little_vampire
28.06.06, 11:18
to nie jest żadna prowokacja. może wydać sie śmieszne, ale mnie wpędziło w panike.
kiedyś tu pisałam, że myśle o byłym, który zrobił mi wielką krzywde. chyba sie
doigrałam.
przed chwilą wysłał mi okropnego smsa (zaczyna sie coś, co błędnie może zostać
pojete za żart). napisał, że właśnie spuścił sie wyobrażając sobie, jak sie
kochamy. ręce zaczęły mi się tzrąść, wszytsko podjechało do gardła. ze strachu
i obrzydzenia. nie mieszkamy w tym samym mieście, ale sie boje. teraz
panicznie sie boje, że on mnie znajdzie, że zrobi mi krzywde. że poprawi coś,
co mu sie kiedyś nie udało. jak mam opanować ten lęk? jak sobie uświadomić, że
jestem bezpieczna? ja już nigdy więcej nie chce o nim mysleć...