O Agape, co nie mogla byc Filia...

16.05.06, 20:26
I poszla (sobie) do Diabla
Trzy dni przedtem - nic nie jadla.
Niejeden Eros wyprezal Piersi po (jej) Ordery.

Moze i slusznie?

Niejedna Filia - byla jej siostra.
Lecz nie kwitnie.

A Agape bez rodzenstwa zostala.

A szkoda.
    • natchnienie Re: O Agape, co nie mogla byc Filia... 16.05.06, 23:42
      Ci miala pecha.
      Nie trafila na mnie .
      • hatroha Re: O Agape, co nie mogla byc Filia... 17.05.06, 08:28
        a gdzie zgubiła się "storge"?
      • beso.bez Przepraszam, Natchnienie... 17.05.06, 13:22
        natchnienie napisał(a):
        > Ci miala pecha.
        > Nie trafila na mnie .

        Przepraszam, Natchnienie, lecz nie zrozumialem.
        A gdyby trafila, to co?
        Zostalaby Twoja siostra, czy kochanka?
        • natchnienie Re: Przepraszam, Natchnienie... 17.05.06, 19:19
          Bylaby w kazdym razie ze mna na szczycie. Rodzaj pokrewienstwa
          dusz i cial bylby juz wtedy i tak trudny do ustalenia :)))
          Byc moze nawet nieistotny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja