Internetowe znajomości

30.01.03, 20:34
Czy udało wam się kogoś poznać przez internet? Próbowaliście i się nie udało?
Jakie przeszkody można spotkać, czego się spodziewać? Czy waszym zdaniem
warto? Czy spotkanie w realu było porażką czy miłym zaskoczeniem? Jakie rady
dalibyście komuś, kto chce tego spróbować?
Dodam, że nie tyle chodzi mi o jakieś mi miłości związki damsko męskie, po
prostu o znajomości...
Z góry dziękuję za wszelkie doświadczenia?
    • Gość: Agata Re: Internetowe znajomości IP: *.net 30.01.03, 20:45
      Jeśli w rozmowach wirtualnych jesteś otwarty i szczery, bądź też taki na
      spotkaniu w tzw. realu.
      Jeśli jednak okaże się, że druga osoba jest nieśmiała (choć z czatowych
      rozmówek nie wynikało to) - bądź wyrozumiały i pozwól jej się otworzyć przed
      Tobą.
      Nie skreślaj od razu takiej osoby.
      Być może ona będzie potrzebowała czasu na przełamanie lodów.

      Życzę powodzenia!!!

      Agata
      • Gość: camel Re: Internetowe znajomości IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 21:00
        tak, spotkalem w realu kilka osob z internetu. wlasciwie tu moge tylko
        potwierdzic to co napisal(a) poprzednik/poprzedniczka. Jezeli jestes szczera i
        bedziesz po prostu soba to spotkanie w realu nie bedzie niczym "nowym". mam
        kilkoro znajomych z sieci, spotykamy sie czasem i w zasadzie kontynuujemy nasze
        sieciowe rozmowy. Najlepiej oczywiscie spotykac osoby o podobnych
        zainteresowaniach (np z forow dyskusyjnych).

        camel
    • Gość: z. Re: Internetowe znajomości IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 17:17
      jesli chodzi ci tylko o znajomosci, to tu nie ma praktycznie zadnych przeszkod.
      wieksza czesc moich znajomych, tych blizszych znajomych, to wlasnie ludzie
      poznani na necie. czesto sa to ludzie ktorzy mieszkaja na drugim koncu polski,
      czy tez za granica. to nie ma znaczenia. wazne jest to, jak ci sie z ta osoba
      rozmawia. zanim poznalalam wiekszosc znajomych w tzw realu, najpierw bardzo
      duzo rozmawialismy. poczatkowo byly to zwykle rozmowy o wszystkim i niczym, co
      pozwolilo nam sie mniej wiecej poznac. pozniej bylo codzienne wskakiwanie
      na "priv" i parogodzinne rozmowy, ktore po jakims czasie przeradzaly sie w
      rozmowy o nurtujacych nas problemach, zwierzalismy sie sobie, probowalismy
      sobie pomoc. po dluzszym czasie spotykalismy sie i albo nam bylo razem dobrze,
      albo nie. szczerze mowiac, tylko raz zdarzylo mi sie, ze osoba z netu, poznana
      w realu nie spodobala mi sie.. moze dlatego ze chlopak mial wiele powazniejsze
      zamiary niz ja i nie moglam tego ciagnac. teraz, po 2 latach znajomosci, jestem
      z chlopakiem, poznanym wlasnie na necie. mimo, ze dzieli nas 1000 km, jestesmy
      razem i jest nam dobrze :) kochamy sie i czujemy sie szczesliwi.. :)
      jedyna wazna rzecz w takich znajomosciach to bycie soba i szczerosc, szczerosc
      i jeszcze raz szczerosc.
      zycze powodzenia i mam nadzieje, ze podobnie jak ja nie zawiedziesz sie i
      bedziesz miala tyle samo wspanialych przyjaciol i znajomych z netu :)

    • glossa Re: Internetowe znajomości 01.02.03, 18:10
      virgosurfer napisała:

      > Czy udało wam się kogoś poznać przez internet? Próbowaliście i się nie
      udało?
      > Jakie przeszkody można spotkać, czego się spodziewać? Czy waszym zdaniem
      > warto? Czy spotkanie w realu było porażką czy miłym zaskoczeniem? Jakie rady
      > dalibyście komuś, kto chce tego spróbować?
      > Dodam, że nie tyle chodzi mi o jakieś mi miłości związki damsko męskie, po
      > prostu o znajomości...
      > Z góry dziękuję za wszelkie doświadczenia?

      Owszem, udało :-) I to bardzo dużo wspaniałych osób za pomocą takiego
      sympatycznego urządzonka jakim jest Gadu-Gadu. Niejedną z tych poznanych w
      sieci osóbek miałam już przyjemność spotkać w realu i mimo koszmarnych nieraz
      odległości (i rzadkich przez to spotkań....:-( ) znajomości te mają się
      nadzwyczaj dobrze :-)
      Mają, o ile za każdym razem weźmie się 'poprawkę' na to, że po wielu
      godzinkach rozmów w sieci trudno czasami tak samo swobodnie rozmawiac z kimś,
      kogo się de facto widzi pierwszy raz. Czasami to pierwsze spotkanie
      rozczarowuje, ale dziś wiem, że wiele bym straciła, gdybym nie zdecydowała się
      jednak na to drugie.
      Tylko raz, ale to był właśnie ten raz, na którym mi najbardziej zależało, ktoś
      po jednym, jedynym spotkaniu, znając mnie wcześniej prawie rok, zerwał prawie
      zupełnie kontakt....a to właściwie on nalegał...on bardzo chciał mnie
      spotkać...wszystko miało wyglądac tak kolorowo...Trudno opisać to
      uczucie....skreślenia...z dnia na dzień...
      Od tamtego czasu minęło już kilka miesięcy a ja nadal nie potrafię nad tym
      przejśc do porządku dziennego.Gdy usiłowałam się czegokolwiek dowiedzieć,
      słyszałam tylko 'nie mam czasu' lub 'nie mam ochoty'...
      Jeżeli ktoś po tym pierwszym spotkanku aż tak bardzo Cię rozczaruje, to choć
      chwilkę z nim porozmawiaj i wytłumacz dlaczego. To, że poznaje się kogoś przez
      Internet nie oznacza, że jest człowiekiem 'drugiej kategorii' i można go po
      prostu z dnia na dzień zacząć ignorować. A ja właśnie tak się czułam...
      Bardzo, bardzo smutne...
    • Gość: kalafior Re: Internetowe znajomości IP: *.com 03.02.03, 02:34
      Witam!
      Ostatnimi czasy to chyba dość modny sposób na zapoznawanie nowych osób. Ja
      także doświadczylem kilka takich spotkań z róznym skutkiem, albo sie kończyły
      po pierwszym spotkaniu, albo trwały (lub trawają) o wiele dłużej.
      Moje doświadczenia mi mówią:
      1. Nie umawiaj się nigdy z osobą w realu po jednej małoznaczącej rozmowie, czy
      tez kilku, ale tak naprawde nieistotnych - u mnie o ile sobie przypominam w
      100% kończyło się to na jednym spotkaniu.
      2. Jeśli umawiasz się na "randkę" - wymieńcie sie zdjęciami! Randki w ciemno
      nie sa najlepszym pomysłem. Tak wiesz przynajmniej kogo się spodziewasz i
      umawiasz się bo masz ochotę. Nie przyjmuj wymówek typu 'nie mam skanera' -
      zdjście mozna zeskanowac praktycznie wszedzie - w szkole, w pracy , czy w
      kafejce internetowej za 2 zl.
      3. Jeśli byliście szczerzy, byliście sobą podczas rozmów online powinno byc ok.

      Mnie się udało poznać 2 wspaniałe osoby w ten sposób, może tylko tyle, bo nie
      jestem notorycznym czatownikiem :)
      Powodzenia!!!
      • Gość: lajla Re: Internetowe znajomości IP: *.ny5030.east.verizon.net 03.02.03, 04:11
        Napisal kilka zdan i od razu bylo widac, ze jest wartosciowym czlowiekiem -
        odpowiedzialam,odpisal natychmiast podajac numer telefonu. Zadzwonilam,
        umowilismy sie. Bylo dwoch przy barze, on byl tym mniej atrakcyjnym. Po
        godzinie juz wiedzialam - to jest ten. Znamy sie przeszlo dwa lata, obydwoje
        jestesmy z tzw. przeszloscia, kilka miesiecy temu zamieszkalismy razem wraz z
        moim synkiem z poprzedniego zwiazku. Kupilismy wspolnie mieszkanie, on jest
        tradycyjny i bardzo naciska na slub, zapewne niedlugo sie pobierzemy. Jestesmy
        szczesliwi. On "nie pamieta", ze poznalismy sie przez internet, ja wlasciwie
        tez. Chociaz czasy kiedy szukalam znajomosci ta droga wspominam bardzo milo.
        Mieszkam za granica i moj mily nie jest Polakiem. Nie szukalam kolejnego
        partnera na zycie, chcialam sie odreagowac. Inni ludzie, ktorych przed nim
        spotkalam tez zawsze byli mili.
    • Gość: łezka Re: Internetowe znajomości IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.02.03, 11:51
      znajomość rozpoczęta na najambitniejszym z forów,czyli forum BB ;)) rozwinęła
      sie imponująco!!!!!!!!!dzieli nas dośc duża odległość,ale dziesiątki
      maili,rozmów telefonicznych i na GG,SMS-ów spowodowałały,że chyba nieźle udało
      nam sie poznac.jest między nami niesamowita wiez telepatyczna,często zdarza
      sie,że wysyłamy do siebie SMS-y dokładnie w tym samym momencie.zdjęcia zostały
      oczywiście wymienione,ale ujął mnie tak swoimi mailami-bo pisac potrafi
      naprawdę pieknie(nie chodzi tu o jakieś tandetne "czarowanie",ma tzw.lekkie
      pióro i chyba nawet mozna powiedzieć,że talent literacki)-że sprawa wyglądu
      była bardzo mało wazna (a ze przy okazji i wizualnie okazał się bardzo fajny,to
      super!)A spotkanie,jeżeli wszystko ułoży sie OK,jeszcze w lutym!!
      gorące buziaczki,mój ulubiony R.!
      • Gość: atyde Re: Internetowe znajomości IP: 80.68.224.* 04.02.03, 13:29
        Jest książka "Samotność w sieci" Wiśniewskiego gdzie jest opisana znajomość
        nawiązana przez internet. Polecam tę książkę szczególnie kobietom.
        • Gość: łezka Re: Internetowe znajomości IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.02.03, 14:57
          Gość portalu: atyde napisał(a):

          > Jest książka "Samotność w sieci" Wiśniewskiego gdzie jest opisana znajomość
          > nawiązana przez internet. Polecam tę książkę szczególnie kobietom.

          a czy aby kończy się happy endem??inaczej odmawiam czytania;)))
          • Gość: a-ga Re: Internetowe znajomości IP: Kasza.gjpoland.com.pl:* / 172.16.17.* 05.02.03, 00:25
            NIestety. Ksiàzka jest rzeczywiscie swietna, ale konczy
            sie bardzo smutno.
Pełna wersja