Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet

04.06.06, 00:29
wydaje mi się być ostatnim s.... Nie chcę tak myśleć, wiem, że są fajni,
wrażliwi mężczyźni, którzy nie są draniami, ale ...

No właśnie, zawsze jest to ale. Nie potrafię zaufać żadnemu mężczyźnie.
Wydaje mi się, że wcześniej czy później będzie chciał mnie zdominować, stanie
się tyranem. Dlatego nie potrafię się zaangażować, bo boję się stracić
trzeźwy osąd rzeczywistości.

Trzymam mężczyzn na bezpieczny dystans. Mam kolegów, lubię z nimi rozmawiać,
ale nic więcej. Jeśli jakiś jest mną bardziej zainteresowany to przedstawiam
siebie jako zażartą feministkę - to najczęściej skutkuje.


Oczywiście, tak jak wszystko, moje zachowanie ma swoje przyczyny.Jak nie
trudno zgadnąć - wzorzec wyniesiony z domu. Ojciec, który nie szanował matki,
który stosował przemoc psychiczną i fizyczną, któremu nie potrafię wybaczyć
za to jak nas traktował, jaki był (chociaż już go nie ma). A z zewnątrz
przykładna rodzinka ("tacy piękni, wykształceni, dobrze im się powodzi -
czego można chcieć więcej").

Przysięgłam sobie, że nigdy nie pozwolę, aby jakikolwiek mężczyzna mną
pomiatał. NIGDY!

Ale nie chcę być całe życie sama. Chciałabym mieć NORMALNĄ rodzinę...





    • luty10 Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 04.06.06, 00:32
      fajnie sobie postanowilas, to sie teraz tego trzymaj...
      i trzymaj sie...:)
    • kwiaty.we.wlosach Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 04.06.06, 00:48
      A co jest jeszcze straszne, ze moja siostra zaczyna już powielać "domowy
      schemat". Jest z chłopakiem, który jej nie szanuje, zdarzyło się, że ją
      uderzył, a ona nie chce go zostawić :/
      • gagatek10 Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 04.06.06, 01:35
        ja jak czytam czasem na forum co faceci robia kobietom to tez przestaje w nich
        wierzyc chcociaz sama mam inne doswiadczenia- mialam praktycznie samych
        wrazliwych i dobrych facetów. Z tym ze jednak sie w nich nie zakochiwalam a
        teraz mam wrazenie ze kolejny nie moze byc znow taki fajny bo az takiego farta
        raczej miec nie mozna;)
      • nom73 Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 04.06.06, 16:03
        Chyba to jest tak, że jeżeli czegoś nie chcemy to musimy to sobie wyobrazić w
        naszym umysle, np. jeżeli powiem sobie, że nie lubię kotów to wyobrażę sobie
        właśnie koty i cały czas bedę o nich myslał. Ty własnie tak mocno sobie
        zakodowałaś niechęć do facetów-tyranów, że nie wiedzisz nic poza nimi. Do póki
        nie uwolnisz swoich mysli to w każdym mężczyźnie będziesz widzieć tyrana.
    • purecharm Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 04.06.06, 02:10
      Rozumiem Cie doskonale. Ja takze nie potrafie zaufac zadnemu mezczyznie. Boje sie zakochac, bo wiem, ze wtedy ma sie klapki na oczach i niestety traci sie ta trzezwosc umyslu, o ktorej piszesz. Moj ojciec prowadzil podwojne zycie odkad ja skonczylam 3 lata i mimo, ze kazda trzezwo myslaca kobieta domyslilaby sie, ze kreci i ma kogos na boku, moja mama tak desperacko chciala ojcu wierzyc, ze nabierala sie na wszystkie jego zalosne klamstwa. Kiedy spotkam tego wlasciwego mezczyzne, nie bede sie bronic przed miloscia, ale na pewno nie zamienie sie w slodka idiotke, idealizujaca swojego wybranka.
    • aureliana Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 04.06.06, 02:32
      nie, faceci to nie skukinsyny. facet to przede wszystkim czlowiek, taki sam jak
      kobieta, tyle tylko ze on ma penisa, a my nie. wychodzac z takiego zalozenie
      zycie bedzie o wiele prostsze, wierz mi.
    • kolejar Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 04.06.06, 06:14
      Bardzo lubię zażarte feministki i chyba odwrotnie tak jest... Pochwalę się -
      chyba Agnieszka G. i Kinga D. (to te od sławnego kiedyś holownika aborcyjnego
      :)) lubią mnie? A jak się kłócić nam udało!
      Lesbijki też lubię - to nie żarty z Ciebie - przecież znam takie.
      Szanuję kobiety. Twierdzę, że masz jakieś szanse na spotkanie fajnego faceta. Są
      tacy. Przepraszam za nieskromność - to ja, to ja, to ja - na przykład. Więc nie
      zrażaj się, ale uważaj - większość faciów to real idioci - wiem to po swoich
      kumplach. Jednak odpowiednio potężna duchowo kobieta największego idiotę oświeci!
    • mskaiq Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 04.06.06, 09:11
      To co dominuje w Tobie to strach przed mezczyznami. Strach potrafi odebrac sens
      zyciu bo unikamy wszystkiego czego sie boimy.
      Nigdy nie poznasz milosci bo wybierasz strach. Byc moze kiedys zdecydujesz sie
      byc z mezczyzna ale Twoj wybor nie bedzie podyktowany miloscia bo bedziesz sie
      bala uzaleznienia od drugiej osoby.
      Jesli chodzi o wybaczenie to jego brak to nieustanne zycie z problemami Twojej
      mlodosci. Przemoc fizyczna i psychiczna Twojego Ojca bedzie zyla w Tobie.
      Mozesz sie tego pozbyc tylko kiedy wybaczysz.
      Jest forum DDA (dorosle dzieci alkoholikow) ale bardzo wiele pisza ludzie tacy
      jak Ty ktorzy w mlodosci spotkali sie z fizyczna i psychiczna przemoca jednego
      albo obojga rodzicow. Moze warto tam zajrzec.
      "forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25314
    • witch-witch Re: Dalej jesteś ofiarą ojca.... 04.06.06, 13:32
      Fakt,że wam wyrządził wiele krzywd jest ciągle żywy i powielany przez ciebie.
      Jesteś w dalszym ciągu jego ofiarą. Tak jak długo bedziesz się tak zachowywać i
      mysleć jak myślisz, jesteś nadal jego ofiarą. Pytanie czyją ofiarą był ojciec,
      niech pozostanie bez odpowiedzi. To problemy, które przechodzą z pokolenia na
      pokolenie a, za które ty płacisz cenę utraty szczęscia w twoim życiu.
      Powinnaś szukać konkretnej pomocy, zaangażować się w każdy sposób aby wyjśc z
      tej sytuacji i twojego niewolniczego sposobu myslenia.

