proszę o radę...

09.07.06, 23:26
Witajcie! Mam pewien problem. A nawet bardziej pewne obawy. I mętlik w
głowie.. Tłumaczę sobie, że to jest ok i każdy ma do tego prawo, ale tak
naprawdę boję się.. Ale po kolei..
Jka myślicie, czy normalne jest to, że mężczyzna potrzbuje czasu, by
wszystko przemyśleć? Poukładać sobie w głowie wszystko i zastanowić się, czego
oczekuje od związku. Mam teraz na myśli swojego chłopaka, z którym jestem już
pół roku. Niedawno powiedział mi, że potrzebuje trochę czasu. Dodam, że nie
jesteśmy w tych sprawach doświadczeni i dlatego uczymy się jeszcze oboje
pewnych rzeczy. Ale to chyba normalne i dobrze o kimś świadczy, że potrzebuje
nieco czasu, prawda? Boję się, że to moja wina.. On mówi, że nie.. poradźcie
coś.. mam inaczej się zachowywać lub coś w tym stylu? A może kilka dni nie
widzenia się dobrze nam zrobi? Czuję, że to dla mnie ważne.. Tak, to jest ważne..
Pozdrawiam...
    • nattaszaa Re: proszę o radę... 09.07.06, 23:28
      vanilla5 napisała:

      > Jka myślicie, czy normalne jest to, że mężczyzna potrzbuje czasu, by
      > wszystko przemyśleć? Poukładać sobie w głowie wszystko i zastanowić się, czego
      > oczekuje od związku.

      Mysle, ze na pewno, podobnie jak kobieta
    • annreal Re: proszę o radę... 09.07.06, 23:53
      spokojnie vanilla5, zaufaj mu. jesli powiedzial Ci ze musi poukladac sobie to
      znaczy ze musi. niech minie te pare dni. niech ma ten swoj czas. faceci tak
      maja, musza sobie przemyslec. wtedy porozmawiacie. takie chwile sa potrzebne.
      moga Was jeszcze bardziej zblizyc do siebie. zaufaj sobie ze jestes w porzadku,
      a jesli nie-powiedzialby wtedy Tobie.

      zycze wszystkiego dobrego Wam obojgu:)
      • vanilla5 Re: proszę o radę... 10.07.06, 10:49
        Dzięki!:) Mam nadzieję, że to nas zbliży do siebie jeszcze bardziej.
        • mezczyzna.prawdziwy Re: proszę o radę... 10.07.06, 10:54
          Sluchaj kolezanki, on potrzebuje pare dni. Te pare dni to maksymalnie dwa,
          trzy, no juz absolutny maks do tygodnia. Pozniej dzwon kilka razy dziennie z
          pretensjami, wysylaj po 100 smsow dziennie z pretensjami o brak deklaracji. To
          najlepszy sposob.
          • vanilla5 Re: proszę o radę... 10.07.06, 23:23
            Ale mężczyźni chyba nie lubią być "napastowani" ??? Zresztą chyba nikt nie
            lubi.. Wierzę, że będzie dobrze.. chociaż boję się, bo mi na Nim zależy...:(
            • vanilka9 Re: proszę o radę... 10.07.06, 23:52
              Droga Vanillo5 Twój chłopak zastawi Cię niedługo, bo brak Ci pomysłów na
              wspólne życie. Tak jak nie potrafiłas wymyśleć swojego nicka, tak też nie
              będziesz wiedziała jak postepować z facetem w związku, bo poprostu brak Ci
              wyczucia i jesteś nudna. Nie dziw się chłopakowi że zastanawia się. Kto
              chciałby spędzic zycie z nudzierą, która jedynie powiela czyjeś wzory, czyjeś
              pomyśly. Nikt.
              I dlatego do kończ życia musisz być sama.
              Taki Twój los.
              A teraz spij spokojnie.
              Dobranoc.
              • mary32 Re: proszę o radę... 12.07.06, 13:19
                ależ bzdury tu wypisujesz. Skąd możesz wiedzieć cokolwiek na temat Vanilli05,
                przecież jej nie znasz. A argument: chłopak rzuca Cię i to Twoja wina, bo
                jesteś nudna i beznadziejna jest kompletnie pozbawiony sensu.
                Rzuca ją, z jakichśtam powodów, może dlatego, że jest nieodpowiedzialny albo
                może się znudził, albo może nie lubi jej zapachu albo spotkał inna. Nie możesz
                jej za to obwiniać!

                Ale niestety moim zdaniem takie gadki o czasie do namysłu to tylko preludium do
                rozstania. Gość zywczajnie nie ma odwagi zerwać wprost i bawi się w podchody.
                Jak się ludzie kochają to nie ma się nad czym zastanaiwać i nikomu do głowy nie
                przyjdzie robić sobie wolne od związku na weekend albo namhyślać się nad
                czymkolwiek.

                Przykro mi Vanilla05, ale Twój chłopak chyba rzeczywiście nosi się z zamiarem
                zakończenia waszej znajomości....
                pozdrawiam
              • vanilla5 Re: proszę o radę... 14.07.06, 10:18
                Skąd w Tobie tyle zawiści? Oceniasz ludzi po nicku.. po prostu ręce opadają :/
    • zuzia801 Re: proszę o radę... 10.07.06, 13:44
      wiez mi lepiej że teraz chce sobie cos poukładać. mo chłopak nie potrzebował
      czasu jednak kiedy się pobraliśmy nasz związek trwał bardzo krótko bo
      potrzebował czasu jednak się nieodzywa. wię życze ci żebyś była szczęśliwa i
      zastanów się czy go naprawdę kochasz. pozdrawiam cię i trzymam kciuki
    • ewa_xy Re: proszę o radę... 10.07.06, 23:31
      Daj mu czas. Jeśli się wkrótce nie odezwie - zapomnij o nim.
      Zyczę oby się odezwał i to szybko i z dobrą wiadomością :).
      • vanilla5 Re: proszę o radę... 12.07.06, 22:45
        Odzywa się ciągle:) Tylko nadal ma mętlik w głowie.. :( Wcześniej zawsze był
        niezależny i wolny,a teraz więcej zoobowiązań i wszystko jest inaczej.. Chcę,
        żeby był szczęśliwy..:( Strasznie mi smutno.... :( help..
        • mskaiq Re: proszę o radę... 13.07.06, 03:27
          Mysle ze musisz Mu dac czas o ktory prosil. Staraj sie nie zakladac ze wszystko
          moze pojsc zle. Czasem potrzebujemy troche czasu zeby zrozumiec siebie.
    • znj2 Re: proszę o radę... 13.07.06, 07:05
      Dziewczyno! Twój tekst to jeden bełkot!
    • kohol Re: proszę o radę... 13.07.06, 10:21
      Moim zdaniem to normalne. Niektórzy tak potrzebują.
      Odczekaj. Cokolwiek nie zrobisz - możesz tylko popsuć i spowodować, że tym
      bardziej będzie chciał odpocząć.
      • vanilla5 Re: proszę o radę... 13.07.06, 11:06
        Ale chyba nie mogę po prostu stać w miejscu? Nie wiem co się dzieje.. Byliśmy
        sobie bardzo bliscy, a teraz ta bliskość ucieka. Rozumiem, że każdy ma czasem
        takie chwile.. ale naprawdę jest mi z tym ciężko.. Mam dać Mu czas tylko dla
        siebie? Ale to chyba bez sensu, skoro jesteśmy razem. Na dodatek On jeszcze
        wyjeżdża na resztę wakacji.. :(
        • nattaszaa Re: proszę o radę... 13.07.06, 11:08
          Mam nadzieje, ze nie pokara mnie los w przyszlosci taka corka, zalamalabym sie
          • vanilla5 Re: proszę o radę... 14.07.06, 10:20
            Forum psychologiczne, a ludzi, którzy chcą pomóc i pocieszyć tak mało.. przykre..
            • gustava Re: proszę o radę... 14.07.06, 10:24
              zniknij z jego zycia na miesiac,jesli bedzie Ciebie pamietal to bedzie cd Nie
              rozpaczaj czasem nie da sie dostroic instrumentow
            • nattaszaa Re: proszę o radę... 14.07.06, 10:25
              Pozwól mu odejsc, bo widac, ze facet ma na to ochote, a kieruje sie wyrzutami
              sumienia i brakuje mu odwagi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja