Problem z matką

08.07.06, 16:44
Mam 23 lata. Mieszkam pod jednym dachem z moją matką i kłócę się z nią
dosłownie o wszystko. Czasem czuję do niej prawdziwą nienawiść. Ona też
nienawidzi mnie i czepia się wszystkiego, robi mi na złość, nazywa mnie dziwką
gdy umawiam się z przyjaciółką na spacer. Nie mogę jej już znieść. Nie
rozmawiam z nią na razie, ale czasem jest tak fatalnie, że dochodzi do
rękoczynów. Dziwne, ale nie lubiłam jej nigdy. Jest dla mnie uosobieniem
wszystkiego, co mnie drażni. Jak to możliwe? Dodam, że z babcią, która mieszka
z nami, mam zupełnie inny, przyjacielski kontakt i nie kłócę się nigdy. A moja
stara wyzywa babcię od starych garbusek, ku...w gdy nie chce jej po raz
kolejny dać na papierosy. Gdy matka jest w domu, to wszyscy jesteśmy pełni
napięcia. Wkurza mnie też to, że matka nic kompletnie nie robi w domu, nawet
nie umyje po sobie szklanki. Domem zajmuję się ja i babcia. Mam dość.
    • maureen2 Re: Problem z matką 08.07.06, 16:58
      jakie oczekiwania od forum ?
      • lillalu Re: Problem z matką 08.07.06, 17:56
        Chciałam się podzielić swoim problemem. Może ktoś miał podobne przeboje? Czy
        jest ktoś taki kto też borykał się z nienawiścią wśród domowników?
        • annubis74 Re: Problem z matką 14.07.06, 12:32
          a zawsze tak było? Czy zaczęło sie nagle. Jeśli nagle to moze jakieś nasilone
          objawy menopauzy, albo poczatki choroby psychicznej. Jeśli zawsze to pewnie
          taki charakter, nieumiejętność nawiązywania kontaktów z ludźmi i radzenia sobie
          z własną agresją
          • bszalacha Re: Problem z matką 25.08.06, 22:10
            W ogole trójkaty sa bardzo konfliktogenne.Jedna z osób w grze musi się
            wycofać.A gra jest w dwóch grupach:babcia i mama oraz Ty i mama.Kłoćcie sie
            parami.
    • vanilla5 Re: Problem z matką 08.07.06, 17:55
      Kurcze.. a myślałaś jaki może być powód takiego zachowania? Przepraszam, że
      zapytam, ale gdzie jest Twój tata (jej mąż)? Może o to chodzi?
      • lillalu Re: Problem z matką 08.07.06, 17:57
        Mój tato nie mieszka z nami. Ale to już w ogóle temat rzeka.
        • ela282 Re: Problem z matką 08.07.06, 18:58
          Twoja matka podobna do mojej. Współczuję.
          • varia1 Re: Problem z matką 08.07.06, 23:16
            w takiej sytuacji, będąc już osobą dorosłą, pomyślałabym raczej o wyprowadzeniu się z domu, usamodzielnieniu się
            • lillalu Re: Problem z matką 09.07.06, 01:29
              Heh, zabawne, wiedziałam że ktoś o tym napisze na tym forum. Myślisz, że o tym
              nie myślę każdego dnia? Na razie wyjeżdżam na 1,5 miesiąca. A potem jeszcze
              tylko napiszę magisterkę i zrywam się z chaty. Tylko że rozwiązanie problemu
              agresji nie leży w ucieczce, tak myślę. Po za tym, co z dziadkami? Przecież się
              na nich nie wypnę, skoro mnie wychowali. Są starzy i potrzebują coraz więcej
              pomocy. A ten babsztyl niestety zamiast im czasem pomóc, tylko czeka, aż moja
              babcia da jej obiad i pozmywa za nią talerze. I jeszcze odnosi się chamsko do
              nas wszystkich,łamiąc wszelkie granice. Nie mogę na nią patrzeć, to mnie już
              niszczy. Mieliście kiedyś ochotę złapać kogoś za kudły i uderzyć łbem o stół? Ja
              tak mam codziennie. Dlatego gdy widzę, że moja mama jest w kuchni, to czekam, aż
              opuści to pomieszczenie i dopiero wtedy robię sobie kawę.
              • mskaiq Re: Problem z matką 09.07.06, 05:03
                Twoja Matka ma olbrzymie problemy ze Soba. Jej zachowanie odzwierciedla
                dokladnie co sie z Nia dzieje. To pieklo ktore tworzy wokol siebie jest w Niej.
                Ma to na codzien, nie potrafi Sobie z tym poradzic. Ty masz tego dosyc po paru
                minutach bycia z Nia, Ona ma to codziennie. Ona nie wierzy ze moze wygrac z ta
                zloscia i nienawiscia.
                Ta zlosc probuje prowokowac Ciebie i udaje sie, budzisz w Sobie wiele
                nienawisci i zlosci do Matki, widzisz Ja jako zlo ale Ona jest tylko ofiara.
                Kazda Twoja nienawisc w stosunku do Matki to wygrana tej zlosci. Im wiecej
                bedziesz miala nienawisci i zlosci do Matki tym silniejsza bedzie zlosc w Tobie
                i moze osiagnac taki poziom ze Twoje zycie zacznie przypominac zycie Twojej
                Matki.
                Kiedy czlowiek ma wiele milosci w Sobie oddaje otoczeniu dobro, kiedy dominuje
                zlosc i nienawisc wtedy oddaje zlosc i nienawisc.
              • ela282 Re: Problem z matką 09.07.06, 11:08
                Masz takie podobne życie do mojego. U mnie też babcia i prababcia były nam
                podporą (nas było 4). Babcia też gotowała matce obiad, potem zmywała. Żeby nie
                babcie, to nie wiem co by z nami było. Matka również pomiatała babcią, co jej
                wszystkie pamiętamy. Teraz nie utrzymuję z nią kontaktów, bo mam dość wtrącania
                sie w moje życie. Jej chyba z tym dobrze. Mnie nie za bardzo, ale wolę spokój
                od wiecznych awantur. Wnuki też miała upatrzone, moje dzieci się nie liczyły,
                bo nie były podobne do naszej rodziny tylko do rodziny mojego męża. Szkoda
                gadać najbliższa osoba a tak daleka. Jednak nie czuję do niej nienawiści,raczej
                mi jest jej żal, bo praktycznie została sama. Babcie już dawno nie żyją, ale je
                nadal kocham, czego o matce nie mogę powiedzieć.:(
                • anilorak Re: Problem z matką 21.07.06, 12:29
                  Wiem, ze to co napisze moze byc dziwne, ale to moze wlasnie babcia popelnila
                  jakis blad w wychowywaniu Twojej mamy, moze z ania wszystko robila, jesli
                  jeszcze teraz zmywa za nia talerze?
              • bszalacha Re: Problem z matką 25.08.06, 22:18
                Hej,hej.Nie wciągaj nas do gry przeciw mamie bo jej nie znamy!Myśle,ze babcia
                powinna załatwić bez Twego udziału swoje sprawy z mamą i nie wciągać Cię w
                nie.Przerwij ten proceder.Ich problemy nie powinny Cię obchodzić.Zapytaj
                uprzejmie,czy w tej rodzinie aby na pewno jest miejsce dla Twojej osoby i czy
                oni przewidują,ze chciałabyś mieć mamę i babcię,bez przymusu wybierania miedzy
                nimi.Powiedz,ze tego oczekuje sie od osób dorosłych,zeby prały swoje brudy SAME.
    • gustava Re: Problem z matką 09.07.06, 13:01
      A kto sponsoruje papierosy?Mama?Odetnij pepowine i zaopiekuj sie babcia,pozdro
      • lillalu Re: Problem z matką 09.07.06, 20:00
        Papierosy dla matki, tak jak napisałam wcześniej, najczęściej sponsoruje babcia.
        Babcia jest moją największą podporą. Strasznie się boję, żeby nie być
        postrzegana w podobny sposób jak matka. Czasem z przerażeniem zauważam, że mam
        pewne cechy podobne do jej cech. Muszę walczyć ze swoim niedbalstwem i
        lenistwem. Mam nadzieję,że mój dom będzie inny.
        • gustava Re: Problem z matką 09.07.06, 20:14
          Lilalu przepraszam:(,wiesz im dluzej z nia przebywasz tym bardziej nasiakasz
          tematem.Mysle,ze rozwiazaniem bedzie wyprowadzenie sie wraz z babcia.To jest
          szybko napisane,ale w zyciu trzeba poswiecic temu czas,energie i
          pieniadze.Raczej nie mysl,ze ja zmienisz ale mozesz zmienic swoje
          zycie.Postrzegana zawsze bedziesz nie w komplecie czasem nawet ludzie moga
          Ciebie posadzic,ze jablko od jabloni blisko...Ale mysl o tym by zapewnic sobie
          i swojej babci spokoj,na ktory zaslugujecie.Twoj dom bedzie inny zacznij jego
          odwaznie budowac,jak najwiecej szczescia zycze Tobie i babci
    • dreszczyk_emocji Re: Problem z matką 09.07.06, 21:27
      kiepsko.......ja mam w sobie taką nienawiść do obojga rodziców na szczęście
      jestem dorosła i poprostu totalnie ich lekceważę, nie mam do nich szacunku.

      Nie wypniesz się na babcię bo to chyba zrozumiałe że to twoje życie i musisz
      zacząć działać....wątpię zeby miałą do ciebie pretensje.
      • lillalu Re: Problem z matką 10.07.06, 12:26
        Jeszcze historia z dzisiejszego ranka. Wstałam, poszłam do kibelka i usłyszałam
        dochodzącą z kuchni taką wymianę zdań:
        stara(do babci):daj mi papierosa.
        babcia:nie, dałam ci wczoraj.
        stara(z nienawiścią):ty głupia babo.
        Po czym zabrała jej pół paczki. Moja reakcja? Wrzask(do starej)Sama jesteś
        głupią babą!!!!!!!!
        Mam naprawdę najgorsze myśli, mam ochotę ją uderzyć, udusić, powyrywać jej te
        żółte kudły, ale nie mogę i nawet gdy ona mnie czasem uderzy pięścią po głowie,
        to po prostu czasem nie potrafię jej oddać, tylko myślę że pewnego dnia ją
        zabiję a potem płaczę.
        • fruuzka Re: Problem z matką 10.07.06, 16:15
          może po prostu kiedyś weź ją siłą do jakiegoś pokoju, stanowczo powiedz,że ma
          usiąść i Ciebie wysłuchać. wtedy powiedz jej to wszystko, co masz jej do
          powiedzenia... jeśli to nie pomoże, szukaj wsparcia z zewnatrz. jakiś
          psycholog, czy ktoś taki.
          ja bym zwariowała...
          postaraj się usamodzielnić jak najszybciej, zrób wszystko,żebyś mogła
          wyprowadzić się razem z dzaidkami z tego patologicznego domu, z tej złej
          atmosfery, która stworzyła Twoja matka.
          szczerze współczuję...
          trzymaj się.
          • agentkaxxx Dotarłam. 10.07.06, 17:27
            Zastanawiam się nieraz czy to przypadkiem ze mną jest coś nie tak, kiedy za
            długo przebywam z mamą. Cieszę się teraz, bo jest tatuś w domku. Więc swo wolny
            czas mama spędza z mężulkiem ;) Dobrze, doskonale
            Jednak kiedy zostajemy same, co już wkrótce nastąpi ;(, nasze relacja znowu
            będą takie same. Ściągnie swoją "maskę" i znowu ... to samo. Nie rozmawiamy,
            mama się nie uśmiecha, wiecznie niezadowolona i nieszczęśliwa. Przez to ja
            takie fazy z rana niekiedy przyjmuję. Przez to mam swojego doła. Jestem dla
            niech chamska i zdaję sobie z tego sprawę. ale co ja poradzę jak my nie
            potrafimy się dogadać. Pozdro dla wszystkich nas, którzy jesteśmy osaczeni
            przez rodziców.
            • gustava Re: Dotarłam. 10.07.06, 20:20
              Lillau im dluzej zostaniesz z matka tym pewniejsze jest powtorzenie chorych
              relacji,juz przeciez jestes u kresu sil.Nie piszesz jak wyglada Twoja sytuacja
              czy studiujesz ,czy masz prace?To naprawde dobijajace takie codzienne
              ciecia...wspolczuje
              • lillalu Niedługo...;) 10.07.06, 22:55
                Tak, studiuję. Tak, pracuję, ale dorywczo. I mam kochającego mężczyznę, dzięki
                któremu śmielej patrzę w przyszłość. Będzie kiedyś dobrze.
                • liwiana123 problem z matka 14.07.06, 12:08
                  ja mam tez problem z matka,moja matka ma do mnie ciagle pretensje o wszystko o
                  to ze zyje,o nieposolony jej zdaniem,obiad,nawet o cos czego nie
                  zrobilam,ciagle slysze wrzaski wrzeszczy na glos,klnie,uwaza ze moja wina jest
                  to ze rodzina nas odtracila,nawet nie chce sie zainteresowac swoim przyszlym
                  nienarodzonym wnukiem,moje rodzenstwo uwielbia bo oni maja jej
                  charakter,wrzeszcza,klna,kiedys starszy brat mnie uderzyl wiedzac ze jestem w
                  ciazy,matka stanela po jego stronie twierdzac ze sama jestem sobie winna,ja
                  jestem dla niej ciezarem nawet odwazylam sie jej powiedziec ze pewnie zaluje ze
                  mnie urodzila to uslyszalam ze gdyby wiedziala ze taka bede (mam spokojny
                  charakter,nie lubie sie klocic,podobna jestem do ojca zcharakteru,pomagalam im
                  na tyle ile moglam,)to by mnie oddala do adopcji,musze mieszkac narazie pod
                  jednym dachem z nia,ale jaknajszybciej chce sie wyprowadzic,jak wytrzymac w
                  takim domu gdzie sa tyko przeklenstwa nerwy klotnie nieuzasadnione pretensje o
                  byle co
                  • marianna73 Re: problem z matka 14.07.06, 12:32
                    liwiana doskonale Cię rozumiem ,bo mam taką samą matkę -zaborczą, agresywną,
                    prymitywną,egocentryczną.liczy się tylko ona, ja nie mam żadnych praw
                    na szczęście jestem całkowicie niezalężna od niej(zawsze do tego dążyłam, bo
                    wiedziałam ,ze to jedyny sposób,żeby się uwolnić)
                    • lillalu Re: problem z matka 14.07.06, 15:44
                      Współczuję wam, dziewczyny, jestem z wami, trzymam kciuki. Pamiętajcie: musimy
                      zrobić wszystko, aby nasze życie było inne, jesteśmy wbrew pozorom
                      autonomicznymi jednostkami i nie możemy poddawać się chamstwu i agresji, która
                      zagościła w naszych domach. Serdecznie pozdrawiam.
              • nati Re: Dotarłam. 21.07.06, 17:56
                zgadzam sie zupelnie z gustava: trzeba odciac pepowine, zabrac babcie.
                czy babcia ma dochod? czy moglybyscie razem utrzymac sie w nowym miejscu?
                ja przerobilam wyprowadzanie sie od matki alkoholiczki. to byla bardzo trudna
                decyzja. czulam sie winna, ze zostawiam ja sama sobie w 60-metrowym mieszkaniu,
                balam sie, ze sie zapije na smierc, balam sie o to, jak dam sobie rade finansowo
                etc. ale musialam zaryzykowac, bo bylam juz kompletnie wyczerpana mieszkaniem z
                nia. mialam 20 lat, studentka. minelo kilka lat - utrzymywalysmy kontakty na
                MOICH warunkach. byly to jasne warunki - jestes trzezwa i mila, to mozesz liczyc
                na moja pomoc; jestes wredna - wychodze. po mojej stronie stanal ojciec (po
                rozwodzie), pozostala rodzina mnie wrecz znienawidzila. ale to bylo mi potrzebne
                bardzo. pomoglo tez w pewien sposob mojej matce w uswiadamianiu sobie skali
                problemu jej uzaleznienia. na dzien dzisiejszy mieszkamy osobno. leczyla sie,
                ale roznie z nia bywa. gdy pije - nie widujemy sie. gdy jest trzezwa - spotykamy
                sie. jest lepiej. i to nie jest ucieczka od problemu. to jest jego rozwiazywanie.
    • madchen5 Re: Problem z matką 14.07.06, 22:07
      też wszystkich Was doskonale rozumiem. Jestem jeszcze młoda, mieszkam z
      rodzicami i rodzeństwem w domu. Mam dobry kontakt z ojcem, a z matką od
      maleńkości jest gorzej. Podobno już podczas stawiania pierwszych kroków wolałam
      przebywać ze wszystkim, tylko nie z własna matką. Tak jest to teraz. Ona mnie
      nienawidzi, nie zauważa błędów innych, ale moje zawsze. Wyolbrzymia je do
      niewyobrażalnych rozmiarów irobi wielką aferę. Próbuje wmówić mi, ze jestem
      głupia, psychicznie chora, krótko mówią, nienormalna. Nikt tak sie myśli, tylko
      ona. Nastawia wszystkich przeciw mnie, jeżeli coś mi się uda, np. dobrze w
      szkole pójdzie, to potrafi to tak zgnoić, ze tylko siadac i płakać. Jestem
      osobą wrażliwą i nienawidzę chamstwa, kłamstwa i zwykłego obrażania, bluzgania
      na mój temat, więc ledwie wytrzymuję z nią, na szczęście są wakacje i ona
      pracje, więc mam spokój. Wszyscy, którzy macie problem z własną matką-
      WSPÓŁCZUJĘ, bo wiem co to za ból, być niechcianym i odrzucanym przez najbliższą
      osobę.
      • liwiana123 Re: Problem z matką 20.07.06, 22:16
        ciezko jest,tak zyc,rodzenstwo nie daje mi spokoju,wiecznie sa klotnie,dzis
        doszlo nawet do rekoczynow z rodzenstwem,ich nie interesuje to ze jestem w
        ciazy i chce miec odrobine spokoju tylko wedlug nich jestem pasozytem,ktoremu
        zachcialo sie dzieci robic,widze po sobie ze juz nerwy zaczynaja mnie
        zrzerac,jak tak dalej wytrzymac mozna,przecierz to odbija sie na dziecku,modle
        sie tylko zeby urodzilo sie zdrowe
        • czarna-86 Re: Problem z matką 21.07.06, 23:47
          hej! ja też mam ten problem..moja mama jest zbyt zaborcza,mam 20 lat,a ona nie
          pozwala mi na decydowanie o sobie,niszczy moje związki..
          jeden zniszczyła,teraz nie wiem co będzie:(
          a jeśli chodzi o próbe pomocy sobie-chodze do psychologów,krórzy stwierdzili,że
          to jej wina nie moja..i że...pępowine trzeba przeciąć.
          Nie wiem jak nawet nie mam pracy,ale zaczne szukać,musze cos wymyślić by wyjsć
          z domu...
          • abasia471 Re: Problem z matką 22.07.06, 02:36
            Kiedy czytałam te posty zastanawiałam się jak to jest, że cała wina leży tylko
            po stronie tych wrednych matek. Jak to się stało, że są takie wszym zdaniem
            takie bezduszne. Czy naprawdę nic dobrego nigdy nie zrobiły. Jakimi matkami Wy
            będziecie, mając takie doświadczenia. Zbyt wiele niewiadomych. Jednego jestem
            pewna tam gdzie jest skutek była i przyczyna. Warto jest spojrzeć na drugiego
            człowieka jego oczami i spróbować go zrozumieć. To może naprawdę pomóc. I
            jeszcze jedno ja ich nie bronię, tylko uważam, że dla własnego dobra warto
            poznać prawdę i unikać życzeniowego myślenia.
            • kobbieta Re: Problem z matką 22.07.06, 04:17
              matka sie zachowuje bardzo nienormalnie. Moim zdaniem moze miec jakas chorobe
              moze wrzod mozgu?
    • dorota711 Re: Problem z matką 24.07.06, 13:09
      również mam problem z matką... jestem przez nią rozdarta wewnętrznie, bo daje mi
      sprzeczne sygnały: gdy widzi, że odpoczywam mówi - idź do pracy, wogóle mi nie
      pomagasz, jesteś niewdzięczna a po chwili, gdy rozpoczynam rozmowę i snuję
      realne plany na temat podjęcia pracy wakacyjnej (studiuje)wyśmiewa mnie mówiąc,
      że ja do pracy? do jakiej pracy ja się nadaję? tysiąc razy wypomina mi opłacanie
      studiów i finansowanie mnie, po czym przyznaje, że jej dobrze jak jest (?!) i
      nie ma problemu... mówi, że mnie kocha i chyba to prawda, ale stresu jest przy
      niej sporo...choć sporo też pomaga i daje miłości
    • atlantis75 Re: Problem z matką 24.07.06, 15:52
      Wynajęcie mieszkania. Może kredyt na własne malutkie M.
      Zacznij życ u siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja