Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo...

09.07.06, 06:12
im sie nie chce, bo dzieci to obowiazki, bo przeszkadzaja w karierze, bo nie
ma odpowiedniego partnera i tysiac innych powodow. Nigdy wczesniej w historii
ludzkosci kobiety nie mialy takich glupich pomyslow.
    • boniffacy Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 08:00
      pl.boy napisał:

      > im sie nie chce, bo dzieci to obowiazki, bo przeszkadzaja w karierze, bo nie
      > ma odpowiedniego partnera i tysiac innych powodow. Nigdy wczesniej w historii
      > ludzkosci kobiety nie mialy takich glupich pomyslow.

      Nie masz o czym rozmyślać o szóstej nad ranem ?
    • shangri-la Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 08:29
      Zniewieściali mężczyzni nie stanowią dla kobiety żadnego oparcia .
      Zapominają o istnieniu swojego potomstwa w przypadku rozstania i nie
      partycypują w jego utrzymaniu , nie mówiąc o spędzaniu wolnego czasu,
      zainteresowaniu postępami w szkole i problemami okresu dorastania.
      W tzw pełnych rodzinach często jest niewiele lepiej.
      Kobieta przytłoczona obowiązkami zawodowymi, czasem pracą na dwóch etatach ,
      prowadzeniem domu jest zazwyczaj zdana wyłącznie na własne siły w wychowywaniu
      dzieci.
      W tej sytuacji trudno sie dziwić kobietom i jeśli mentalność meżczyzny oraz
      jego poczucie odpowiedzialności nie ulegnie zmianie, coraz mniej kobiet będzie
      się decydować na dziecko a skutki są oczywiste.
      • jezor_trolla Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 08:33
        Ale u ciebie widac nienawisc do mezczyzn
      • blackforever1 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 10.07.06, 22:59
        bo nie!!! minęly czasy kiedy nie wypadało nie być mężatka czy nie mieć dzieci...
        A co do mnie, coż jestem po prostu wygodna i nie cierpie bahorów1 I nie ja
        jedna!
        • blackforever1 .... 10.07.06, 23:02
          a tak na serio nie chca, bo widocznie potencjalni tatusiowie nie potrfia
          apewnic im odpowiednich warunków :-p
    • baabett Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 08:54
      @
    • iberia30 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 08:57
      ile masz dzieci?
      • onka75 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 10:17
        Jeśli w ogóle... I ile WYCHOWALEŚ w pelnym znaczeniu tego slowa. :)

        Na moje oko to komuś się nudzi i robi sobie dymy dla wlasnej satysfakcji.
    • piekielnica1 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 09:58
      pl.boy napisał:
      > bo nie ma odpowiedniego partnera

      No właśnie
      Dzisiaj wychowanie i wykształcenie dziecka to bardzo ciężka praca i kolosalne
      koszty. Urodzić i pozostawić na pastwę losu?
      • ragazzo11 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 20:37
        hmmmm, kiedyś kobiety szły nad rzekę z workiem "szat", aby je wyprać - dziś
        mają pralki automatyczne z programem suszenia prania.
        kiedyś same musiały lepić garnki z gliny a kiedy już je miały to musiały je myć
        po kazdym posiłku a dziś mamy zmywarki do naczyć.
        kiedyś kobiety rodziły w trakcie żniw na polu a teraz chodzą do szkoły rodzenia
        i magą sobie zafundować znieczulenie przy porodzie.
        takich przykładów można wymieniac tysiące.
        jeszcze jest jeden.
        kiedyś rola kobiety i mężczyzny była oczywista i bezdyskusyjna.
        dziś jest inaczej.
        model samca wojownika, jedynego zywiciela rodziny upadł.
        model kobiety będącej uzupełnieniem życia samca też.
        no i co teraz?
        no i mamy kryzys.
        facet się teraz miota, bo jego archetyp samczej mocy i przewagi nad kobietą nie
        zgadza się z tym co przedstawia dzisiejsza cywilizacja.
        kobieta też się miota, bo jej archetyp matki i towarzyszki samca jest w
        konflikcie z nurtem emancypacji i równouprawnionego uczestnictwa w życiu
        zawodowym i społecznym.
        Mówiąc innym jezykiem (bez obrazy), wspólczesny swiat "wysyła babę z włocznią i
        łukiem, aby upolowała zwierzynę i przyniosła ten łup do osady, co by rodzina
        miała co do gęby włożyc".
        A jeśli samiec i samica opuszczają na dzień cały gniazdo dla zdobycia
        pozywienia, to pisklęta się żle rozwijają albo poprostu ich nie ma.
        Bo niby kto ma wysiadywać te jajka?
        Wszystko jest dobrze do momentu kiedy zegar biologiczny kobiety zaczyna dzwonić
        jak ten budzik o 6 nad ranem i uświadamia jej, że za lat kilka stuknie jej
        czterdziecha i macica już jej potomstwa nie wyprodukuje, chodżby dostała
        najlepsze nasienie świata.
        No i co się dzieje?
        No i kobiety w wieku lat 30pare wpadają w pewien zaskakujacy je same dół.
        Odzywa się biologia, natura, przed którą uciekały zdobywając dyplomy
        renomowanych uczelni, kończąc szkoły językowe za granicą, robiąc aplikacje,
        staże, wreszcie wpadając w wir rytmu swojej firmy, poświęcając się jej tak samo
        jak poświęcały się matki i żony swojej rodzinie kilkaset lat temu.
        Konformistyczne podejście do zycia w pewnym momencie gubi wszystkich, którzy
        się temu poddają. Ale kobiety dotyka to bardziej. Tak sądze. Bo rozsiewający
        swój nektar samiec nawet będąc "żołnierzykiem kapitalizmu" jakoś się tam
        zrealizuje niologicznie, a kobiecie jest jednak trudniej sprostać ambicji
        wywołanej presją społeczną i presji biologicznej.

        Kobiety chcą rodzić dzieci, bo to leży w ich naturze.
        Czasami tą potrzebą tylko wypierają, a kiedy ona wraca do ich świadomości jest
        poprostu za późno.

        No, ale przynajmniej będzie robota dla terepeutów i działaczy klubów AA.

        To nie była ironia.
        To fakty.


        • piekielnica1 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 21:29
          ragazzo11 napisał:
          > kobieta też się miota, bo jej archetyp matki i towarzyszki samca jest w
          > konflikcie z nurtem emancypacji i równouprawnionego uczestnictwa w życiu
          > zawodowym i społecznym.
          > Mówiąc innym jezykiem (bez obrazy) wspólczesny swiat "wysyła babę z włocznią
          > i łukiem, aby upolowała zwierzynę i przyniosła ten łup do osady, co by
          rodzina
          > miała co do gęby włożyc".

          Niby to wszystko prawda, ale najważniejszą sprawą jest to, że zmniejszyła się
          śmiertelność niemowląt i położnić. Byało przecież, że z dziesięciorga dzieci
          przeżywało dwoje, troje.
          Dla zapewnienia przetrwania rodzinie potrzebna była siła robocza, dzieci, a
          póżniej młodzież były niezbędne do prac, które wykonywało się ręcznie. O
          powszechnym i wszechstronnym kształceniu nikt nie myślał, Bóg dał dziecko, to
          da na dziecko, lub je sobie zabierze.

          > jak poświęcały się matki i żony swojej rodzinie kilkaset lat temu.
          > Konformistyczne podejście do zycia w pewnym momencie gubi wszystkich, którzy
          > się temu poddają. Ale kobiety dotyka to bardziej.

          Oj gubiło, gubiło, ale kobietę, która rodziła tak długo jak długo nie zabiła
          jej gorączka połogowa, a dzieci jej marły jedno po drugim. W literaturze
          czasami się czyta " ta piędziesięcioletnia staruszeczka......"

          > Kobiety chcą rodzić dzieci, bo to leży w ich naturze

          0czywiście, ale też chcą bezpieczeństwa dla siebie i soich dzieci.
          W dzisiejszych czasach mężczyzna, mąż to nie jet pewna inwestycja.
          Zbyt często dochodzi on do wniosku, że też ma prawo do szczęścia, że się
          pomylił, że te dzieci to nie to o co mu chodziło i po prostu znika.
          I co wtedy zrobi ta niewykształcona, bez zawodu kobieta matka? Kto jej pomoże?.
          Dla tego kobiety nie spieszą się do macierzyństwa. Dla tego robią karierę.
          Zadna nie chce być porzuconą matką z głodnymi dziećmi.
          To żadna ironia, to gorzka rzecvzywistość.
          I ma się nijak do tego, że:

          >facet się teraz miota, bo jego archetyp samczej mocy i przewagi nad kobietą nie
          > zgadza się z tym co przedstawia dzisiejsza cywilizacja.



























        • illiterate Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 22:47
          Kobiety, specjalisto od archetypow, chca rodzic dzieci. Tyle, ze boja sie, ze
          jak beda chcialy wrocic do pracy, to nie beda mialy do czego. I nie chodzi o
          ambicje, ale o przetrwanie rodziny. Wie to kazdy, kto probowal wyzywic trojke
          osob (2 + 1) z 2000 brutto, ktore zarabia maz. Albo: rodzic dziecko, 4 miesiace
          macierzynskiego i co dalej? Wynajac obca babe, na ktora i tak nie stac?


          Miloscia dachu sie nie zalata, nie da sie jej tez ugotowac na obiad. Miloscia
          nie zaplaci sie w przyszlosci za dziecka lepsza szkole, za kursy jezykowe i
          inne, za lepsze lo i td. Poczytaj sobie najpierw o statystykach zarobkow
          mlodych rodzin, a dopiero potem chrzan o tym, jak to emancypacja nakazuje
          kobietom spelniac sie jedynie zawodowo lub o biologicznym dole kobiet i AA dla
          tych egoistycznych konformistek oraz innych rewelacjach rodem z kolorowej prasy.
          • ragazzo11 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 22:50
            skąd ten jad w tobie?
            spadek urodzeń notuje się także w krajach wysokorozwinietych, więc nie zarobki
            sa jedyną przyczyną tej sytuacji.

            ja nie pisałem, ze kobiety nie chcą rodzić, wręcz przeczywnie pisałem.


            illiterate napisała:



            > Kobiety, specjalisto od archetypow, chca rodzic dzieci. Tyle, ze boja sie, ze
            > jak beda chcialy wrocic do pracy, to nie beda mialy do czego. I nie chodzi o
            > ambicje, ale o przetrwanie rodziny. Wie to kazdy, kto probowal wyzywic trojke
            > osob (2 + 1) z 2000 brutto, ktore zarabia maz. Albo: rodzic dziecko, 4
            miesiace
            >
            > macierzynskiego i co dalej? Wynajac obca babe, na ktora i tak nie stac?
            >
            >
            > Miloscia dachu sie nie zalata, nie da sie jej tez ugotowac na obiad. Miloscia
            > nie zaplaci sie w przyszlosci za dziecka lepsza szkole, za kursy jezykowe i
            > inne, za lepsze lo i td. Poczytaj sobie najpierw o statystykach zarobkow
            > mlodych rodzin, a dopiero potem chrzan o tym, jak to emancypacja nakazuje
            > kobietom spelniac sie jedynie zawodowo lub o biologicznym dole kobiet i AA
            dla
            > tych egoistycznych konformistek oraz innych rewelacjach rodem z kolorowej
            prasy
            > .
            >
            >
            >
            • illiterate Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 10.07.06, 01:25
              Poczytaj statystyki - w ultrawysokorozwinietej Szwecji notuje sie ostatnio
              najwiecej rodzin w modelu 2+3. Dlatego, ze tam sie matkom sprzyja; opieka
              zdrowotna nad matka i dzieckiem jest za darmo i na bardzo wysokim poziomie, na
              bardzo wysokim poziomie sa bezplatne przedszkola i szkoly. Organizuje sie
              specjalne stanowiska pracy dla kobiet, ktore chca pracowac w domu, sa specjalne
              ulgi podatkowe dla rodzin, ktore zwiekszaja sie wraz z przyjsciem na swiat
              kolejnego potomka, nie ma zadnego strachu, itd itd.

