Pozwałam ojca za pobicie

12.06.06, 13:32
i czuję się z tym okropnie, ale z drugiej strony, gdy dziś rano usłyszałam,
od matki,żed mi się "należało", to krew we mnie zawrzała i stwierdziłam,że
więcej nie dam sobą pomiatać.

A wszystko zaczęło się od tego,że próbowałam uśpić córeczkę (10 m-cy). Było
już po 22.00. Wcześniej trochę płakała, bo nie pozwoliłam jej uc iekacgi
koniec łóżka, skąd mogłaby spaść. Wreszcie zaczęła zasypiać. Wtedy usłyszała
z dołu głośną rozmowę i śmiech dziadków i zac zaczęła płakać,żeby zejść do
nich. Ja jej nie pozwoliłam i kazałam zostać w łózku. Wtedy zaczęła się
histeria w myśl: "wystarczy odpowiednio głośno płakać a na pewno zjawi się
babcia, nakrzyczy na mamę i osiągnę sw,ój cel". No i tak moja córunia
osiągnęła ten cel. Zjawiła się moja mama z wyzwiskami, straszeniem policją,
żądaniem,że mamy ją natychmiast uśpić albo zadzwoni gdzie trzeba. Mąż ją
wyprosił. Córa jak usłyszała babcię to jeszcze większy ryk. No to babunia
znowu się zjawiła z kategorycznym żądaniem, abyśmy dali jej dziecko. Mąż
powiedział jej spokojnie "mamo proszę cię wyjdź" a ona dalej wyzywać nas,
wtedy ja nie wytrzymałam i powiedziałam żeby spier...... Wtedy przyleciał mój
ojciec,że jak ja mówię do matki, chwycił mnie za rękę, rzucił mnie na łóżko i
zamierzył się z pięścią na moją twarz. Mąż go powstrzyłam i wywaliłza drzwi.
Po chwili zorientowałam się że skórę na ręce poobdzieraną do krwi i
wybroczyny. Kiedy schodziłam do łazienki pokazałam tatusiowi co mi zrobił, a
on znowu do mnie skoczył. To znaczy najpierw darł się,ze mam dzwonić na
policjęl, potem uderzył psa w głowę pięścią,aż ten spadł z fotela a na końcu
chwycił mnie za szyję, przewrócił na fotel i zaczął mnie dusić. Wtedy mój mąż
i mama odciągnęli go ode mnie, bo by mnie udusił. Nawet nie mówię ile ma siły
w tych łapskach. No i skończyło si9ę tak ,ze koniec końców wzięłam dziecko,
wsiadłam w samochód i pojechałam do szpitala na obdukcję, a potem na policję.

