dla mnie jestes najladniejsza

23.01.03, 22:32
Witam.
Chciałabym sie czyms podzielic.
Wiele razy slyszałam,i to w Tv i na zywo jak Męzczyzna powiedział swojej
kobiecie ze dla Niego jest najpiekniesza.no tak..tylko ze przeciez zawsze są
gdzieś ladniejsze i brzydsze i tak naprawde to nie ma najladniejszej czy
najbrzydszej,nawet miss swiata nie jest ta najpiękniejszą. Jak to rozumieć?
Dzis mój facet powiedział ze ja dla niego nigdy nie bede najladniejsza
(pomijając fakt ze jestem brzydka)ale tez sobie pomyslalam od razu ze inni
faceci mowią tak jak wyzej napislaam swoim kobietom. Jak to jest,czy w koncu
facet klamie mowiac zonie/dziewczynie ze dla Nego jest najladniejsza?
    • Gość: zyczliwy Re: dla mnie jestes najladniejsza pokaz mi swoje IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.01.03, 23:34
      jezeli chesz funkcjonowc w zyciu na innych falach
      myslowych musisz je najpiewr zmienic.
      Jezeli chesz zeby kros ci powiedzal ze jestes piekna
      to najpierw ty sama do lustra musisz sobie to powiedziec
      oraz zmiec natychmisr sowoj email czemu to tym pisze
      to kim jestes zelezy od ciebie i tylko od ciebie
      a raczej od twoich mysli kim ty jestes.
      moja rada wczytaj sie bardzo koladnie WE WSZYSKO CO TAM
      JEST NAPISANE tam nie ma informacji zbednych
      www.free-free.info/informacje_ktore_moga_ci_pomoc.htmWRW


      zgnilak napisała:

      > Witam.
      > Chciałabym sie czyms podzielic.
      > Wiele razy slyszałam,i to w Tv i na zywo jak Męzczyzna
      powiedział swojej
      > kobiecie ze dla Niego jest najpiekniesza.no tak..tylko
      ze przeciez zawsze są
      > gdzieś ladniejsze i brzydsze i tak naprawde to nie ma
      najladniejszej czy
      > najbrzydszej,nawet miss swiata nie jest ta
      najpiękniejszą. Jak to rozumieć?
      > Dzis mój facet powiedział ze ja dla niego nigdy nie
      bede najladniejsza
      > (pomijając fakt ze jestem brzydka)ale tez sobie
      pomyslalam od razu ze inni
      > faceci mowią tak jak wyzej napislaam swoim kobietom.
      Jak to jest,czy w koncu
      > facet klamie mowiac zonie/dziewczynie ze dla Nego jest
      najladniejsza?
      • Gość: zyczliwy zle wpisalem link w poprzednm poscie IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.01.03, 23:46
        www.free-free.info/informacje_ktore_moga_ci_pomoc.htm
      • zgnilak Re: dla mnie jestes najladniejsza pokaz mi swoje 23.01.03, 23:57
        Gość portalu: zyczliwy napisał(a):

        > jezeli chesz funkcjonowc w zyciu na innych falach
        > myslowych musisz je najpiewr zmienic.
        > Jezeli chesz zeby kros ci powiedzal ze jestes piekna
        > to najpierw ty sama do lustra musisz sobie to powiedziec
        > oraz zmiec natychmisr sowoj email czemu to tym pisze
        > to kim jestes zelezy od ciebie i tylko od ciebie
        > a raczej od twoich mysli kim ty jestes.


        hmm nie o to dokladnie mi chodzilo.wcale nie chce by mi ktos mowil ze jestem
        ladna bo i tak w to nie uwierze,ale do rzeczy,chodzi o to ze np.niektore
        kobiety sa zadowolone jak facet mowi im ze sa dla nich najladniejsze
        jednoczesnie wiedząc ze przeciez najladniejsze nie są, ze gdzies tam,w pracy,
        na ulocy są jeszcze ladniejsze!

        >
        >
        > zgnilak napisała:
        >
        > > Witam.
        > > Chciałabym sie czyms podzielic.
        > > Wiele razy slyszałam,i to w Tv i na zywo jak Męzczyzna
        > powiedział swojej
        > > kobiecie ze dla Niego jest najpiekniesza.no tak..tylko
        > ze przeciez zawsze są
        > > gdzieś ladniejsze i brzydsze i tak naprawde to nie ma
        > najladniejszej czy
        > > najbrzydszej,nawet miss swiata nie jest ta
        > najpiękniejszą. Jak to rozumieć?
        > > Dzis mój facet powiedział ze ja dla niego nigdy nie
        > bede najladniejsza
        > > (pomijając fakt ze jestem brzydka)ale tez sobie
        > pomyslalam od razu ze inni
        > > faceci mowią tak jak wyzej napislaam swoim kobietom.
        > Jak to jest,czy w koncu
        > > facet klamie mowiac zonie/dziewczynie ze dla Nego jest
        > najladniejsza?
        • Gość: zyczliwy wlasnie IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.01.03, 03:13
          widz ja ci daja tylko informacje wskazowke
          ale wykonanei jej jest tylko mozliwe
          przez ciebie.
          To co piszesz zostalo gleboko zakodowane w twoim umysle
          przez osoby z zewnatrz kiedys tam, a ty temu uwirzylas i
          teraz powtarzasz jako swoja mysl.
          Czy wiesz ze nie ma najmniejszego peroblemu znienic teraz
          twarz-medycznie
          ale jest caly problem z psychika ludzi ktorzy ta zmanie
          akcepuje
          lub nie.
          Nietety nikt na swiecie nie wypisze ci recepty ba zdrowie
          to jest tylko w twojej glowie.
          sposob w jaki mi odpislas
          wlasnie o tym mowi
          _____________
          ze jestem
          > ladna bo i tak w to nie uwierze,ale do rzeczy,chodzi o
          to ze np.niektore
          __________________________
          widzsz nie musisz sie ze mna zgadzac
          ale to co pisze jest prawda
          pocztaj sobie rozne zyciowe ksiazki i opisy ludzi tam
          zamieszczonych w tedy zrozumiesz o czym pisze.

          zycze szczesia a ktore nisisz swoim seru i glowie
          i tylko ty mozesz je uwolnic

          zyczliwy
          zgnilak napisała:

