kasia9989
24.06.06, 19:31
Zamykam sie w sobie.Odkad dowiedzialam sie ze maz zdradzal mnie z prostytutkami (rok temu)i niby wybaczylam mu po jego prosbach placzach itd cos za czelo sie ze mna dziwnego dziac.Zaprzestalam kontaktow ze znajomymi, rodzina.Maz pracuje poza granicami kraju i kiedy zblizal sie termin wyjazdu nie moglam sie go doczekac.Lubie byc sama.Nawet dzieci mi przeszkadzaja.czesto mysle o smierci ale bardziej w kategoriach pogrzebu kto bedzie czy beda za mna plakac itd.Nie jest to normalne zdaje sobie z tego sprawe ale jednoczesnie czuje ze skorupa zaczyna na mnie sie zamykac.Czy jest to chwilowe czy jest to nastepstwo tego co wyrzadzil mi maz? nie wiem Moze powinnam wybrac sie do psychiatry.Dodam jeszcze ze z nikim nie rozmawialam i nie potrafie rozmawiac o tym co mnie trapi