Lubię być kobietą...

IP: *.ellaz.pke.pl 13.01.03, 14:39
Czytam, to forum i czytam i widzę,że jedna z pań piszę lubię być kobietą
przed 30-tką, druga lubię być kobietą po 40-tce, to ja w takim razie
proponuję piszmy na wspólny temat: LUBIĘ BYĆ KOBIETĄ,niezależnie czy mamy lat
20 czy trochę więcej, cieszmy sie najzwyczajniej naszą kobiecością a nie
narzekajmy, niech w końcu znajdzie sie kilka radosnych wątków na tym forum.
    • Gość: Imagine Re: Lubię być kobietą... IP: *.unl.edu 13.01.03, 16:15
      Gość portalu: Sera napisał(a):

      > Czytam, to forum i czytam i widzę,że jedna z pań piszę lubię być kobietą
      > przed 30-tką, druga lubię być kobietą po 40-tce, to ja w takim razie
      > proponuję piszmy na wspólny temat: LUBIĘ BYĆ KOBIETĄ,niezależnie czy mamy lat
      > 20 czy trochę więcej, cieszmy sie najzwyczajniej naszą kobiecością a nie
      > narzekajmy, niech w końcu znajdzie sie kilka radosnych wątków na tym forum.
      A bylas kiedys mezczyzna ? Jesli nie, to jak mozesz wiedziec, ze lubisz byc
      kobieta. Zwyczajnie kochasz swoj "brak wyboru".
      Pozdr, Imagine.
      • Gość: Aga Magdalena Re: Lubię być kobietą... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 19:58
        Lubię byc kobietą, bo nią jestem. Lubię czuć ból brzucha przed miesiączką i
        ulgę po jej rozpoczęciu. Lubię myśleć, że będe może kiedyś nosić w brzuchu
        dziecko i potem je urodzę. Lubię, choć czasem wydaje mi się ze tyle z tym
        kłopotu...
        Pozdrawiam nas kobiety i was mężczyzny :)
      • Gość: Wenus Byc kobietą, byc kobietą......... IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.01.03, 21:33
        Imagine, znow zaczynasz przekoro jedna, wiec cos dla Ciebie w zwiazku z
        wolnoscia wyboru :-)

        Hej, Sera, jestem z Tobą! Tak jakos wyszlo, ze tez jestem kobietą :-) Ponoc w
        poprzednim wcieleniu bylam jakims facetem z dluga siwa broda zyjaca gdzies w
        Finlandii studiującą "dziwne" ksiegi - powiem szczerze: do cna mi wtedy to
        obrzydlo, jak i wieczne zimno blisko kola polarnego, totez rzeklam do naszego
        stworcy: "Hej, Boze, jak nie chcesz wysluchiwac moich gderan i narzekan na moj
        los, gdy mnie znow uczynisz facetem, uczyn mnie tym razem kobieta" i STALO SIE!
        Oto jestem w calej krasie! Charakterek mam niezly! To jakas mieszanka wybuchowa:
        aniol i diabel w jednym ciele, wariactwo, smiech, satyra i rubasznosc polaczona
        z niezwykle refleksyjna natura, empatyczna, czula, wrazliwa, ...... wieczne
        kontrasty, zmiany nastrojow, przyznam, ze cholernie to meczace czasami, ale
        jednoczesnie dzieki temu czuje, ze ZYJE! Nie ma nic gorszego, niz bycie
        drewnianym kolkiem i mam nadzieje, ze nim nie jestem....... przynajmniej
        sie "sama ze soba" nie nudze :-)) Nie przypominam sobie, zebym
        tak "intensywnie" zyla w poprzednim wcieleniu wiec obecnie jako kobieta moge
        chyba powiedziec, ze NARESZCIE ZYJE! :-))))))) Dzieki Ci Boze! :-)
        • Gość: Imagine Re: Byc kobietą, byc kobietą......... IP: *.unl.edu 17.01.03, 20:21
          Gość portalu: Wenus napisał(a):

          > Imagine, znow zaczynasz przekoro jedna, wiec cos dla Ciebie w zwiazku z
          > wolnoscia wyboru :-)
          >
          > Hej, Sera, jestem z Tobą! Tak jakos wyszlo, ze tez jestem kobietą :-) Ponoc w
          > poprzednim wcieleniu bylam jakims facetem z dluga siwa broda zyjaca gdzies w
          > Finlandii studiującą "dziwne" ksiegi - powiem szczerze: do cna mi wtedy to
          > obrzydlo, jak i wieczne zimno blisko kola polarnego, totez rzeklam do naszego
          > stworcy: "Hej, Boze, jak nie chcesz wysluchiwac moich gderan i narzekan na
          moj
          > los, gdy mnie znow uczynisz facetem, uczyn mnie tym razem kobieta" i STALO
          SIE!
          >
          > Oto jestem w calej krasie! Charakterek mam niezly! To jakas mieszanka
          wybuchowa
          > :
          > aniol i diabel w jednym ciele, wariactwo, smiech, satyra i rubasznosc
          polaczona
          >
          > z niezwykle refleksyjna natura, empatyczna, czula, wrazliwa, ...... wieczne
          > kontrasty, zmiany nastrojow, przyznam, ze cholernie to meczace czasami, ale
          > jednoczesnie dzieki temu czuje, ze ZYJE! Nie ma nic gorszego, niz bycie
          > drewnianym kolkiem i mam nadzieje, ze nim nie jestem....... przynajmniej
          > sie "sama ze soba" nie nudze :-)) Nie przypominam sobie, zebym
          > tak "intensywnie" zyla w poprzednim wcieleniu wiec obecnie jako kobieta moge
          > chyba powiedziec, ze NARESZCIE ZYJE! :-))))))) Dzieki Ci Boze! :-)

          No i caly ten stary, brodaty klient z Finlandii, tym razem w spodnicy, razem
          ze swoim temperamentem spadl na mnie. Zabierzcie ja !!!!!!!!!!!!!!
          Pozdr, Imagine.
          • Gość: Wenus Re: Byc kobietą, byc kobietą......... IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.01.03, 21:04
            Badz pewien, ze ten "stary klient z Finlandii, tym razem w spodnicy"
            jeszcze nie raz Ci nawtyka, jak sobie na to zasluzysz! :-)))

            Zreszta Ty tez mozesz mi nawtykac - jak Ci na to POZWOLE! :-)))))))


            pozdrawiam
            • Gość: Imagine Re: Byc kobietą, byc kobietą......... IP: *.unl.edu 17.01.03, 21:06
              Wenusku moj slodki, jam nie od wtykania jeno od odtykania tego co zatkane.
              Pozdr, Imagine.
              • Gość: Wenus Re: Byc kobietą, byc kobietą......... IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.01.03, 22:00
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > Wenusku moj slodki, jam nie od wtykania jeno od odtykania tego co zatkane.
                > Pozdr, Imagine.

                Eeeee, Imagine, nie udawaj, ze nia masz "nic" do "WETKNIĘCIA" :-))))))))))))
                Chyba, ze spiewasz falsetem...... to zmienia postac rzeczy ;-)


        • melanie Re: Byc kobietą, byc kobietą......... 17.01.03, 20:29
          Gość portalu: Wenus napisał(a):

          : do cna mi wtedy to
          > obrzydlo, jak i wieczne zimno blisko kola polarnego, totez rzeklam do naszego
          > stworcy: "Hej, Boze, jak nie chcesz wysluchiwac moich gderan i narzekan na
          moj
          > los, gdy mnie znow uczynisz facetem, uczyn mnie tym razem kobieta" i STALO
          SIE!
          Ciesz sie, iz Stworca nie do konca cie wysluchal i nie poslal sie urodzic w
          ktoryms z cieplych krajow np Nigerii lub innym Iraku. Chyba bys sie wtedy mniej
          cieszyla z bycia kobieta:))))))
          • Gość: Wenus Re: Byc kobietą, byc kobietą......... IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.01.03, 21:00
            Racja :-)...... chyba jako ten "dziadek z siwa broda" musialam
            "nieopatrznie" ;-) cos dobrego zrobic, ze Bozia spojrzala na mnie
            swym laskawym okiem i uratowala ma kobiecosc od ponizenia i zguby :-)

            To zrodzilo we mnie od razu refleksje:
            Nie zawsze otrzymujemy to, o co stricte prosimy, bo nie zawsze to dla nas
            dobre - tylko my czesto o tym nie wiemy ... dowiadujemy sie czesto po czasie
            i wtedy dopiero doceniamy! :-)
    • Gość: Manitra Re: Lubię być kobietą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.03, 21:16
      lubie byc
      soba
      ot, po prostu :o)
      • re_ne Re: Lubię być kobietą... 15.01.03, 21:18
        A ja lubie byc
        z kobieta :)
    • ekstremistka Re: Lubię być kobietą... 15.01.03, 22:00
      No fajnie jest! Ale ,qrde, macica czasem przeszkadza ...
    • cossa Re: Lubię być kobietą... 17.01.03, 20:02
      Sera,
      zmusilam sie do myslenia i wymyslenia czy lubie byc
      kobieta dzieki temu watkowi:) mam ostatnio sobie wiele
      do zarzucenia co wynika wlasnie z tego, ze jestem
      kobieta:) za duzo mysle, analizuje, martwie sie:) czasem
      mi to przeszkadza, ale jakos sie kula do przodu:)

      lubie jednak byc kobieta, za to, ze moge ubrac
      spodniczke, za to, ze panowie usmiechaja sie do mnie na
      ulicy, za komplementy za to, ze moge byc matka i urodzic
      swoje dziecko (czy zastanawialyscie sie kiedys moje
      drogie Panie co czuja panowie, ktorzy chcieliby sami
      wychowywac dziecko? my mozemy zapodac pleminiczka z
      probowki, zaliczyc przypadkowego pana i dziecie murowane,
      a oni?) lubie tez byc kobieta w kawiarni w poludnie,
      gdzie pija sie kawusie na ploteczkach z psiapsiolka:)

      pomysle jeszcze:)
      pozdrawiam
      cossa
    • Gość: bibi Re: Lubię być kobietą... IP: *.pool.mediaWays.net 18.01.03, 20:00
      jak dobrze, iz los dal nam tranwestytow,ktorzy gloryfikuja kobiecosc.Czasem
      niebywale szkaradzienstwo,szczesliwe li tylko bo sie za kobietke uwaza. Jestem
      bardzo szczesliwa,malo atrakcyjna ale prawdziwa kobietka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja