czy to normalne

24.06.06, 19:31
Zamykam sie w sobie.Odkad dowiedzialam sie ze maz zdradzal mnie z prostytutkami (rok temu)i niby wybaczylam mu po jego prosbach placzach itd cos za czelo sie ze mna dziwnego dziac.Zaprzestalam kontaktow ze znajomymi, rodzina.Maz pracuje poza granicami kraju i kiedy zblizal sie termin wyjazdu nie moglam sie go doczekac.Lubie byc sama.Nawet dzieci mi przeszkadzaja.czesto mysle o smierci ale bardziej w kategoriach pogrzebu kto bedzie czy beda za mna plakac itd.Nie jest to normalne zdaje sobie z tego sprawe ale jednoczesnie czuje ze skorupa zaczyna na mnie sie zamykac.Czy jest to chwilowe czy jest to nastepstwo tego co wyrzadzil mi maz? nie wiem Moze powinnam wybrac sie do psychiatry.Dodam jeszcze ze z nikim nie rozmawialam i nie potrafie rozmawiac o tym co mnie trapi
    • morswin9 Re: czy to normalne 24.06.06, 19:36
      cześć mam podobny probme i wiem o cuzjesz ja tez zosatwłam zdradzona i nie wybaczyłam i nigdy tego nie zorbie ale rok sie tak spotykaliśmy i mam totalne pranie mózgu i też myśle o śmierci mysle ze coś z tym trzeba zrobic bo sie zadreczymy i tylko źle ebdzie ale nei wiem jak zasypiam myśle o śmierci o pogrzebie trace kontrole nad tymi myślami
    • kasia9989 Re: czy to normalne 24.06.06, 19:39
      no wlasnie jak sie "tych " mysli pozbyc.Myslalam tez o samobojstwie ale boje sie ze ktos mi w tym przeszkodzi albo mam za slaba wole ale jestem tym wszystkim bardzo przybita
      • sfi to on jest winien... 24.06.06, 21:18
        To nie ty powinnas myslec o samobojstwie, bo to on postapil zle. Daj mu do zrozumienia ze cie to
        zabolalo i ze nie potrafisz o tym zapomniec i przebaczyc.
        Rozejdzcie sie, i sprobuj zyc od nowa, na poczatku nie mysl o innych mezczyznach.
        Kiedy poczujesz ze jestes gotowa na nowy zwiazek ( niekoniecznie z mezczyzna ), zacznij cos robic, ale
        poki co nie zadreczaj sie, bo nie warto.
        Ja nie potrafilabym wybaczyc zdrady, ani z jedna ani z wieloma partnerkami, ani z kolezanka z pracy ani z
        prostytutkami, Z NIKIM !!!!!!!!!
        • lutyl0 Re: to on jest winien... 24.06.06, 21:26
          sfi napisała:

          > To nie ty powinnas myslec o samobojstwie, bo to on postapil zle. Daj mu do
          > zrozumienia ze cie to zabolalo i ze nie potrafisz o tym zapomniec i
          > przebaczyc. Rozejdzcie sie, i sprobuj zyc od nowa, na poczatku nie mysl o
          > innych mezczyznach.
          > Kiedy poczujesz ze jestes gotowa na nowy zwiazek ( niekoniecznie z
          > mezczyzna ),
          > zacznij cos robic, ale
          > poki co nie zadreczaj sie, bo nie warto.
          > Ja nie potrafilabym wybaczyc zdrady, ani z jedna ani z wieloma partnerkami,
          > ani z kolezanka z pracy ani z
          > prostytutkami, Z NIKIM !!!!!!!!!

          Najwazniejsza jest milosc, nie wazne czy zwiaze sie z mezczyzna, czy z kobieta,
          wazne jest szczescie kobiety, niezaleznie od tego, czy kocha inaczej...:)
    • maureen2 Re: czy to normalne 24.06.06, 22:03
      to nie jest normalne, przecież musi z kimś żyć i sprawiać sobie przyjemności
      nie trzeba mu tego zabraniać.
    • magnolia555 Re: czy to normalne 28.06.06, 20:25
      Witam
      Z tego co piszesz to jest Ci bardzo smutno z powodu zdrady Twojego męża i to
      uczucie Cię zatruwa. Ja radziłabym Ci pójść do psychologa-terapeuty na kilka
      sesji, porozmawiaj z mądrym człowiekiem o tych swoich problemach. Teraz masz
      szansę, że dość szybko uporasz się z problemami, czas działa na Twoją
      niekorzyść. Chowana uraza wpływa na życie i powoduje, że czujemy się coraz
      gorzej. Wiele osób boi się czy wstydzi prosić o pomoc, ale im szybciej zadbasz
      o siebie tym lepiej dla Ciebie i Twoich dzieci. Życzę powodzenia i odwagi.
      • bebe78 Re: czy to normalne 28.06.06, 21:16
        Myśle, że przydałaby Ci się sesja u psychologa, bo możesz sobie z tym nie
        poradzić, tymbardziej że ten problem zaczyna Cie chyba przerastać.
        Psychlog wiele rzeczy Ci uświadomi, wyciągnie wnioski, popdpowie jak masz dalej
        postępować.Jeśli nie potrafisz wybaczyć, to nigdy nie nabierzesz zaufania i
        zawsze będziesz podejrzliwa, będziesz żyła w napięciu.W przyszłośći możesz już
        nie zaufać żadnemu mężczyznie.Myśl o samobójstwie nie jest tu żadnym
        rozwiązaniem,zdrada boli to zrozumiałe ale na tym się świat nie kończy.Zawsze
        masz jeszcze szanse jesli tylko tego zechcesz ułożyć sobie na nowo życie i być
        szczęsliwą.Powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja