babushka
01.06.06, 08:27
Moj syn ( prawie 12 lat) upiera się przy zakupieniu telefonu komorkowego,
"modnego". W ubieglym roku dostal od ojca jego starszy aparat... Obawiam sie,
ze ta zmiana to wplyw kolegow, ktorych rodzice, moim zdaniem bezkrytycznie,
kupuja dzieciom kosztowny sprzęt, nie uczac jednoczesnie szacunku do tego, ze
ktos moze nie miec nwego lub wcale.
Jako matka nie chcialabym, aby syn czul sie gorszy przez to, ze nie ma nowego
aparatu. Na dobrą sprawę rzadko z niego korzysta. Powinnam ulec? Wychowuje go
sama i jest on dla mnie bardzo wazny, ale czy uległoscią wobec "zachcianki"
okaze mu milosc? Tym bardziej, ze jutro jadą na wycieczke dwudniowa, juz raz
podczas wycieczki szkolnej komus zginąl telefon i miala wtedy miejsce niemila
sytuacja, bo policja przeszukiwala wszystkie dzieci!!
Moze ktos pomysli- glupi problem, ale ja naprawde nie mam pojęcia co zrobic?
Ulec mu teraz i zrobic tak, jak On chce, czy poczekac troche i dac mu to,
czego chce w pozniejszym terminie. Nie chce, zeby "czasy" kształtowaly moje
dziecko i jego wartosci, a jednoczesnie chce, zeby nie czul sie "niewazny",
"gorszy", czy tym bardziej niekochany przeze mnie.
Rodzice - wypowiedzcie sie. Proszę.