A dziś rano? Mama kazała mi podziękować za wszystko co dla mnie zrobili. Cha
cha. Tyle ,że oni najwięcej zrobili w tym celu żeby zrujnować mi życie.
Zawsze traktowali mnie jak śmiecia. I nigdy nie dostałam od nich niczego
czego by mi nie wygadali.
    • ela282 Re: Pozwałam ojca za pobicie 12.06.06, 13:56
      To jest bardzo przykre, że najbliższa rodzina tak się nienawidzi. Jedyna rada
      to wyprowadzić sie jak najprędzej. Wynajmij gdzieś mieszkanie. Może będzie Cie
      to kosztować ale spokój ważniejszy.
      • pampeluna2 Re: Pozwałam ojca za pobicie 12.06.06, 14:05
        Nienawidzi? No coś Ty!! Moi rodzice to wzorowi katolicy. Oni wszystkich
        kochają!! Oni są z tych co leją w imię miłości. Najpierw zrzucą Cię ze schodów
        a potem zaproponują podwiezienie na zakupy. A ich największą życiową misją jest
        wychowywanie w karności swoich prawie 30- letnich dzieci. Co do mieszkania.
        Dziś obeszłam wszystkie biura nieruchomości w Oświęcimiu i nie ma kompletnie
        nic do najęcia!!
        • agnieszka_k86 Re: Pozwałam ojca za pobicie 12.06.06, 16:51
          nie chce radzic co do pozwania ojca ale chce ci cos doradzic w sprawie
          mieszkania, bo jakis czas temu rowniez szukalam. nie szukaj w biurach
          nieruchomosci, tam nigdy nic nie ma. najlepsze sa lokalne portale internetowe i
          gazety, ewentualnie mozesz sama porozwieszac ogloszenia ze czegos szukasz ja
          swoje mieszkanie znalazlam przez przypadek wlasnie na lokalnym portalu zycze ci
          powodzenia ja wiem ze jak sie czegos bardziej chce to sie to osiaga, mi sie
          udalo
          pozdrawiam i trzymam kciuki
          • malinowaa a co mu pies był winny???? 13.06.06, 21:17
            na co Ty czekasz Agnieszka??
            aż Ci sie ten łajdak porwie z łapskami na dziecko?
            albo matka?
            za co uderzył psa?
            czy pies był mu cos winien?
            za co oni oboje na was warczeli?
            za to ze dziecko płakało?, przecież ma zaledwie 10 m-cy!!!!!!!!!!
            za to ze jest jeszcze za małe zeby zrozumieć, ze jest noc, ze inni moga być
            zmęczeni?
            a potem oglądam w TV albo słyszę , ze ktos skatował małe dziecko
            i nie mogę pojąć, jak to mozliwe że rodzic może bic aż tak, zeby zabić
            co może niechcący?, za bardzo sie przyłozył do wymierzania kary?
            i za co ??????????
            bez dwóch zdan, pozwałabym, kimkolwiek by był, gdyby był moim rodzicem tym
            bardziej
    • mariolka32 Re: Pozwałam ojca za pobicie 13.06.06, 22:03
      Dziewczynop trzymaj sie to ze ktos jest rodzicem nie ozn ze moze traktowac
      kogos jak scierwo, wiem co pisze i wyprowadz sie bo to nie jest miejsce gdzie
      powinno dorastac twoje dziecko, zobaczysz jak ograniczysz kontakty bedziesz
      szczesliwsza. Tez bym popzwala ojca do sadu.....nie ma prawa podniesc reki na
      dorosle dziecko, 3maj sie
    • braun_f Re: trzeba sie sluchac starszych! 13.06.06, 23:55
      dziadek mial racje,
      jutro mu przejdzie i poczestuje werters oryginalem...
    • asia4x Re: Pozwałam ojca za pobicie 14.06.06, 21:58
      I dobrze zrobiłaś. Może jak dostanie wezwanie z sądu to go otrzeźwi i wreszcie
      dotrze do niego, że za swoje wyczyny mogą go spotkać przykre konsekwencje.
      • iwa_ja Re: Pozwałam ojca za pobicie 14.06.06, 22:48
        Może to nie na temat... Moja rodzicielka samotnie mnie urodziwszy, miewała w
        łózku pułk wojska. Kiedyś przyszedł jeden z nich. Jej nie było, a ja miałam
        przykazane, że mam go wpuścić. Miałam siedem lat.
        Kiedy potem jej powiedziałam co się stało, pobiła mnie, bo podobno
        konfabulowałam.
        Noszę to w sobie do dzisiaj. Gdyby wtedy było dzisiaj, matka zgnilaby w
        więzieniu.
        Chcesz zniszczyć swoje dziecko? Zwiewaj stamtąd i nie odpuszczaj draniowi,
        proszę!!!
    • witch-witch Re: Zły to rodzic, który podnosi 14.06.06, 23:11
      rękę na swoje dziecko jeszcze do tego dorosłe, męzate, dzieciate.....echhhh
      polska rzeczywistość...
      • vampirrr ciekawe, ze pare urzedowych jelopow 15.06.06, 00:20
        (patrz wyzej) zdaje sie tego nie widziec...

        czch
    • vampirrr [...] 15.06.06, 00:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • iwa_ja Re: rzeczywiscie, wyglada to na jakiegos 15.06.06, 00:24
        vampirrr napisał:

        > p i erdolonego trola !!!

        Jeszcze raz: kto jest jełop i tak dalej? Ja to wzięłam serio. Takie sytuacje,
        vampirrr, Twoim zdaniem, się nie zdarzają? Reagujesz jak wybiórczy telefon
        zaufania.
        • vampirrr przykro mi: naiwnych nie sieja, sami sie rodza. 15.06.06, 00:30
          czch
          • iwa_ja Re: przykro mi: naiwnych nie sieja, sami sie rodz 15.06.06, 00:32
            vampirrr napisał:

            > czch
            Przekonałeś mnie, dzięki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja