Jak pozbyc sie przezyc i upiorow z przeszlosci?

16.06.06, 12:42
Na forum psychologicznym jestem po raz pierwszy.Chcialabym podzielic sie z
Wami swoim problemem,a przy okazji znajdzie sie moze jakies wyjscie?Otoz
chodzi o mojego partnera.Jestesmy ze soba od ponad roku,uklada nam sie w
miare dobrze.Ale...No wlasnie.Jest to"ale",ktore coraz glosniej prosi o
pomoc...Oboje jestesmy mlodzi,moj przyjaciel ma 25 lat,ale wiele juz przezyl
(zlego).Kiedy to wszystko sie zaczelo?Gdy mial 5lat,a matka wyjechala do
Niemiec"za chlebem".Potem dlugie miesiace czekania,zycie u babci.W koncu po
roku przeprowadzka z ojcem do"nowej"ojczyzny.Poczatek idylli?Wcale
nie.Zapracowani rodzice,w koncu rozstanie.Ojciec wrocil do Polski,nie
mogl,nie chcial?Nie wiadomo.Samotna,rozzalona matka,opuszczony syn.Wszystko w
nowym kraju.(Niby)czas goi rany.Nowy mezczyzna,rozwod,ponowny slub.Mama ma
meza,oparcie,syn zyskal ojczyma,wzor(?)jaki powinien byc mezczyzna.Matka sie
cieszy,chlopcu potrzeba meskiej reki.Ale...To ale pojawia sie znowu w mojej
opowiesci...Ojczym sam pochodzi z typowej wiejskiej rodziny,gdzie bicie i
brak okazywania uczuc przez rodzicow byly na porzadku dziennym,a przymusowa
modlitwa i chodzenie do kosciola wazniejsze,niz rozmowa z dzieckiem.Do tego
nie traktuje mojego przyjaciela jak swojego dziecka...Zawsze jest to"cos"w
powietrzu.Dorastajacy chlopak pelen zalu do prawdziwego ojca,ktory sie nim
zupelnie nie interesuje kontra ojczym,ktory zamiast
porozmawiac:karze.Konspiracja z matka,ona kupuje,ona pozwala,ojczym-
zakazuje,bije.Magiczna liczba 18.Syn wyprowadza sie z domu.Od jakiegos czasu
zwiazany jest ze swoja pierwsza,wielka miloscia.Wielkie nadzieje,ale
niestety...Zwiazek rozpada sie.Powod?"Ona zwariowala w Niemczech"-twierdzi
moj przyjaciel.Ja mysle,ze ona nie wytrzymala.Dodam,ze ojczym obrazal
matke,niejednokrotnie ja bil.Temu przygladal sie dorastajacy syn.Pierwszy
wzor.Kobieta jest slaba.Ja jestem silny,kiedy ja pobije.czy tak mysli
ktos,kto sam pozniej zaczyna to robic?Podejrzewam,ze uderzyl swoja pierwsza
dziewczyne niejeden raz.Czy zalowal?Nie wiem.Ona odeszla.Zalamal sie.Ale
zanim temu zadzialac,wyciagnac wnioski z porazki zamknal sie w
sobie;jakby"skamienial".Jego priorytety to pieniadz,kontakty.Kupuje dobre
auto,psa niebezpiecznej rasy,trnuje sport walki.Dodaje sobie odwagi.Kolejny
zwiazek-tez nieudany.Rozstali sie.Mysle,ze zlosc i bunt narastaly w nim,ale
nie rozumial,dlaczego?Obwinial dziewczyny,nie siebie."Nie pasowalismy","na
swiecie jest tyle kobiet"-tym sie wymawial.Maj 2005.Poznalismy sie.U mnie
milosc od pierwszego wejrzenia,u niego troche to trwalo.Z czasem poznaje jego
historie.Duzo mysle nad tym.Powiela zachowania z przeszlosci.Chyba ja
pierwsza uzmyslawiam mu,ze to wychodzi od niego.Jest nerwowy,od dlugiego
czasu bierze srodki na zwolnienie pulsu.Gdy cos jest nie po jego
mysli:zlosc,agresja.Wyjasniam mu,ze w jego zyciu trzeba cos naprawic.Trzeba
cofnac sie do przeszlosci,tam tkwi przyczyna jego problemow.Zalezy mi na
nim,ale jego zachowanie jest czasami okrutne.Ostatnio spytal,jak moze sobie
pomoc?Dla mnie byl to pierwsza iskierka nadziei.A moze ktos z Was przechodzil
przez cos podobnego?Albo ma pomysl,jak pomoc?
Bede wdzieczna za wszystkie posty.
Pozdrawiam-
Carma
    • johannah1 Re: Jak pozbyc sie przezyc i upiorow z przeszlosc 16.06.06, 13:18
      Kochana, ja przechodzilam przez to, matko, probowałam wszystkiego, i niestety
      skończylo sie to bardzo źle, dla mnie. Ty Mu nie pomozesz. On musi pójśc, do
      specjalisty, jeżeli zechce. Ale bardziej prawdopodobny scenariusz to taki, ze
      facet Cie wykończy. Bedziesz wrakiem czlowieka za kilka lat, cieniem tej
      slicznej i mądrej dziewczyny ktorą teraz jesteś. Moze i z podbitym okiem.
      Pamietaj, nie Ty jestes odpowiedzialna za Jego przeszlośc. Nie Ty masz
      obowiazek pomagania Mu. I nie Ty masz odpowiednią wiedzę, umiejetnosci i silę
      wreszcie by Mu pomóc. Nie daj sie, proszę, bo potem cholernie trudno sie
      pozbierać. Jedyne, co mozesz zrobić, to namowić Go na psychoterapię. I taka
      szanse masz teraz, zanim nauczycie sie funkcjonować w tandemie: biedny chory
      drań i szlachetna, dobra Zbawicielka.
      A.
      • witch-witch Re: Nie, nie przechodziłam przez podobne... 16.06.06, 13:53
        a takich obywateli to unikałam jak ognia! Zgadzam się w 100% z moją
        przedmówczynią. Posłuchaj jej rady bo mądrze ci radzi! Natomiast to co mnie
        zaintrygowało to twoja postawa i ty sama. Skąd u ciebie taka duchowa
        szczodrość? Czy czasem nie powielasz jakiś wzorców wyniesionych z domu? uważaj
        z takimi tendencjami, bo możesz bardzo siebie skrzywdzić....
        Powiem ci jedno takiego człowieka trudno zmienić..jedynie on sam moze to
        uczynić, o ile zrozumie czyją ofiarą w życiu jest i wyleczy siebie z tego
        nieszczęsngo chłopca, skrzywdzonego przez niedojrzałych egoistycznych ludzi.
        • johannah1 Re: Nie, nie przechodziłam przez podobne... 16.06.06, 13:57
          Co nie oznacza, ze milosc takiego chłopca nie jest słodka!;)) Jest, jest...Ale
          potem placi sie potworna cenę. Po prostu, z czasem tej slodyczy mniej, wcale, a
          poczucie klęski, nie mowiac juz o brakach w urodzie, pozostaje. No i nerwica
          histeryczna gwarantowana. Ale moze i warto?;))
          A.
          • witch-witch Re: Nie, nie przechodziłam przez podobne... 16.06.06, 13:59
            Cierpienie w związku to niewola psychiczna, lepiej unikać czegos takiego i
            szukać ludzi bardziej ze sobą szczęśliwych....
    • mskaiq Re: Jak pozbyc sie przezyc i upiorow z przeszlosc 16.06.06, 14:26
      Mozesz pomoc, to ze chce to zmienic to bardzo wiele. Jego problem to brak
      milosci, kiedys kochal, kazda proba powrotu do milosci konczyla sie zle. Kocha
      znow, ale boi sie. Ten strach bardzo mu przeszkadza, zabija milosc a On chce ja
      zachowac.
      Problem polega na tym ze bardzo czesto wraca do Niego to co przezyl. Wtedy
      pojawia sie bol, bardzo duzy zal do Siebie, Matki, Ojca czy Ojczyma i przezywa
      od nowa pieklo mlodosci.
      Jedyne rozwiazanie to wybaczenie Sobie i tym przez ktorych przeszedl bardzo zla
      mlodosc. Wtedy zniknie nienawisc, zal i bol, wtedy zamieni zlo ktore ktos Mu
      przyniosl na milosc.
      Wybaczenie to pozbycie sie nienawisci, zalu i zlosci. To bardzo dlugi i trudny
      proces. Potrzeba wtedy bardzo wiele milosci, zrozumienia i wybaczenia. Nie
      mozna jednak pod zadnym pozorem akceptowac Jego atakow na Ciebie, jesli sie
      takie zaczna pojawiac.
      Zwykle osoba z takimi przezyciami potrafi obudzic wiele zlosci bez zadnego
      powodu skierowanych w strone najblizszej osoby.
      Tutaj jest najwiekszy problem, Twoja milosc ale takze rozsadek beda odgrywaly
      decudujaca role.
      • johannah1 Re: Jak pozbyc sie przezyc i upiorow z przeszlosc 16.06.06, 14:35
        Ale, niestety, zeby okaza taki rozsądek o ktorym mowisz trzeba byc bardzo,
        bardzo dojrzałym. Pewien jesteś, ze ktokolwiek z nas taka dojrzałosc osiągnąl?
        A zwłaszcza autorka postu? Dojrzałosc, ktora uchroni Ja przed zalamaniem? I jak
        sobie wyobrażasz, nie pozwolic na ataki? Zwłaszcza, ze piszesz Jej o
        nieszczęściu tego czlowieka? To jak miod na jej serce, Ona zrobi dla Niego
        wszystko, takze wybaczy te ataki. W zaden sposob nie pomoze temu facetowi
        zakochana kobieta. Tylko specjalista.
        A.
        • mskaiq Re: Jak pozbyc sie przezyc i upiorow z przeszlosc 17.06.06, 08:52
          Taka dojrzaloscia jest milosc. Nie znam innej dojrzalosci ktora moglaby
          wyprowadzic z opisanych problemow.
          Nie raz bylem w sytuacjach w moim pojeciu zupelnie nie mozliwych do
          rozwiazania. Nikt nie wierzyl, zaden specjalista. Wszystko co mi zostalo to
          milosc, szedlem za nia az do rozwiazania.
          Zakochana Kobieta, to wiele cierpliwosci to wybaczenie i madrosc. Jesli nie
          ulegnie strachowi, jesli bedzie wierzyla to wygra to co kocha.
          • ogon_trolla Re: Jak pozbyc sie przezyc i upiorow z przeszlosc 17.06.06, 11:39
            Jakis nawidzony jestes.
          • carmanitta Re: Jak pozbyc sie przezyc i upiorow z przeszlosc 17.06.06, 12:03
            Witam Was i dziekuje za wszystkie posty.
            Przeczytalam je bardzo wnikliwie.To ogromnie trudne,kochac taka osobe.Bo
            wszystko,co czlowiek wie o milosci,przy takim kims nabiera innego wymiaru.W tym
            momencie czuje sie,jakby to wszystko,co mi bylo dotychczas o
            milosci"objawione"stracilo sens.I nie wiem,czy milosc to poswiecenie dla
            drugiej osoby,tzw."przetrzymam to wszystko",czy jesli jest naprawde zle,to
            nalezy odwrocic sie i odejsc?Czuje mur,przez ktory nie moge przejsc.Daje z
            siebie wszystko,a spotykam sie czesto ze zniecierpliwieniem.Kocham i
            cierpie.Czuje sie zagubiona,samotna w tym,co przechodze.Ataki z jego strony
            sa,zwlaszcza gdy cos mu sie nie uklada.Jestem"glupia","zaklamana".Zadaje sobie
            pytanie,co on do mnie czuje?
            • mskaiq Re: Jak pozbyc sie przezyc i upiorow z przeszlosc 17.06.06, 13:00
              Kiedy przejdzie Mu atak i bedzie spokojny wtedy rozmawiaj z Nim o tym jak
              Ciebie nazwal. Musisz byc spokojna, zadnych pretensji, bo sprowokujesz nowy
              atak. Wtedy zapytaj go czy Cie kocha. Zapytaj czy mozna nazywac osobe ktora sie
              kocha glupia i zaklamana.
              Najprawdopodobniej nie odpowie Ci, nie staraj sie otrzymac odpowiedzi, jak
              odpowie to dobrze, jesli nie to bez znaczenia.
              Kiedy znow Cie wyzwie, zadaj to samo pytanie. Nie przejmuj sie kiedy odpowie ze
              moze. Wtedy musisz powiedziec Mu ze nie mozesz tego zaakceptowac, ze musi
              wybrac pomiedzy Toba a wyzwiskami. Zostaw Mu czas niech sie zastanowi. Jego
              milosc do Ciebie powinna spowodowac ze przestanie Cie wyzywac.
              Jego milosc powinna przyniesc kontrole w stosunku do Ciebie, ta motywacja moze
              zmienic bardzo wiele.
              Jesli chodzi o to co dalej to Twoja decyzja, musisz ja podjac Sama, wiesz jaki
              jest, mozesz Go zmienic ale to dlugi proces, wymaga duzo wysilku, cierpliwosci
              i bardzo wiele milosci.

Pełna wersja