Dodaj do ulubionych

Czekac, nie czekac??? oto jest pytanie

15.06.06, 23:25
Wreszcie zdecydowalam sie napisac o swoim problemie.Mieszkam w Polsce, jestem
samotna matka z 2 dzieci.Normalne zycie zostalo zburzone przez kogos, w kims
kochalam sie w liceum. Minelo prawie 25 lat i oto On pojawil sie ponowne.Jest
teraz kims mieszka z zona i dzieckiem w Kanadzie.Nasze uczucia odzyly.Czekam
juz na Niego 5 lat, nie moze przyjechac teraz do Polski. Piszemy do siebie,
wiem,ze Jego malzenstwo jest nieudane.Czekamy, az Jego zona Go zostawi. On
tego sam nie moze zrobic, bo jest za uczciwy.Bardzo bym chciala porozmawiac z
Jego zona, ale boje sie, bardzo bym chciala poznac prawde o Jego zyciu i abym
mogla sobie odpowiedziec na moje pytanie, czekac, czy nie
czekac.
Obserwuj wątek
    • witch-witch Re:On taki uczciwy to nie jest! 15.06.06, 23:46
      Nie widzisz tego. Dorosły chłop, żyje w nieszczęśliwym związku. Umiał się sam
      związać to i uczciwie powinien się rozstać ze swoją żoną, a nie za plecami nowe
      związki zakładać. Inna sprawa to ty nie wiesz co on mówi swojej żonie i chcesz
      dzwonić do tej kobiety, bo jak ona z nim nie, to ty chętna? Eleganckie
      zachowanie to nie jest. Nie, nie podoba mi się takie zachowanie. Uważam, że to
      jego biznes jeżeli mu na tobie zależy, aby sam cokolwiek zrobił i wyszedł z
      inicjatywą na waszą wspolną przyszłość. I całe twoje oczekiwanie na niego
      widać, nie od ciebie, a od niego zależy....
    • agunia_29 Re: Czekac, nie czekac??? oto jest pytanie 15.06.06, 23:53
      Piszemy do siebie,
      > wiem,ze Jego malzenstwo jest nieudane.Czekamy, az Jego zona Go zostawi. On
      > tego sam nie moze zrobic

      Za uczciwy? A może nie chce odejść bo mu tak wygodnie? Nie wiem czy bym czekała
      wiedząc, że człowiek ma już rodzinę. Chciaż to trudne jak się kogoś kocha a;e
      dałabym spokój i nie rozbijała małżeństwa na dodatek z dziećmi które
      najbardziej na tym cierpią.
    • rybolog Re: Czekac, nie czekac??? oto jest pytanie 16.06.06, 00:24
      czekaj, czekaj i jeszcze raz czekaj. Nie ma nic lepszego w zyciu glupiej dupy
      jak nadzieja w czekaniu. Te marzenia, urojenia i pieprzenia glupot wszystkim
      dookola o nieszczesliwym ksieciu z kanady, niewatpliwie dodaja iskry w zasranym
      zyciu. Czekaj wiec i nie pozwol nikomu odwiesc cie od czekania...

      naprawde nie wierze ze to pisze...nie, ze cos takiego jeszcze czytam...dlatego
      usprawiedliwiam sie w odpowiedzi.
      • wredny_rudzielec Re: Czekac, nie czekac??? oto jest pytanie 16.06.06, 15:21
        rybolog napisał:

        > czekaj, czekaj i jeszcze raz czekaj. Nie ma nic lepszego w zyciu glupiej dupy
        > jak nadzieja w czekaniu. Te marzenia, urojenia i pieprzenia glupot wszystkim
        > dookola o nieszczesliwym ksieciu z kanady, niewatpliwie dodaja iskry w
        > zasranym zyciu. Czekaj wiec i nie pozwol nikomu odwiesc cie od czekania...
        > naprawde nie wierze ze to pisze...nie, ze cos takiego jeszcze czytam...dlatego
        > usprawiedliwiam sie w odpowiedzi.

        A.., co powiesz o panach, ktorzy nie maja na tyle jaj, żeby powiedzieć
        czekającym, króre nazywasz głupimi dupami (słusznie, ja tez mam na ich temat
        podobne zdanie), że nie ma na co czekać: wprost, bezpośrenio i jasno. Ale nie,
        lepiej przelewać frustracje na forum i w realu na innych...
        A picie wódki z kobietami lekkich obyczajów, ktore będą zawsze mówić Ci to, co
        chcesz usłyszeć, szczególnie jak jest sie dla nich atrakcynym finansowo kąskiem
        również niczego nie rozwiązuje.

        Wbrew temu, co pomyślisz, nie jest to złośliwe. A zanim nabluzgasz, pomyśl...
        >
        >
        >
    • sarka_farka Re: Czekac, nie czekac??? oto jest pytanie 16.06.06, 13:17
      Zyjesz zludzeniami, bo tak ci wygodnie. Patrzysz przez pryzmat tego co was
      laczylo 25 lat temu. Teraz ty masz dwojke dzieci, on ma rodzine. Dla lepszego
      samopoczucia wolisz wierzyc w te bajki, ze jego malzenstwo jest nieudane, ale
      oczywiscie nie moze zony zostawic, bo to taki PRAWY czlowiek (na niezly
      piedestal go wstawilas). Piszesz ze jest kims, mieszka w Kanadzie... polaczenie
      milych wspomnien (dawna milosc) z mozliwoscia emigracji za granice (pewnie juz
      nie raz w marzeniach widzialas siebie w Kanadzie, w superdomu, super samochod -
      no w koncu facet jest kims, wiec chyba go na to stac czyli jednym slowem -
      latwiejsze zycie) zdzialalo cuda - zaczelas wierzyc w to, ze warto poswiecac
      zycie i czekac na kogos, kogo nie znasz. Minelo 25 lat, ludzie sie zmieniaja -
      a poznac ich listownie nie zdolasz. Mysle, ze nie poznasz prawdy dopoki sie o
      nia nie zapytasz i nie bedziesz gotowa podjac pewnych decyzji - jesli on nie
      jest gotowy na podjecie decyzji w zakresie wlasnego, "nieudanego" zycia, zeby
      je zmienic - ty powinnas byc gotowa, zeby zmienic swoje i przestac wiazac
      nadzieje, z tym panem.

      Przy calym szacunku dla twojej osoby i uwielbieniu dobrze konczacych sie
      historii milosnych - tej akurat historii dobrego zakonczenia nie wroze, a
      chcialabym sie bardzo mylic.
    • sarka_farka i jeszcze jedno slowo.... 16.06.06, 13:27
      Pomysl dzwonienia do jego zony wydaje mi sie najglupszym z mozliwych. Po co
      chcesz do niej dzownic? Ponaglic ja, zeby wam predzej zeszla z drogi? Smierdzi
      wyrachowaniem - czytajac to co napisalas zrazu mi sie przypomniala historia
      mojej znajomej, ktora umotala sie w romans z zonatym facetem (notabene dupkiem)
      i na skutek manipulacji z jego strony (tez plotl androny jaki to on
      nieszczesliwy) poszla w "odwiedziny" do jego zony wyklocac sie o niego,
      probujac dyktowac jego zonie jak ma sie zachowywac i wyrazajac zdziwienie "jak
      zona moze o niego walczyc"???? w koncu co tam ona, co tam drugi czlowiek, jego
      uczucia - wazne, ze ona (moja znajoma) sie czula w tej sytuacji PANIA, miala
      jego poparcie. Obrzydliwe. Jedno z najgorszych zachowan kobiecych.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka