Dlaczego tyle płacze przez niego???!!

27.06.06, 12:37
Sama tego nie rozumiem... moj chlopak powie mi czasem jakąś przykrość, wcale nie zadna wielka, ale jakis banal, a mi juz podchodza lzy do oczu! Nigdy wczesniej przy nikim nie plakalam, musialaby sie naprawde wydarzyc jakas katastrofa... a on byle glupstwo powie... Gdyby ktos inny mi cos takiego powiedzial to bym to olala, obrazila sie, tez mu powiedziala jakies glupstwo.. ale z nim tak nei moge! No i on juz mysli ze jakas placzka jestem, a ja sama tego nei rozumiem dlaczego tak reaguje... Aha! Jestesmy razem ponad rok jesli to ma jakies znaczenie.
    • zielona_sowa Re: Dlaczego tyle płacze przez niego???!! 27.06.06, 12:40
      też tak mam :/
      może to dlatego, że boimy się odrzucenia przez osoby na których nam najbardziej
      zależy??
      • iguana1978 Re: Dlaczego tyle płacze przez niego???!! 27.06.06, 12:44
        ja mam to samo tylko, że ja rycze przy byle okazji, mojego męża to okropnie
        wkurza, oni często nie rozumieją, że w ten sposób z nas stres spływa
        • horpyna4 Re: Dlaczego tyle płacze przez niego???!! 27.06.06, 13:04
          Zbadaj hormony tarczycy. Serio.
    • zielona_sowa Re: Dlaczego tyle płacze przez niego???!! 27.06.06, 14:43
      Ja mam tak najczęściej w tygodniu pprzedzającym okres ;] Poważnie. Wtedy np to,
      że miał zadzownić o 16 i nie dzwoni doprowadza mnie do płaczu :]

      Na szczęście nie płacze zbyt często przy nim. A jeśli już to zawsze reaguje
      jakimśziakiem, przytuleniem itp.
      • iguana1978 Re: Dlaczego tyle płacze przez niego???!! 27.06.06, 14:51
        masz szczęście mojemu nóż w kieszeni się otwiera jak płacze, to tak działa na
        niego jak czerwona płachta na byka, moge wówczas się zaryczeć na smierć on mnie
        i tak nie pocieszy... /jeżeli płaczę z jego powodu/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja