bruine
29.01.03, 09:55
Powiedzcie mi, czy wiążąc się z kimś kto już był żonaty/mężaty to wy musicie
nalegać by przeprowadził/a rozwód czy uważacie że decyzja o uregulowaniu tego
powinna być decyzją partnera?
Opisuję sytuację:
Mężczyzna żonaty, ma dziecko, od 3 lat nie mieszka z żoną.
Dziewczyna wolna bez zobowiązań.
Spotykają się od ponad roku, powiedziała mu że nie podoba jej się, że on
ciągle jest żonaty. On twierdzi że rozwód nie jest problemem, ale przez ten
czas nie zrobił nic by ten rozwód przeprowadzić. Dla niej jest to przykre ale
nie chce się "poniżać" do proszenia go o podjęcie kroków rozwodowych bo uważa
że to on powinien sam chcieć się rozwieźć jeśli chce nowego poważnego
związku.
Jak Wy to widzicie? Czy może liczyć na uczciwość partnera? Czy bez żądań i
wymagań nic nie osiągnie?