nula07
11.05.06, 12:53
Jest ktos, kto mi sie bardzo podoba, nie mowie tylko o wygladzie... Po prostu
taki mezczyzna, jakiego sobie zawsze wyobrazalam... Widujemy sie od czasu do
czasu... kino, kawiarnia, pub... ale to wszystko!
Pierwszy raz nie czuje zadnych przyslowiowych motyli w zaladku itd. ale wiem,
ze chce Go zdobyc! Pierwszy raz czuje, ze chcialabym cos wiecej stworzyc, a
nie tylko kilkumiesiaczna znajomosc, wiec moze to jest to... prawdziwa
milosc, a nie tylko mlodziencze zakochanie.
Wiem, ze mnie lubi, ale chcialabym by zobaczyl we mnie kobiete, a nie tylko
fajna kolezanke.
To wymaga czasu, wiem, ale jak to zrobic?
Boje sie, ze on szuka"odbicia"swojej bylej dziewczyny, z ktora byl 7 lat.
Ale czy to dobrze? Przeciez nowa kobieta, nie ma mu zastapic tamtej, z ktora
nie wyszlo, ale stworzyc cos nowego, lepszego...
Naprawde nie wiem, jak mam czasem postepowac?! Nie mialam dotychczas
problemow z mezczyznami, ale on jest pierwszym przy ktorym jestem bezsilna,
ktory wydaje mi sie nieosiagalny:(
Prosze o jakies rady!!!
Z gory dziekuje i pozdrawiam uzytownikow forum!!!