..co wywoluje usmiech? do

23.05.06, 15:15
menk.a w odpowiedzi:

Otoz dalem przyklad jakie zachowanie doprowadza mnie do furii, szalenstwa i
gdyby tylko winowajca stal obok mnie rozlupalbym mu czaszke orzechem
kokosowym pozyczonym z warzywniaka.


Natomiast ponizej zacytowane zachowanie wywoluje u mnie usmiech od ucha do
ucha, czego wyrazem jest moja chwilowa obecnosc na forum.

Otoz w drukowanej wersji niemieckiej gazety z woczoraj przeczytalem godnej
najwyzszej wagi komentarz czytelnika, ktory mnie tak rozczerzyl, a ktory
teraz zamieszczam zostawiwszy go sobie na wolna chwile:

"Sep Maier gegen Polen 1974 war für mich das bisher unübertroffen beste
Einzelspiel eines Torwards. Die polnischen Stürmer Szarmach, Lato und Gadocha
waren brilliant, mehrere Male habe ich die Luft angehalten und schon das
Gegentor gesehen, aber Maier hat ALLES geputzt". Podpisano: miister.de



Rozumiesz teraz co moze byc mile a co jest obzydliwe? Ciesze sie.

M.S.
    • mathias_sammer Re: ..co wywoluje usmiech? do 23.05.06, 15:16
      u-wagi i obrzydzenia, eee shit.

      M.S.
      • hatroha Re: ..co wywoluje usmiech? do 23.05.06, 15:20
        Może po japońsku napiszesz kondolenjce Górskiemu...
        Będzie wiadomo o jakie brylanty chodzi i komu tak dech zapiera przy zmiataniu;)
        • mathias_sammer Re: ..co wywoluje usmiech? do 23.05.06, 16:01
          Gorskiemu nic juz nie pomoze, nawet kondolencje po japonsku.

          Co do reszty- to sama czytalas jak zgrabnie napisane i jakie wielkie publicity
          zrobil autor. Milo, gdy siedzisz sobie na niemieckim gruncie, szelescisz
          gazetka i nagle i czytasz tak ladnie przygotowana informacje:)))))))))))
          Ubolewam jedynie, ze autor musial odwolac sie do dat, ktore tylko najstarsi
          moga pamietac:DDDDDD

          M.S.
    • trolllllllllllllllllllll Re: ..co wywoluje usmiech? do 23.05.06, 22:01
      Wspomniał czesc orkiestry zamiast dyrygenta
    • kowianeczka Re: ..co wywoluje usmiech? do 24.05.06, 08:24
      M.S., dostalam list od Dyzia z prosba, zebys nie pisal wiecej do niego na
      zdanym forum, poniewaz po 7 latach forumowej korespondencji z wielonikiem
      wreszcie tj w 2006 roku postanowil sie z owa postacia spotkac w realu znaczy
      sie twarza w twarz, a osoba ma ogromny problem z zadroscia, wiec doprowadzanie
      jej do obledu byloby objawem zwyklego znecania sie nad slabszym (ostatni
      wniosek moj przypis). Siedem lat warowania uzmyslownilo mu, ze wreszcie nalezy
      podjac decyzje o odplacic za emocjonalne zaangazowanie jakiw w niego wlozono.
      Jestem za! Jako, ze ma tez oczekiwania wzgledem Ciebie dodal, ze da cos w
      zamian czyli calkowite milczenie w kontaktach prywatnych- zadnych maili wiecej,
      zadnego spamu, zadnych pozdrowien, zadnych urwanych telefonow etc. Ty natomiast
      nie wlaczasz sie w ich intymne rozmowy prowadzone na forum. te beda prowadzic
      miedzy soba przy pomocy swoich pacyn oraz jak trafi sie obcy, przy pomocy
      nakierowania go na swoje racje (cele krotkoterminowe).

      Jestem za!

      Trzeba bylo az 7lat, by dojsc do takiego momentu, ale udalo sie!

      Jestet za!

      Ostatni kamyczek spadl mi z serca. A i ja tez spadam.

      Tez juz czekam na 9 czerwca.

      kowianeczka






      Rozumiem, ze sie zgadzasz.
    • kowianeczka Re: ..co wywoluje usmiech? do 24.05.06, 08:41
      Acha, i jeszcze jedno, gdy po wylogowaniu zobaczylam zdanie, ktore jest
      pytaniem a pytania nie ma. Jezeli zobaczysz Dyzia w prywatnej korespondencji
      dam Ci telefon- zadzwonisz, jezeli listy beda dalej przychodzic dostaniesz ode
      mnie jego prywatny i zadowowy mail. Mysle, ze nie bedzie mial nic przeciwko,
      jesli 20 razy dziennie bedziesz mu wysylal niewybredne pozdrowienia na jego
      zawodowa skrzynke, te ktora mu z biura przekierowuja. Nie, to nie zlosc. To
      empatia czyli Dyziu znajdzie na Twoim miejscu i poczuje co znaczy odstawac
      korepsondnecje, do ktorej dostep ma osoba z biura. Jesli zajdzie koniezcnosc
      licze na Twoja tworcza inwencje.

      kowianeczka
    • menk.a Re: ..co wywoluje usmiech? do 24.05.06, 10:52
      Alles gut aber Ich verstehe nicht Deutsch
      ;) tyle te 3 nazwiska ;) to se ne vrati;)
      • joanna51 Re: ..co wywoluje usmiech? do 24.05.06, 16:09
        Rzeczywiscie nie zna niemieckiego.

        Rzeczywiscie to se ne vrati.

        -----------------

        Natomiast co do klotni, wyzywania siebie po roznych forach i od lat nie
        konczacych sie awantur to, sorry, ale mnie ten temat nie interesuje.
        Powod awantury nieistotny, istotna jest jedynie niemoznosc odejscia tych dwojga
        od komputera i wycie z tego powodu wszedzie, gdzie mozna. W takim razie ja
        wychodze. Ja mam wybor. Ja zyje.
        Joanna
    • joanna51 w ciagu mojego - do kowianeczki 24.05.06, 16:30
      kilkunastominutowego pobytu na forum weszly na moja skrzynke domowa (moja i
      mojego meza)3 listy od osoby z forum. To nie jest przypadek, nigdy nie byl. W
      takim razie nie pozostawiono mi wyboru, musze przestac pisac, bo juz nie nie
      dam rady dluzej znosic towarzystwa psychopaty i placzacej sie mu miedzy nogami
      idiotki. Niech beda szczesliwi razem, w miejscu i kraju, ktory do nich pasuja.

      Jezeli sytuacja bedzie sie powtarzac- powiadomie rodzine forumowicza, ze
      przesladuje uczstnikow forum.

      Joanna

      • trolllllllllllllllllllll Re: w ciagu mojego - do kowianeczki 24.05.06, 16:36
        Kowianeczka, dlaczego sie tak czesto przelogowujesz?
        • mathias_sammer [...] 28.05.06, 11:51
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • hatroha Re: w ciagu mojego - do kowianeczki 28.05.06, 13:00
            Życie mojego psa jest chyba bardziej skomplikowane....
          • mathias_sammer co wywoluje usmiech? 29.05.06, 10:20
            :DDDD

            Biedny Mateuszek, biedny, wycieli mu tekst. Oj, lzy brazgaja na klawiature.

            M.S.
            • kowianeczka Re: co wywoluje usmiech? 29.05.06, 13:37
              Wiesz co u mnie wywoluje usmiech? Akurat mi sie przypomnialo zdanie, ktore
              przeczytalam jakis czas temu na forum. Otoz zdolnosc podejmowania wlasnych
              decyzji, zmiana priorytetow przez innych jest uznawana przez pozostalych jako
              odrzucenie. Trzeba miec niezle przewartosciowane w glowie i rozmijac sie z
              rzeczywistoscia o 100%, zeby wysnuc taki wniosek. A gdy juz bezdomny wyzwal
              innego od bezdomnego, ktora ma dom, prace i rodzine to ubawilam sie setnie.

              Poczytam newsy papieskie i plyne.

              kowianeczka
              • mathias_sammer Re: co wywoluje usmiech? 29.05.06, 14:42
                No to ja powiem, skoro juz udalo misie zalogowac na tym niedzialajacym dla mnie
                forum. Wprawia mnie wrecz w spazmatyczna radosc o poranku kazdy komentarz o
                katolicyzmie, bo moj stosunek do b16 jest dokladnie taki sam jak do sztucznie
                trzymanej przy zyciu przez wiele lat wielkiej kremowki, co nie wyklucza ze
                jeden i drugi moga byc fajnymi, uczciwymi ludzmi. A jak wczoraj w Weltspiegel
                uslyszalem z Wadowic, ze Bentek ktorys tam z rzedu jest "juz naszym rodakiem"
                i "naszym papiezem" to malo nie posikalem sie w pieluche ze smiechu . Niech
                bedzie "ich", bo moim nie jest na pewno, poprzednik zreszta tez nie. W ogole
                uwazam, ze funcja papieza i tych wszystkich swietonizacji zmarlych jest
                najwiekszym absurdem naszych czasow (nie wylaczam mysli: przodem do Mekki i
                rownie podobnej klepiacej paciorki zgrai, ktora w wielkim religijnym uniesieniu
                kreci na palcach loki mamrocze w jidisz).


                M.S.
                • trolllla Re: co wywoluje usmiech? 29.05.06, 14:44
                  Teraz jedz parówki bawarskie hehe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja