potrzebuje rady od osob obiektywnych

08.06.06, 12:26
Przez kilka lat bylam zwiazana z meczyzna ktory nie byl dla mnie odpowiedni,
zyciowa pomylka, nie bede sie wdawac w szczegoly bo nie o to mi chodzi.
Pozniej krotko przed zamierzonym rozstaniem z nim poznalam mezczyzne
starszego ode mnie o ponad 10 lat. Mezczyzne zonatego, majacego dziecko. Jego
malzenstwo jest dosc dziwne, praktycznie nie istnieje. To nie tylko moja
subiektywna opinia. Spotykamy sie bardzo zadko, z powodu dzielacej nas
odleglosci. Kocham go i on kocha rowniez mnie. Na poczatku wiedzialam ze on
nie odejdzie od zony, wiem ze nie moge od niego tego oczekiwac. Jakis czas
temu wpadlam w wir tzw szalenstwa. Zaczelam sporo i czesto pic, sypialam z
przypadkowymi mezczyznami. Moje zycie przypomina wegetacje. Czuje sie
samotna. Chcialabym z nim byc, stworzyc z nim normalny zwiazek. Teraz on nie
odejdzie od zony, syn jest jeszcze dzieckiem i by tego nie zrozumial. Ale czy
moge liczyc ze kiedykolwiek on bedzie tylko moj? Boje sie ze zmarnuje sobie
zycie czekajac na czlowieka ktory nigdy nie bedzie ze mna naprawde. Kocham go
tak bardzo jak tylko potrafie. Ale wiem ze musze wybrac. Czy byc z nim dalej
w takim ukladzie czy probowac ulozyc sobie zycie z kims innym. Z rozsadku bo
nikogo innego juz nie pokocham. Co wy zrobilisbyscie na moim miejscu?
    • procesor Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 12:40
      przestałabym pić
      przestałabym żyć złudzeniami
    • sarka_farka Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 12:42
      Najpierw musisz sie zajac soba! Wejsc w zwiazek mozna wtedy jak sami ze soba
      potrafimy zyc. Narazie szukasz rozpaczlwie sensu zycia i wymyslilas sobie, ze
      tego akurat mezyczne kochasz bezgranicznie. To co nazywasz miloscia nia na
      pewno nie jest - predzej fascynajca fizyczna (domyslam sie, choc o tym nie
      wspominasz) albo raczej zaborczosc, poszukiwanie poczucia bezpieczenstwa za
      wszelka cene (co nie jest niczym zlym, pod warunkiem ze sama je sobie zapewnisz
      i przestaniesz oczekiwac tego od kogos innego). Co to znaczy "czy on bedzie
      moj"? Nikt nigdy nie bedzie niczyja wlasnoscia - "jesli kogos kochasz, uwolnij
      go" - swieta prawda.

      Wiem, ze musisz czuc sie strasznie, ale zapewniam Cie, ze dopoki nie
      uporzadkujesz sie wewnetrznie nie zrobisz kroka naprzod. Pozdrawiam
      • kobieta_xxx Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 12:47
        pytanie tylko od czego zaczac
        • sarka_farka Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 13:10
          Zgadzam sie z procesorem - wodka to zguba, do niczego cie nie doprowadzi.
          Potrzebna ci bedzie chyba pomoc specjalisty, poszukaj w swoim miescie jakiejs
          przychodni specjalistycznej nie tylko ze wzgledu na alkohol ale i po to zeby
          porozmawiac z kims o problemach jakie masz. Pomoc przyjaciol lub osob
          zyczliwych - tez bylaby na wage zlota.
    • paco_lopez Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 12:49
      ja przerzuciłbym sie z alko na ziele i stworzył kolesiowi fajna perspektywę
      prawdziwej odskoczni od układu społecznie akceptowalnego dla niego, ale tak
      zeby mu tego nie ruinować, bo po cholerę. Jak chłop obrotny to obydwie obskoczy
      i da radę.
      • kobieta_xxx Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 12:52
        a gdzie miejsce na uczucia? ja nie jestem maszyna do "obskakiwania" tylko
        kobieta ktora czuje i pragnie. co do ziolka to dziekuje serdecznie za rade, ale
        nie skorzystam.
    • mskaiq Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 12:59
      Mysle ze powinnas isc za glosem serca, ja czekam wiele lat i nie zamierzam
      zrezygnowac.
    • alfika Re: stworzenie kolejki do faceta? 08.06.06, 13:29
      najpierw pierwsza, potem przyjdzie moja kolej?
      łooo matko

      nie fundujmy sobie takich upokarzających sytuacji :)
      jak facetowi źle albo święcie wierzy, że się poświęca dla dobra
      świata/dziecka/plepleple, to chwała mu za to

      jeszcze na koniec bym dodała, że będę się modlić za niego, by wytrwał w
      bólu :)))))))
    • witch-witch Re: A skąd wiesz,że nie zmarnujesz sobie 08.06.06, 14:32
      życia będąc właśnie z nim? Co wiesz o sobie, o nim? Zapewne idealizujesz osobę
      tego człowieka. Jednak jeżeli kochanie go robi cię szczęśliwą, daj mu i sobie
      okreslony czas. Nie wiadomo czy na zawsze zostanie w tym związku, w którym
      jest, a jego nieobecność w twoim zyciu daje ci szansę nad pracą nad sobą i
      swoim rozwojem...i masę czasu na przemyslenia....najważniejsza relacja jaką
      tworzymy w życiu to ta ze sobą...
      Pzdr...
    • pim68 Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 14:41
      (...) Zaczelam sporo i czesto pic, sypialam z
      przypadkowymi mezczyznami (... ) - sorka, ale czegos nie rozumiem - piszesz, ze
      go kochasz a w tym samym czasie pieprzysz sie z innymi?????? Jesli tak to znacy
      sie, ze to nie miłość tylko jakaś fizyczna fascynacja ewentualnie inne schizy.
      Tak czy inaczej wizyta u psychologa moze Ci pomóc - cudów sie nie spodziewaj
      ale jak pogadasz z kimś kto zajmuje sie takimi sprawami profesjonalnie moze
      otworzyć Ci oczy na jakieś dobre rozwiazanie. Tkwiac w takim zawieszeniu
      wpedzisz siebie albo Was obydowe w deprechę albo coś gorszego.
    • squirrel22 Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 14:55
      A jesteś pewna, że go kochasz? Czy to aby nie odskocznia po nieudanym związku,
      Twój facet był be, nagle spotykasz takiego kulturalnego, obytego, zupełne
      przeciwieństwo Twojego byłego, kogoś kto reprezentuje wszystkie czy większość
      porządanych przez Ciebie u mężczyzny cech, coś iskrzy i już jesteś przekonana,
      że kochasz. Druga sprawa, czy on kocha Ciebie. Jestem zwolenniczką teorii, że
      jak naprawdę kocha, to to udowodni, jest skłonny do poświęceń. On mówi, że ma
      zobowiązania, bo małe dziecko etc., ok, ale jaką masz pewność, że Cię nie
      zwodzi, że nie chce tylko przetrzymać jak najdłużej się da?? Mało jest takich
      historii o zwiedzionych kochankach? Każda z nich myślała, że jest kochana i, że
      on gdyby tylko mógł, byłby z nią. Przecież gdyby pozwolił jej myśleć inaczej,
      nie byłaby z nim.

      Ok, może Cię kocha, może nie, ale czy starczy Ci siły, żeby tak długo czekać w
      niepewności? A co jeśli się okaże, że ukończona szkoła podstawowa dziecka,
      przeciąga się w "jeszcze do 18-stki jestem potrzebny", potem do ślubu, potem
      nie zosatwi żony, bo ta nie ma pracy i sobie sama nie poradzi. Stracisz całe
      życie. Zrobisz jak chcesz, może okaże się, że warto było czekać, i jeśli tak
      postanowisz życzę Ci z całego serca, żeby tak się stało. Nie wiem, ja jestem
      zdania, że tzreba " z żywymi naprzód iść", jeśli sytuacja by mnie przerastała,
      odpuściła bym. Nie wierzę w jedną jedyną miłość. Czasami nie warto tak długo
      czekać marnując swoje życie, rozejrzyj się wokoło, jestem pewna, że gdybyś dała
      sobie szansę na dalsze szczęśliwe życie bez niego, zakochałabyś się tak
      porządnie jeszcze nie raz. Ja do nieczego nie namawiam, to był głos rozsądku,
      czasami nie nim się tzreba kierować.
      Pozdrawiam 3 maj się :*
      • agnieszka_k86 Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 15:00
        wiem ze jest mnostwo zawiedzionych kochanek ktorym mezczyzni wmawiali ze je
        kochaja a one potrzebne byly tylko do lozka itd. nie wiem moze teraz tez tak
        jest, ale z drugiej strony czemu w takim razie nie poszukal sobie kochanki
        blisko - nas dziela tysiace kilometrow, 2h lotu (on mieszka za granica)
        widujemy sie raz na kilka miesiecy
        • sarka_farka Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 15:19
          a skad wiesz ze jej nie poszukal?
        • witch-witch Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 15:20
          agnieszka_k86 napisała:

          > wiem ze jest mnostwo zawiedzionych kochanek ktorym mezczyzni wmawiali ze je
          > kochaja a one potrzebne byly tylko do lozka itd. nie wiem moze teraz tez tak
          > jest, ale z drugiej strony czemu w takim razie nie poszukal sobie kochanki
          > blisko - nas dziela tysiace kilometrow, 2h lotu (on mieszka za granica)
          > widujemy sie raz na kilka miesiecy
          ..........
          wiesz daj sobie z nim spokój. Czytając twój ostatni post, przypomniała mi się
          historia mojej znajomej, która też zakochała się namiętnie w panu, który
          miesza daleko, za granicą w (Londynie) ma tam rodzinę żonę, dzieci i zawód
          sprzyjający podróżom i nawiązywaniu wielu kontaktów......Ta moja znajoma jest w
          nim ciągle zakochana pomimo lat, pomimo, że ma z nim dziecko....On i tak z nią
          nie będzie. Nie zawracj sobie głowy bezndziejnymi przypadkami, nie łudź się
          złudnymi sprawami...gdyby mu na tobie naprawdę zależało to niebo i ziemię by
          poruszył aby zrobić cię szczęśliwą. Aby być z tobą. Nie wierz,że jest inaczej.
          Moze to zwykły marzyciel, ktoremu odpowiada wzdychanie na odległość?
          Nie bądź naiwna ale twardo stąpaj po ziemi i szukaj kogoś kto będzie cię na
          rękach nosił....no chyba, że ci odpowiada takie wzdychanie...ale to nie ma
          większych szans na coś poważnego w rzeczywistości...
          • el_sqrwiel Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 15:22
            a ty co wiesz o zwiazkach? nic, a tylko o tym gadasz
            • kobieta_xxx Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 15:26
              el_sqrwiel napisała:

              > a ty co wiesz o zwiazkach? nic, a tylko o tym gadasz

              a skoro ty tak wiele wiesz o zwiazkach to powiedz prosze co sadzisz o moim
              jestem bardzo ciekawa twojej opinii
    • kobieta_xxx Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 15:25
      roznica mdzy mezczyzna z ktorym zwiazala sie twoja znajoma a tym z ktorym
      zwiazalam sie ja jest taka ze jego zona nie mieszka z nim tam, tylko w kraju i
      tak od poczatku malzenstwa
      • witch-witch Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 15:27
        Tym bardziej zastanawiające.
        • kobieta_xxx Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 15:33
          mnie rowniez to zastanawia juz prawie od samego poczatku trwania tego zwiazku
          moze on mnie naprawde kocha i naprawde jest zbyt dobry by odejsc od zony i syna
          w tym momencie?
          • witch-witch Re: Cos jest nie tak... 08.06.06, 15:37
            Sam moze nie wie co chce a napewno tak jak ma jest mu z tym dobrze. Kieruj
            swoimi uczuciami abyś sama sobie przez te osobę krzywdy nie uczyniła....
    • merediith Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 15:39
      Ach Kobieto xxx

      Jesteś tylko zabawką w rekach tego mężczyzny.Widujecie się zadko więc ma <on>
      wspaniała odskocznie od małzenskiej monotonii>.
      On Cię nie kocha. Mowi ,ze teraz nie moze odejsc .Nigdy nie będzie mogl..zawsze
      jest niewlasciwy moment.
      Zonaci faceci z dziecmi zawsze sie nimi wlasnie zaslaniaja.Gdyby Cie naprawde
      kochal to uwierz mi zrobilby wsyztsko aby byc z Toba.Pozatym rozwod wcale nie
      oznacza,ze on mialby sie przstac kontakltowac z dzieckiem.Skoro jego malzenstwo
      jest takie "zle" to lepiej dla wsyztskich <i dla dziecka > byloby lepiej gdyby
      sie rozwiodl.
      Ale oczywiscie on zawsze moze powiedziec,ze zona nie pozwoli na kontakty z
      dzieckie..i takie tam...inne JEGO wymowki bedziesz slyszala moze i pare lat
      (zalezy czy mu sie nie znudzisz i czy nie przerzuci sie na inna,albo na nowo
      pokocha zone)

      I Droga Kobieto...moja wypowiedz nie jest atakiem TWOJEJ OSOBY.
      Kochasz go a miłość to piekne uczucie .Jednak milosca wlasciwie jej brak-z jego
      strony rani.
      I tak naprawde najbardziej poszkodowana wyjdziesz z tego wsyztskiego wlasnie TY.

      Uwierz mi..jesli bedziesz chciala sobie pomoc znajdziesz na to sile.
      W obecnej chwili jestes w dolku-ale taki stan jest adekwatny do Twojej sytuacji.

      Tak czy siak...musisz sie jakos otrząsnąć<dla wlasnego dobra>.Wychodz czesciej
      z domu(nawet na sile).I to nie do jakis klubo,pubow czy innych imprezowni.
      Chodz ulicami,patrz na ludzi postaraj sie codziennie(rowniez nawet na sile)
      dostrzegac rzeczy ladne np.promyki slonca itp.
      W koncu niepostrzezenie sama bedziesz miala wiecej optymiznu.

      Pomoc psychologa tez sie przyda-chodzi tu o Twoje zycie nieudane malzenstwo i
      obecna sytuacja to wsyztsko ma wplyw na Twoj stan.

      3maj sie cieplo:*
      • kobieta_xxx Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 08.06.06, 17:05
        moze jestem zabawka, moze masz racje moze naprawde sobie wmawiam tylko ze on
        mnie kocha, ze jestem dla niego wyjatkowa, prawda jest taka ze ja w kazdym
        gescie i slowie jego czuje milosc, nigdy nie dal mi powodu bym mogla pomyslec
        ze sie mna tylko bawi, nigdy mi nic nie obiecywal, na samym poczatku powiedzial
        ze jedyne co mi moze dac to prawdziwa i szczera milosc i wsparcie w miare
        mozliwosci
        • laura.palmer30 Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 09.06.06, 08:34
          kobieta_xxx napisała:

          > moze jestem zabawka, moze masz racje moze naprawde sobie wmawiam tylko ze on
          > mnie kocha, ze jestem dla niego wyjatkowa, prawda jest taka ze ja w kazdym
          > gescie i slowie jego czuje milosc, nigdy nie dal mi powodu bym mogla pomyslec
          > ze sie mna tylko bawi, nigdy mi nic nie obiecywal, na samym poczatku powiedzial
          >
          > ze jedyne co mi moze dac to prawdziwa i szczera milosc i wsparcie w miare
          > mozliwosci

          prawdziwa i szczera miłość moim zdaniem polega na tym, że chce się z kimś
          dzielić życie i stworzyć rodzinę. Wszystko inne jest namiastką, tanią podróbką i
          usprawiedliwieniem własnej nieodpowiedzialności.
        • alfika Re: fajnie 09.06.06, 10:44
          a przypadkiem i przy okazji był też uprzejmy zapytać, czego Ty byś chciała?
          czy skończył tylko na tym, co może Ci dać?
          • kobieta_xxx Re: fajnie 09.06.06, 12:03
            zapytal wiele razy, ale nigdy nie zapytal czego oczekuje po naszym zwiazku,
            pytal czy potrzebuje pomocy, czy chce o czyms porozmawiac, itp. Spotykam sie z
            nim na poczatku lipca.Czy powinnam zapytac go wprost czy odejdzie od zony i
            powiedziec ze nie chce dluzej byc ta druga?
            • alfika Re: fajnie 09.06.06, 12:34
              Powinnaś na spokojnie przemyśleć, jaka decyzja da Ci spokój i ulgę
              do tego niektórym pomaga wyjechać w jakies spokojne miejsce, np. w góry,
              spacery i rozmyślania

              zrób to, naprawdę warto!
              (a jeśli nawet podejmiesz decyzję nietrafioną, to i tak to zauważysz, nie
              poczujesz się z nią na dłuższą metę dobrze - i wtedy wrócisz do tematu, do
              skutku - grunt, to zmieniać to, co boli, uwiera i tak naprawdę nie za bardzo
              pasuje)
              tylko nie uciekaj od tego, co trudne - dla samej siebie nie uciekaj,
              nie warto
      • ewa_xy Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 09.06.06, 22:19
        Jestem tego samego zdania co Merediith. Im szybciej uda Ci się o nim
        zapomnieć, tym lepiej dla Ciebie. Szkoda czasu na złudzenia. Znam wiele
        podobnych przypadków. Sama też kiedyś byłam w podobnej sytuacji. Nie warto
        angażować się w taki związek. Merediith świetnie to opisała.
        Pozdrawiam.
    • kryzolia Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 09.06.06, 09:30
      wg mnie rób wszytsko tak jak bys była najważniejsza na świecie, dbaj o swoje
      dobro, mężczyźni to egoiści, postępuja tak jak im wygodniej,
    • kiyoshi Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 09.06.06, 09:38
      Mnie w takich sytuacjach zastanawia tylko jedno.
      Skoro facet ma zone, to jest spora szansa, ze kiedys
      ja kochal tak? A jesli tak, to jaka masz pewnosc, ze
      nawet jesli od zony odejdzie i zwiaze sie z Toba, to
      za piec, czy dziesiec lat nie zakocha sie w nowej
      pani i nie wymieni Cie na "lepszy model" (jak to jakis
      glupol spiewa).
    • solaris_38 Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 09.06.06, 18:42
      na twoim miejscu zrobiłabym to czego bardziej pragnę

      ale nie w tej chwili

      to czwego w ogóle bardziej pragnę

      bo mozę rodziny pragniesz w ogólnym rozrachunku bardziej niż swego kochanka
      który .. nei kocha cie tak jak tego pragniesz i jak myslisz że jest
      • greengrey Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 10.06.06, 09:13

        To, czego chce ten męzczyzna- już wiesz

        Wolnego związku z Tobą, bez zobowiązań i raczej bez szansy na wspólną przyszłóść

        Dobrze choć, że jasno to powiedział - od rodziny nie odejdzie

        Pytanie,czy Ty chcesz takiego związku-

        Z całym jego uczuciem, o którym on głównie mówi i tylko czasem Ci okazuje
        I codzienną Twoją niespełnioną tęsknotą za dzieleniem z Nim życia...

        Czy tego chcesz?
    • genesis_one Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 13.06.06, 19:35
      ja ciebie nie rozumiem. powinnas martwic sie o siebie. po tym co piszesz
      wnioskuje ze nie jestes w tym "zwiazku" szczesliwa. wiec skoro nie jestes
      szczesliwa to po co sie meczyc. milosc ma to do siebie ze kiedys mija, konczy
      sie. ta rowniez minie. kiedys przestaniesz go kochac to pewne. a lepiej dla
      ciebie jesli odejdziesz teraz. unikniesz popelnienia wielu bledow bedac wciaz
      zakochana. zycze ci z calego serca zeby udalo ci sie skonczyc ten zly zwiazek.
      • el_sqrwiel Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 13.06.06, 19:38
        Solaris, ja rozumiem, ze twoja choroba polega na tym, że ty nie zdajesz sobie
        sprawy z tego, ze bredzisz jak obłąkana. Jednak mam wrażenie, że jesteś
        masochistką ...
    • maureen2 Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 13.06.06, 20:23
      rozstać się i przestać karmić się fantazjami i złudzeniami
    • dorka1708 Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 14.06.06, 16:12
      witaj wlasnie przeczytalam to co tu naskrobalas.rozumie co czujesz i
      wspolczuje.moim skromnym zdaniem powinnas wziasc sie w garsc i zaczac zyc sama
      dla siebie a nie szukac na sile mezczyzny bo zawsze bedziesz trafiac na takich
      jak ten o ktorym piszesz.dla mnie ktos kto jest w zwiazku a szuka sobie
      kochanki jest nic nie wart,bo albo kocha partnerke i jest jej wierny albo jej
      nie kocha i sie rozstaja.nie ma innej obcji i tlumaczenie ze dziecko nie
      zrozumie jest dobre,nie obraz sie,dla panienki ktora chce tylko piepszyc.niech
      do ciebie dotrze ze bylas tylko kochanka!wiedzialas w co sie pakujesz!a to ze
      jestes,z tego co piszesz osoba samotna pragnaca milosci to twoj problem i tacy
      jak on to wykozystuja;-(wiem co pisze bo tak jak ty pragnelam ciepla i takich
      tam;-)i zawsze sie pakowalam chore zwiazki byle by mnie ktos kochal i zeby nie
      byc sama.teraz jestem sama wychowuje corke,zyje dla siebie a co za tym idzie i
      dla niej.jestem samowystarczalna nie szukam nikogo na sile.jezeli bede miala z
      kims byc w przyszlosci to bede ale nie zawracam sobie tym glowy.zacznij slonce
      zyc dla siebie jak bedziesz szczesliwa i pewna siebie zaden pasozyt sie do
      ciebie nie przyczepi.pozdrawiam dorka;-)
      • witch-witch Re:Oj dorka swieta racja... 14.06.06, 16:20
        Dobrze radzisz ludziom...;=)))
        • el_sqrwiel Re:Oj dorka swieta racja... 14.06.06, 16:22
          Smutne, czy wesołe?
          Nie ma kto pochwalic w realu, pochwali sie Wisiulka sama spod innego loga hehe
          • witch-witch Re:zastanawiam sie 14.06.06, 16:34
            Jak długo będziesz uskuteczniała swój monolog sama ze sobą psychopacinko...bo
            żal cię...
            • el_sqrwiel Re:zastanawiam sie 14.06.06, 16:38
              Z kims mnie mylisz, ale mało mnie to obchodzi. Nie zmienia to faktu, że
              przeszłosc sie za toba ciagnie jak zapach ruskiej wody kolonskiej i swoim
              pseudodoradztwem jej nie zmyjesz.
              • witch-witch Re:Słuchaj squ..elu.... 14.06.06, 18:32
                el_sqrwiel napisała:

                > Z kims mnie mylisz, ale mało mnie to obchodzi. Nie zmienia to faktu, że
                > przeszłosc sie za toba ciagnie jak zapach ruskiej wody kolonskiej i swoim
                > pseudodoradztwem jej nie zmyjesz.
                ....................
                Chcesz powiedzieć,że jesteś nowym gościem na forum i nowym squ..elem, który za
                ambicje ma trolować?! Jest tylko jedna osoba, która w podobny sposób co ty robi
                pirackie napady na prywatne skrzynki pocztowe! Psychopatka, xy2 i wiele innych
                jej nicków. Wiem,że jesteś chora psychicznie i mam nadzieję,że z czasem
                poczujesz się lepiej i wrócisz ze swojej kolejnej "multiple personality"
                postaci do swojej normy..... a jak nie to kiedyś w końcu wpadniesz w zakład
                zamkniety...choć wątpię czy nawet to ci pomoże...
                • el_sqrwiel Re:Słuchaj squ..elu.... 14.06.06, 18:48
                  Po tylu latach bzdecenia, powinnas byc lepiej zorientowana.
                  A z tego, co ja sie orientuję, ty juz dwa razy zdołałaś zaliczyć szpital
                  psychiatryczny hehe
                  • witch-witch Re:Zle się dziecko orientujesz! 14.06.06, 19:02
                    12 szpitali psychiatrycznych, oraz obóz dla terrorystów Gwata....Tak w sumie to
                    od dawna zastanawiam się, czy jesteś przykuta do tego komputera, a moze ci już
                    dupsko na dobre przyrosło do fotela, bo dość dużo cię na tym forum...Idź kobito
                    i zacznij żyć! Tylko dzieci nie rób, bo szkoda aby imbecyl płodził imbecyla!
                    • el_sqrwiel [...] 14.06.06, 19:26
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • witch-witch Re:Słuchaj...:) 14.06.06, 21:48
                        Zaczynasz marudzić psychopatko swoje odwieczne bzdury...W sumie to szkoda mi
                        ciebie...Swiat jest duzy, piekny,zycie ciekawe i wspaniałe..przygód tysiące,
                        możliwości bez liku, a ty jak taki kwiatek.... raczej chwaścik- schniesz,
                        siedzisz za kompem i piszesz swoje bzdury, zmieniasz nicki na co jeden to
                        gorszy...Psychopatko, nie marnuj zycia. Wyjdź za dom rozglądnij się, wszędzie
                        są fajni ludzie, zamiast pogrążać się w depresze, pocieszać w alkoholu...wyjedź
                        z kraju. Jest tyle wspaniałych okazji na ułożenie sobie życia poza Polską, a
                        jeżeli nawet nie to, to napewno czeka cię przygoda coś przeżyjesz czegoś się
                        nauczysz, rozszerzysz swoje horyzonty.....zamiast syczeć jak zmijka, rzucać
                        bluzgami....otwórz się na świat...
                        • el_sqrwiel Re:Słuchaj...:) 14.06.06, 21:54
                          Wisiulko słodziutka hehe, mylisz mnie znów z kims

                          Tak czy inaczej, za granica, z czysta karta i pochodzeniem... lepiej sie
                          powiedzie niz polskiej ulicznej prostytutce... cokolwiek to znaczy:))

                          • el_sqrwiel [...] 14.06.06, 21:56
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • el_sqrwiel [...] 14.06.06, 22:04
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • witch-witch Re:Widzę, że temat cię fascynuje.... 14.06.06, 22:09
                            • las_vegas_paranos [...] 15.06.06, 06:21
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • kotriner Re: Jakie wredne ludziska sa na tym forum... 15.06.06, 10:13
                                Wredne, zajadliwe i do tego podle, przeciez wchodzac na forum gazeta
                                podpisywaliscie umowe o netyce.A tu wypisujecie glupie rymowanki pod adresem
                                uzytkownika, ktorego zupelnie nie znacie. Psujecie watek dziewczynie, ktora
                                prosi was o rade!
                                Piszac takie bzdurne wierszydla, szkalujac ludzi, wyzywajac od prostytucji mam
                                nadzieje, ze ktos was wszystkich poda na policje. Wtedy jak przyjdzie jednemu z
                                drugim zaplacic kolegium, nie bedzie to takie wesole.Posiadajac internet wcale
                                nie jest sie anonimowym.
    • incognito Re: potrzebuję rady od osob obiektywnych 14.06.06, 20:53
      Moim zdaniem powinnaś pogadać z nim czego oczekujesz po waszym związku. Musisz
      oczywiście nad tym się zastanowić i też wysłuchać co on ma do powiedzenia. Dla
      mnie wymijająca odpowiedź typu 'teraz nie rozejdę się z żoną' jest śmieszna i
      nie do przyjęcia. Przecież nie jesteś kołkiem, który ma czekać aż szanowny pan
      kiedyś zdecyduje się na inny krok.

      Taki układ jest tylko wygodny dla niego, on ma dokąd wracać do żony i dziecka.
      Gdyby naprawdę byłoby mu tak źle - nie wracałby tam zapewne.

      Kobieta często jest w o tyle trudniejszej sytuacji, że poprzez takie związki
      blokuje ułożenie sobie życia. Kochanek utrudnia założenie rodziny. A zegar
      biologiczny tyka...

      Tyle wolnych, wspaniałych samców ;) bryka tu i ówdzie, po kiego ludzie ładują
      się z butami w czyjeś związki... ech...
    • kobieta_xxx Re: potrzebuje rady od osob obiektywnych 20.06.06, 13:31
      tak bardzo sie ciesze ze odwazylam sie postawic sprawe na ostrzu noza i zazadac
      konkretnej decyzji. powiedzialam mu ze nie chce byc dluzej kochanka i chce by
      wreszcie sie zdecydowal co dalej. wybral mnie. wystapi o rozwod. a ja wreszcie
      bede szczesliwa u boku mezczyzny ktorego kocham i ktory kocha mnie. mam
      nadzieje...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja