tessa18
15.06.06, 08:42
Czytając wątek o podaniu ojca za pobicie nasunęło mi się takie pytanie.
Według mnie mężczyzna ,który pobił żonę lub córkę jest takim samym przestępcą
jak ten ,kto napadł na nieznajomego.
Zdaniem niektórych naukowców jest bardziej prawdopodobne ,że kobieta zostanie
zamordowana przez własnego partnera ,niż jakiegokolwiek innego oprawcę.
Z myślą o powstrzymanie fali przemocy przeprowadzono wiele badań.
Jacy mężczyżni maltretują żony?
Jakie mieli dzieciństwo?
Czy dopuszczali się przemocy w okresie narzeczeństwa?
Jak reagują na leczenie?
Co wy o tym sądzicie?