cyberski
30.05.06, 16:12
No to już wiem dlaczego tak wielu ludzi spośród moich znajomych uważa mnie za przyjaciela (ja ich za przyjaciół bynajmniej nie uwazam)...
Ja po prostu umiem (podobno) aktywnie ich słuchać...
(Nie wiem do końca co to znaczy, ale myślę sobie, że oni po prostu dostrzegają we mnie kogoś kto ich wysłucha, poradzi, zrozumie choć może niekoniecznie sie z nimi zgodzi).
No to jeszcze gdybym zdobył fachową wiedze to mógłbym zostac psychoterapeutą ;))))