Gość: ᡠ lat
IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl
16.01.03, 13:21
Jestem facetem po 40-ce, z wykształceniem, długim i ciekawym CV. Może jednak
jedynie dla mnie "ciekawym", bo od prawie 3 lat nie mogę znaleść sobie
zawodowego miejsca - a ściślej po prostu pracy. przez wiele lat na wysokich
stanowiskach, garnitur, krawat samochód, komórka... "Na szczęście" jestem
sam, więc zyje jedynie na swoje konto, ale mam też zobowiązania w stosunku do
dorastającego dziecka. Myuślę z przerażeniem o jego nowej szkole, o tym, że
nie będę miał na czesne na obiecaną i wymarzoną szkołę...
Problemy? Mam wrażenie, że wszystko dookoła dzieje się poza mną, nie dotyczy
mnie, ferie, wakacje, promocje, zakupy, plany... Mój dzisiejszy plan - to
wizyta w ZUS-ie i zapłacenie składki 170 zł.
Czasem nie mam juz sił, nie wiem gdzie dzwonić, pukać, iść... Beznadzieja...
Wiem, że wtakiej sytuacji jest wielu z pośród prawie 20 pololeń młodszych ode
mnie. Rozumiem was, ale pocieszcie się że jest nas tak wiele...
Jak przetrwać? jak przeżyć codzienny, kolejny dzień? Potrzeba jest wzajemnego
wsparcia! Piszcie! Jak dajecie sobie radę? Jakie macie sposoby na
samodyscyplinę? na przeżycie kolejnego dnia?