dwunasta_gwiazdka
16.06.06, 11:26
jestem ja,jest on,między nami róznica wieku (2lata ja jestem starsza);
poznaliśmy sie zupełnie przez przypadek i nie było problemów z dogadywaniem
się (dla mnie od razu zaiskrzyło, dla niego chyba też)
teraz czasem jest wszytsko ok, rozmawiamy, spędzamy razem czas, mamy wspólne
zainteresowania albo sie uzupełniamy, dzwonimy do siebie, tesknimy (chyba
oboje) - i niby wszytsko jest ok tylko jemu czasem zdarzają się takie dni, że
spotykamy się i ... czuje ze cos jestnie tak, on zaczyna mówić że lubi się
spotykać z dziewczynami, że nie musimy widywać sie codziennie (mimo że nawet
jesli umawiamy sie dopiero na jakis kolejny dzień to on dzwoni wczesniej itp)
albo mówi ze jest ktoś lepszy niż on (choć powinien mieć świadomość tego ze
jest najwazniejszy i nikt inny sie nie liczy);zaprasza mnie do siebie, mam
poznać jego mamę (a dla mnie to znaczy juz coś wiecej), zdarza sie że pisze
mi smsa że jest we mnie zakochany, parę dni później mówi ze to jednak nie to,
Nie wiem jak mam do tego podchodzić a dzis już mam kompletny kryzys bo
czujesie rozdarta. Do teraz bylam długo sama, bo chcialam zaczekać na tę
właściwa osobę, teraz bardzo mi na nim zalezy i chciałabym zebyśmy byli razem
a on jest taki niepewny. Wiem że nikogo nie da sie zmusić do uczucia i
zwiazku ale z drugiej strony nie wiem co mam robić
Gdyby ktoś z Was mógłby mi doradzić ...
(aha nie jest tak że nie mam swojego zycia, swoich znajomych i że zamęczam go
swoją osobą)
pozdr