          > Gość portalu: zyczliwy napisał(a):
          >
          > > jezeli chesz funkcjonowc w zyciu na innych falach
          > > myslowych musisz je najpiewr zmienic.
          > > Jezeli chesz zeby kros ci powiedzal ze jestes piekna
          > > to najpierw ty sama do lustra musisz sobie to powiedziec
          > > oraz zmiec natychmisr sowoj email czemu to tym pisze
          > > to kim jestes zelezy od ciebie i tylko od ciebie
          > > a raczej od twoich mysli kim ty jestes.
          >
          >
          > hmm nie o to dokladnie mi chodzilo.wcale nie chce by mi
          ktos mowil ze jestem
          > ladna bo i tak w to nie uwierze,ale do rzeczy,chodzi o
          to ze np.niektore
          > kobiety sa zadowolone jak facet mowi im ze sa dla nich
          najladniejsze
          > jednoczesnie wiedząc ze przeciez najladniejsze nie są,
          ze gdzies tam,w pracy,
          > na ulocy są jeszcze ladniejsze!
          >
          > >
          > >
          > > zgnilak napisała:
          > >
          > > > Witam.
          > > > Chciałabym sie czyms podzielic.
          > > > Wiele razy slyszałam,i to w Tv i na zywo jak Męzczyzna
          > > powiedział swojej
          > > > kobiecie ze dla Niego jest najpiekniesza.no tak..tylko
          > > ze przeciez zawsze są
          > > > gdzieś ladniejsze i brzydsze i tak naprawde to nie ma
          > > najladniejszej czy
          > > > najbrzydszej,nawet miss swiata nie jest ta
          > > najpiękniejszą. Jak to rozumieć?
          > > > Dzis mój facet powiedział ze ja dla niego nigdy nie
          > > bede najladniejsza
          > > > (pomijając fakt ze jestem brzydka)ale tez sobie
          > > pomyslalam od razu ze inni
          > > > faceci mowią tak jak wyzej napislaam swoim kobietom.
          > > Jak to jest,czy w koncu
          > > > facet klamie mowiac zonie/dziewczynie ze dla Nego jest
          > > najladniejsza?
    • Gość: M. Re: dla mnie jestes najladniejsza IP: *.blich.krakow.pl / 192.168.0.* 23.01.03, 23:55
      hmm. przeanalizujmy..
      po pierwsze: mowi to mezczyzna kobiecie. zwykle "ten" mezczyzna - "ten" - czyli
      tzw. ukochany. Wynik: kobieta czuje sie lepiej [jak zauwazylam obserwujac takie
      sytuacje zwykle w zyciu], bo dla _swojego_ mezczyzny jest _najladniejsza_.
      po drugie: mowi ow mezczyzna: "dla mnie". Mozna to rozumiec w rozny sposob -
      "dla mnie" - czyli : w mojej opinii, ale takze - w mysl pewnego starego
      przyslowia: "kazda sojka swoj ogonek chwali" -> oznaczac to moze: ja _mam_
      najladniejsza partnerke. troche mi tu pachnie jakimis relacjami niekoniecznie
      na rownym poziomie.. ba, przyrownalabym tutaj urode nawet do cechy "towaru"
      jaki mezczyzna posiada...
      po trzecie: "jestes najladniejsza" - a wiec uroda jest tutaj czynnikiem
      klasyfikujacym, wyrozniajacym, stawiajacym na piedestale. Piszac inaczej: zadna
      inna kobieta nie jest na tyle piekna, by odebrac/poderwac/zainteresowac
      mezczyzne mowiacego te slowa do kobiety.
      i po czwarte - podsumowujac "jestes dla mnie najpiekniejsza" - wypowiedziane do
      kobiety, ktora piekna nie jest [a raczej: nie czuje sie piekna w zaden sposob,
      gdyz ciagle porownuje sie z innymi - np. anorektycznymi panienkami z reklam czy
      aktorkami z przeroznych filmow] - ma podniesc jej wlasne poczucie wartosci,
      wzmocnic jej poczucie bezpieczenstwa i tym samym... stworzyc w kobiecie
      przekonanie, iz zaden mezczyzna oprocz tego, ktory wlasnie wypowiedzial te
      magiczne cztery slowa, nie zauwazy w niej prawdziwego piekna.
      Tak wiec.. nie martw sie, ze nie uslyszalas takich slow. Byc moze Twoj partner
      widzi w Tobie cos zupelnie innego niz powierzchowne piekno - przyciagajace co
      prawda wzrok, aczkolwiek niekoniecznie wyrazajace piekno wewnetrzne. Zwroc
      uwage na to, co w Tobie ceni - o ile chcesz koniecznie szukac potwierdzenia u
      innych.
      Aha. opowiem Ci krotka historyjke - kiedys moj kumpel powiedzial, wstrzymujac
      oddech i wpatrujac sie w koniec sali, w ktorej siedzielismy - popatrz,
      popatrz... ona jest piekna.. boszz.. jak ona cudownie sie porusza, jakby
      plynela.. Zaintrygowana spojrzalam - nie zauwazylam nikogo z wyjatkiem
      dziewczyny o wiele kilogramow ciezszej ode mnie, niezbyt dobrze ubranej, ktora
      jednak poruszala sie subtelnie i z gracja - jakby plynela w powietrzu.
      Przyznalam mu racje. Ocena tej dziewczyny pod wzgledem tzw. urody bylaby co
      najmniej malo trafna...

      pozdrawiam:>
      • zgnilak Re: dla mnie jestes najladniejsza 24.01.03, 00:03

        > Tak wiec.. nie martw sie, ze nie uslyszalas takich slow. Byc moze Twoj
        partner
        > widzi w Tobie cos zupelnie innego niz powierzchowne piekno - przyciagajace co
        > prawda wzrok, aczkolwiek niekoniecznie wyrazajace piekno wewnetrzne. Zwroc
        > uwage na to, co w Tobie ceni - o ile chcesz koniecznie szukac potwierdzenia u
        > innych.

        w tym rzecz ze On we mnie nic nie widzi!!!,
        Nie chodzi mi o to ze ma mi mowic ze jestem ladna.Ale masz racje,chyba kazda
        kobieta czuje sie badrziej dowartosciowana gdy slyszy cos takiego
        choc ja nie chcialabym tego uslyszec bo wiedzialabym ze to prawda nie jest,no
        bo nikt nie jest najladniejszy wiec po co o kims tak mowic
        • zarlaczka Re: dla mnie jestes najladniejsza 24.01.03, 00:29
          Po pierwsze: Jak by w Tobie nic nie widział, to pewnie z Tobą by nie był, no,
          chyba, że jest masochistą.
          Po drugie: Może w danym monecie, ta druga osoba jest dla niego najładniejsza,
          chociaż w rzeczywistości nie jest. W końcu miłość jest ślepa.
          • Gość: M. Re: dla mnie jestes najladniejsza IP: *.blich.krakow.pl / 192.168.0.* 24.01.03, 01:30
            Witam raz jeszcze ;>

            zarlaczka napisała:

            > Po pierwsze: Jak by w Tobie nic nie widział, to pewnie z Tobą by nie był, no,
            > chyba, że jest masochistą.
            > Po drugie: Może w danym monecie, ta druga osoba jest dla niego najładniejsza,
            > chociaż w rzeczywistości nie jest. W końcu miłość jest ślepa.
            ha! wlasnie! ale odkad milosc jest rowna zakochaniu? W milosci [nie:
            zakochaniu, ktore rowne byc moze: zaslepieniu] nie liczy sie juz
            tylko_i_wylacznie uroda... prawda? No, chyba ze ze mnie taka brzydka
            idealistka :>
            Pozdrawiam, M.
            • zarlaczka Re: dla mnie jestes najladniejsza 24.01.03, 01:45
              Masz rację. Dla dla osoby kochającej, obiekt miłości jest piękny, jest
              najpiękniejszy, ale ta uroda nie musi wynikać z pięknego wyglądu. To może być
              również uroda wewnętrzna. Jakże często zastanawiamy się dlaczego taki
              przystojny mężczyzna czy piękna kobieta, spotyka się z taką przeciętną
              (fizycznie) osobą. Dziwimy się, bo jej nie znamy. Wystarczy ją poznać i już nie
              widzimy jej przeciętności.
              Pozdrowienia
        • Gość: M. Re: dla mnie jestes najladniejsza IP: *.blich.krakow.pl / 192.168.0.* 24.01.03, 01:37
          zgnilak napisała:

          > w tym rzecz ze On we mnie nic nie widzi!!!,
          skad wiesz? pytalas? [mozliwe, ze tak, i moze gdybys powiedziala cos wiecej, to
          daloby sie wysnuc z tego jeszcze jakies dodatkowe wnioski..]

          > Nie chodzi mi o to ze ma mi mowic ze jestem ladna.
          Ja tez chcialam, zeby mi tak mowil moj "mezczyzna zycia". Po dlugiej i zazartej
          dyskusji uslyszalam: a czego Ty chcesz? przeciez Cie nie zdradzam z zadna laska
          i nie zdradze, a ze wygladasz, jak wygladasz, to juz Twoja wina. [no to sie
          przestalam odchudzac. po co, skoro i tak nie zauwazy :P a ja mam ochote na
          czekolade, nie moge jej jesc z racji diety i jestem zla z tego powodu przez
          caly dzien?]


          >Ale masz racje,chyba kazda
          > kobieta czuje sie badrziej dowartosciowana gdy slyszy cos takiego
          > choc ja nie chcialabym tego uslyszec bo wiedzialabym ze to prawda nie jest,no
          > bo nikt nie jest najladniejszy wiec po co o kims tak mowic
          wiesz.. trzeba spojrzec na chwile, w jakies to bylo mowione... na oprawe
          chwili - nastroj, itp. a dowartosciowac sie.. a czemu nie.. przeciez zle dla
          Twojego samopoczucia by chyba nie bylo..? hmm? pozdrawiam
          M.



          • zgnilak Re: dla mnie jestes najladniejsza 24.01.03, 11:40
            > > bo nikt nie jest najladniejszy wiec po co o kims tak mowic
            > wiesz.. trzeba spojrzec na chwile, w jakies to bylo mowione... na oprawe
            > chwili - nastroj, itp. a dowartosciowac sie.. a czemu nie.. przeciez zle dla
            > Twojego samopoczucia by chyba nie bylo..? hmm? pozdrawiam
            > M.
            >
            no złe napewno by nie było ale do czasu gdybym skhjarzyla sobie ze wcale tak
            nie jest,
            zreszta juz sama nie wiem
            Dziekuje za odzewy
            Pozdrawiam
            >
            >
            • Gość: ewelinaa Re: dla mnie jestes najladniejsza IP: *.chello.pl 24.01.03, 18:14
              podpisuję się pod tym, co napisały koleżanki powyżej, ważne w tej wypowiedzi
              jest to "dla mnie", nieważne że ktoś inny może być ładniejszy, bo obiektywne
              piękno nie istnieje i już; wiem tylko że jak się kogoś naprawdę pokocha, to
              codziennie ta osoba staje się dla ciebie ładniejsza- nie dostrzegasz brzuszka,
              czy dużych uszu, dla ciebie ta osoba jest piękna i masz w nosie opinie innych,
              obejrzyjcie razem film "płytki facet" z Gwyneth Paltrow, polecam
    • Gość: Małgo Re: dla mnie jestes najladniejsza IP: 195.116.43.* 25.01.03, 16:30
      Ja bardzo czesto słysze od mojego faceta ze dla niego jestem naj , jestem
      najładniejsza najpiekniejsza... i hymmm czasami sie zastanawiam co znaczy
      to "dla mnie" czy moze dla niego jestem piękna bo mnie kocha i idealizuje
      wszystko rowniez moja urode a moze dla reszty facetow jestem zupełnie przciętna?
      I zamiast cieszyc sie ze facet uwaza ze DLA NIEGO jestem najpiekniejsza na
      swiecie mi po głowce tłuką sie takie mysli...
      • Gość: ewelinaa Re: dla mnie jestes najladniejsza IP: *.chello.pl 25.01.03, 18:59
        jeszcze raz ja: wczoraj byłam na imprezie, gdzie było małżeństwo - on, całkiem
        niezły facet, ona - karlica, obiektywnie nieatrakcyjna, ale żebyś Ty widziała
        jak on na nią patrzył! z jaką miłością i pożądaniem, jak ją obejmował, jak się
        całowali, to było niesamowicie wzruszające i chyba popełniłam nietakt, bo sie
        non-stop na nich patrzyłam; ona dla niego z pewnością była najpiękniejsza na
        sali
    • wierzba_b Re: dla mnie jestes najladniejsza 26.01.03, 22:09
      Najładniejsza... mój mąż (jeju, jak to dziwnie brzmi... ale mężatką jestem od
      wczoraj:) nie mówi mi, że dla niego jestem najładniejsza. Tylko "czy już Ci
      dziś mówiłem, że jesteś piękna?". Ale to to samo. Ja na niego też tak patrzę.
      Nie jesteśmy cudami urody bynajmniej, to nie o to chodzi. Chodzi o to, że On
      jest On. Piękne jest to, co nas zachwyca. Ja mogę się godzinami patrzeć, jak
      śpi. Jeśli się kogoś kocha naprawdę, to ta osoba jest najpiękniejsza pod
      słońcem - nawet jeśli nie jest ładna...
      • zgnilak Re: dla mnie jestes najladniejsza 26.01.03, 22:25
        wierzba_b napisała:

        > Najładniejsza... mój mąż (jeju, jak to dziwnie brzmi... ale mężatką jestem od
        > wczoraj:) nie mówi mi, że dla niego jestem najładniejsza. Tylko "czy już Ci
        > dziś mówiłem, że jesteś piękna?". Ale to to samo. Ja na niego też tak patrzę.
        > Nie jesteśmy cudami urody bynajmniej, to nie o to chodzi. Chodzi o to, że On
        > jest On. Piękne jest to, co nas zachwyca. Ja mogę się godzinami patrzeć, jak
        > śpi. Jeśli się kogoś kocha naprawdę, to ta osoba jest najpiękniejsza pod
        > słońcem - nawet jeśli nie jest ładna...

        ty to masz dobrze, mój facet nigdy chyba mi tak nie powiedzial, no moze wczoraj
        ze ladnie wygladam(mialam studniowkę a co za tym idzie makijaż, włosy inne niz
        zwykle)


        • wierzba_b Re: dla mnie jestes najladniejsza 26.01.03, 22:36
          zgnilak napisała:
          > ty to masz dobrze, mój facet nigdy chyba mi tak nie powiedzial, no moze
          wczoraj
          >
          > ze ladnie wygladam(mialam studniowkę a co za tym idzie makijaż, włosy inne
          niz zwykle)

          Nie narzekam, fakt ;). A Twój facet może jeszcze nie dojrzał do takiego
          sposobu patrzenia? W wieku 19 lat rzadko któremu się zdarza, żeby większą
          uwagę zwracał na to, co niewidoczne dla oczu. Zresztą do tego trzeba też
          trochę dłuższego związku, głębokiego przekonania, że ta właśnie osoba jest tą
          jedyną, sporej dawki czułości obustronnej, pewności i spokoju. To wszystko
          jeszcze przed Tobą, nie łam się!
          • zgnilak Re: dla mnie jestes najladniejsza 26.01.03, 22:43

            >
            > Nie narzekam, fakt ;). A Twój facet może jeszcze nie dojrzał do takiego
            > sposobu patrzenia? W wieku 19 lat rzadko któremu się zdarza, żeby większą
            > uwagę zwracał na to, co niewidoczne dla oczu. Zresztą do tego trzeba też
            > trochę dłuższego związku, głębokiego przekonania, że ta właśnie osoba jest tą
            > jedyną, sporej dawki czułości obustronnej, pewności i spokoju. To wszystko
            > jeszcze przed Tobą, nie łam się!


            mówilam ze ma 19 lat? On ma 23. ale i tak uwazam ze jest niedojrzalyi wiem ze
            zdania nie zmieni bo to prawda,nie ma najdaniejszej ani najbrzydszej bo gdzies
            tam sa i te lepsze i te gorsze
            Pozdrawiam

            • wierzba_b Re: dla mnie jestes najladniejsza 26.01.03, 22:59
              > mówilam ze ma 19 lat? On ma 23. ale i tak uwazam ze jest niedojrzalyi wiem
              ze
              > zdania nie zmieni bo to prawda,nie ma najdaniejszej ani najbrzydszej bo
              gdzies
              > tam sa i te lepsze i te gorsze
              > Pozdrawiam
              >
              Myślałam, że jest Twoim rówieśnikiem, a że napisałaś o studniówce... Cóż, są
              tacy, co nie dojrzewają nigdy, i to jest jedna rzecz. I są też tacy, co patrzą
              na świat rozumowo, logicznie i obiektywnie - i to jest druga rzecz. Dla nich
              liczą się przede wszystkim fakty. I nigdy nie zrozumieją, że dla kogoś ta
              jedyna kobieta może być najpiękniejsza, chociaż nie jest ładna. Cóż, życzę Ci,
              aby Twój facet nie należał do żadnej z tych kategorii. Bo żyć z takim to
              ciężki kawałek chleba.
              • procesor Re: dla mnie jestes najladniejsza 27.01.03, 00:44
                "Nie wierz swym oczom szepnął wiatr-
                jeżeli kochasz - sercem patrz!"

                Ot, i cała zagadka! Dla tego co kocha - ukochana osoba jest NAJPIEKNIEJSZA.
                A gdy do tego w kochanych oczach widzi się taki sam blask miłości! ECH!

                Moja mama zawsze była dla mnie najpiekniejsza - choc urodę ma i miała
                przeciętna. Al eto maja mam i kochamja - wiec jest dla mnie włąśnie TAKA.
                A jak się wzruszyła gdy jej to kiedys powiedziałam! :)
Pełna wersja