Co robić z krzyczącą kobietą?

19.06.06, 17:18
Cześć,

Proszę wszystkie mniej lub bardziej doświadczone osoby o pomoc w moim
problemie.

Otóz chodzi o to,jak w tytule.Ze gdy coś mojej dzeiwcyznie nie pasuje, w moim
zachowaniu, to atakuje mnie, unosi się, krzyczy.

Juz mówiłem jje o tym,ze nie chcę być z taką osobą,która krzyczy na
partnera,którego jak mówi,że kocha! Powiedzialem jej to wyraznie z miesiac
temu,dwa, ale jak widac,na dluzsz mete nie może sie powstrzymać.

Juz mnie to zaczyna męczyć, nie mam z kim o tym pogadać,i dlatego tutaj piszę.


Odpowiedźcie mi na jedno pytanie:
Czy ten typ(ona) tak ma?że będzie na każdego faceta tak krzyczyć itd??
Czy wynika to z tego,ze nie pasujemy do siebie,i jak znajdzie odpowiedniego
faceta(ktory np.tez bedzie na nia krzyczał)to nie bedzie krzyczeć; i z
tego,ze ja może zbyt jestem wrażliwy na takie krzyczenie na partnera,a dla
niej to jest normalne.

Właśnie może ja zybt subiektywnie do tego podchodze.Ale ja rozumiem zwracanie
partnerow uwagi na coś normalnym tonem a ni ekrzyczeniem!

Zreszta sama sytuacj mówi duzo za siebie:ostatnio jak była ze mna,i
zaltwialsimy pewna sprawe,a mamie powiedziała,ze wróci wczesniej, to mam
zadzwoniła do niej na komorke, i... moja dzeiwcyzna sie rozałczyła,i swieczki
jej staneły w oczach. Przykro mi sie oczywisice zrobiło. (Ale to o czyms
swiadczy,nie?Ze jej przykro sie zroibło jak mam na nia krzyczy,to ona nie
umie wczuc sie w moja sytuacje?)

No jesli dzisiaj mi powiedziała,ze zalatuje ode mnie "płycizną umysłową" (
chyba prawie dokładnie tak powiedziała),nawet jesli palnałem głupstwo,to czy
na pewno to jestt tylko moja wina,ze sie nam gorzej układa???

No pewnie prawda lezy posrodku,ale...

Zalezy mi na naszym związku,no ale bez przesady...Sama mi raz powidziała,ze
bysmy sie nie kłocili,i czy nie możę być tak jak kiedyś.

Jak postępować moi drodzy z taką kobietą???
(Ja, jak zauważyliście, staram sie nie zaogniac sytuacji,tylko milkne i
przeczekuję,ale


Jesli za bardzo nie zamotałem to piszcie mi co o tym sadzicie:)
Pozdrawiam
    • witch-witch Re: Ten typ tak ma... 19.06.06, 17:36
      Z innym miskiem moze być jeszcze gorzej bo, nerwy moga jej zwyczajnie puścić i
      nie wiadomo co zrobi. Uciekaj od takiej piekielnicy. Widać nie jesteście dla
      siebie, zbyt duże różnice w charakterach hamują rozwój związku. Bycie z takimi
      osobami też odbija się na psychice drugich osób, no chyba, że cię nie przeraża
      rozstrój nerwowy i depresja..?
      • blondi_dor Re: Ten typ tak ma... 19.06.06, 18:05
        Z "innym miskiem" ?
        Nie rozumiem, witch-witch.

        Czyli uważasz ,że to jest piekielnica?A czemu? To z kim ułzowy soibie zycie?Z
        diabłem bierutem?;)
        • witch-witch Re: Sam dajesz taki jej obraz. 19.06.06, 18:32
          ze panna ta ma trudny charakter...eeechhhh facet chyba ty sam nie bardzo wiesz
          czego szukasz...
    • cookies3 Re: Co robić z krzyczącą kobietą? 19.06.06, 18:10
      Wyrzuć ją ze swojego serca i umysłu,gdyż zmarnuje ci życie. Po prostu - odejdż.
      • blondi_dor Re: Co robić z krzyczącą kobietą? 19.06.06, 18:13
        No dobrze,ale

        Czemu uważasz ,że zmarnuje mi życie. (Porszę Cię o przekonywujące argumenty:) )
        • cookies3 Re: Co robić z krzyczącą kobietą? 19.06.06, 18:40
          Teraz Twoja kobieta wrzeszczy na Ciebie w 4-ch ścianach,a za jakis czas,
          już bedzie wrzeszczała na Ciebie w miejscach publicznych,np w sklepie, kiedy
          odmówisz jej kupna 100-j pary obuwia.A potem,kiedy pokrzykiwania nie pomogą
          w utrzymaniu Ciebie w ryzach,zacznie Cię okładać piąstkami,kopać szpileczkami.
          Nie znam tego z autopsji,ale z filmów,publicznych miejsc,literatury.
          Obyś nie został jednym z takich "pokrzykiwanych,poszturchiwanych itp.facetów-
          bo możesz stać się bohaterem reportażu,scenariusza filmowego.
    • gszesznica Re: Co robić z krzyczącą kobietą? 19.06.06, 18:23
      ja pieskowi mojemu,nalozylam kaganiec,jak za bardzo wrzeszczal.






      spytaj jak sie uspokoi ,co jej nie pasuje
      i przypomnij ze nie jestes gluchy,potem przypomnij ze madrzy ludzie mowia cicho
      i ze sie nie unosza..
    • witch-witch Re:czyje kretynizmy moje czy twoje? 19.06.06, 18:29
      Bo jezeli moje, to zastosuj rade do siebie. Przymij do wiadomości,że
      moje 'kretynizmy' tak jak moj nick dlugo jeszcze bedziesz ogladal na tym forum.

      Ja twojego "CZARNEGOCHARAKTERA" NIGDY WIECEJ NIE OGLĄDNE!he.
      • blondi_dor Re:czyje kretynizmy moje czy twoje? 19.06.06, 21:52
        Do kogo to?

        Bo się pogubiłem już;)
        • vampirrr jak to: do kogo, blondi ?! 19.06.06, 22:07
          - do wszystkich, ktorzy kochaja kretynizm.

          czch
        • witch-witch Re:czyje kretynizmy moje czy twoje? 19.06.06, 22:10
          Nie pytaj, niech kurz zapomnienia przycmi ten nick nikczemny...;=)
          No i co dalej myslisz zrobic z miłością? Nie czujesz sie niepewnie w
          towarzystwie kobiety, która ma krótką stubinę, zamiast poslugiwac sie slowem
          krzyczy. Wiesz , mialabym chlopa, ktory o byle co krzyczalby na mnie
          uciekłabym od takiego daleko. Wydaje mi się, ze cechą osób dojrzałych
          emocjonalnie, jest umiejetność hamowania takich zgrzytów emocjonalnych.
          Moze porozmwawiaj z nią, nad tym problemem, zacznij żądać od niej opanowania.
          Inna sprawa dziewczyna moze jest zestresowana nerwuska i potrzebuje
          wzmaczniacza. Czasami można sobie pomóc mała dawką antydepresanta, który
          zawiera serotoninę, ta z kolei hamuje agresję, nerwy. Doprowadza psychikę do
          balansu. Warto korzystać z nowoczesnych preparatów to jest jak mała
          mirakel....choć nigdy na długo.
    • viel Re: Z tego co piszesz 19.06.06, 18:50
      mozna wywnioskowac,ze ci zle z ta kobieta. Juz teraz kzryczy i sa problemy
      myslisz, ze z latami bedzie lepiej czy gorzej? Na kogos na kim bardzo zalezy
      nie podnosi sie glosu no nie na poczatku relacji, choc z czasem:))

      Mysle,ze wazne jest jak ty sam to widzisz. A czy z innym bedzie spokojna?
      Mozliwe, a mozliwe ze nie.
    • kurka_wodna2 Co robić z krzyczącą kobietą? 19.06.06, 22:32

      A po krzykach-etap następny:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=42647666
    • paco_lopez Re: Co robić z krzyczącą kobietą? 19.06.06, 23:34
      Więc wydaje mi sie kochany, ze gdybys ty czasem nie wytrzymywał, to ona by
      starała sie ciebie przekrzyczeć. Nawet nie możesz wykluczyć, ze twój spokój
      jeszcze bardziej ją wpienia. Ale lepiej badź spokojny jak jesteś. Ciekawe czy
      czujesz sie na siłach stoczyć z nia walke na osły i takie różne. Wypróbuj jak
      działaja epietety w jej stronę i traktuj ją jak dosyć agresywną osobę. Dobrze
      pogłaszcz, dobrze wybzykaj, dowartościuj siebie i ją. Zwróć uwage co ją
      najbardziej wkurza. Nie wiem, może byc tez niereformowalna.
    • blueska3 Re: Co robić z krzyczącą kobietą? 21.06.06, 09:05
      Dlaczego wszyscy uwazają że tak kobieta jest zła? Ja też jestem zła, niedobra i
      na wszystkich krzyczę :-) Ale to nie znaczy, że z taką osobą wogóle nic już sie
      nie da zrobic! Może po prostu ma stresujące życie i może ma jakiś problem z
      którym nie umie sobie poradzić? I może właśnie trzeba jej pomóc a nie skreślać
      od razu bo "to zła kobieta była". Pogadaj z nią. Zapytaj co się dzieje, dlaczego
      tak reaguje na sytuacje. Na zerwanie z nią zawsze masz czas. Ale potem możesz
      wielu rzeczy żałować. Dlatego spróbuj najpierw rozmową. Uwierz mi.. nawet takich
      ludzi jak Twoja kobieta - da sie ugłaskać.
      • blondi_dor Re: Co robić z krzyczącą kobietą? 22.06.06, 11:31
        Na zerwanie zawsze jest czas,wiem.
        Ale

        Jakos nie sadze,ze takie sooby jak moja dzeiwcyzna da sie ugłaskać. Mimo
        szczerych chęci. Tyle razy już probowałem, dawłąem jej do zrosumienia, ile
        zmonza-to juz trwa pol roku.
        Pozdrawiam
    • blondi_dor Dzisiaj poważna rozmowa. 22.06.06, 11:32
      Witam!

      Dzisiaj zamierzam przeprowadzić poważna rozmowę na temat naszego zwiazku,
      naprawdę powazną. Nt. jak się czuje,gdy na mnie krzyczy, ze robi m przykrosć
      itd.

      Jesli macie jakieś rady dla mnie co do tej rozmowy, to czekam:)

      Trzymajcie kciuki;)

      Pozdrawiam
    • hsirk musisz ja lepiej rżnąć 22.06.06, 11:40
      albo bedzie ją rżnął kto inny... :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja