alzbeta
09.07.06, 19:29
nie wiem juz, co mam robic, nieco sie zaplatalam, moze swieze oko mi pomoze
podjac decyzje:
pracuje w korporacji na stanowisku, ktore mnie absolutnie nie interesuje,
praca nie wymaga ode mnie kompletnie zadnego wysilku intelektualnego, czuje,
ze pracujac tam marnuje czas, mlodosc........ale sa tez plusy: calkiem niezla
pensja wyplacana regularnie co miesiac, opieka zdrowotna, zdolnosc kredytowa,
klimatyzacja w ten upal :)
i to tyle plusow
a ja jestem mloda, chce sie zajmowac kompletnie czyms innym, ale wiem, ze nie
mam wystarczajacego doswiadczenia, zeby zbalezc prace w dziedzinie, ktora
mnie naprawde interesuje, zreszta staz prracy mam krotki, bo dopiero poltora
roku
i tak naprawde nie wiem, co mam robic, bo najchetniej rzucilabym te robote,
ale nie mam alternatywy
moj zwiazek tez cierpi na tym, ze nie jestem zadowolona z pracy: ja jestem
zmeczona psychicznie, znudzona, zniechecona, ledwie zywa, nie mam sily na
zabawe, niespodzianki, milosne uniesienia / raczej psychicznie niz
fizycznie :)/
staram sie 'na boku' realizowac swoje marzenia, robic kursy, ktore mnie
interesuja, ale i tak niewiele czasu mi na to pozostaje, marnuje sie,
przestalam czytac ksiazki przez te robote, nie rozwijam sie, mecze
cholera, chcialabym, zeby moje zycie bylo barwne, ciekawe, nie chce pracowac
za biurkiem do konca zycia, ale nie wiem, jak to zrobic- nie potrafie; moi
znajomi jakos moga, ja nie; przyznaje, ze lubie pieniadze, raczej swiadomosc,
ze sa, niz wydawanie i moze dlatego tak trudno mi zdecydowac o odejsciu z tej
pracy do nawet gorzej platnej,ale takiej, ktora zgodna jest z moim
wyksztalceniem, zainteresowaniami, w ktorej bede mogla zdobyc doswiadczenie
niezbedne do podjecia lepiej platnej, ale w tej samej dziedzinie
jak mozna 'nie potrafic' sprawic, zeby zycie bylo interesujace
Boze, ale nudy :)
co o tym sadzicie?