Dziecko i jego przyszłość, proszę o pomoc.

13.05.06, 00:02
Co myślicie o przyszłym życiu takiego dziecka:
Już gdy się narodziło mieszkało tylko z matką i z siostrą. Ojciec mieszkał daleko, aczkolwiek czasami przyjezdzał, i ten czas i tak przeznaczał na inne rzeczy niż spędzanie tego czasu z tym dzieckiem. Gdy dziecko podrosło zaczęły się kłopoty w domu, ciągłe kłótnie, bicie, przemoc psychiczna, po czym następowały krótkie chwile szczęścia i spokoju,a potem wszystko od nowa. Dziecko czesto czulo sie winne i opuszczone. Nawet gdy je obrazono, gdy tylko zobaczylo ze jest szansa poprawienia atmosfery w domu, potrafilo zapomniec i cieszyc sie chwilowym spokojem.

Czy takie dziecko za kilka lat gdy bedzie wchodzic w kontakty damsko-meskie bedzie mialo jakies problemy? Czy nie bedzie tkwic w toksycznych zwiazkach, czy nie bedzie na sile utrzymywac cos co nie ma sensu, a moze bedzie unikac bliskosci?

dziecko jest płci żenskiej.
    • raveness1 Re: Dziecko i jego przyszłość, proszę o pomoc. 13.05.06, 00:24
      Jesli jest madra i rozsadna bedzie sie starala uniknac popelniania podobnych
      bledow w jej zyciu doroslym. Ale nie czarujmy sie, pamiec to nie twardy dysk,
      nie da sie wykasowac zbednych plikow.
      • zoe17 Re: Dziecko i jego przyszłość, proszę o pomoc. 13.05.06, 01:55
        Moze byc trudno- ja mam dzis straszne klopoty. Moze juz dzis warto, zeby zajal
        sie nim psycholog?Warto dmuchac na zimne. Ja bym chetnie cofnela czas.
    • saksalainen Moze miec problemy... 13.05.06, 02:15
      dziewczynka potrzebuje ojca, milosc i akceptacja rodzica przeciwnej plci wplywa na stosunek do tej plci przez cale zycie.

      Nie napisalas czy matka ma partnera - to, jak matka odnosi sie do partnera, tez jest wzorcem powtarzanym pozniej w zwiazkach. W ogole czy jest w domu jakis mezczyzna - moze byc wujek, dziadek, ktos kto w jakims stopniu jest meskim "punktem odniesienia".

      Co do przemocy w domu... negatywna sprawa, ale piszesz ze zaczelo sie "gdy dziecko podrosło" - tak ze mysle ze moze sobie z tym poradzic, bo nie zawsze tak bylo, zna bardziej "normalna" sytuacje i niekoniecznie bedzie to powtarzac.

      Czy bedzie miec problemy... moze miec, ale to zalezy tez od jej charakteru: Czy ma w ogole problemy w kontaktach miedzyludzkich. Jezeli latwo zawiera przyjaznie i to sa prawdziwe, szczere przyjaznie, to i z kontaktami damsko-meskimi sobie poradzi - nawet jezeli bedzie miec jakies opory, to one beda do pokonania. Ale jezeli nie, to warto byloby cos z tym zrobic (dac sobie pomoc).
    • mskaiq Re: Dziecko i jego przyszłość, proszę o pomoc. 13.05.06, 11:35
      Jesli wybaczy to problemy o ktorych piszesz nie beda mialy wiekszego wplywu.
      Wybaczenie to zrozumienie, bedzie wiedzial ze te problemy nie byly Jego
      problemami ze byly Jego Rodzicow.
      Jesli nie wybaczy to te problemy beda przesladowaly go tak dlugo az wybaczy.
    • trollllllllllllllllllllllllll Re: Dziecko i jego przyszłość, proszę o pomoc. 13.05.06, 11:39
      Piekło w domu ... prędzej czy później się załamie
      • hatroha Moim zdaniem....pozytywnie 13.05.06, 11:49
        Dla tego dziecka najwazniejszy będzie autorytet.
        Najwazniejsze by w jego pobliżu znalazł sie ktoś kogo bedzie naśladował.
        Mój przyszywany syn..- mieszkam z nim i jego matka od niecałego roku...
        był zagrożony z 10 przedmiotów w szkole - nieobecność prawie 80%
        teraz...

        kilka dni temu poprawił ostatni przedmiot (przedmiot wiodący , polski- ocena 3)
        obecnośc 80%, ogromnie dużo czyta, pije nawet z moich kubków!!!
        Ma 19 lat - nigdy nie jest za póxno!

        Ale wymagało to ode mnie wiele pracy...musiałem z nim przeczytać ksiązki, rozmawiac z nim, razem pisaliśmy wypracowania. Okazuje się, że jest bardziej inteligentny niz przypuszczali nauczyciele- chwala go...
        I pomyślec że na początku chciałem go z domu wyrzucić...
        Najwazniejsze by sie nim interesowac - to najczesciej wystarczy.
        może dodam iż wszelkie nasze problemy (moje i jego matki a mojej kobiety omawiamy wspólnie przy stole....)
    • znowuzagubiona Re: Dziecko i jego przyszłość, proszę o pomoc. 13.05.06, 13:41
      Byłam takim dzieckiem.
      Wiecznie głodnym ciepla i bezwarunkowej akceptacji,
      z b.niskim poczuciem wartości
      i chorym przekonaniem ze na miłość
      lub chocby odrobinę ciepła muszę zasłuzyć.
      (moja podstawa toskycznych związków)
      Z całego serca życze tej dziewczynce,
      żeby była silniejsza psychicznie ode mnie.
    • belladyna Re: To trudne pytanie..... 13.05.06, 22:06
      I nikt nie jest futurologiem aby ci na nie odpowiedzieć. Dużą wagę w
      kształtowaniu osobowości odgrywa świadomość człowieka w jakiej sytuacji się
      znajduje. Są ludzie jak kwiaty mlecza, rosną i kwitną wszędzie nawet w
      najmniejszej dziurce w asflacie.Takie osoby potrafią wiele znieść i
      przezwyciężyć. Tak to jest z ludzmi, jedni wychodzą z biznami z zycia
      rodzinnego, które nigdy sie nie goją, inni choć z bliznami, idą dalej do przodu
      otwarci na innych i świat. Człowiek sam buduje swoje życie i odpowiada za swój
      los.Pamiętaj nigdy nie trać nadziei!
    • smok114 Re: Dziecko i jego przyszłość, proszę o pomoc. 14.05.06, 12:15
      Dziekuje za odpowiedzi

      Matka dziecka nie ma partnera, paradoksalnie ona jak i ojciec dalej sa malzenstwem, tylko ze wylacznie na papierze. Matka czesto jest sfustrowana tym ze nie ma partnera, ze tamten szybko od niej odszedl. Dziecko ma problemy z nawiazywaniem kontaktu, boi sie bliskosci, wie jednak ,ze nie popelni tych samych bledow, tylko boi sie tego ze partner w pozniejszym okresie jej zycia opusci ja, zostawi lub tez ze sama wepcha sie w kolejny toksyczny dom. Najmniejsza chocby klotnia z partnerem bedzie dla niej bardzo duzym zagrozeniem, bedzie sie balo, ze ta klotnia bedzie ostatnia, ze po tym on odejdzie, dlatego bedzie go przepraszac nawet jezeli on zawinil. Cale zycie bedzie walczyc o uczucie, az w koncu odpusci sobie..

      niestety ja bym tak to widziala...
Pełna wersja