Czy ktoś wie dlaczego.......

15.05.06, 09:56
człowiek zaczyna żyć życiem innych ludzi, a o sobie zapomina? Dlaczego zabiega
o szczęście innych, a nie dba o swoje?
    • waldek1610 Re: Czy ktoś wie dlaczego....... 15.05.06, 10:23
      Nie jest dobrze byc "Matka Teresa" dla innych, no chyba ze jest sie osoba
      duchowna...

      Oczywiscie, warto sie poswiecic troche na poczatku; jesli mowimy o "zwiazkach
      milosnych", ale jest to na zasadzie ktedytu zaufania, ktory wczesniej czy
      partner/ka musi splacic.

      Pamietaj ze swait roi sie od ludzi ktorzy szukaja darmochy, np; chca byc
      kochani ale kochac nie chca lub nie potrafia. Sa osoby, nawet kobiety ktore
      chca miec partnera, ale same nie chca byc partnerkami...

      Jak ktos modrze powiedzial; "szczescie innych niegdy nie powinno byc wazniejsze
      od naszego szczescia"...

      • afka28 Re: Czy ktoś wie dlaczego....... 15.05.06, 15:22
        <<"szczescie innych niegdy nie powinno byc wazniejsze
        od naszego szczescia"...>>

        Czyje to słowa???
        • waldek1610 Re: Czy ktoś wie dlaczego....... 16.05.06, 03:47
          To nie jest wazne czyje sa to slowa, bo fakt ze gdyby wypowiedzial je jakis
          poeta lub tzw; "uczony" nie czyni ich bardziej madrymi o spostrzerzen do jakich
          dochodza zwyki ludzie.
    • solaris_38 to wielka rzecz 15.05.06, 10:28
      słabości i wady drugiego człowieka WIDAĆ wyraźniej z dala
      wszystko wydaje się takie jasne (dlaczego inni cierpią)
      wydaje się że tak łatwo pomóc

      to jak serial
      jakie fascynujące są tragedie bohaterów bo .. nie dotykają nas
      smucą i przejmują czasem monstrualnie ale .. nie dotyczą nas
      wtedy jest to bardzo ciekawe

      a własne życie od tragedii nie wzrusza ale BOLI gniecie zygac sie chce sił
      nie ma nie chce się

      to tak jak miliony ludzie uwielbiają siedzieć przed telewizorem i OGLĄDAĆ mecz
      niż sami zagrać
      co więcej - jacy sa mądrzy :)J
      jak krzyczą - nie tu , w lewo ! w prawo! ty patałachu! Itd.

      A w polityce WSZYSCY KRYTYKUJĄ
      WSZYSCY
      Każdy wie jak lepiej by było
      Ale czy to jest godne zaufania

      ile emocji a nabiegać się NIC nie trzeba było


      podsumowując to objaw konsumpcji
      BRAĆ a nie robić

      bo nawet matka która zamiast nauczyć dziecko samodzielności pracuje na starego
      konia (syna) to też jest objaw konsumpcji
      o ile trudniej byłoby oprzeć się niedojrzałej potrzebie nieustannego brania synalka
      to byłby CZYN
      w tej sytuacji dawanie jest aktem słabości uległości i brania
      bo taka matka bierze poczucie ze ROBI COŚ DLA SYNA
      podczas gdy tak naprawdę odmówiła zrobienia czegoś dla niego
      ona

      według mnie osoba dbająca o szczęście innych jest dla tych innych zmora i
      utrapieniem
      gniecie ciągła potrzeba wdzięczności
      jak cień snuje się nieodwzajemnieni i chęć ucieczki

      to destrukcyjna ucieczka od obowiązku własnego szczęścia

      tymczasem nieszczęśliwe poświęcające się osoby są .. mało potrzebne
      są utrapieniem świata

      tego się nie da oszukać

      kto nie szanuje własnego szczęścia jakimże może być dawcą i co miałby dawać
      innym ? własną krwawicę ? brrr


      zacytuję wiersz

      Dobre drzewo złych owoców nie rodzi
      Więc nie mów mi niech inni będą szczęśliwi

      TY bądź szczęśliwy

      To wielka rzecz być szczęśliwym
      Na pewno nie mniej niż mosty budować i ratować bliźnich
      Jest wiele mostów dla nieszczęśliwych
      Ich samych tez jest dość

      TY bądź szczęśliwy

      Uczyń szczęśliwym jedynego człowieka
      Który nigdy cię nie opuścił
      Który był przy twoim urodzeniu i będzie przy twojej śmierci
      Uczyć szczęśliwym siebie
      To wielka rzecz
      Na pewno nie mniej niż mosty budować i pomagać bliźnim

      Ty bądź szczęśliwy

      Dopiero potem zobaczysz
      Co znaczy dobre drzewo
      Ile owoców powstanie
      lekko jak pocałunek
      bez ani jednej łzy smutku poświecenia

      Ty bądź szczęśliwy
      To wielka rzecz


      • marta55cm Re: to wielka rzecz 15.05.06, 22:45
        bardzo dobre to co napisałas
      • solaris_38 :) NT 16.05.06, 00:08
    • znj2 Re: Czy ktoś wie dlaczego....... 15.05.06, 15:41
      Oho , matka Teresa II.
    • znowuzagubiona Re: Czy ktoś wie dlaczego....... 15.05.06, 19:42
      Do niedawna uważałam taka postawę
      za sens mojego życia i byłam z niej dumna.

      Teraz wiem, że u mnie było to chore uzaleznienie
      od żebrania o cieplo i uznanie, którego
      mi brakowało.
      Znalazłam przyczynę takiego myslenia
      w dzieciństwie.

      Nie wiem, czy problem ten dotyczy Ciebie,
      czy kogos z Twoich bliskich.
      Motywacja takiego postepowania może byc
      bardzo różna.
    • raveness1 Re: Czy ktoś wie dlaczego....... 15.05.06, 19:47
      Bo to jest zachowanie naturalne, spontaniczne i jak najbardziej pozytywne.
      Nie potrzeba tu zadnych filozoficznych wywodow.
    • cyberski Re: Czy ktoś wie dlaczego....... 16.05.06, 10:13
      A to proste...
      Każdy ma to oklepane "prawo do szczęścia" i niektórzy słusznie zauważają, że owe prawo to nie jest obowiązek :)

      Jeśli komuś bardziej odpowiada uszczęśliwianie innych, a nie siebie to też jego prawo...
Pełna wersja