdzil, ze
nigdy nie bedzie z nikim innym, ze mnie kocha. szybko zrozumialam, ze
zerwanie bylo bledem, on mnie unikam, ja cierpialam, depresja powrocila a z
nia mysli samobojcze. jednak po tygodniu znowu zaczelismy rozmawiac a ja
zrozumialam, ze pragne tego, o czym on zawsze marzyl: malzenstwa, wspolnego
zycia etc. na pocztku nie bylo latwo, on mowil, ze mnie kocha ale stracil
zaufanie, ja robilam wszystko, zeby je odzyskac. w tym czasie pojawila sie
inna kobieta, starsza od niego, spotykali sie co tydzien na rpg. moja
intuicja mowila mi, ze to sie zle skonczy ale coz moglam zrobic. on
twierdzil, ze ona go potrzebuje, ze jej nie zostawi bo ona jest przyjaciolka
ale kocha mnie. wierzylam mu. zdrada to ostatnia rzecz o ktora bym
podejrzewala mojego faceta. w zasadzie tylko to wiedzialam naprawde: moj
facet nigdy by mnie nie zdradzil. w styczniu rozmwaialismy juz znacznie
czesciej, postanowilismy wziac slub. wybieralam moja suknie, bylam
szczesliwa. pewnego dnia przeczytalam w blogu tej kobiety, ze calowala sie z
moim facetem. atak paniki, nie moglam zlapac oddechu. rozmowa. on twierdzil,
ze to tylko przyjacielski pocalunek. pozniej przyznal, ze to bylo cos wiecej.
jednak w lutym, okazalo sie, ze bylo to cos wiecej niz pocalunek. powiedzial
mi o tym tylko dlatego, ze ona jest w ciazy. twierdzil, ze zrobili to tylko
raz, zaraz po naszym rozstaniu, kiedy on nie potrafil zaakceptowac tego, co
sie stalo. wierzylam. klamstwo jednak ma krotkie nogi. dzis wiem, ze spali ze
soba kilka razy, takze po tyum, kiedy wybieralismy razem suknie slubna.
mimo bolu, nie potrafilam o nim zapomniec, myslalam ze moge z tym zyc. jednak
chyba nie potrafie. z kazdym dniem jest coraz gorzej. nienawidze tej kobiety,
tego dziecka. ciagle jestem z moim facetem, tesknie za nim i zalezy mi na nim
a jednoczesnie nie moge pogodzic sie z tym co sie stalo. on twierdzi, ze nie
chce miec nic wspolnego z tym dzieckiem, ze ona go wykorzystala, ze to byla
pulapka. tak bardzo chec w to wierzyc, chociaz wiem, jak zle to o nim
swiadczy. i jak zle to swiadczy o mnie, ja przeciez chec zeby to dziecko nas
nie dotyczylo, zeby nigdy go nie poznalo.
moj problem jest jednak powazniejszy. kazdego dnia mowie o niej, msyle o
niej, przypominam mu, co sie stalo. chec, zeby meidzy nami bylo jak kiedysc,
zeby ten koszmar nigdy sie nie wydarzyl. codziennie czytam jej bloga, liczac,
ze cos sie stalo. to mnei zabija. stalam sie zlym czlowiekiem,nauczylam sie
nienawidziec. nie moge normalnie zyc. chce uratowac moj zwiazek, chce wrocic
do przeszlosci. tylko jak mam sobie z tym poradzic? czy to w ogoel ma jakies
szanse sie udac? nikt nigdy nei zranil mnie tak bardzo jak moj facet. nigdy
tez nikt nie kocham mnie tak mocno jak on. nie chce tego stracic, nie chce
zeby to sie skonczylo a jednak czuje, ze juz sie to stalo.
prosze poradzcie, jak zapomniec o tym co sie stalo, jak wybaczyc i
zaakceptowac, jak zyc, kiedy wszystko, w co sie wierzylo okazuje sie byc
okrutnym klamstwem.
    • verka123 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 10.05.06, 21:12
      Hmm... wiesz przeczytałam i szczerze brak mi słów. Z jednej strony on wydaje
      się cynicznym ,podłym draniem ale z drugiej... chyba sam się we wszystkim
      pogubił A ty... ucierpiałaś na tym najbardziej mimo, że na początku zerwałaś-
      miałaś do tego pełne prawo a on decydując się spróbować jeszcze raz też podjął
      świadomą decyzję... Powinnaś podjąć decyzję zgodnie z tym co mówi ci serce.
      Jeśli czujesz, że pomimo bólu i krzywdy masz siły walczyć o odbudowę zaufania
      to spróbuj...jeśli nie to chyba nie warto...

      Ale najważniejsze zdystansuj sie do całej sprawy. Radzę pójść do psychologa on
      działa jak taki detektor, potrafi ocenić sprawę z pozycji osoby trzeciej ale
      też fachowo doradzić...
      I najważniejsze nie poddawaj się depresji (sama ja kiedys miałam) bo to
      najstraszniejsze co może spotać człowieka...
      Trzymam kciuki i pozdrawiam:)Verka
      • havana06 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 10.05.06, 21:27
        Fragile, postaraj się pisać krócej.
        Ile to możliwe(w moim przypadku) doczytałam się, że właśnie masz problem.
        Problem wielkiej wagi, bo w grę wchodzi mały człowieczek.Ten mały człowiek jest
        bardzo ważny. Bardzo.
        Żyć młodej osobie z faktem, że jej partner zostanie ojcem jest b. trudno.
        Mnie się nie udało.
        Z cała pewnością wiem, że jeśli zdołasz zaakceptować dziecko Wasz związek ma
        szansę.
        Jeśli nie szansa jest bliska zeru.
        Musisz być mądra.B. mądra czego Ci życzę.
        Masz twardy orzech do zgryzienia.
        Napisz jeszcze...
        • havana06 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 10.05.06, 21:47
          zdołałam przeczytać Twoją wypowiedź F. i jest mi przykro , ale musę Ci
          odpisać ponad to co napisałam tyle; nie miej złudzeń, z Waszego związku nic nie
          będzie.Szansa jest jedynie w tym, że natychmiast dorośniecie. A na to się nie
          ma.
          Zastanów się F.Wszak życie przed Tobą.Tylko Twoje i tylko jeden raz.Jeden!
          Jeśli kochasz Swojego mężczyznę musiszmu zafać. Na razie widzę przepychanki.
          A zresztą nie będę się wymądrzać.
          Moja sytuacja zdarzyła się 30 lat temu!
          • the_fragile Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 10.05.06, 22:00
            dziekuje za odpowiedz. przepraszam za dlugosc postu - chcialam rzetelnie
            wszystko opisac ale sama widze ze mi nie wyszlo i jakos ciezko sie czyta.
            widzisz, chodzi o to, ze ja bardzo chce mu zaufac, wybaczyc, zapomniec. ale to
            jest silniejsze ode mnie i zaczyna przeradzac sie w obsesje. czuje, ze nic z
            tego nie bedzie a jedank chce, zeby nam sie udalo.
            widzisz, cala ta historia nauczyla mnie, ze pewnych rzeczy nie da sie zalozyc i
            kontrolowac. pragne sprobowac ale to silniejsze ode mnie. to mnie zabija.
            • havana06 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 10.05.06, 23:05
              Fragile, czy Ty jestes sama ze swoimi problemami???
              Jeśli tak , to kto miał odwagę tak Ciebie zostawić.
              To , że szukasz pomocy świadzy, że jesteś osobą mądrą , i że zależy Ci na
              partnerze.Że , w jakiś sposób w niego wierzysz.
              To już dużo.
              Jedną mam prośbę do Ciebie; nie podejmuj decyzji na prędce.To niczemu dobremu
              nie służy.
              Zastanów się i jeśli uznasz za mozliwe wznów wątek
              Powiedzmy..."do havany.."
              Pragnę Ci pomóc, ale Ty też musisz chcieć....
              Ściskam, życzę szczęścia.
              Cubanka
    • virusti Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 10.05.06, 22:59
      Ty pierwsza go zdradziłaś. Porzucenie to specyficzny rodzaj zdrady psychicznej.
      Zostawiając go komunikujesz - chcę kochac się psychicznie i fizycznie z innym i
      jestem gotowa na szukanie nowego partnera. On równiez odpowiedział zdradą.
      Człowiek który odchodzi bardzo wiele traci w oczach zostawionego. Straciłaś na
      tyle dużo by zainteresował się kimś kto kiedyś nie miał u niego żadnych szans.
      Sama jesteś winna całej sytuacji i smutne ża tak szybko otrzymałaś tak duża
      karę od życia...
    • ja9952 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 10.05.06, 23:26
      Kiedy przeczytałam Twojego posta przeraziłam się...Bardzo Ci współczuję tej
      całej chorej sytuacji i tego że kochasz tak nieodpowiedzialnego faceta. Miałam
      podobny problem-była ta druga, cierpiałam strasznie, zastanawiałam się, aż
      któregoś dnia wstałam rano i pomyslałam-stać Cię na kogoś lepszego-bolało,
      długo nie mogłam zapomnieć ale zapomniałam...Pomyśl, jak to będzie jak
      będziecie małżeństwem...Ty, Twój ukochany, Ona i jej dziecko???Chyba ich
      dziecko prawda???Pomyśl czy nie będziesz żyła w ciągłym stresie, że on jednak z
      nią będzie, że pokocha swoje dziecko, że Ty zejdziesz na dalszy plan...Dziecko
      zawsze wiele zmienia, w życiu tak kobiety jak i mężczyzny...Życzę Ci abyś była
      szczęśliwa i pozdrawiam.
      • llukiz Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 10.05.06, 23:58
        Ci współczuję tej
        > całej chorej sytuacji i tego że kochasz tak nieodpowiedzialnego faceta

        ???????? Dlaczego nieodpowiedzialnego? Nie wiesz jak się czuje facet gdy ktoś
        kto jest dla niego wszystkim mówi mu że nie chce z nim być
        • friday133 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 11.05.06, 13:25
          Jest meganieodpowiedzialny. Głownie dlatego, że nie chce miec z tym dzieckiem
          nic wspólnego.
        • ja9952 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 11.05.06, 16:37
          Dlaczego nieodpowiedzialny???No tak dla Was facetów to normalne że jak jedna
          Was odrzuci to trzeba od razu przespać się z inną....Tak dla lepszego
          samopoczucia, co?????PS. Żyjemy w XXI wieku, jest masa środków
          antykoncepcyjnych!!!!!
    • elais_23 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 10.05.06, 23:50
      Zasmuciła mnie Twoja historia. Twoj mezczyzna ma dziecko z inna kobieta, chocby
      nawet nie chcial miec z nia nic wspolnego -to niemozliwe.To dziecko zawsze
      bedzie w waszym zyciu juz (bedzie musial placic alimenty z budzetu domowego,moze
      bedzie odwiedzal,rozmawial z tamta kobieta o przyszlosci dziecka itd ).Wazne by
      sobie jasno uswiadomic,ze zostalas zdradzona i teraz pozostaje pytanie ,czy
      chcesz z tym mezczyzna zalozyc rodzine ,czy jestes w stanie mu zaufac po tylu
      klamstwach ...czy to jest milosc?
      • llukiz Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 10.05.06, 23:59
        Wazne by
        > sobie jasno uswiadomic,ze zostalas zdradzona

        gnie w narodzie umiejętnoś czytania ze zrozumieniem
    • llukiz Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 11.05.06, 00:05
      A swoją droga uważam, że ten Twój facet to nie ma jaj. Ja bym ci od razu
      wygarnął, że spałem z inną skoro odrzuciłaś moją miłość i że mam z inną dziecko.
      I że uważam, że z tobą chcę spędzić reszte życia, ale tylko jeśli zaakceptujesz
      że mam dziecko z inną, i że to z Twojej winy. Jeśli zaś nie, to czść jak czapka.
    • trollllllllllllllllllllllllll Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 11.05.06, 00:08
      Kupiłas go, ze twój?
      • shachar Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 11.05.06, 12:26
        bardzo smutne
        smutne jest to, ze w zyciu przychodzi taki moment, kiedy trzeba sie rozstac ze
        swoimi wyobrazeniami

        stalo sie i sie nie odstanie, niestety

        • mimbla.londyn Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 11.05.06, 16:54

          Tak sobie pomyslalam,ze ten Twoj facet moze teraz nie chce miec nic wspolnego z
          dzieckiem ,ALE kiedys pomysli sobie:to moja krew! To moj syn!

          Moze nigdy ci tego nie okaze,ale pomysli o tym maluchu nie raz i nie dwa.
          No i zawsze bedzie to jego PIERWSZE dziecko.Niezaleznie co postanowisz i co sie
          wydarzy-pamietaj ,ze nie jestes sama.Pisz.Tu jestesmy.
          Pozdrawiam




          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Sygnaturka w praniu ;)
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          • kol.3 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 11.05.06, 22:35
            Facet zrobił dzieciaka i nie chce mieć z nim nic wspólnego. Nieodpowiedzialny i
            niewiarygodny. Tobie może zrobić to samo.
          • karolinnu Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 16.05.06, 13:33
            rozwalilo mnie to, ze on sypial z tamta nawet wtedy, gdy wybieralas suknie
            slubna! tego juz troche za duzo!!! co to??? zemsta??? najwyrazniej! ty go bardzo
            zranilas, gdy zostawilas go. musial to bardzo przezywac i wskoczyl do lozka z
            inna... i potem juz z doskoku nadal z tamta sypial, a z toba planowal zycie???
            halo!!! co to za dzialanie! i jaki on biedny, ona go wrobila w dzieciaka??? co
            i, powiedziala mu, ze bierze pigulki, a nie brala? jego zachowanie to takie
            odgrywanie sie za to, ze go bolalo? wiesz, sa faceci niezdecydowani, ktorzy
            nagle przezywaja 2 mlodosc z kolezanka z pracy i chca zostawiac zone, bo sie
            wydaje, ze z tamta kolezanka bedzie niebo na ziemi. tacy faceci sa niedojrzali i
            gubia sie na maxa i musza sobie wszystko poukladac. ale ten kolo jest
            socjopatycznym dupkiem - plany na przyszlosc i romans na boku? to jest dzialanie
            z premedytacja!!!!!!!
            skoro raz doszlas do takiego wniosku - ze nie on, to teraz powinnas nie miec
            wiecej watpliwosci. pokazal na co go stac. a z tym teraz wiaze sie dziecko -
            zobowiazanie na cale zycie!!!
            daj sobie czas na przemyslenie wszystkiego i daj sobie czas na pojawienie sie
            kogos innego.
    • belladyna Re: Co to znaczy "mój"? 12.05.06, 22:34
      Twój może być kot albo pies, tak przykładowo. Sama zrywasz z mężczyzną, wydaje
      ci się,że go nie kochasz, później pod wpływem kaprysu znowu szukasz kontaktu z
      nim. I dziwisz się,że on gania za innymi.Ma do tego prawo. To jego życie.
      Możliwe, ze rozstanie z tobą sprawiło, ze ci nie ufa. Dlatego na boku ma panią.
      Brzydkie to postępowanie i świadczy, ze facet jeszcze wyraznie nie dorósł do
      bycia z kims na stałe. Samotnośc go zbyt mocno przeraża. ty z kolei wyglądasz
      na czystą masochistkę skoro czytasz jej blogi. Przynajmniej zdąbądź się na
      odwagę i zadzwoń i porozmawiaj z panią, czyzby nie była tego warta?
      Owoce rozsądku są gorzkie i dlatego bedzie najlepiej jezeli jeszce raz
      zastanowisz się nie nad nim, ale nad sobą samą i swoją dojrzałoscią emocjonalną.
      Z człowiekeim, którego naprawdę się kocha nie zrywa się pod wpływem chwilowych
      emocji.
      • the_fragile Re: Co to znaczy "mój"? 12.05.06, 23:11
        1. z perspektywy czasu oczywiscie wiem, ze zerwanie bylo bledem. a jednak kiedy
        sie na nie decydowalam, uwazalam, ze bylo to jedyne sluszne rozwiazanie. nie
        bylam pewna swoich uczuc i mimo prob, wspolne rozmowy na ten temat nie wiele
        wyjasnialy. wydawalo mi sie, ze go nie kocham. i dlatego wlasnie sie
        rozstalismy. to nie bylo "pod wplywem chwili", to bylo najuczciwsze co moglam
        zrobic.
        2. oczywiscie ze on jest niedojrzaly i moglabym wymienic jeszcze wiele cech,
        ktore mnie w nim draznia a jedank go kocham. bo kocha sie nie za cos a mimo
        czegos.
        3. nie rozmawiam z kims, kto sypia cudzymi facetami, zdardzajac przy tym
        swojego faceta. nie rzomawiam z kims, kto nie znajac mnie, ocenia mnie i grozi
        mi smiercia. nie rozmaiam z kims, kto posluguje sie podstepem, zeby realizowac
        swoje marzenia. nie chce wchodzic w szczegoly, ale to dziecko nie do konca jest
        chyba dzielem przypadku, jakkolwiek desperacko by to nie brzmialo. nie, nie
        jest tego warta i to boli, ze zradzil mnie dla tej kobiety.
        4. czy jestem masochsitka? ja po prostu bardzo cierpie a wchodze tam po to,
        zeby zobaczyc, ze to wszystko nie jest prawda i dziecko nigdy sie nie urodzi.
        to jest chore. po czesci dlatego tu jestem.pragne z tym skonczyc, nie potrafie.
        w zyciu nic nei jest czarne ani biale. gdybym sama byla bez winy, moze latwiej
        byloby mi zapomniec. wiem, ze go zranilam ale nie zrobiilam tego, zeby go
        zranic a zeby oszczedzic mu cierpienia.
        dziekuje wszystkim za wsparcie.
    • b-beagle Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 13.05.06, 08:50
      Tak to jest kiedy sie nie wieczego sie chce. Facet będzie miał dziecko i
      dlatego poszukaj sobie innego.
      • dzieffczynka86 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 16.05.06, 10:53
        Nie rozumiem dlaczego bronicie tego chłopaka...że miał prawo iść z inną do
        łożka bo go kobieta zostawiła...przede wszystkim idąc z inną tak szybko do
        łóżka pokazał jakim "szacunkiem" darzył swoja partnerkę..nie mówię, że ma całe
        życie w celibacie zyć,no ale jakoś nie bardzo się przejął, że ukochana osoba go
        rzuciła-mógłby chociaż przeanalizować dlaczego się tak stało-dla niego
        ważniejsze było wyładować swoje napięcie fizyczne....Okłamał najpierw,że
        pocałunek,później,że tylko raz...a skąd wiesz czy dalej nie kłamie..czy nie
        kłamie innej,że z Tobą to tylko raz...nie masz także pewność,że jak Ty
        zajdziesz w ciąże to on Ci nie powie,że nie chce miec nic wspólnego z
        dzieckiem..jest osoba dorosłą,jeżeli wiedział do czego służy **** to teraz
        niech weźmie na siebie odpowiedzialność czy kocha czy...Szybko się pocieszył,a
        teraz się wykręca i ustawia sie tak żeby jemu było dobrze...Dla mnie on by byl
        juz skończony...na początku boli powiedzieć,że sie nie chce z nim być,ale z
        czasem sama zobaczysz że był zerem i nie jesteś jego warta...Pozdrawiam
        • mathias_sammer Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 16.05.06, 11:01
          Bosssszeee, dziewczynko- tyle wpisow, ostrej krytyki, jednoznacznie
          wygloszonego zdania na temat zachowania faceta i nie ma kto Cie poprzec?
          hahahaha.

          M.S.
          • skorpionica11 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 16.05.06, 18:52
            zamkinij ten rozdzial zycia na zawsze
            wyjdz do ludzi idz na impreze ze znajomymi,moze poznasz fajne osoby
            najlepszy sposob aby zampomniec jest poznanie nowego faceta
        • karolinnu Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 16.05.06, 13:46
          zgadzam sie! koles szybko sie pocieszyl, a potem sie pocieszal nadal i
          jednoczesnie swojej narzeczonej mydlil oczy! z jednej strony slub, z drugiej -
          druga kobieta. to jest dzialanie z premedytacja (jak napisalam powyzej). facet
          nie zasluguje na milosc autorki postu!

          owszem, ona go zostawila pierwsza, ale on - planowal z nia przyszlosc - a nie
          minal tydzien (jak sie doczytalam) i juz bzyku-bzyku z inna! cierpial? na pewno
          strasznie ;/ na pewno traume przezywal, ze go kobieta zycia zostawila, skoro tak
          szybko znalazl sobie inna! buhahaha!

          nie jestes sama sobie winna!!! przeciez ty go do jej lozka nie wepchnelas!
          robilas wszystko w zgodzie sama ze soba i to sie liczy! a ten koles jest
          popaprany: to on ma ponosic konsekwencje swoich czynow i naprawde szkoda by
          bylo, zebys ty pakowala sie w ten uklad! niech idzie do tamtej (z ktora
          przypadkiem przespal sie kilka razy, podczas gdy planowaliscie przyszlosc) i
          niech zajmuje sie ich dzieckiem (chcesz byc z facetem, ktory wlasnego dziecka
          chce sie wyrzec?) i moze za kilka lat zrozumie w jakie gie wdepnal przez wlasna
          i tylko wlasna glupote!
    • renebenay Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 16.05.06, 16:24
      Przedewszystkiem nie spiesz sie z slubem bo niewiadomo jaki numer jeszcze
      wykreci facet po urodzeniu dziecka,ja na Twoim miejscu bym poczekal aby byc
      pewnym.Kaskada klamstw Twego faceta jest oszalamiajaca i bylbym raczej za
      zerwaniem z nim aby z tej calej histori uratowac przynajmniej Twoje zdrowie i
      wszystko co w Tobie jest najwartosciowsze.Dzisiaj jestes w nerwach a jutro jak
      bedzie,i nastepnego dnia itd.Pozdrowienia.
      • teaspoon1 Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 16.05.06, 20:38
        możesz spróbować uwierzyć mu, że gdyby mógł cofnąć czas to by to zrobił i dzis
        bylibyście w innym punkcie swojego związku. na pewno nie było by dziecka innej
        kobiety. Niestety jest i faktycznie to niełatwy orzech do zgryzienia. nie ma
        sensu zaprzeczacz swoim uczuciom ani tym dobrym do niego ani tym złym. Te złe
        bedą wracać, to pewne ale to nie znaczy że musisz się z nim rozstać. Pewnie
        powiem banał ale czas pokaże co będzie dla Ciebie ważniejsze i jak on będzie
        się starał odzyskać Twoje zaufanie i wiarę, że to Ty jestes tą jedyną. Związek
        z drugą osobą to jedna z najtrudniejszych rzeczy na świecie,więc daj sobie czas
        i pamiętaj nawet bez problemów takiego kalibru i takiego obciążenia bywa czasem
        trudno i czasem ciężko rozeznać się nawet we własnych uczuciach. Skoro nie
        chcesz, nie rezygnuj z niego. Masz prawo czuć się zawiedziona tym co się stało
        a ideały istnieją tylko w bajkach, a jak mówi mój kumpel - życie to nie
        bajka....
    • the_fragile Re: moj facet zostanie ojcem. jak z tym zyc? 20.05.06, 22:47
      dziekuje wam wszystkim za rady i za wasza pomoc. ta sytuacja po prostu mnie
      przerasta, mam dosyc tego koszmaru. sprobowalam zyc bez niego - nie wyszlo, z
      nim - jest jeszcze trudniej: za duzo bolu, cierpienia, zlych mysli. mam ochote
      zasnac i nigdy wiecej sie nie obudzic, tak aby nie zobaczyc nigdy tego dziecka,
      aby zachowac wspomnienia tego, co bylo dobre miedzy nami. czuje, ze wariuje,
      jesetm na granicy obledu, totalnej depresji.
      z gory przepraszam za ten post, potrzebny mi byl do uporzadkowania mysli.
Pełna wersja