O rzucaniu kamieniem, belkach w oku itp

27.01.03, 13:03
Mam pewna refleksje zwiazana z tonem wypowiedzi na forach.

W momencie, gdy ktos przedstawia jakis problem/sytuacje proszac o opinie
i/lub pomoc odzywaja sie rozne glosy. Pomijajac ich forme i ton zdarzaja sie
wsrod nich opinie typu: "zle robisz-zrobilas/les", "popelniasz blad" i
podobne. CZesc z nich ma pewnie na celu dopiec zainteresowanej osobie, ale
czesc ma w zamysle piszacych - pomoc. Niezaleznie od tego bardzo czesto
podnosza sie glosy oburzonych wspoldyskutantow odmawiajace innym prawa do
oceny czyjegos zachowania wlasnie typu "kto bez grzechu niech pierwszy rzuci
kamieniem", "nie sadzcie abyscie nie byli sadzeni", "drzazge u blizniego
widzisz a belki u siebie nie". Ja zdaje sobie sprawe, ze to slowa Jezusa,
jakby nie bylo pewnego autorytetu moralnego, ale czy nie kryje sie za tym
skrajny liberalizm, przyzwolenie na wszystko (nawet zlo)? Czy rzeczywiscie
nie powinnismy wydawac opinii o wypowiadajacych sie na forum osobach? Wiem,
ze zazwyczaj na podstawie kilku linijek jest niemozliwoscia stworzenia nawet
czesciowo kompletnego obrazu osoby/zwiazku/sytuacji, ale przeciez zakladamy,
ze wszyscy wiemy tyle ile autor chce nam o sobie/sytuacji powiedziec i tylko
na tej podstawie wydajemy opinie. Jesli ktos oczekuje opinii obiektywnej to
niech przedstawi sytuacje w sposob jak najbardziej wyczerpujacy i kompletny.
(co oczywiscie moze byc trudne w przypadku spraw bardzo delikatnych lub
bardzo zlozonych lub w przypadku pisania na goraco pod wplywem emocji).

Jak wiec uwazacie:

1) krytykowac, wyrazac opinie, ganic czy
2) powstrzymac sie od komentarzy i ograniczyc sie do kilku dobrych rad?

Pozdrawiam

Gdelft
    • Gość: JO Re: O rzucaniu kamieniem, belkach w oku itp IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 13:30
      Czasem jest po prostu tak, ze pewne osoby na forum pisza przykre rzeczy
      wszystkim!!! I na kazdy, nawet sprzeczny, temat. POza tym wydaje mi sie,ze
      gro ludzi nawet nie probuje zrozumiec tej drugej, tylko ocenia wg swoich
      doświadczeń i przeżyć. Przykładem moze byc watek o aborcji.
      I czasem jest tez tak, ze ktos zalozy watek , bo sam ma problem, bo jest w
      jakiejs sytuacji. I oczekuje zrozumienia. Ale na innych najezdza ile wlezie. I
      z ty sie nie zgadzam.

      Ja nigdy tu nie zgrywalam świetej, staje w obranie opluwanych i dobrze mi z
      tym. Ciesze sie, ze jestem huumanista nie tylko z wykształcenia, ale i z serca!
      • Gość: dodo Re: O rzucaniu kamieniem, belkach w oku itp IP: 209.226.65.* 27.01.03, 18:38
        moze nalezaloby postulowac obowiazkowe wkomponowanie lustra w monitor? tym
        sposobem kazdy z nas, chetny to rzucania tym czy tamtym, mialby wpierw szanse
        spojrzenia sobie samemu/samej gleboko w oczy... eh, nikt z nas nie jest bez
        winy - ide posypac glowe popiolem... jak go tylko znajde, co w dzisiejszych
        czasach coraz trudniejsze (palacze przegonieni, kominki na gaz lub elektryke,
        ulice sypia sola - jak tu sie kajac?). nie latwo byc skruszonym grzesznikiem ;-)
        • Gość: JO Re: O rzucaniu kamieniem, belkach w oku itp IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 13:53
          Gość portalu: dodo napisał(a):

          > moze nalezaloby postulowac obowiazkowe wkomponowanie lustra w monitor? tym
          > sposobem kazdy z nas, chetny to rzucania tym czy tamtym, mialby wpierw
          szanse
          > spojrzenia sobie samemu/samej gleboko w oczy... eh, nikt z nas nie jest bez
          > winy - ide posypac glowe popiolem... jak go tylko znajde, co w dzisiejszych
          > czasach coraz trudniejsze (palacze przegonieni, kominki na gaz lub
          elektryke,
          > ulice sypia sola - jak tu sie kajac?). nie latwo byc skruszonym
          grzesznikiem ;-
          > )

          Zgadzam sie z Toba. Troche trudno mi pojac, jak mozna byc totalnie
          bezkrytycznym? Mysle sobie,ze takie osoby rania inne nie mnniej niz ja- a moze
          nawet bardziej, bo nie wyciagaja z tego wnioskow i nie zmieniaja sie....
    • kamfora Re: O rzucaniu kamieniem, belkach w oku itp 27.01.03, 18:51
      gdelft napisał:

      > Czy rzeczywiscie
      > nie powinnismy wydawac opinii o wypowiadajacych sie na forum osobach?

      No...o osobach chyba raczej nie powinnismy.
      Ocenie na forum winno podlegać POSTĘPOWANIE tych osób.
      (chociaż często ludzie odbierają negatywną ocenę swojego postępowania
      jako potępienie ich samych.)
    • Gość: gb Re: O rzucaniu kamieniem, belkach w oku itp IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.01.03, 19:00
      Zdecydowanie wariant nr 2.
      Mozna podzielić sie swoim spojrzeniem na świat, jeżeli ktoś zechce
      skorzystać, uprzejmie proszę a jeżeli nie, niech robi jak uważa za stosowne -
      przecież to jego życie.
      A oceniając i jednocześnie dając rady, to tak jakbyśmy mówili; jezeli nie
      zrobisz tak, jak ja, to jesteś gorszy ode mnie, tylko ja mam prawidłowy
      pogląd. Poza tym osoby oceniające często mają dobre intencje tylko w teorii i
      nawet same niekiedy nie zdają sobie z tego sprawy.
      Nie wiem czy to klarowne.
    • wierzba_b Re: O rzucaniu kamieniem, belkach w oku itp 27.01.03, 19:10
      gdelft napisał:
      > Jak wiec uwazacie:
      >
      > 1) krytykowac, wyrazac opinie, ganic czy
      > 2) powstrzymac sie od komentarzy i ograniczyc sie do kilku dobrych rad?
      >
      Nie da się udzielić komuś naprawdę porządnej porady, jeśli się nie ma jasnej
      opinii o sytuacji. Opinia taka nawet sama w sobie może być cenną informacją -
      jeśli tylko nie jest oparta na stereotypach i własnych urazach. A to,
      niestety, niektórym dyskutantom się zdarza. Moim zdaniem ważna jest tutaj
      kultura wypowiedzi, naprawdę da się poinformować kogoś, że uważamy jego
      zachowanie za nieetyczne lub niezbyt mądre bez obrzucania tejże osoby błotem.
      A co do kwestii "nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" - myślę, że jeśli ktoś
      przedstawia swój problem i prosi o radę, to tym samym zgadza się na
      wysłuchanie opinii innych forumowiczów. Proponuję raczej zasadę "nie wyzywaj,
      abyśmy cię za [tu wstaw wyzwisko, którego właśnie użyłeś] nie mieli".
    • procesor Re: O rzucaniu kamieniem, belkach w oku itp 27.01.03, 23:34
      Gdelft napisała:
      Niezaleznie od tego bardzo czesto
      podnosza sie glosy oburzonych wspoldyskutantow odmawiajace innym prawa do
      oceny czyjegos zachowania wlasnie typu "kto bez grzechu niech pierwszy rzuci
      kamieniem", "nie sadzcie abyscie nie byli sadzeni", "drzazge u blizniego
      widzisz a belki u siebie nie". Ja zdaje sobie sprawe, ze to slowa Jezusa,
      jakby nie bylo pewnego autorytetu moralnego, ale czy nie kryje sie za tym
      skrajny liberalizm, przyzwolenie na wszystko (nawet zlo)? Czy rzeczywiscie
      nie powinnismy wydawac opinii o wypowiadajacych sie na forum osobach?

      Z tym pierwszym co ma rzucic kamień to jest tak, że ludzie pałający żądza
      mordu - rozeszli sie.
      A Jezus powiedział: IDŹ I NIE GRZESZ WIĘCEJ!

      Nie chodzi tu więc o przyzwolenie na wszystko. Ale o danie nowej szansy.
      Jak nie będziemy tu wydawac tu opinii - to forum będzie mdłe, bez życia i w
      ogóle jakies bezpłciowe.

      Co nie znaczy że mamy sie tu wyzywać ilekroć ktoś ma inne poglądy niz my. Pewna
      kultura obowiązuje. :))
    • msofie Re: O rzucaniu kamieniem, belkach w oku itp 28.01.03, 10:59
      Nie zgadzam sie.
      Jesli ktos nie zyczy sobie opiniowania, moze zapisac taka prosbe na koncu posta.
      Dlaczego ucinac dyskusje, ktora moze stac sie interesujaca, rzucic nowe swiatlo
      na sprawe?
      • naturella Re: O rzucaniu kamieniem, belkach w oku itp 28.01.03, 13:22
        Msofie, nie chodzi chyba o dyskusję i ucinanie jej. Chodzi głównie o to, że
        niektórzy uczestnicy forum wyciągają zbyt daleko idące wnioski, bez czytania,
        bez rozumienia słowa pisanego, czy też wręcz z założeniem, że oni wiedzą
        lepiej, co tez naprawdę się zdarzyło. Każdy ma prawo napisać własne zdanie, ale
        czytajmy, co się pisze... no i nie używajmy inwektyw, bo tak naprawdę świadczą
        one tylko o nas. I jeszcze raz podkreślam - oceniać można, ale kulturalnie... i
        tylko to, co jest napisane, a nie to, czego się domyslamy albo podejrzewamy.
        • gdelft Re: O rzucaniu kamieniem, belkach w oku itp 28.01.03, 13:46
          Chyba najblizszy jest mi poglad wierzby_b i naturelli, dzieki kamforo za
          przypomnienie chyba bardzo waznej zasady: oceniamy postepowanie, a nie ludzi
          (coz my mozemy o nich wiedziec poza tym krotkim epizodem opowiedzianym przez
          nich samych). Powininem sobie chyba wypisac na obudowie monitora slowa
          naturelli - oceniajmy postepowanie opisane, a nie to, czego sie domyslamy lub
          podejrzewamy!

          Droga gb, piszesz:



          A oceniając i jednocześnie dając rady, to tak jakbyśmy mówili; jezeli
          nie
          zrobisz tak, jak ja, to jesteś gorszy ode mnie, tylko ja mam
          prawidłowy
          pogląd. Poza tym osoby oceniające często mają dobre intencje tylko w
          teorii i
          nawet same niekiedy nie zdają sobie z tego sprawy.
          Nie wiem czy to klarowne.


          Klarowne, ale sie nie zgadzam. Moze czasami trzeba przypominac, moze przyjac
          jako ogolnie obowiazujaca: oceniamy wg swojego wlasnego systemu wartosci ktory
          przeciez mamy prawo posiadac i wypowiadac sie w jego duchu i w jego obronie.
          Nie oznacza to deprecjonowania (madre slowko mi sie udalo;-) innych systemow
          wartosci, a jedynie przedstawienie swojego, na dodatek w praktyce. Nie sadze,
          aby forumowicze-dyskutanci oceniajac wychodzili z zalozenie "jak nie postapisz
          tak jak Ci mowie to zly/gorszy/glupszy czlowiek jestes".

          Podrawiam

          Gdelft

          PS tak mi sie skojarzylo z Kazika lub Kultu: czy osoba starsza zasluguje na
          szacunek tylko z racji wieku, czy z powodu sposobuw jaki przezyli swoje zycie?
Pełna wersja