jaja24
27.06.06, 12:37
Sama tego nie rozumiem... moj chlopak powie mi czasem jakąś przykrość, wcale nie zadna wielka, ale jakis banal, a mi juz podchodza lzy do oczu! Nigdy wczesniej przy nikim nie plakalam, musialaby sie naprawde wydarzyc jakas katastrofa... a on byle glupstwo powie... Gdyby ktos inny mi cos takiego powiedzial to bym to olala, obrazila sie, tez mu powiedziala jakies glupstwo.. ale z nim tak nei moge! No i on juz mysli ze jakas placzka jestem, a ja sama tego nei rozumiem dlaczego tak reaguje... Aha! Jestesmy razem ponad rok jesli to ma jakies znaczenie.