              Wiec Twoje protekcjonalne wynurzenia o egoistycznych paniach manager nie maja
              tu nic do rzeczy; zwlaszcza, ze odsetek kobiet na stanowiskach albo takich,
              ktorym udalo sie cokolwiek osiagnac zawodowo w okolicach 30-tki jest znikomy.
              • ragazzo11 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 10.07.06, 01:56
                cudownie!
                świetny argument z tą szwecją.
                problem w tym, że w szwecji zyje tyle ludzi ile u nas w dwóch dużych
                wojewodztwach, a mentalność szwedów sprzyja rozwojowi gospodarczemu i ładowi
                społecznemu. My takiego kapitału społecznego nie mamy i miec nigdy nie będziemy.

                z tego co wiem spadek urodzeń notuje się w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii.
                Troche podskoczyło we Francji.


                illiterate napisała:

                > Poczytaj statystyki - w ultrawysokorozwinietej Szwecji notuje sie ostatnio
                > najwiecej rodzin w modelu 2+3. Dlatego, ze tam sie matkom sprzyja; opieka
                > zdrowotna nad matka i dzieckiem jest za darmo i na bardzo wysokim poziomie,
                na
                > bardzo wysokim poziomie sa bezplatne przedszkola i szkoly. Organizuje sie
                > specjalne stanowiska pracy dla kobiet, ktore chca pracowac w domu, sa
                specjalne
                >
                > ulgi podatkowe dla rodzin, ktore zwiekszaja sie wraz z przyjsciem na swiat
                > kolejnego potomka, nie ma zadnego strachu, itd itd.
                >
                > Wiec Twoje protekcjonalne wynurzenia o egoistycznych paniach manager nie maja
                > tu nic do rzeczy; zwlaszcza, ze odsetek kobiet na stanowiskach albo takich,
                > ktorym udalo sie cokolwiek osiagnac zawodowo w okolicach 30-tki jest znikomy.
                • illiterate Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 10.07.06, 16:31
                  We wszystkich krajach, ktore wymieniles obcina sie socjal (czyli takze
                  udogodnienia dla matek i dzieci), a rosnie bezrobocie i lęk przed utrata pracy.
                  Wiec?
                  • ragazzo11 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 10.07.06, 20:18
                    ... więc potwierdzasz tylko mój sąd na temat kryzysu roli społecznej obu płci
                    we współczesnym świecie walcząc na argumenty niczym lwica w afrykańskiej
                    dzikiej puszczy.
                    pozdrawiam.
                    • illiterate Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 11.07.06, 15:35
                      A dlaczego 'kryzys' a nie po prostu 'zmiany'? I skad wniosek o tymze niby-
                      kryzysie na podstawie tej wymiany - czyzby wg Ciebie istnienie walecznej
                      kobiety o wybujalym intelekcie przeczylo spolecznej roli kobiety?
            • illiterate Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 10.07.06, 01:25
              Poczytaj statystyki - w ultrawysokorozwinietej Szwecji notuje sie ostatnio
              najwiecej rodzin w modelu 2+3. Dlatego, ze tam sie matkom sprzyja; opieka
              zdrowotna nad matka i dzieckiem jest za darmo i na bardzo wysokim poziomie, na
              bardzo wysokim poziomie sa bezplatne przedszkola i szkoly. Organizuje sie
              specjalne stanowiska pracy dla kobiet, ktore chca pracowac w domu, sa specjalne
              ulgi podatkowe dla rodzin, ktore zwiekszaja sie wraz z przyjsciem na swiat
              kolejnego potomka, itd itd.

              Wiec Twoje protekcjonalne wynurzenia o egoistycznych paniach manager nie maja
              tu nic do rzeczy; zwlaszcza, ze odsetek kobiet na stanowiskach albo takich,
              ktorym udalo sie cokolwiek osiagnac zawodowo w okolicach 30-tki jest znikomy.
    • hellena8 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 21:14
      Bo w końcu zaczynaja widzieć, że i im coś od życia się należy. Dzieci stawiają
      świat z nóg na głowę, ja nie chcę więcej dzieci (mam syna, 8 miesięcy), bo chcę
      zyć aktywnie, pracować, robić karierę, upraiwać sport, spotykać się z
      przyjaciółmi, malować, poczytać w końcu! Powodów jest tysiąć i więcej. Wcale
      się nie dziwię. Może jakby mężczyźni bardziej się przykładali do pracy przy
      dziecku to było by inaczej, natomiast to ON robi karierę i te wszystkie
      wspaniałe mniej lub bardziej rzeczy, a ONA siedzi z maluchami i pieluchami.
    • dreszczyk_emocji Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 21:22
      Czy ty wiesz jak ciężko jest znaleźć dobry przywzoity materiał DNA i
      odpowiedzialnego faceta w jednym?
      Ja nie chce żeby ojcem mojego dziecka był byle kim.....przy obecnej sytuacji
      małżeństw ile się słyszy o małżeństwach i zdradach itp. gdzieś tkwi we mnie
      poczucie że musze na siebie liczyć i zapewniać sobie przyszłość nie licząc na
      nikogo. Mi na szczescie zegar jeszcze nie tyka.
      • ragazzo11 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 22:04
        zastanawia mnie tylko jedno, dlaczego żadna z was nie napisała choć zdania o
        tym, jakie to piekne urodzić nowe życie, wydać na świat nowego człowieka, z
        własnego łona. jakie to piękne patrzeć na jego uśmiech, jego płacz, pierwsze
        kroki, pierwsze słowo itd. jakie to piękne zaprowadzic dziecko do szkoły, kiedy
        zaczyna edukacje, jakie to piekne oblewać magisterkę swojego dziecka i cieszyć
        się z narodzin wnuka.
        te rzeczy mogą sie wydawać sentymantalnymi bzdurami, ale w konfrontacji z
        wyścigiem szczurów to co jest bardziej banalne?
        • hadidza Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 22:36
          " wydać na świat nowego człowieka, z
          własnego łona"

          Widziałeś(łaś)kiedyś poród?Niekoniecznie na żywo:-) Co za poezja.
          Niczego się tak w macierzyństwie tak nie boję,jak porodu i pierwszych miesięcy życia dziecka.Co prawda ponoć "małe dzieci-mały problem,duże dzieci-duży problem",ale o tym pewnie przekonam się później:-)
          • shangri-la Nie bój się...:) 09.07.06, 23:10
            Nie ma potrzeby bać się ani porodu, ani nieprzespanych nocy , ani też wielu
            innych "atrakcji", w jakie zaczyna obfitować życie z chwilą zjawienia się na
            świecie potomka;)
            Bać się należy jedynie złych, bezwględnych ludzi i własnego sumienia.
        • illiterate Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 22:50
          Zastanawia mnie jedno, czemu nie napisales, ze mloda matka za chiny nie
          znajdzie pracy, nie napisales tez o tym, ze lata temu cale zlikwidowano fundusz
          alimentacyjny, ze 'prorodzinna polityka panstwa' ogranicza sie do zakazu
          reklamowania srodkow antykoncepcyjnych w tv przed 23-cia, dlaczego likwiduje
          sie i tak coraz drozsze przedszkola i paru innych jeszcze rzeczy.
          • ragazzo11 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 23:20
            jedna boi się porodu, jakby był jakąś torturą,
            druga twierdzi, że ma problem ze znalezieniem DNA,
            inna ma lęk przed tym, że partner ja zostawi i zostanie sama z dzieckiem,
            jeszcze inna wrzeszczy na mnie, bo mało zarabia i boi się utraty pracy,
            kolejna pisze, że ma 8 m-cze dziecko i juz ma dosyć, bo chce "korzystać" z
            życia,
            jeszcze inna twierdzi, że mężczyźni są zniewieściali i nie ma z kim miec tych
            dzieci -
            skoro mężczyźni są zniewieściali, to obraz kobiet na podstawie waszych
            wypowiedzi rysuje jakąś wyrachowaną, hedonistyczną, kalkulującą,
            materialistyczną babę.

            nie przekonują mnie wasze argumenty.
            własciwie to potwierdzacie kryzys roli płci we współczesnym społeczeństwie, o
            jakim pisałem wcześniej.

            próbuje tylko spojrzeć na sprawę, nie tylko ze względu na sytuację fiansową
            rodzin w naszym Kaczymlandzie, ale z perspektywy psychologicznej, bo chyba na
            takim forum jestesmy.


            • nattaszaa Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 23:26
              ragazzo11 napisał:

              > jedna boi się porodu, jakby był jakąś torturą,

              nie dziwie jej sie

              > druga twierdzi, że ma problem ze znalezieniem DNA,

              nie wierze, ze bywaja az tak głupie, ale staje sie coraz bardziej wierzaca

              > inna ma lęk przed tym, że partner ja zostawi i zostanie sama z dzieckiem,
              > jeszcze inna wrzeszczy na mnie, bo mało zarabia i boi się utraty pracy,
              > kolejna pisze, że ma 8 m-cze dziecko i juz ma dosyć, bo chce "korzystać" z
              > życia,

              Klasyczne przykłady mezatek majacych swoj pierwszy raz po slubie (wersja
              oficjalna)

              > jeszcze inna twierdzi, że mężczyźni są zniewieściali i nie ma z kim miec tych
              > dzieci - skoro mężczyźni są zniewieściali, to obraz kobiet na podstawie
              > waszych wypowiedzi rysuje jakąś wyrachowaną, hedonistyczną, kalkulującą,
              > materialistyczną babę.

              Mezczyzna, tak samo jak kobieta powinien uzywac dobrych kosmetykow i powinno go
              byc na nie stac, podobnie, jak kobiete

              > nie przekonują mnie wasze argumenty.

              mnie równiez

              > własciwie to potwierdzacie kryzys roli płci we współczesnym społeczeństwie, o
              > jakim pisałem wcześniej.

              W czym ten kryzys widzisz?

              > próbuje tylko spojrzeć na sprawę, nie tylko ze względu na sytuację fiansową
              > rodzin w naszym Kaczymlandzie, ale z perspektywy psychologicznej, bo chyba na
              > takim forum jestesmy.
              >
              >
            • illiterate Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 10.07.06, 01:30
              Nawet z perspektywy psychologicznej trudno Cie uznac za kobiete.

              :)

              A w podobnym Twojemu pseudopsychologicznym, protekcjonalnym i
              sentymentalistycznym tonie wypowiadaja sie wlasnie na ten temat tacy jak Ty -
              to znaczy tacy, ktorzy nie zaciaza, a do tego przerazliwie mlodzi, ktorym
              dziecko kojarzy sie ze slodkim, rozowym malenstwem i niczym wiecej - a juz
              najmniej - z odpowiedzialnoscia.
            • annubis74 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 13.07.06, 16:55
              zgadzam sie z twoim zdaniem co do stereotypów, ale stereotypy sie zmieniły -
              kobietę definiowały kiedyś dwie jej role - żony i matki - facet oprócz tego, że
              był ojcem i mężem definiowany był poprzez swoją pracę, przez to, czego w życiu
              dokonał. Teraz my też możemy i nie ukrywamy, ze to nam sie podoba, ze możemy
              osiagać w życiu coś więcej niż tylko rodzić dzieci. Poza tym zapomniałeś o
              jednym małym szczególe - decyzja o dziecku jest rzadko decyzją tylko i
              wyłącznie kobiety, ale też jej partnera. A faceci chcą mieć dzieci? Czesto też
              nie, bo też wiedzą, że oznacza to jakieś wyrzeczenia, kłopoty, wydatki itd. i
              że trzeba wówczas zadbać o kogoś innego niż my sami...
          • shangri-la Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 09.07.06, 23:27
            Hedonistyczne , konsumpcyjne podejście do życia, brak odpowiedzialności i
            ogólny niedorozwój emocjonalny znakomitej większości(!) mężczyzn od których nie
            sposób oczekiwać uczuć wyższych a nawet zwykłej ludzkiej uczciwości.

            Powierzchowność relacji z kobietami, która przekłada się na brak przywiązywania
            wagi do takich wartości jak wierność, szczerość, ochrona słabszego, budowanie
            wspólnego dobra w wielorakim tego słowa znaczeniu.

            Brak respektu dla uniwersalnych norm etycznych, którym niemal każdy "hołduje",
            ale tylko w dyskusji.

            Wiek kłamców, oszustów, szyderców....
            Kryzys rodziny jest tylko wypadkową powyższych czynników.
            • skorpionica11 bo boja sie ze nie wróca do swojej figury 10.07.06, 09:15
            • ciekawa-zycia Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 11.07.06, 12:21
              shangri-la napisała:

              > Hedonistyczne , konsumpcyjne podejście do życia, brak odpowiedzialności i
              > ogólny niedorozwój emocjonalny znakomitej większości(!) mężczyzn od których
              nie
              >
              > sposób oczekiwać uczuć wyższych a nawet zwykłej ludzkiej uczciwości.
              >
              > Powierzchowność relacji z kobietami, która przekłada się na brak
              przywiązywania
              >
              > wagi do takich wartości jak wierność, szczerość, ochrona słabszego,
              budowanie
              > wspólnego dobra w wielorakim tego słowa znaczeniu.
              >
              > Brak respektu dla uniwersalnych norm etycznych, którym niemal
              każdy "hołduje",
              > ale tylko w dyskusji.
              >
              > Wiek kłamców, oszustów, szyderców....
              > Kryzys rodziny jest tylko wypadkową powyższych czynników.

              _____________________
              dobrze ujete!!!! i jak tu zalozyc rodzine............ gdzie czlowiek sie nie
              obejrzy a juz jakis podstep partner szykuje.
        • pinup Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 14.07.06, 16:33
          > zastanawia mnie tylko jedno, dlaczego żadna z was nie napisała choć zdania o
          > tym, jakie to piekne urodzić nowe życie, wydać na świat nowego człowieka, z
          > własnego łona. jakie to piękne patrzeć na jego uśmiech, jego płacz, pierwsze
          > kroki, pierwsze słowo itd. jakie to piękne zaprowadzic dziecko do szkoły,
          >kiedy zaczyna edukacje, jakie to piekne oblewać magisterkę swojego dziecka i
          >cieszyć się z narodzin wnuka.

          nad czym tu sie zastanawiac? widocznie zadna tak nie mysli.

          > te rzeczy mogą sie wydawać sentymantalnymi bzdurami, ale w konfrontacji z
          > wyścigiem szczurów to co jest bardziej banalne?

          uwierz mi ze wiele kobiet nawet nie zastanawia sie nad takim wartosciowaniem.
          wazne jest to czego chce i co jest mi potrzebne. JA jestem najwazniejsza bo to
          MOJE zycie. jezeli nie ma we mnie mysli o rodzinie i dziecku nie widze potrzeby
          zeby ja stworzyc w swojej glowie. niczego mi nie brakuje, a jezeli kiedys mi
          zabraknie wtedy bede sie tym martwic.
    • ewa_xy Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 10.07.06, 23:22
      Macierzyństwo to jedna z najpiękniejszych rzeczy na świecie. Kiedy u boku jest
      odpowiedni partner nie trzeba bać się obowiązków, dzieli się je na dwoje.
      A ile jest przyjemności... Dziecko nie musi być przeszkodą w karierze.
      Wiele jest młodych mam robiących kariery i radzą sobie nieżle. Wszystko jest
      możliwe, jeśli się bardzo tego chce.
      • shachar Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 11.07.06, 11:53
        dziekujemy pani Ewo za wpis
        • illiterate Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 11.07.06, 17:49
          Wlasnie, ja tez chcialam sie przylaczyc, dziekujemy, dziekujemy.
    • ciekawa-zycia a jak juz urodza to...... 11.07.06, 12:19

      1. same musza sie nimi zajmowac
      2. same wstaja w nocy zeby je nakarmic i przewinac
      3. same piora i sprzataja
      4. same ida do lekarza, gdy sa chore
      itd
      5. same odrabiaja z nimi lekcje
      6. same chodza na wywiadowki
      7. same organizuja im zajecia dodatkowe
      8. same troszcza sie o ich przyszlosc
      itd.
      mnostwo przykladow bo wtedy ich tatus albo:
      1. robi kariere
      2. nie ma czasu bo jest fajny film w TV
      3. udaje,ze dziecko nie wymaga opieki czy rozmowy
      4. nie martwi sie o nic bo juz zona wczesniej to zalatwi
      5. ma tysiace innych wazniejszych spraw na glowie


      i po takim skrocie dziwi sie ktos, ze kobiety nie decyduja sie na dziecko, bo z
      gory jest zalozone ze do kobiet nalezy praca zawodowa + dom i dziecko.....
      ach szkoda slow.............
      • ragazzo11 Re: a jak juz urodza to...... 11.07.06, 14:05
        same wybieracie sobie takich facetów...
        z jednej strony podnieca was męski macho, który was konkretnie "pchnie" w
        łożku, a z drugiej chcecie miec wrażliwą osóbkę, która będzie rozumiała każdą
        waszą myśl, troskę i pragnienie.
        Może zbyt ostro ujęte, ale ta ambiwalecja potrzeb jest współczesną
        rzeczywistością.
        • kopalinka Re: a jak juz urodza to...... 11.07.06, 17:41
          ragazzo11 napisał:

          > z jednej strony podnieca was męski macho, który was konkretnie "pchnie" w
          > łożku, a z drugiej chcecie miec wrażliwą osóbkę, która będzie rozumiała każdą
          > waszą myśl, troskę i pragnienie

          właśnie ! takich facetów chcemy
          gdzie ich szukać ? może wiesz :)
        • piekielnica1 Re: a jak juz urodza to...... 12.07.06, 14:56
          ragazzo11 napisał:

          > same wybieracie sobie takich facetów...
          > z jednej strony podnieca was męski macho, który was konkretnie "pchnie" w
          > łożku, a z drugiej chcecie miec wrażliwą osóbkę, która będzie rozumiała każdą
          > waszą myśl, troskę i pragnienie.

          A wy mężczyźni doskonale wpisujecie się w tę konwencjecję na etapie zalotów.
          A póżniej, gdy już zdobycz wasza, zdejmujecie maski przyzwoitych facetów i
          zostaje nam rozmemłany, bezradny nieudacznik, lub awanturnik, bezduszny damski
          bokser.
          • ragazzo11 Re: a jak juz urodza to...... 12.07.06, 15:05
            napisałem tylko o ambiwalencji potrzeb u kobiety, którą często są, ale nie
            zawsze jednak realizowane.
            nie mam zamiaru wdawać sie jakąs wojnę płci.

            jeśli chcesz dyskutować na bazie stereotypów, że wszyscy faceci to świnie lub
            nieudacznicy a kobiety, to niewinne, krzywdzone trzpiotki to wypisuj takie
            bzdury na forum jakiejś prasy kolorowej dla gospodyń domowych.



            podrawiam.



            • shangri-la Oho....ragazzo do Napoli się obraził:( n/t 12.07.06, 15:31
            • piekielnica1 Re: a jak juz urodza to...... 13.07.06, 09:05
              ragazzo11 napisał:
              > jeśli chcesz dyskutować na bazie stereotypów, że wszyscy faceci to świnie lub
              > nieudacznicy a kobiety, to niewinne, krzywdzone trzpiotki to wypisuj takie
              > bzdury na forum jakiejś prasy kolorowej dla gospodyń domowych.

              Dzięki za dobrą radę, sama nie wiedziałabym co myśleć i co mnie inpiruje i
              gdzie szukać zrozumienia.

              Twoje stereotypy to zupełnie inna i absolutnie uprawniona sprawa.

              > ragazzo11 09.07.06, 23:20 + odpowiedz

              > jedna boi się porodu, jakby był jakąś torturą,
              > druga twierdzi, że ma problem ze znalezieniem DNA,
              > inna ma lęk przed tym, że partner ja zostawi i zostanie sama z dzieckiem,
              > jeszcze inna wrzeszczy na mnie, bo mało zarabia i boi się utraty pracy,
              > kolejna pisze, że ma 8 m-cze dziecko i juz ma dosyć, bo chce "korzystać" z
              > życia,
        • pinup buhaha:) 14.07.06, 16:37
          bylabym szczesliwa gdybym znalazla takiego, ktory ma przynajmniej jeden z tych
          profili odpowiednio zarysowany:)
    • madziapek uprzemie informuję, że są kobiety 13.07.06, 01:13
      które dzieci rodzą.
      opiszę może na własnym przykładzie - urodziłam trójkę:
      1. poród da się przeżyc (co udowodniłam nie tylko ja, ale miliony innych pań)
      2. można uczęszcza do szkoły rodzenia ale nie trzeba
      3. w porodzie może uczestniczy tata (ale nie musi - da się to załatwic bez
      niego)
      4. nie trzeba rodzic na polu podczas sadzenia krtofli (pewno mozna tylko po co?)
      5. troche sie w ciąży tyje, czasem nawet dużo, jedne mamy zrzucają nadmiar
      kilogramów natychmiast inne nie. zaobserwowałam prawidłowośc, że jak mama przed
      ciążą była chuda to i szybciej wraca do swojej wagi (albo tak poprostu albo
      determinacja większa?)
      6. owszem, jak nowy obywatel pojawia się w domu dochodzi do pewnych zmian:
      przede wszystkim zmianie ulegaja priorytety
      7. dochodzi tez trochę obowiązków, ale zapewniam że każda podoła
      8. można znacznie ułatwic sobie życie korzystając z dobrodziejstw cywilizacji:
      - pralki
      - ciepłej bieżacej wody
      - pampersów
      - gotowych obiadków, deserków, soczków
      - mikrofalówki
      - super wózków z którymim ozna nawet jeżdzi na rolkach
      - wielu, wielu innych
      oczywiście nie nalezy pominąć (i to tez jest poniekąd dorobek cywilizacji):
      - świadomego męża, który wyedukowany przez media, natchniety miłością i
      wiedziony ojcowskim instynktem chetnie uczestniczy w opiece, wychowaniu itd,
      itp; a w niektórych sytuacjach jest wręcz niezastąpiony i postokroc razy lepszy
      czy sprawniejszy od mamy
      10. nie trzeba rezygnować z życia towarzyskiego, zainteresowań itd - częśc
      można realizowac razem z dziecmi, a można też korzystac z nianiek, babć,
      dziadków, cioć (w zależności od potrzeb i możliwości)
      11. można pracować zawodowo na pełnym etacie i być mamą (nawet trójki)
      12. chociaz nie ukrywa że bycie samotną - pracująca mamą trójki dzieci byłoby z
      pewnościa bardzo bardzo trudne (chociaż pewno wykonalne)
      13. jednak trzeba się pogodzić że nie we wszystkim będziesz ideałem, ze nie we
      wszystkim będziesz doskonała i tu znowu kłaniają się priorytety np. zabawa z
      dziecmi czy sprzatanie
      14. łatwiej byłoby gdyby przedszkola, szkoły i przychodnie zdrowia otwarte były
      w bardziej rozsądnych godzinach - przystosowanych do dzisiejszych godzin pracy
      większości rodziców i nie chodzi tu bynajmniej o pozostawianie dzieci na caly
      dzien pod opieką pań przedszkolanek a o możliwość odebrania dziecka z
      przedszkola PO pracy (jak się pracuej od 9 do 17 jest to niemożłiwe, natomiast
      można dziecka odprowadzić do przedszkola juz o 6 rano!!! tylko po co???

      możnaby jeszcze długo...
      czy miec dzieci czy nie to poważna decyzja dwojga ludzi ...
      dobrze jeśłi jest świadoma, przemyślana i podjęta z miłości (a nie egoizmu - bo
      kto mi pomoże jak będę stara, czy chęci zatrzymania partnera czy zcementowania
      związku)
      chociaz jest wiele przypadków gdy taką "dezyzję podejmuje" zycie (czytaj:
      wpadka) - wtedy też aktualne sa wszystkie powyższe punkty

      jedno jest pewne dzieciaki to oprócz kilku dodatkowych obowiązków, stresów, i
      strachu o ich przyszłość to masa radości, uśmiechów, dumy i ogromnej
      przyjemności.
      można sie wygłupiać, śpiewac śmieszne piosenki i oglądać kreskowki czy bawic
      sie kolejka elektryczną, turlac po trawie itd (bez narazania się na podejrzenia
      o niedojrzałość)
      można zacząć uczyć się jazdy na nartach, rolkach itd pod - oczywistym-
      pretekstem, że razem z dziecmi (można tez samemu ale razem jest weselej)
      i jeszcze tysiace innych mniejszych i wiekszych powodów do zwykłej codziennej
      pogody ducha

      pozdrawiam słonecznie

      ps. oczywiście nie ma nic bardziej przyjemnego niż usłyszec: jesteś
      najukochańsza mamusiu z całego świata; ten obiadek jest przedobry (nawet jak
      nie został tknięty) itd itp etc

      PS2. przesyłam największe na świecie buziaki tacie moich dzieci, bez niego nie
      byłoby ich ;-)
      dodam jeszcze, że nie tylko za to kocham, podziwiam, cenię i szanuję tego pana

      ps3 do wszystkich czytaczy: proszę sobie jednak nie myślec, że "posiadanie"
      trójki dzieci jest gwarancja ciagle dobrego humoru i swoistym panaceum na
      szczęscie
      • facet57 Re: uprzemie informuję, że są kobiety 13.07.06, 09:10
        Ja juz od dluzszego czasu marze, zeby zostac dziadkiem. Jednak co rozmawiam z
        corka, to slysze: tatusiu za dwa lata, tak juz z tymi dwoma latami od
        conajmniej kilku lat.
        Malzonka ma nuki i probowala zrobic ze mnie dziadka, na co odpowiadalem: zaden
        ze mnie dziadek.
      • yesamin Re: uprzemie informuję, że są kobiety 13.07.06, 09:42
        I właśnie bardzo dobrze, że są we współczesnej Polsce faceci, którzy potrafią
        zapewnic kobiecie warunki (materialne i psychiczne) do bycia mama trójki! :) W
        nich demograficzna nadzieja! Mało jednak takich, a na pomoc państwa nie ma co
        liczyć, dlatego wiele kobiet, które chętnie byłyby mamami, nie może sobie na to
        pozwolić, bo...
        Wszystko rozbija się o pieniądze i brak podaży fajnych facetów! Największe
        miłości potrafią umrzeć w biedzie i osamotnieniu bez możliwości podzielenia z
        kimś bliskim problemów, i najpiękniejsze macierzyństwa potrafią się wypaczyć...
        Takim szczęśliwym, fajnym i zamożnym ludziom jak wyżej, życzyłabym nawet
        wesołej piątki! Bo przypuszczam, że starczy w tej rodzinie na nianię, która
        troszkę odciąży, na rolki we wszystkich szybko zmieniających się rozmiarach
        nóg, na lekcje angielskiego, na dzieciństwo wesołe i zdrowe...
        Taki obrazek jest bardzo fajny i niechby ich było więcej, bo to niestety raczej
        rzadkość... Ja znam mnóstwo dziewczyn, które nawet nie dochodzą do pierwszego
        etapu, bo nie mogą znaleźć fajnego partnera. To już czysta statystyka - jest
        znacznie więcej młodych, wykształconych, dojrzałych emocjonalnie kobiet niż
        facetów. Z puli facetów odpada spora grupa pensjonariuszy ZK, popularny klub
        uzależnionych od różnych środków, wesoła gromadka bezrobotnych na utrzymaniu
        matek, a także rolników z Podlasia hołdujących wartościom pradziadów i miejska
        gangsterka pozostająca w grupie ryzyka zakażenia chorobą weneryczną... I różni
        macho. Fajny facet to naprawdę rzadki ptak - może 1 na 10 równie fajnych
        dziewczyn. Taka jest prawda. I trzeba zacząć od naprawy facetów i ich przekonać
        do zmiany postaw, a z pewnością będzie lepiej z mieniem dzieci!
        I tu odpowiedź na zagadnienie, dlaczego Szwecja ma dzieci a Niemcy, Hiszpania i
        Włochy nie - choć też dośc zamożni. Otóż w Szwecji jest inny model faceta.
        Czesto biorą urlopy na dzieci, bardzo współuczestniczą w wychowaniu i w ogóle
        uważają podział obowiązków domowych za normę! Taki jest tam styl kultury.
        Tymczasem w Niemczech wciąż pokutuje wśród facetów ciche przywiązanie do idei:
        Kobieta=3K, Hiszpan i Włoch bardzo często wciąż hoduje ideał macho... I z
        takimi wspólczesne kobiety dzieci mieć nie chcą - ot, co!
        • jezor_trolla Re: uprzemie informuję, że są kobiety 13.07.06, 09:45
          Co ty piszesz, z typem maczo własnie chca, tylko oni nie chca takich bab jak
          ty:)))
        • madziapek Re: uprzemie informuję, że są kobiety 13.07.06, 11:55
          to ja dodam jeszcze kilka słów o materialnej stronie zycia w rodzinie prawie
          wielodzietnej:
          nie jesteśmy obrzydliwie bogaci, mieszkamy w bloku na zwykłym osiedlu, prawdą
          jest że dochody mamy większe niż przeciętne, dzieci chodziły do żlobka i
          przedszkola (najmlodsze właśnie zaczęło), a przed edukacją żlobkową
          korzystaliśmy z pomocy babci (dziękuję!!!), nigdy nie mieliśmy niani,
          rolki,narty i płetwy przechodzą z jednego dziecka na drugie (no może te młodsze
          sa poszkodowane bo mają uzywane, ale to też moim zdaniem pewna metoda
          wychowawcza - zresztą np. narty kupujemy używane na gieldzie), podobnie jest ze
          spodniami czy kurtkami, niestety nie można tego zastosowac do podrecznikow
          szkolnych (przynajmniej w klasach I-III) bo po wszystkich (i ksiązkach i kartach
          prac - cwiczeniach) dzieciaki teraz piszą i kreślą (zgroza!!)

          więc nie demonizujmy kasa jest ważna ale nie najważniejsza
          a miłość potrafi umrzeć i w bogactwie. i żadne pieniądze nie sa w stanie jej
          zastąpić, ani uprzyjemnić osamotnienia

          co to facetów to tez nie przesadzajmy, że wszyscy czy większośc jest taka
          beznadziejna. mam sporo znajomych, raczej wszyscy dzieciaci (gdzie są ci
          nastawieni na karierę??) i panowie mają równe prawa co do opieki i obowiązków.
          tata na spacerze, tata u lekarza itd to powoli standard! to staje sie codzienne
          i zwykłe. nie wierzycie? wystarczy przejsc się na plac zabaw czy do parku. taki
          trend, moda (moze przyszla ze szwecji) - i bardzo dobrze!! to staje się normą -
          rozejrzyjcie się! a nie trzymajcie stereotypów ze Polak to brudas, pijak i leń,
          że po pracy leży na kanapie z browarem i ogląda mecz w tv
          może to my kobiety nie pozwalamy facetom się "wykazac" bo wydaje nam sie ze
          dokładniej posprzatamy czy równiej powiesimy pranie? bo boimy się ze tata nie
          bedzie potrafil nakarmic bobasa (oczywiscie nie mowie o karmieniu piersią).

          • yesamin Re: uprzemie informuję, że są kobiety 14.07.06, 08:43
            Czyli że jeśli statystyki mówią swoje o jakości dostepnych facetów, to należy
            je zignorować i zaprzeczać, że ogromna część płci męskiej wypada z rynku
            matrymonioalno-rodzinnego z powodu nieadekwatnosci i jest nadpodaż sensownych
            kobiet?..
            Bo co tam statystyki, co tam rzeczywistość, jeśli coś jest nie tak - znowu to
            wina kobiet, czyż nie? Powinny sobie umieć tak wychować wyrokowca, by stał się
            przykładnym Panem Nianią, powinny tak pilnie sortować męski towar, by wynaleźć
            Klasę Lux, której, jak piszesz, jest podobno zatrzęsienie...
            Hm, wydaje mi się, że piszesz z perspektywy dziewczyny, która po prostu miała
            fart i dosyć wcześnie spotkała fajnego faceta i mogła z nim budować sympatyczną
            rodzinę. I tak powinno być często, ale twoja sytuacja to raczej szczęśliwa
            wygrana niż powszechna norma. Warta gratulacji! :)
            I tak sobie mysle, ze kiedy juz jakims ludziom udało się stworzyć fajny
            związek, to niechby mieli tyle dzieciaków, ile uda im się wychować bez jakichś
            wielkich braków (też nie uważam, ze dzieciom są potrzebne najdroższe rzeczy,
            ale myślę, ze na srednim poziomie - tak, a na taki standard też niestety nie
            stać u nas mnóstwa ludzi z pokolenia 1200 brutto).
    • annubis74 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 13.07.06, 16:39
      nigdy wczesniej nie miały też specjalnego wyboru...
      ciekawe dlaczego tak radykalnie wypowiada sie facet, który nigdy żadnego
      dziecka nie urodzi...
    • zwykladziewczyna5 Re: Kobiety nie chca rodzic dzieci, bo... 13.07.06, 20:51
      Od kiedy istnieja dobre srodki antykoncepcyjne, kobiety nie musza rodzic dzieci
      i wiele odkrywa, ze sa rzeczy, ktore bardziej je interesuja, niz macierzynstwo.
      Coraz wiecej jest malzenstw bezdzietnych z wyboru.
      Mamy jedno zycie, wiec przezyjmy je wedlug wlasnego planu, a nie tak "jak
      wypada", wedlug tego co oczekuja od nas tzw. "inni".
Pełna wersja