      Jest wiele racji w tym co piszesz, jest sporo drani na tym swiecie, więcej,
      zawsze bywali. Ale jeżeli myslisz,ze nie ma podłych kobiet, to się mylisz te
      też zawsze bywały.... Sposób na to aby nie paść ofiarą tychże osób to wyrobić
      sobie odcinająćą od siebie "ochronę" psychiczną abyś tego typu ludzi do siebie
      nie przyciągała, ajeżeli już nawet to umiejętnie omijała nie angażując sie
      emocjonalnie w takich. Gdzieś od środka musisz nad tym popracować, aby stać się
      imun na tego typu osoby, które tu opisałaś.

      • kwiaty.we.wlosach Re: Dalej jesteś ofiarą ojca.... 04.06.06, 15:10
        >Ale jeżeli myslisz,ze nie ma podłych kobiet, to się mylisz te
        > też zawsze bywały....

        Nie myślę, ze nie ma podłych kobiet. Znam kobiety, które manipulują
        mężczyznami, które ich zdradzają i nie szanują.

        Staram się nie tworzyć rozgraniczeń na dobre kobiety i złych męzczyzn, tylko na
        dobrych i złych ludzi (jakkolwiek banalnie to brzmi). Ale też jestem ogólnie
        nieufna w stosunku do wszystkich ludzi (także do kobiet).
        Myślę, że i tak poczyniłam pewne postępy, bo potrafię już spokojnie rozmawiać z
        mężczyznami (przynajmniej niektórymi), a wcześniej rozmowa polegała na
        werbalnym ataku i udowadnianiu mężczyznom, ze jestem od nich lepsza w każdej
        dziedzinie (także w tzw. "męskich" dziedzinach), że facet nie jest mi do
        niczego potrzebny.

        Mam też jakiś wewnętrzny żal do matki, że nie potrafiła się przeciwstawić ojcu,
        tylko wszystko znosiła, że była słaba. A teraz potrafi mi jeszcze czasem
        powiedzieć, że potrzeba mi kogoś kto mnie "ustawi" (w sensie mężczyzny, który
        pokaże mi, gdzie jest moje miejsce). Tak jakby życzyła mi podśwadomie
        cierpienia, bo gdyby nie my (tzn. ja i moja siostra) to by się wcześniej
        uwolniła od ojca.

