rada ? męsko-damskie podejście do sprawy

16.06.06, 11:26
jestem ja,jest on,między nami róznica wieku (2lata ja jestem starsza);
poznaliśmy sie zupełnie przez przypadek i nie było problemów z dogadywaniem
się (dla mnie od razu zaiskrzyło, dla niego chyba też)

teraz czasem jest wszytsko ok, rozmawiamy, spędzamy razem czas, mamy wspólne
zainteresowania albo sie uzupełniamy, dzwonimy do siebie, tesknimy (chyba
oboje) - i niby wszytsko jest ok tylko jemu czasem zdarzają się takie dni, że
spotykamy się i ... czuje ze cos jestnie tak, on zaczyna mówić że lubi się
spotykać z dziewczynami, że nie musimy widywać sie codziennie (mimo że nawet
jesli umawiamy sie dopiero na jakis kolejny dzień to on dzwoni wczesniej itp)
albo mówi ze jest ktoś lepszy niż on (choć powinien mieć świadomość tego ze
jest najwazniejszy i nikt inny sie nie liczy);zaprasza mnie do siebie, mam
poznać jego mamę (a dla mnie to znaczy juz coś wiecej), zdarza sie że pisze
mi smsa że jest we mnie zakochany, parę dni później mówi ze to jednak nie to,

Nie wiem jak mam do tego podchodzić a dzis już mam kompletny kryzys bo
czujesie rozdarta. Do teraz bylam długo sama, bo chcialam zaczekać na tę
właściwa osobę, teraz bardzo mi na nim zalezy i chciałabym zebyśmy byli razem
a on jest taki niepewny. Wiem że nikogo nie da sie zmusić do uczucia i
zwiazku ale z drugiej strony nie wiem co mam robić
Gdyby ktoś z Was mógłby mi doradzić ...

(aha nie jest tak że nie mam swojego zycia, swoich znajomych i że zamęczam go
swoją osobą)
pozdr
    • misti23 Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 16.06.06, 13:12
      Cześc. Najlepszym rozwiązaniem będzie rozmowa. Pozdrawiam...
      • dwunasta_gwiazdka Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 16.06.06, 13:30
        cześć
        rozmawialam juz o tym.. po prostu to chyba zalezy od jego dnia i aktualnych
        przemysleń, nie wiem bo sama się w tym gubię :(

        wczoraj było tak samo, mieliśmy się nie widzieć, on zadzwonił że chce sie
        spotkać, ja akurat wracalam... rozmawialiśmy... on powiedzial ze chce sie
        spotykać 'lajtowo' żeby później zadzwonic do mnie że leci fajny film, a później
        żeby pogadać o tym filmie - efekt gadaliśmy ponad 2 godziny... dlatego sama nie
        wiem i tu napisałam

        ale dzieki :)
        pozdr
        • madziula201 Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 16.06.06, 23:04
          Wydaje mi sie ze facet sam nie wie czego chce.Jak bedzie chcial sie spotkac ,to
          moze chociaz raz nie miej czasu dla niego i wtedy zobaczysz Jego reakcje.Pozdrawiam
          • dwunasta_gwiazdka Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 17.06.06, 11:48
            cześć
            chyba masz racje, może za bardzo staram sie mu nie odmawiać
          • dwunasta_gwiazdka Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 17.06.06, 23:57
            nie spotkaliśmy się i chyba dobrze sie stalo, zobaczymy jutro i w najbliższych
            dniach czy to jest sposób i czy coś się zmieni, dzieki za rade :)

            pozdrawiam :)
        • crazygirl1 Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 18.06.06, 13:50
          dwunasta_gwiazdka napisała:

          > cześć
          > rozmawialam juz o tym.. po prostu to chyba zalezy od jego dnia i aktualnych
          > przemysleń, nie wiem bo sama się w tym gubię :(
          >
          > wczoraj było tak samo, mieliśmy się nie widzieć, on zadzwonił że chce sie
          > spotkać, ja akurat wracalam... rozmawialiśmy... on powiedzial ze chce sie
          > spotykać 'lajtowo' żeby później zadzwonic do mnie że leci fajny film, a
          później
          >
          > żeby pogadać o tym filmie - efekt gadaliśmy ponad 2 godziny...



          Doskonale Cię rozumiem, bo mam niemal identyczną sytuację. I coraz bardziej
          mnie to męczy. Też gadamy o wszystkim godzinami, też takie niby
          niezobowiązujące długie rozmowy o wszystkim. Eh...



