Nie rozumiem swojego zachowania!

03.07.06, 11:08
Wyjechałem na rok z kraju. Miałem dobrego przyjaciela. Nie odzywałem się do
niego przez rok. Gdy przyjechałem spotkaliśmy się dwa razy. Strasznie źle się
mi z nim rozmawiało, między nami zrodził się jakiś straszny dystans, staliśmy
się dla siebie prawie jak obcy, wcześniej rozumieliśmy się naprawdę doskonale.
Miałem zadzwonić za tydzień i dzwonię tak już rok... Mieszkamy od siebie
dosłownie kilkaset metrów. Sytuacja paskudna, okropnie się z tym czuję, nie
wiem co wzbudza taki lęk przed spotkaniem, im więcej czasu mija tym trudniej,
teraz po roku, gdybym się z nim spotkał pewnie nie odezwał by się nawet słowem
do mnie, a ja spalił bym się ze wstydu, tym bardziej, że on prawdopodobnie
myśli, że ja znów wyjechałem.
Nie rozumiem swojej głupoty... Może mi ktoś to wytłumaczyć, dlaczego czuję lęk
przed spotkaniem? Szkoda było by stracić na zawsze dobrego przyjaciela...!!!
    • depresyjka4 Re: Nie rozumiem swojego zachowania! 03.07.06, 11:57
      myslę, że popełniłeś błąd nie mając z nim zadnego kontaktu przez cały rok!
      mogłes przecież pisac do niego czasem. teraz pewnie mu przykro z tego powodu,
      że o nim nie pamietałes, a teraz nagle wracasz i jakby nic sie nie stało
      chciałbyc kontynuowac znajomość.
      ja na Twoim miejscu bym go przeprosiła za takie zachowanie. może kup mu tez
      jakis prezent i idź do niego w odwiedziny z usmiechem na twarzy, ładnie
      przeproś, wytłumacz się czemu cały rok nie mial od ciebie zadnej wieści...
      powinno wszystko sie ułożyć.
      nie ma się co bać. jak jeszcze weźmiesz cos ze sobą, jakiś drobiazg dla niego,
      to na pewno bedzie ci raźniej. on na pewno to doceni i odezwie sie do ciebie.
      moze pomyślisz, że to takie ponizenie sie przed kimś. ale czasem warto tak
      właśnie zrobic i schowac swoja dumę.
      lęk czujesz moze dlatego, że trochę ci teraz wstyd za to, że go tak
      potraktowałeś...
      pozdrawiam!
      • shachar Re: Nie rozumiem swojego zachowania! 03.07.06, 11:58
        a kolega pomysli ze husar sie do niego podwala :)
      • husar84 Re: Nie rozumiem swojego zachowania! 03.07.06, 12:54
        prezent?! o_O To raczej jeszcze mogło by pogorszyć sprawę, w takiej sytuacji nie
        mógłbym zrobić chyba nic bardziej prostackiego! Prezenty daje się z jakiejś
        okazji, a nie aby ktoś zapomniał o "sprawie". Tu nie chodzi o moją dumę, z tym
        nie mam problemów, jestem wolny od kompleksu wyższości. Chodzi o to, że nie mam
        wytłumaczenia na to co zrobiłem i nie mam pojęcia jak miałbym się z tego
        wytłumaczyć. Najprościej było by po prostu iść pogadać, ale jak mógłbym mu
        spojrzeć w oczy gdyby się dowiedział, że cały rok spędziłem w zasięgu ręki i
        nawet się nie odezwałem, on by z pewnością nie zrozumiał mojego zachowania, tym
        bardziej, że ja sam nie rozumiem swojego postępowania. Dodam jeszcze, że nie
        chodzi mi aby osiągnąć spokój sumienia, w tej kwestii jestem kuloodporny. Ale o
        to, że czuję, że wyrządziłem mu straszną przykrość własnym zachowaniem.
        Podejrzewam, że moja fobia społeczna się pogłębiła, ale czy mogło to zajść aż
        tak daleko?! W kontaktach międzyludzkich jestem kaleką, ale nigdy nie
        przekładało się to na bliższych znajomych...
        • maureen2 Re: Nie rozumiem swojego zachowania! 03.07.06, 12:59
          zapewne problem jest znacznie głębszy i starannie skrywany.
          • husar84 Re: Nie rozumiem swojego zachowania! 03.07.06, 13:21
            maureen2 napisała:

            > zapewne problem jest znacznie głębszy i starannie skrywany.

            tzn. w jakim sensie? Skrywać raczej nic nie skrywam. A może sam o tym nie wiem?!
            Wiem, że to jakiś lęk, gdzieś głęboko zakorzeniony w mojej psychice.(jakie to
            jest głupie!) I nie mogę sobie z tym w żaden sposób poradzić. Taki już pewnie
            urok mojej żałosnej osobowości...
            • maureen2 Re: Nie rozumiem swojego zachowania! 03.07.06, 13:44
              przyczyny unikania konkretnej osoby zawsze istnieją i to nie jest osobowość.
              • husar84 Re: Nie rozumiem swojego zachowania! 03.07.06, 15:12
                maureen2 napisała:

                > przyczyny unikania konkretnej osoby zawsze istnieją i to nie jest osobowość.

                Nie zgodzę się! Może i istnieją przyczyny unikania, wręcz na pewno istnieją. Ale
                to za sprawą mojej pokrętnej osobowości nie potrafię sobie z tym poradzić, ktoś
                inny by te bodźce z wnętrza po prostu zignorował, ale ja nie potrafię... I moim
                zdaniem to jest kwestia charakteru.
    • maureen2 Re: Nie rozumiem swojego zachowania! 03.07.06, 12:13
      też tego nie rozumiem
    • owca_86 Re: Nie rozumiem swojego zachowania! 04.07.06, 17:14
      heh
      ja mogłabym tak powiedzieć o "przyjaciółce", a teraz to już chyba nawet nie
      dobrej znajomej - że nie rozumiem jej zachowania: wyjechał z kraju rok temu , o
      tym dowiedziałam się od kogoś innego i nie odzywa się nadal mimo, że znałysmy
      się od podstawówki... myślę,że Twój "przyjaciel" spisał Cie już na
      straty ...przeykre ale być może prawdziwe...
      pzdr
Pełna wersja