        • ali-baba1 [...] 04.06.06, 15:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kwiaty.we.wlosach Naucz się czytać ze zrozumieniem n/t 04.06.06, 15:21
        • witch-witch Re: Do tego dochodzi żal do matki... 04.06.06, 15:47


          A teraz potrafi mi jeszcze czasem
          powiedzieć, że potrzeba mi kogoś kto mnie "ustawi" (w sensie mężczyzny, który
          pokaże mi, gdzie jest moje miejsce).
          .........
          Jeżeli ona tak mówi i tak mysli wobec ciebie, to ona ma w dalszym ciągu
          problem. Moze jest zazdrosna o to, że w życiu dajesz sobie radę,że jesteś silną
          osobą. Od matki człowiek oczekuje automatycznie bezinteresownej miłości i
          wsparcia. Ale ile osób doczeka się czegoś takiego?
          Moim zdaniem powinnaś szukać jakiegoś dobrego psychoanalityka, który otworzy ci
          oczy na mechanizmy kierujące postępowaniem twojej matki i ojca, a twoimi
          własnymi wzorcami wyniesionymi z domu i sposobie obronnym w jakim ty jesteś. To
          nie oznacza,ze po tym masz isć w życie i ufać wszystkim, nie, jedynie łatwiej
          radzić sobie w życiu, tak aby nie przegapić okazji poznania kogoś dla ciebie i
          wartościowego. Bardziej u swiadomić cię.
          Mozliwe,ze związek twoich rodziców przypominał związki w jakich żyje wielu
          Polaków. Matka z problemami w identyfikacji wyniesionym z własnego domu.
          Wszyscy ci ludzie obok ciebie, przechodzą-przeszli, przez wewnętrzne piekło,
          rozdarcie psychiczne. Nie pozwól aby problemy innych, uderzały w ciebie. Ty nie
          masz prawa płacić ceny za ich własne pomyłki i problemy.
      • kwiaty.we.wlosach Re: Dalej jesteś ofiarą ojca.... 04.06.06, 15:20
        > Jesteś w dalszym ciągu jego ofiarą. Tak jak długo bedziesz się tak zachowywać
        i
        >
        > mysleć jak myślisz, jesteś nadal jego ofiarą.

        Ojciec nie żyję od dwóch lat (zginął w wypadku w stosunkowo młodym wieku). Mimo
        że bardzo nas skrzywdził, to bardzo przeżyłam jego śmierć, ale nadal nie
        potrafię mu wybaczyć. Wiele razy po jego smierci śniło mi, jak krzyczę do
        niego, ze cieszę się, że umarł, bo już nigdy nie będę się go bać (pewnie teraz
        myślicie, że jestem potworem).


        >Pytanie czyją ofiarą był ojciec, niech pozostanie bez odpowiedzi.

        Fakt, miał nieciekawe dzieciństwo - tzn. nie była to przemoc, tylko
        niestabilność emocjonalna, niestabilność rodziny i na pewno to miało jakiś
        wpływ an jego zachowanie.
        Ale czy to go usprawiedliwia? NIE!!! Każdą zbrodnię moznaby usprawiedliwić, bo
        każde postępowanie człowieka z czegoś wynika.

        Ja jestem świadoma moich lęków i zahamowań i dlatego nie chcę nikogo moimi
        problemami obarczać, nie chcę, zeby ktos przeze mnie cierpiał.
        Ale też nie pozwolę, zeby ktoś przysparzał mi cierpień.
        • kima2 Re: Dalej jesteś ofiarą ojca.... 05.06.06, 01:19
          Witam--moge zapewnić że są faceci którzy potrafią kochac i potrzebuja byc kochanymi
          ps..kwiaty.we .włosach--czy lubisz kiedy facet śpieszy by Cie wyprzedzic tylko po to by otworzyc Ci drzwi?
    • hellee Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy z nas.. 04.06.06, 15:47
      ... trafia na takiego partnera, na jakiego w danej chwili jest gotowy...
      spróbuj uwierzyć w siebie i przestań się bać a spojrzysz na facetów innymi
      oczami...:)))


      ------------------------------------------------------
      GG 3721019
      Sposób dawania jest ważniejszy od tego, co się daje...
      • ali-baba1 Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy z nas. 04.06.06, 15:48
        Powiedziałas to samo co ja tylko lagodniej
        • hellee Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy z nas. 04.06.06, 15:53
          ali-baba1 napisała:

          > Powiedziałas to samo co ja tylko lagodniej


          ... bo wychodzę z założenia, że tylko spokojne spojrzenie na każdy problem
          pozwala dojrzeć jego rzeczywiste rozwiązanie...:)))



          ------------------------------------------------------
          GG 3721019
          Sposób dawania jest ważniejszy od tego, co się daje...
    • piekielnica1 Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 04.06.06, 21:14
      kwiaty.we.wlosach napisała:
      > Przysięgłam sobie, że nigdy nie pozwolę, aby jakikolwiek mężczyzna mną
      > pomiatał. NIGDY!

      No właśnie , co zrobić by czuć się wyzwoloną, beztroską, wolną, niezależna i
      szczęśliwą?
      • nom73 Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 04.06.06, 21:43
        piekielnica1 napisała:

        > No właśnie , co zrobić by czuć się wyzwoloną, beztroską, wolną, niezależna i
        > szczęśliwą?

        Zapomnieć o mężczyznach i pragnieniach z nimi związanymi, żyć własnym niczym nie
        skrępowanym życiem. :-)
        • piekielnica1 Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 04.06.06, 21:48
          ja się zgadzam, ale problem ma kwiaty.we włosach. - ona chce mężczyznę
          anioła.
      • hellee Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 05.06.06, 10:52
        piekielnica1 napisała:

        > No właśnie , co zrobić by czuć się wyzwoloną, beztroską, wolną, niezależna i
        > szczęśliwą?

        ...wystarczy żyć w zgodzie ze sobą i przestać się martwić co inni
        powiedzą...:)))
        pozdr...:)))




        ------------------------------------------------------
        GG 3721019
        Sposób dawania jest ważniejszy od tego, co się daje...
        • hsirk Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 05.06.06, 11:00
          > Sposób dawania jest ważniejszy od tego, co się daje...


          pewnie nikt Ci do tej pory nie dał z usmiechem na ustach w zęby...
          • hellee do hsirk...:))) 05.06.06, 11:24
            hsirk napisał:


            > pewnie nikt Ci do tej pory nie dał z usmiechem na ustach w zęby...


            ... a Tobie się to już przytrafiło, że dopuszczasz taką możliwość?



            ------------------------------------------------------
            GG 3721019
            Sposób dawania jest ważniejszy od tego, co się daje...
            • hsirk Re: do hsirk...:))) 05.06.06, 11:41
              nie, natomiast nie uwazam, ze sposob jest wazniejszy od tresci
              • hellee Re: do hsirk...:))) 05.06.06, 11:47
                no cóż, każdy z nas ma prawo do własnego zdania i myślę, że w tym cała uroda
                różnorodności poglądów...
                gdybyśmy myśleli podobnie to byłoby nudno, prawda?...:)))


                ------------------------------------------------------
                GG 3721019
                Sposób dawania jest ważniejszy od tego, co się daje...
    • paco_lopez Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 05.06.06, 11:10
      Z twojego postu wieje bardziej niż w pażdzierniku. Odpuść swemu staruszkowi
      jako i ja odpuściłem swojemu. Tymbardziej że twojego już nie ma. Są faceci,
      którzy w dupie mają dominację nad kobietą, a i to nieraz rodzi przerózne
      schizofreniczne sytuacje w dzisiejszych relacjach kobiet z mężczyznami.
      Nie pójdziesz o krok dalej w swojej sprawie jeśli nie odpuścisz staremu. A juz
      zapomnij o gościu, który nie chce dominować, kiedy ty go na dzień dobry ofukać
      będziesz musiała.
      • wise_girl Re: Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy! Każdy facet 05.06.06, 21:19
        Wiesz co,rozumiem Cię.Też ciężko mi zaufać facetowi,ale tak jak napisałaś,że
        nie dasz sobą pomiatać,to teraz musisz tylko poszukać faceta,który nie będzie
        tego robił,zwracać uwagę na jego zachowanie,czy jest nerwowy,jaki ma stosunek
        do kobiet ogólnie,do swojej matki,do byłych dziewczyn.Najgorsze tylko jest
        to,że często powiela się schemat rodziców,np.cierpiało się z powodu alkoholizmu
        ojca,a wychodzi się też za pijaka.Niestety,nie da się wszystkiego
        przewidzieć,jaki ktoś będzie powiedzmy za 5 lat i czy się nie zmieni na
        gorsze,a jak bierze się ślub,to jednak podejmuje się to ryzyko na bycie z kimś
        dłużej. Zawsze ktoś może nas zranić,ale jak nie damy nikomu szansy na zbliżenie
        się do nas,to nici ze związków,rodziny,dzieci.Tak jak ktoś napisał,trzeba się
        po prostu mądrze zakochać:)Jakie to proste,nie.
Pełna wersja