    • braun_f Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 16.06.06, 23:13
      moze on ma brata blizniaka
      czasami spotykasz sie z bratem blizniakiem

      lub
      jest niezrownowazony psychicznie

      innego wyjscia nie ma

      no chyba, ze Ty masz siostre, ktora on spotyka
      i stad jego wahania
    • maureen2 Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 16.06.06, 23:22
      czekanie na właściwą osobę jest bardzo intrygujące. W międzyczasie można spę-
      dzać czas z mniej właściwymi osobami.
      • socjolog76 Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 17.06.06, 11:58
        Tak właśnie jest, aczkolwiek tekstu autorki nie czytałem, bo mi sie nie
        chciało:)
    • leute Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 18.06.06, 13:53
      Facet nie wie czego chce i jest strasznie niedojrzały. Widać, że ty go kochasz i
      chcesz się zaangażować, a on jak ta chorągiewka, raz chce raz nie. Chyba nie
      jest jeszcze gotowy na prawdziwy związek, boi się wejść w to głębiej. Po prostu
      emocjonalny dzieciak! Na to się nic nie poradzi, bo on zapewne uważa że jest
      wobec ciebie w porządku i nie chce nic zmieniać w swojej postawie. Wasze
      oczekiwania się rozmijają. Jeśli nic się nie zmieni, to będziesz się tylko coraz
      bardziej męczyć.

      Skąd tyle popapranych emocjonalnie młodych facetów...
    • piekielnica1 Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 18.06.06, 15:25
      dwunasta_gwiazdka napisała:
      > Gdyby ktoś z Was mógłby mi doradzić ...

      Może zajmij się czymkolwiek: nauką tańca, języków czy pleceniem makramy.
      Niech chłopczyk zobaczy, że masz swoje życie, swoje sprawy, swój czas to może
      choć trochę się zdeklaruje.
      Póki patrzysz w niego wzrokiem wiernego psa będzie odwlekał deklaracje.
      • dwunasta_gwiazdka Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 18.06.06, 19:22
        cześć
        no własnie mam swoje życie, długo byłam sama także mam swoje zainteresowania,
        pasje, znajomych; nie jest tak że on jest calym moim światem chociaz w jednym
        muszę przyznac racje... kiedy on chce sie spotkać ja potrafie to wszytsko tak
        rozplanować żeby mieć też czas dla niego. Chciałabym zeby to wszytsko było
        prostsze bo męczą mnie te wahania :(
    • ewaaa06 Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 18.06.06, 20:21
      ze jestes od niego starsza to piszesz..ale ile wy wogole macie lat?
      • dwunasta_gwiazdka Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 19.06.06, 08:24
        ja mam 21 on 19;
        to chyba za duża różnica, poza tym on z kimś esemsuje ... z jakąś dziewczyną
        wiec mimo ze boli chyba nic mi nie pozostaje :(
        • socjolog76 Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 19.06.06, 08:30
          Czy ktoś w końcu usunie stąd tę bandę pseudolanserów cierpiących za miliony?
          • dwunasta_gwiazdka Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 19.06.06, 08:45
            dzięki :/
            po prostu podniosłeś mnie na duchu
            • socjolog76 Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 19.06.06, 08:47
              Jum min. 2 lata temu powinni byli to zrobić
              • dwunasta_gwiazdka Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 19.06.06, 09:03
                przykro mi wiesz...
                napisałam tu bo jest mi smutno i źle, większośc moich najbliższych ma teraz
                sesje i nie chce im przeszkadzać a chciałam sie po prostu wyżalić i nie być w
                tym momencie sama :(
                • socjolog76 Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 19.06.06, 09:05
                  To nie telefon zaufania, to raz. Dwa, 35 letni facet podszywa sie na forum pod
                  idiotkę szukająca miejsca do tanich zali, to już jest efekt środowiska ...
                  • dwunasta_gwiazdka Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 19.06.06, 09:11
                    może i masz racje, nie pomyslałam o tym czy każdy kto tu pisze naprawde nim
                    jest, nie mialo to dla mnie znaczenia bo oczekiwałam wsparcia, że ktos powie że
                    sie ułoży że sobie poradze i że w koncu bedzie dobrze;
                    tym bardziej że jest mi teraz naprawde źle :((((((((((((
                    • socjolog76 Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 19.06.06, 09:18
                      Az szkoda słów na zmanipulowanych, bez własnego zdania 35 letnich pseudoguru
                    • leute Re: rada ? męsko-damskie podejście do sprawy 19.06.06, 12:57
                      Dwunasta_gwiazdko, nie przejmuj się tym socjologiem76, on ciągle tak gada.
                      Znalazł sobie misję życiową, żeby nawrzucać tym którzy piszą z problemami (bo
                      oczywiście to wszystko zmyślone, taaak, ludzie nie mają co robić tylko wymyślać
                      historyjki na forum).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja