Strzelam sobie w krocze

11.06.06, 23:48
26 lat,zawalone studia,mieszkam z rodzicami,kiepska mało płatna praca-bez
perspektyw,brak kochanej kobiety przy boku-tej ze snu:P,mieszkam ze rodzicami
którzym nie nadal utrzymują.....Ogólnie nie ciekawie.Czy zostane
nieudacznikiem i starym kawalerem???Lepiej sobie strzele w
krocze,przynajmniej rente będe miał:P
    • gagatek10 Re: Strzelam sobie w krocze 12.06.06, 00:43
      dobra opcja- strzel, niech Ci ulzy...ja nie ma drugiej polowki, moja matka sie
      do mnie 3m-ce nie odzywa, a przed soba mam 4beznadziejne egzaminy, prace mam
      niezlą ale i tak jej nie znosze, wiec nie narzekaj, nie wszyscu sa
      szczesliwi;(((((((((((((
      • waldek1610 Ten artykul podpowie Tobie co zrobic :) 12.06.06, 08:03
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3410728.html
    • renkaforever Re: Strzelam sobie w krocze 12.06.06, 06:30
      Nie rozumiem, jak mozna sie tak zakatowac. 26 lat, wyjedz gdzies w swiat, moze
      z pomoca dla potrzebujacych. Wszak czegos moglbys ich nauczyc.Zyjesz w
      cywilizowanym kraju, masz edukacje za soba, wieksza niz przecietna swiatowa.
    • maureen2 Re: Strzelam sobie w krocze 12.06.06, 06:49
      a nie lepiej zostać gangsterem ? pieniądze większe, dużo kobiet i postrzelac
      można do innych .
    • hellio Re: Strzelam sobie w krocze 12.06.06, 12:13
      Nie strzelaj! Na rencie będziesz głodował, bo są one dziadowskie. A krocze, nie
      dziś to jutro, może się przydać, czego ci szczerze życzę. H
    • paco_lopez Re: Strzelam sobie w krocze 12.06.06, 13:10
      Dzięki, że napisłeś to za mnie, niestety jak na mnie to za późno. Różnie bywa.
      Czyli w twoim wieku miałem to samo na zagięciach kory mózgowej. Musisz być
      wytrwały. Teraz nie ma wymarzonych kobiet. To my jesteśmy dla nich mymarzeni
      albo wcale. I na tej zasdzie rozejrzyj sie za mniej wymarzoną. I tak po paru
      latach możesz stwierdzić, ze jest mniej wymarzona nisz myślałeś, albo nie
      wymarzona pod jakimś względem. Co ftedy.
      • sufler2006 Re: Strzelam sobie w krocze 13.06.06, 16:26
        Zdaje sobie z tego sprawe:P.Dlatego żyje w ciągłym lęku przed stałym związkiem.
    • genesis_one Re: Strzelam sobie w krocze 13.06.06, 16:58
      no niezazdroszcze to fakt, ale streszcze ci moje zycie, moze ci sie poprawi
      humor.20 lat od roku mieszkam sama, prawie nigdy nie wystarcza mi do 1-szego,
      do rodzicow worcic nie moge, mam okolo 5 tys dlugow, nie mam szans na studia,
      za jakis miesiac max strace prace i wtedy nawet na mieszkanie mnie nie bedzie
      stac.a jak pisalam nie moge wrocic do rodzicow.mezczyzni chca mnie tylko do
      lozka i to wszystko. Zamienimy sie?
      • gagatek10 Re: Strzelam sobie w krocze 13.06.06, 18:23
        o kurde...to niefajnie, ale moge Cie pocieszyc ze tez mam zero wsparcia ze
        strony rodziny, ani ojciec ani matka nie utrzymuja kontaktu ze mną:(
        a czemu nie mozesz wrocic do rodzicow?
        • genesis_one Re: Strzelam sobie w krocze 13.06.06, 19:32
          nie moge wrocic do rodzicow z kilku powodow. po pierwsze i najwazniejsze
          wyprowadzilam sie stamtad z powodu ojca ktory jest alkoholikiem i nie chce
          wracac do tego piekla. po drugie jesli bym nawet wrocila to byloby jak
          przyznanie sie do porazki i pokazanie mojemu ojcu ze mial co do mnie racje.
    • witch-witch Re: Głupot nie gadaj... 13.06.06, 18:35
      wyjedz za granicę do pracy przecież tyle okazji....
      • el_sqrwiel Re: Głupot nie gadaj... 13.06.06, 19:34
        I zostaną takie jak ty ... strzał w głowe, nie w krocze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja